sobota, 21 grudnia 2013

Ile warte jest zycie?

Owladnely mna takie refleksje, kiedy przeczytalam o napadnietym przez 20-letniego bandyte ponad 60-letnim kalekim renciscie, ktory broniac sie scyzorykiem, zranil napastnika i teraz jest oskarzony o niebezpieczne uszkodzenie ciala, podlega dozorowi policyjnemu, a grozi mu do 10 lat odsiadki. Bandycie nie postawiono zarzutow, chodzi wolny i naigrywa sie z wymiaru sprawiedliwosci.
Sprawiedliwosci? To chyba jakas makabryczna kpina!
Nie wiem, czy to znak czasow, ze mlodzi ludzie siegaja po cudze, jak po swoje. Beznadzieja, brak perspektyw, pracy przy jednoczesnej checi uzywania zycia, pchaja tych ludzi do najgorszych czynow, zeby choc przez chwile poczuc sie normalnie, pobawic na dyskotece, ubrac w cos porzadniejszego, zaimponowac dziewczynie czy napic wodki i na chwile zapomniec. Konsekwencja moze byc najwyzej odsiadka, co czesto jest lepszym wyjsciem od zycia, jakie wioda. Na niczym im nie zalezy, nic nie stanowi straszaka, ktory odwiodlby ich od przestepczych zamiarow, bo wyboru nie maja i tak zadnego. Nierzadko  napady koncza sie smiercia ofiary, dla sprawcow jest to tylko ryzyko zawodowe, nic wiecej. Dla wyzej opisanego bandziora to okazja na skasowanie odszkodowania.
Swiatowy trend do traktowania ludzi przedmiotowo przeklada sie na stosunki miedzyludzkie, malo kto szanuje bliznich, ich zycie i mienie. Tak latwo dzisiaj siegnac po noz, kij bejsbolowy. A kara? Nawet tzw. dozywocie nie jest gwarancja faktycznej odsiadki az do smierci skazanego.
Nowe prawo karne dotyczace dzieci ponizej 14 lat i gwarantujace im praktycznie pelna bezkarnosc, spowodowalo wysyp niewyobrazalnie brutalnych zdesperowanych malolatow, stanowiacych postrach szkol i osiedli. Komu przeszkadzaly placowki wychowawcze, ktore w pore zapobiegaly dalszej deprawacji? Gdyby jeden z drugim dostal porzadna chloste, zastanowilby sie, czy warto miec na pienku z prawem, ale przeciez dzieci nie wolno bic. Wolno tylko bic dzieciom.
Wspolczesne matki tez jakby z wieksza latwoscia pozbywaja sie niechcianego balastu, ktorego by nie bylo, gdyby tylko edukacja seksualna byla na poziomie, a srodki antykoncepcyjne byly ogolnie dostepne, dla malolatow za darmo, pozniej za niewielka doplata. Zadne bowiem koscielne umoralniajace przemowy nie powstrzymaja nastolatkow przed wspolzyciem. Lepiej wiec zapobiegac ciazy, niz grzebac noworodki. Zwlaszcza, ze panstwo, ktore tak sprawnie odmawia antykoncepcji i aborcji, nie wspiera nie tylko rodzin, ale i samotnych maloletnich matek, zupelnie niedojrzalych do macierzynstwa. Psychika takiej dziewczyny jest jeszcze na poziomie zabawy lalkami, a ze lalke mozna rzucic do kata, kiedy sie znudzi, robia to samo ze swoimi zywymi dziecmi.
Przyklad idzie z gory, co sie wiec dziwic, ze w narodzie moralnosc zanika. Politycy sa skorumpowani, kler zdemoralizowany, pracodawcy bezwzgledni i okrutni. Wszyscy plawia sie w luksusach za nasza ciezka krwawice, wiec rosnie bunt. Tyle tylko, ze sprawcy sa nieosiagalni, otoczeni szczelnymi murami i ochroniarzami, wiec zlosc kieruje sie na tego, ktory jest pod reka. Wlasne dziecko, sasiad, przechodzien, nauczyciel, slabszy kolega, czy kobieta wracajaca samotnie, do wyboru do koloru tych, na ktorych mozna sie wyzyc.


70 komentarzy:

  1. Jestem za edukacją seksualną
    Za pomocą państwa obywatelowi
    Ale krzyczę słabym głosem NIE antykoncepcji hormonalnej
    Nie dlatego żem moher
    Dlatego że jest spory odsetek kobiet, u ktorych powoduje ona raka piersi
    Tak samo HTZ
    Ale o tym nie przeczyta się nigdzie poza fachowymi publikacjami
    Sorry
    Ale nie mogłam sie powstrzymać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rybenko, zgadza sie, naweta ja to wiem i sama, jako palaczka (wieksze ryzyko) nie uzywalam hormonow. To takze nalezy do edukacji seksualnej, wyjasnianie zagrozenia nowotworem. Nikt przeciez nie zmusza kobiet do zazywania pigulek, sa inne opcje antykoncepcji. Rowniez i ja jestem przeciwnikiem aborcji, a moherem nazwac mnie nie mozna w zaden sposob, ale kobieta powinna miec wybor. O to jedynie chodzi.
      Bo trzeba moc ze zla wybrac mniejsze i ten wybor pozostawic wlasnemu sumieniu.

      Usuń
    2. Dlaczego "słabym głosem"? O takich rzeczach trzeba mówić głośno i dobitnie. Przedstawiać fakty w obiektywnym świetle, omawiając wszystkie "za" i "przeciw". W konieczność edukacji seksualnej nie wątpi już chyba nikt o zdrowym podejściu do rzeczywistości. Każde działanie człowieka musi być podejmowane na gruncie osobistej i społecznej odpowiedzialności. Lecz, miłe Koleżanki, nie ma potrzeby odżegnywania się od "moheru". W sensie przenośnym nikt z nas z pewnością do tej kategorii nie należy. Aczkolwiek to bardzo dobry gatunek wełny, z którego, jak sądzę, zarówno Panterka jak i ja, w zamierzchłych czasach niejeden sweterek wydziergałyśmy.

      Usuń
    3. Oj, dziergalo sie, dziergalo. Pod warunkiem, ze sie ten moherek dostalo w sklepie :)))
      Ja znow powtarzam: nie mozna rozrzucic wsrod narodu pigulki anty i wczesnoporonne, zeby wszyscy brali sobie garsciami. Nauczyc, wyjasnic zagrozenia i dac do dyspozycji, a nie przymuszac. Pozwolic na aborcje i niech kazdy robi, co uwaza.
      Nie mozna traktowac narodu jak bandy debili i rzadzic tylko poprzez nakazy i zakazy.

      Usuń
    4. Zgadzam się
      Ale z tego co obserwuję to albo jest opcja- zero aborcji i antykoncepcji
      Alb robta co chceta, to moj brzuch i tabletki są de best
      Nie słyszałam nigdy kogoś kto uczciwie wyjaśnialby problem
      Zwolennicy tzw wolności nawet sie nie zajaknąna temat szkodliwości tabletek

      Usuń
    5. Nie wszyscy (jak pokazuje moj swiatly przyklad), a tabletki sa i tak na recepte, wiec wyjasnianie dozowania i ewentualnych dzialan ubocznych oraz zagrozen to rola ginekologa.
      Tylko skad ci z NFZ znalezli by na to czas? ;)

      Usuń
  2. Wybacz Panterko... tego typu dramaty prawne budzą budziły i budzić będą niesamowicie silne emocje.... nigdy tego nie zrozumiem. Uważam, że osoba której granice zostały przekroczone ma prawo się bronić - myślę jak przestępca, który jest potępiany, bo lepiej dać się zabić i niech łaskawie sąd rozstrzygnie... jak kto ma dobrego adwokata.... - szkoda mi nerwów...
    na koniec sytuacja z pogryzieniem ktoś bez pozwolenia wchodzi na posesje gdzie są psy. Zostaje pogryziony - po co właził? Paradox jak dla mnie włamywacz staje sie ofiarą, właściciel posesji (nieświadomie) oprawcą, a psy do uśpienia. Nigdy nie zrozumiem tego....a najlepsze doneisienia prasowe że pił alkohol.... a kto mu kurwa zabroni we własnym domu? Jak ma ochotę niech sobie robi byle innych nie krzywdził. Jeśli ktoś nie ma złych intencji umawia się są maile telefony....hehhhhh....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chore panstwo nie stoi na strazy zycia i mienia obywateli, bardziej broni i rozzuchwala tym przestepcow. Tylko tak dalej, to ulice do konca opustoszeja, bo juz normalni ludzie sie boja wyjsc po zmroku. Teraz i dzien stanie sie niebezpieczny, a przestepcy sa coraz bardziej pewni siebie i swojej bezkarnosci.

      Usuń
  3. To nie jest kwestia czasów. Kiedyś po prostu informacje o takich rzeczach były trudniej dostępne i wolniej się rozchodziły. Ludzka natura nie zmieniła się na gorsze. Ani w długiej historii (bo czy nie należy nazwać przedmiotowym traktowaniem człowieka wszelkiego niewolnictwa?), ani w pokoleniowej (bo jak byłyśmy młodsze, to trawa była bardziej zielona).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle tylko, Aniu, ze milicja nie pozwalala sobie na tak szczegolna delikatnosc w stosunku do kryminalistow, a na ulicach bylo jednak bezpieczniej. Widmo poprawczaka dla szczeniactwa i stryczka dla starszych zbrodniarzy, mimo wszystko odstraszala i kazala sie dwa razy zastanowic.
      Dzisiaj widze, ze przestepcy maja lepiej od ofiar, co pokazuje powyzszy przyklad i wiele innych w przeszlosci. A tak zwana ochrona danych osobowych sluzy wylacznie bandytom i pedofilom. Sprobuj Ty zadzwonic na policje, a Twoje nazwisko bedzie im rychlo znane.
      To wszystko jest chore.

      Usuń
    2. To jest po prostu nieco inna twarz tego, co było zawsze. A wartość ludzkiego życia w powszechnej świadomości nigdy nie była tak duża jak teraz. To są akurat fakty. Po prostu przeszłość, zwłaszcza dawna, mało nas obchodzi...

      Usuń
    3. Warunki, w jakich przyszlo zyc, zmieniaja kryteria moralne i autorytety. Coraz ich mniej w narodzie, nie bardzo jest z kogo brac przyklad. Jedynym pragnieniem ludzi stalo sie MIEC i za wszelka cene realizuja ten cel.

      Usuń
    4. To są stereotypy, które mają niewiele wspólnego z prawdą.

      Usuń
    5. No, nie wiem. Mysmy wyznawali inne troche wartosci.

      Usuń
    6. Akurat to, że obecnie najwyższą kategorią jest "mieć", nie podlega dyskusji. Jednakże to spuścizna czasów przeszłych, kiedy to wmawiano obywatelom, że liczy się tylko praca. Bez godziwej płacy, jak nietrudno się domyślić. Wszystko, co się dzieje teraz, jest odpowiedzią na to, co działo się w przeszłości. Jestem jak najdalsza od gloryfikowania jakichkolwiek czasów w historii. Ważne, czy idzie ku lepszemu. Myślę, że tak, tylko ...jak po grudzie. Za dużo mamy do odrobienia. Należy piętnować patologię i odzew powinien być natychmiastowy. Sygnałem, że idzie lepsze, jest właśnie fakt jej nagłaśniania - po to, by podejmować działania zaradcze. W jasnym świetle dnia, nie zaś, jak uprzednio, w mroku tajemnicy. Poliszynela - jak się zresztą okazało - stąd brak skuteczności.

      Usuń
    7. Mnie chodziło o czasy jeszcze dawniejsze, a nawet pradawniejsze. Gdzie była wtedy wartość pojedynczego, ludzkiego życia. Niewolnik był cudzą własnością, podobnie prawie chłop pańszczyźniany, a zdziesiątkowanie armii za karę lub na ofiarę było poświęceniem, na które gotowi byli.... królowie i dowódcy ( tu lekko trawestując księcia ze "Szreka").
      Fach taki jak złodziej czy najemny morderca całe tysiąclecia miał się dobrze a z jego ściganiem chyba nie było lepiej...

      Usuń
    8. W każdych czasach margines społeczny, szara strefa, oszuści, ci, którzy bez pracy chcą mieć etc. mają się dobrze, bo zawsze znajdzie się taka nisza, którą natychmiast zagospodarują. Cieszę się, że przyszło mi dziś żyć, ubolewam, że mój tato nie dożył tych czasów, ale z przyjemnością, podziwem swoją mamę, której czasem trudno jest dostosować się do nich, oczekuje tłumaczenia, a która, jako kobieta mocno wiekowa, nie kryje swojej radości, że jeszcze żyje i może obserwować wszystkie te przemiany w Polsce i na świecie.
      Pantero, tak zachwalasz minione czasy, nie chcę być niegrzeczną, ale dlaczego w tym "fantastycznym " kraju , jakim była komunistyczna Polska, nie zostałaś, lecz wyjechałaś do kraju, do poziomu rozwoju którego próbują równać inne kraje? I nie muszę mówić jak wciąż daleko im do niego. Nie rozumiem, co jest takiego złego w tym, że ludzie chcą mieć? Jest wiele ludzi bardzo ciężko pracujących, często od świru do nocy, kosztem rodziny, ale tak pojmują swoją rolę, płacą wysokie podatki, o których przeciętnemu obywatelowi się nie śni. Z tych podatków pomagają także potrzebującym, dają ludziom zatrudnienie, wpływają na rozwój gospodarczy etc. Mnie najbardziej denerwuje równanie takich ludzi do złodzieja i przestępcy. Nie rozumiem dlaczego ktoś ma się wstydzić, że mieszka w domu, jeździ drogim autem, mimo, że ta no to wszystko uczciwie i ciężko zarobił. Znam wielu ludzi, którzy od świtu do nocy narzekają na swój ciężki los, bo musza mieszkać w bloku, i nie jeżdżą bmw , zazdrość ich zżera, ale całe życie preferują postawę zachowawczą, żadnego ryzyka, nic, tylko biadolenie na rząd, na pracodawcę, że za mało płaci, na sąsiada, że za dużo ma, do wszystkich, tylko nie do siebie pokrzywdzonego.
      Są autorytety, nie są pochowane, wystarczy otworzyć oczy, by je dostrzec. Same się nie narzucają. Życie polega na własnych wyborach, ale o tym zbyt często zapominamy, obarczając winną za nie za często innych innych.

      Usuń
    9. Nigdy nie twierdzilam, ze poprzedni ustroj byl idealny, ale na pewno mial duzo plusow w porownaniu z dzisiejszym. Zapominasz, Iva, o jednej rzeczy, zeby przedsiebiorcy mogli zbijac kase, potrzebni sa rowniez pracownicy fizyczni, ktorzy dla nich pracuja. Nie wszyscy maja zylke ryzyka w sobie, zeby zakladac wlasne firmy. Dlaczego jednak przedsiebiorca czesto traktuje swoich pracownikow jak niewolnikow? Dlaczego zawiera z nimi umowy smieciowe lub zatrudnia na czarno? To sa bardzo czeste praktyki, chyba nie zaprzeczysz. Rola panstwa byloby je ukrocic.
      Niech sie ludzie bogaca, tylko nie kosztem innych, o to tylko chodzi. Mieszkanie w bloku nie jest niczym wstydliwym, tylko kogo dzisiaj stac na wlasnosciowe, bo komunalnych sie nie buduje. Bezdomnosc kwitnie i nie zawsze jest zawiniona przez bezdomnego.
      Nie chodzi tu bynajmniej o zazdrosc, a o odrobine godnosci, ktora ludziom odebrano. Kwitnace bezrobocie zamyka malkontentom usta, maja milczec i pracowac za pensje, ktora nie wystarcza na przezycie, bo pan biznesmen wywali na zbity pysk. Uwazasz to za sluszne? Stoisz po przeciwnej stronie barykady, nie masz pojecia, co to bieda i niemoc, brak pracy skutkujaca bezdomnoscia, brak mozliwosci leczenia, kiedy nie stac na wizyty prywatne.
      To nie lenistwo wpedza ludzi w ubostwo, nie wszystkich.

      Usuń
    10. nic nie możesz powiedzieć o tym jak wyglądało moje życie, bo mnie nie znasz, wiesz tylko tyle na ile pozwalam wiedzieć o sobie. Nie opowiadam się, po żadnej ze stron. Nigdy i nigdzie nie jest idealnie, ale też nie jest w Polsce najgorzej i uważam, że ten czas od transformacji został dobrze spożytkowany, wciąż idziemy ku lepszemu, a że popełniamy błędy... Wiadomo nie robi błędów ten kto nic nie robi. Nikt nie mówi, że kapitalizm to ustrój idealny, ani, że demokracja to złoty środek na wszelkie bolączki. Kij ma zawsze 2 końce.

      Usuń
    11. To prawda, ze Cie nie znam, jednak lekcewazenie, z jakim wypowiadasz sie o ludziach niezaradnych, zarzucajac im zazdrosc i lenistwo, pozwala mi domniemywac, ze powodzi Ci sie nienajgorzej, nie brakuje na chleb dla dzieci, a Twoja Mama nie ma dylematow typu czynsz, czy lekarstwa. Nalezycie do grupy szczesliwcow, w przeciwienstwie do wielu innych, ktorym przemiany ustrojowe nie wyszly na dobre.
      Piszac o checi posiadania, nie mialam akurat na mysli tych, ktorzy kupuja za wlasne, ale siegajacych bez zenady po cudze, wlasnie dlatego, ze chca MIEC tu i teraz, jak mlodzieniec z mojego posta.
      Niechze biznesmeni napedzaja gospodarke, napelniaja wlasne kieszenie, ale nie kosztem wyzysku i lekcewazenia tych, ktorzy dla nich pracuja. Niech traktuja ich jak ludzi, a nie mieso armatnie. Niech kamienicznicy pozwola starym ludziom godnie umrzec we wlasnych mieszkaniach, a nie podnosza czynsze kilkunastokrotnie, by ich wywalic na ulice. W tej kwestii zauwazalny jest absolutny brak nadzoru panstwa. Taka wolnoamerykanka nie doprowadzi w efekcie do niczego dobrego, bo podobne dzialania konczyly sie zwykle rewolucjami.

      Usuń
  4. Tak, życie ludzkie coraz mniejszą ma wartość w obliczu narastającej fali moralnego relatywizmu. Jak słusznie zauważasz, ci, którzy podnoszą rękę na bliźnich, chcą tylko zakosztować lepszego, a nawet tylko normalnego, życia. Obrona konieczna, to osobny temat, w tej dziedzinie prawo stanowi farsę. Broni raczej sprawcy, niż ofiary. Powszechna i postępująca w zastraszającym tempie demoralizacja czyni coraz większy wyłom w stosunkach międzyludzkich. Czy jest nadzieja? W czym należałoby, Twoim zdaniem, jej upatrywać? Co mogłoby spowodować odwrót destrukcyjnych tendencji, sprawiając, że nikomu "nie opłacałoby" się szkodzić komukolwiek. Czy mogłaby być takim czynnikiem globalna poprawa sytuacji materialnej, większy dozór policyjny, czy może raczej wzrost świadomości moralnej. Jeśli zaś ten ostatni, to na gruncie jakiego światopoglądu miałby szansę realnie zaistnieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znow uparcie powroce do tzw. komuny, gdzie kazdy mial prace i podobnych przypadkow bylo znacznie mniej, raz, ze kary byly wieksze, a dwa, ze te drobne w kieszeni i jakas perspektywa normalnego zycia. System, jaki nastal, jest nie do przyjecia. Czemu sie dziwic, skoro wiekszosc to przestepcy, poczawszy od politykow i biznesmenow, a zakonczywszy na drobnych bandziorkach.
      Odkad kosciol wtargnal w zycie publiczne i prywatne, jest coraz gorzej, przy czym kler nie rozni sie w dzialaniu przestepczym od reszty spoleczenstwa, a nawet powiedzialabym, ze przoduje, pozostajac w pelni bezkarny. Nie on wiec stanowi wzor do nasladowania.

      Usuń
    2. Widzę, że na wspomnienie tego dawnego systemu "łezka Ci się w oku kręci". Nie wnikam w to, jednakże moje osobiste wspomnienia dalekie są od euforii. Ani nie miałam żadnej "dobrej pracy", ani warunków życia godnych pozazdroszczenia. Moi rodzice na wszystkim musieli oszczędzać, z trudem wiążąc koniec z końcem. Gdyby była sielanka, to trwałaby do tej pory, wszyscy jednak wiemy, że prędzej, czy później system upaść musiał. Zostawmy temat, bo jeszcze ciśnienie mi skoczy:-). Obecny system też jest nie do przyjęcia; mówię to, żeby było jasne, że nie gloryfikuję ani nie usprawiedliwiam tej patologii, która się panoszy.

      Usuń
    3. Ja wcale nie twierdze, ze tamten system byl idealny, choc mnie tam zle nie bylo. Mowie o bezpieczenstwie na ulicach, adekwatnych karach dla przestepcow, miejscu kosciola poza polityka i pracy dla wszystkich, choc bez kokosow.
      Tak se tylko pewne aspekty porownuje :)

      Usuń
  5. tu prawo zostało ewidentnie złamane przez prokuraturę. ponieważ media się tym panem zajęły, to i wyższe instancje zrobią to również. to zwykła niekompetencja urzędników na stanowiskach.
    zresztą to dla mnie nie nowość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauwaz, ze nie pierwszy to przypadek karania broniacej sie ofiary, a to tylko rozzuchwala bandziorow jeszcze bardziej. Wiezienia sa przepelnione, nie ma nawet szansy go osadzic, bo miejsce zajmuja mu alimenciarze i pijani rowerzysci. Chory ten kraj.

      Usuń
    2. bo u nas zamiast wysokiej grzywny to pakują do więzienia. robót przymusowych też nie ma, bo za drogi transport....i tak żyją sobie między telewizorem, biblioteka i innymi rozrywkami. i wybrzydzają na jedzenie...

      Usuń
    3. Wlasnie z powodu niewyplacalnosci grzywien pakuja do wiezienia, a prace publiczne bylyby niezlym wyjsciem z impasu.

      Usuń
  6. smutne i przerażające to co piszesz, ale niestety prawdziwe i nie sposób się z tym nie zgodzić. Zawsze buntowałam się przeciwko takim sytuacjom, kiedy osoba napadnięta i broniąca się przed napastnikiem ponosi jeszcze z tego tytułu odpowiedzialność karną. Ale najbardziej wkurza mnie fakt, że więźniowie w naszym kraju mają kilkakrotnie wyższe stawki żywieniowe niż chorzy w szpitalach, nie mówiąc już o tym, że w więzieniach są siłownie, terapie i płacą im za pracę - podczas gdy dla dzieci w domach dziecka nie ma pieniędzy na nic. A o tym jak traktowane są ofiary przestępstw a jak sami przestępcy - tez chyba nawet nie ma co pisać, bo się tylko z rana można zdenerwować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panstwo boi sie wiezniow, bo moga sie zbuntowac, napisac skarge do Strassburga i sto innych rzeczy, a chory moze najwyzej wczesniej umrzec, wiec nie stanowi realnego zagrozenia. To przeciez takie oczywiste, Emko. A ze politycy naleza sami do zacnego grona przestepcow i kiedys moga trafic za kratki, pewnie szykuja sobie grunt do godnej odsiadki.

      Usuń
    2. święta racja... chory ma inne zajęcia na głowie niż pisanie skarg.. musi szukać sposobów leczenia, zbierać pieniądze na leki, a na koniec najlepiej samemu się leczyć i pielęgnować. Czasu na skargi już brak. A politycy szpitale mają prywatne, więc faktycznie w więzienia ładują .. żenua...

      Usuń
    3. Oni w kolejkach do specjalistow na pewno nie musza czekac, bo gdyby tak musieli, zaraz zabraliby sie za rzetelne uzdrawianie chorej sluzby zdrowia.

      Usuń
  7. Już dziewczyny wszystko napisały - nie ma co dodawać. Takie sytuacje są częste. Normalny obłęd.Edukacja i antykoncepcja - JESTEM ZA. I mam w nosie co księża pieprzą. Jak pisałam kiedyś wcześniej wierzę w Boga a nie w księdza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim nalezy polozyc kres rzadom kosciola w Polsce, wymowic konkordat, odebrac, co nakradli i wszystkie przywileje, stawiajace ich ponad prawem, kazac placic podatki i zamknac przestepcow typu Rydzyk. A pozniej zabrac sie za reszte, niech wreszcie zapanuje porzadek i prawo.

      Usuń
  8. już kiedyś pisałam;bandyta ma większe prawo niż pokrzywdzony,system doprowadził do tego,że człowiek jest rzeczą nabytą:ma się rodzić zdrowy/dla chorych nie ma procedur-12letni chłopiec chory na raka,po operacji,potrzebujący na leki 9.500 zł.miesięcznie,nie jest finansowany przez NFZ bo...nie ma 18 lat!!!/emeryt powinien umrzeć w pierwszym dniu emerytury,bo nie dość,że pobiera za"nic nie robienie"pieniądze to jeszcze zdrowie szwankuje,kiedyś informacje rozchodziły się wolniej?kiedyś jak ulicą szło dwóch zomowców a na rogu stała grupa chuliganów to ci chuligani przechodzili na drugą stronę ulicy,dziś w takiej samej sytuacji policjanci przechodzą na drugą stronę ulicy,jeżeli w ogóle są...eeech,
    miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosciolowi daje sie rocznie po kilka miliardow, na chorych, wyposazenie policji, domy dziecka i emerytury juz nie wystarcza. Kiedy ten ciemny narod wreszcie sie ocknie?

      Usuń
  9. Przerażające, smutne a najgorzej , że prawdziwe to co napisałaś Panterko:)
    Od razu przychodzi mi na myśl (cytuję)"..... A prawo niechaj Prawo znaczy, a sprawiedliwość Sprawiedliwość...."
    Tak nigdy chyba nie będzie bo niestety złodzieje , przestępcy ... to przeważnie dzieciaki , młodzież nie pochodząca z biednych rodzin. Nie wiem czy prawnicy boją się szykanowania, czy o swoje rodziny i własną d...pę???? Może sprawy powinny odbywać się inaczej, bardziej anonimowo dla pracowników??? Sędzia , adwokaci... za ciemnymi szybami i jeszcze mikrofony zmieniające głos? czy to by pomogło? też nie wiadomo, bo do brania pieniędzy na wysokich stołkach jest wielu chętnych.
    Takie sprawy powinny być krótko załatwiane, ze zdrowym rozsądkiem. W komunie było faktycznie inaczej ale chyba też gdzieś uleciał " szacunek do starszych"
    Pozdrowionka Aniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawo i sprawiedliwosc zle mi sie akurat kojarzy, a zadza pieniadza nie dotyczy wylacznie tych na wysokich stolkach. Zmienily sie cele, miec zastapilo byc, a szacunek i autorytety odeszly w niepamiec.
      To jest znak czasow i tak dzieje sie nie tylko w Polsce, to swiatowy trend traktowania czlowieka przedmiotowo. Wszystko to efekt swiatowej polityki.
      Sciskam, Izuniu.

      Usuń
    2. A mnie się dobrze kojarzy. Prezydent i te rejony. Czy mogą być lepsze? Ideały istnieją wyłącznie ...w idei.

      Usuń
    3. Najgorszy prezydent ostatniego 20-lecia, z 10% poparciem, ktory raptem wyplynal posmiertnie przez spowodowana glownie przez siebie katastrofe. Ale co kto lubi.

      Usuń
  10. Wybacz, Aniu, ale pierwsza myśl jaka mi przyszła do głowy, to że takie myślenie to są skutki oglądania tv. To media kształtują ten obraz świata. To nie znaczy, że tego wszystkiego nie ma (jest i było zawsze), ale podane w taki skomasowany, jednostronny i nastawiony na szok, zastraszenie, dołowanie, pobudzanie negatywnie ludzi przekaz, powoduje właśnie zatrucie duszy.
    Ja dziękuję, nie oglądam.
    Ostatnio dzwoniłam na policję. Zareagowali natychmiast.
    Poczta dostarcza paczki po jednym dniu! I te ode mnie i te do mnie.
    Zapisałam się do specjalisty za 2 tygodnie. Szybko!
    Dostałam 14 kartek z życzeniami i to tylko wczoraj.
    Zoya zrobiła olbrzymie postępy.
    Jeszcze nie zaczęłam szykować świat. Spokój!
    Świeci słońce.
    Mam nową podopieczną.
    Przepraszam, ale nie mogłam się powstrzymać przed tą listą. :)
    Miłego dnia, nie martw się, święta już zaraz będą wspomnieniem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To oczywiste, ze media dodatkowo napedzaja, bo w koncu o czym maja pisac? O kryzysie gospodarczym? O korupcji rozbuchanej do granic wytrzymalosci? Nowy niusik lepiej sie sprzedaje, a konkurencja na rynku medialnym jest spora.
      Co nie zmienia postaci rzeczy, ze system jest chory.
      I trzeba o tym mowic. Glosno!
      Ale dobrze, ze istnieja i takie jednostki, jak Ty, ktore promienieja optymizmem i wyszukuja w zyciu pozytywy oraz wykonuja dla innych kawal dobrej roboty. Dobrze, ze jestes.

      Usuń
    2. No to całuski i buziaczki, hi hi :))

      Usuń
    3. Caluseczki i buziuleczki :)))

      Usuń
    4. Aniu, z buziaczkami sie zgadzasz ;) czy moze z tym, co napisala Anka?
      No to buziaczki :)))

      Usuń
    5. Właśnie miałam na końcu języka zapytanie o przedmiot owej zgody:-). Ja też jestem (skoro świt, 12-ta!) zbudowana tym optymistycznym do życia podejściem. Może i mnie się udzieli...

      Usuń
    6. Moj optymizm nie ma konca, bo nie musze sie zabijac na swieta. I to mnie nastraja radosnie!

      Usuń
    7. To tak, jak (nareszcie!) ja. Wprawdzie bardzo trudno jest przebić się przez mur nagromadzonych przez lata irracjonalnych tradycji, ale wciąż z uporem walczę. I nie mam zamiaru się poddać, co to, to nie:-)).

      Usuń
  11. Zgadzam się z tym co Anka napisała, a z buziaczkami też, czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rano napisałam i mi połknęło :) Więc piszę jeszcze raz, po powrocie z działki.
    Nie mam w sobie wyobrażenia psychopatów wiec oni nie mają mnie w swoim wyobrażeniu :). Jako młoda dziewczyna szlam do szkoły rano przez park Julianowski, oprócz wiewiórek i ptaków nikogo nie widziałam. Wracając szczególnie zimą nocną prawie porą do domu, szłam na Radogoszczu ulicą ledwo co oświetloną a na przeciwko był park, nikt mnie nigdy nie ganiał. A w tej willowej dzielnicy łodzi taksówkarz od Zgierskiej nie pojechał trzy ulice dalej z obawy pobicia. Raz jeden wracałam z siostrą i zaraz nas ktoś gonił, siostra nawet w przejściu podziemnym w ciągu dnia obraca się na wszystkie strony szukając psychopaty. My karminy nasz strach a on rośnie w siłę odbierając nam naszą własną siłę i moc.
    Co do nastolatków, no cóż przemówienie do ciała za pomocą porządnego lania, daje efekty zrozumienia co to ból i skoro jego.ją boli, znaczy innych także. Byleby nie przesadzać bo można zniszczyć bólem człowieka także. Znajomy gdy go gówniarz napadł i chłop się obronił, pierwsze kroki skierował na policję zgłaszając napad zanim młodzieniec doszedł do wniosku że coś może na tym zarobić.
    A ja jestem po powrocie z działki nasłodzona tak, że nie potrzebuję już cukru :)) szykuję wieczorny wpis mocno ilustrowany. :)
    Ze smutkiem stwierdzam że mumio idzie dalej na piechotę pewnie przysnęło gdzieś na poczcie.
    Serdeczne uściski całus

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miej, Elu, wyrozumienie dla poczty, oni maja teraz urwanie glowy z kartkami i paczkami swiatecznymi. U nas poczta pracuje nawet w niedziele, listonosze nie nadazaja z robota. Poczekamy.
      Moja kuzynka z Siemianowic tez nie miala w sobie wyobrazenia bandziorow, wracala z pracy. Popchnieto ja przy wyrywaniu torebki, uderzyla glowa w kraweznik i zmarla. Nie prowokowala zachowaniem, pewnie nawet nie przypuszczala, ze ktos bedzie chcial zabrac jej te grosze, ktore miala przy sobie. Byla mlodsza ode mnie, osierocila dwoje dzieci.
      Trzeba uwazac i unikac tych ciemnych zakamarkow, bo 1000 razy sie uda, a za 1001 stracisz zycie lub zdrowie.
      Buziaczki

      Usuń
  13. Niestety masz dużo racji , chociaż lepiej by było gdybyś jej nie miała...
    Takie czasy czy co ??
    Może kiedyś będzie lepiej jak nas już nie będzie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwazam, ze to wlasnie znak czasow, ale niektore komentatorki sa odmiennego zdania.

      Usuń
  14. Prawie dwa i pół tysiąca lat temu Sokrates narzekał na czasy, co to się koszmarnie zepsuły, a młodzież to w ogóle nie ta co wcześniej
    To był znak czasów, jak sądzę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, Anka, Anka! Kazdy marudzi, ze minione czasy byly lepsze, a moralnosc upada. To nie znak czasow, ale galopujacej starosci :)))

      Usuń
    2. No właśnie - czemu więc marudzisz o złych czasach? Nie jesteś jeszcze taka stara.
      Moje pytanie o znak czasów było ironiczne.
      Dzisiejsze czasy nie są gorsze, są takie same jak każde. Po prostu szybciej rozchodzą się informacje, także o złych rzeczach.

      Usuń
    3. To tez, ale obstaje przy swoim, ze zrobilo sie bardziej niebezpiecznie. I juz! :)))

      Usuń
    4. Może odrobinę. Niech będzie kompromis :)))

      Usuń
    5. Spac bym nie mogla spokojnie, gdybysmy sie w koncu nie pogodzily w pogladach ;)

      Usuń
  15. taaaa,znak czasu,kiedyś w pojazdach komunikacji miejskiej siedzieli ludzie starsi,dziś siedzi młodzież ciężko zmęczona,z nogami wywalonymi na połowę pojazdu,zachowująca się ordynarnie i po chamsku,ustąpić miejsca osobie starszej?ależ oni też mają prawo do siedzenia!ciężarna kobieta czy często ich równolatka a niech sobie stoi,tylko później te które nie widzą takiej ciężarnej a same będąc w ciąży skarżą się na portalach jak to IM nikt nie ustępuje miejsca-to wszystko znak czasów czy brak podstawowych zasad współżycia wśród ludzi...kilka miesięcy temu będąc ze znajomą w parku na spacerze z psami,natknęłyśmy się na samobójcę,zadzwoniłyśmy na policję,po kilkunastu minutach przyjechało pogotowie i policja,podeszli do miejsca w którym siedział oparty o drzewo człowiek zawieszony na lince,policjanci podeszli do nas i zaczęli rozmawiać,za małą chwilę przyjechał drugi wóz policyjny z którego wysiadły dwie policjantki,ćwierkające do lekarza,jak to one chętnie by kawę z nim wypiły,uśmiechnięte od ucha do ucha,całe w skowronkach podeszły na miejsce zdarzenia dalej świergoląc.cała się dodatkowo zagotowałam,kiedy policjant skończył z nami rozmawiać,podeszłam do tych"policjantek"i spytałam czy tak samo by się zachowywały gdyby tu był ich ojciec czy inny znajomy.Panie zamilkły,odwróciłam się na pięcie,odpięłam psa od latarni i poszłyśmy ze znajomą na dalszy spacer.To jest znak czasu czy w głowie podroby zamiast mózgu???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tempora, o mores!
      W dziwnych czasach przyszlo nam zyc.

      Usuń
  16. Rzeczywiście, trochę to na opak :(...

    OdpowiedzUsuń
  17. Pytanie w tytule mnie zastanawia od dawna... I nie chodzi mi o podany przypadek tylko o samo pytanie...
    Wydaje mi się ,że życie jest warte tyle na ile ja sami oceniamy i co z nim/w nim robimy.I to bez względu na ustrój jaki akurat mamy, bez względu na pracę jaką wykonujemy.Chyba ważne jest jak inni ludzie nas oceniają.Nieraz się słyszy,że "nie wart by ziemia go nosiła". Chodzi mi o ocenę obiektywną a nie subiektywną.
    Bo 'zbój' chodzący do kościoła różni się od dobrego człowieka,który nie uczęszcza na żadne modlitwy, a dba o rodzinę,szanuje uczucia i poglądy innych i jest pokojowo nastawiony nawet do 'zbója'.

    Nie wiem czy jasno przedstawiłam swój tok myślowy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasniej nie mozna, Kruszynko.
      Szkoda jedynie, ze w polskim spoleczenstwie koscielni zboje sa w przewadze nad dobrymi ateistami, ktorzy i tak uchodza w opinii za gorszych.
      Ament!

      Usuń
  18. ...sama racja, pozwolisz że podpisze się rękoma i nogami pod tym co napisałaś. Sam tego lepiej bym nie ujął...

    OdpowiedzUsuń
  19. Im jestem starsza tym bardziej boję się otaczajacego mnie świata ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swiat bardzo sie zmienil i ja rowniez czasem go nie moge ogarnac.

      Usuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe komentarze i tak wpadna do spamu, wiec mozecie sobie oszczedzic pisania, a obrazliwe beda usuwane.