niedziela, 20 stycznia 2019

Zniszczyc dobro.

"„Jeśli chce się osłabić świeckie państwo i zapobiec głębszemu wchodzeniu Polaków do świeckich struktur Unii Europejskiej, to trzeba przedstawiać Kościół jako jedyne źródło wartości i norm. Dlatego trzeba zniszczyć Owsiaka, który do tego obrazka nie pasuje” - przypominamy esej Cezarego Michalskiego z marca 2015 roku, w którym tłumaczy, dlaczego prawica ma tak ogromny problem z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy." - cytat ze strony Solidarni z WOŚP na fb.

Kiedy bylam dzieckiem, rodzice probowali wpajac mi pewne wartosci. Z niektorymi im sie udalo, inne jakos do mnie nie dotarly. Dzisiaj wiem, ze slowa znacza niewiele, a licza sie czyny i to one sa wlasnie wzorcami dla dzieci. No bo co po ostrzezeniach, ze np. palenie jest niezdrowe, skoro rodzic sam kopci jak komin fabryczny? Nie pomoga zakazy ani kary, sam palisz - nie wymagaj od dzieci nikotynowej abstynencji. Podobnie z innymi uzywkami, bo czlowiek chyba podswiadomie, co najmniej w wiekszosci przypadkow, przeklada zachowania rodzicow na pozniejsze wlasne. Nie wzielo sie znikad powiedzenie, ze patologia jest dziedziczna. Bite dzieci bija wlasne, choc przeciez dobrze wiedza, jak ponizone czuje sie bite dziecko. Bija, bo nie znaja innej drogi w wychowywaniu, a swoje postepowanie uzasadniaja, a moze lepiej powiedziec usprawiedliwiaja tym, ze sami byli bici i wyrosli na porzadnych ludzi, ze dupa nie jest ze szkla itp. Nie zdaja sobie sprawy z tego, ze "odziedziczyli" niejako te patologie i uznali za norme?
I tu nasuwaja mi sie analogie z kosciolem, ktorego wychowawcza rola ogranicza sie jedynie do slow. Pustoslowia raczej. Kazesz bezmyslnym barankom zyc w ubostwie? Ale sam zresz luksusowo i w nadmiarze, ze sutanna nie dopina sie na wydatnym kaldunie. Straszysz pieklem za brak cnoty w zyciu? Dobrze jeszcze, kiedy masz do bzykania gosposie, znacznie gorzej, kiedy bierzesz sie za ministrantow. I to wszystko w poczuciu pelnej bezkarnosci, bo trudno nazwac kara przeniesienie na inna parafie. Zadasz wiecej ofiar na potrzeby kosciola, bo dach przecieka? To dlaczego go nie reperujesz, a zamiast tego kupujesz bardziej wypasiona bryke? Kazesz przestrzegac 10 przykazan? Zastanow sie nad ósmym i zaprzestan wywrzaskiwac z ambony slowa potepienia przeciw kobietom, homoseksualistom, Owsiakowi, platformersom-wyksztalciuchom, ateistom, papiezowi Franciszkowi i wielu innym. Wierni z pewnoscia bardziej by sie ucieszyli, gdybys kazal ich milowac, a domniemane przewiny wielkodusznie wybaczyl. Bowiem po czynach ich poznacie, nie po pustoslowiu i hipokryzji.
Minely czasy niepismiennych parafian, a szatan podeslal im jeszcze internet, skad dowiaduja sie wszystkich tajemnic wiary. Juz coraz mniej pomaga wasza wsciekla indoktrynacja od przedszkola, wasze straszenie diablami i kotlami z siarka. Co bystrzejsze dzieciaki umieja dodac dwa do dwoch, bo skoro innych usilujecie zastraszyc, a sami robicie dokladnie to, czego zabraniacie innym, to z tym pieklem musi byc jakas sciema, co nie? Nikt przeciez swiadomie by nie ryzykowal.
Tym samym wkurza was do bialosci, ze jakis gosciu, ktory wrzeszczy robta co chceta, zamiast kazac sie modlic i szermowac komunalami o zbawieniu, przyciaga do siebie ludzi na calym swiecie i dziala na nich jak swiatlo na cmy. Co gorsze, powoduje epidemie szczodrosci, a najgorsze, ze rozlicza sie ze wszystkiego co do grosza. I, qrde!, ludzie mu wierza. A na kosciol daja coraz mniej. Grzesznicy jedni! Potem, kiedy czlowiek zachoruje i trafi do szpitala, gdzie nie spojrzec, tam te przeklete serduszka. Nawet pochorowac w spokoju nie mozna. 
A przeciez to kosciol ma miec niezbywalne prawo bycia zrodlem wartosci i norm. Tylko ze to tak nie dziala, juz nie, bo koscielny blask nieco przygasl, a jego gornolotne zalecenia pokryly sie gruba warstwa patyny. Coraz wiecej ludzi przejrzalo na oczy, coraz wiecej wiernych nie chce takiego kosciola, ani nie ma zamiaru szanowac kogokolwiek tylko dlatego, ze nosi sutanne, coraz wiecej przestaje finansowac te zbrodnicza organizacje. Proces to dlugotrwaly, ale nieuchronny. Niestety kosciol w swojej pysze nie chce zauwazac tych zaleznosci, zaczyna wiernych przymuszac do uczestnictwa w mszach, do przyjmowania ksiezy po koledzie, zeby potem np. odmowic pogrzebu koscielnego komus, kto do kosciola regularnie nie chodzil lub... zmusic rodzine do wylozenia znacznie wiekszych kwot za pochowek. Dumna jestem z lodzkiej mlodziezy, ktora w 65% odmowila udzialu w lekcjach religii. To jedyna droga, zeby kosciol sie ocknal. Jeszcze rzadzi pis, jeszcze kosciol dostaje, czego zazada, ale to moze sie zmienic i zrodelko wyschnie. I jesli w koncu dojdzie do tego, ze kosciol beda finansowac jedynie wierni (jak ma to miejsce np. w Niemczech), moze sie okazac, ze juz nie 99% Polakow jest katolikami, a tylko 30% i ze trzeba zaczac zamykac koscioly albo przerabiac je na dyskoteki.





czwartek, 13 grudnia 2018

Niepogoda - pierwszy krok do nalogu.

W listopadzie byl pazdziernik, w grudniu jest listopad,
swieta ida, a tu leje. Czlek w depreche popadl,
bo o bialych swietach marzyl, o snieznej pierzynie, 
a tu siapi, pizdzi, wieje, ze idzie skretyniec.

Wyjsc sie z domu nie chce wcale, ni z lozka wypelzac,
trzeba jeszcze psa nauczyc na nocnik sie sprezac.
Sadlo wnet sie zawiazuje, bo wiekszy apetyt,
a kalorii wiecej spalic nie da sie niestety.

W dzien tak ciemno, ze bez lampy juz sie obejsc nie da, 
a prad taki jest kosztowny... W koncu przyjdzie bieda.
Ilez mozna ksiazek czytac, ile w pudlo patrzec,
oczy bola, szczypia, lzawia, az sie obraz zatrze.

Nawet koty ta pogoda jakos w futra swedzi,
zolzowate sie zrobily, zaczynaja mendzic.
 Nastroj skisly, humor zwisly, napic sie wypada.
Patrzysz w lustro, nie poznajesz... co to za szkarada?

Ehhh, niewazna aparycja, pij do lustra dalej,
bo za smutek sie nalezy jakis ekwiwalent.
Lecz na prozno wlewasz w siebie, nic to nie pomoze,
wzuj kalosze, peleryne, poszalej na dworze.







 

wtorek, 11 grudnia 2018

Bylim na odpuscie.

Jak co roku w okresie adwentowym odpust zawital do Getyngi. Scisk i tlok, halas i drozyzna, ale lezie czlowiek, zeby sie przeciskac przez tlumy, powdychac typowo jarmarczne zapachy migdalow i orzechow prazonych w cukrze, kielbasek na goraco i grzanego wina. Tym razem jednak po raz pierwszy byly z nami na odpuscie dzieciaki, wiec poszlo troche wiecej grosza, bo jezdzone bylo na karuzelach i kupowane jakies smakolyki w cenie, jakby byly ze szczerego zlota wysadzane brylantami. Na wszystkich ulicach prowadzacych na teren jarmarku powystawiane byly betonowe bloki, ktore moze chronia przed ciezarowkami, ale nie przed desperatami poruszajacymi sie per pedes. Policji tez znacznie wiecej niz zwykle, ostrzezenia przed kieszonkowcami i takie tam.





Wszystko gra, spiewa, huczy, buczy, pieniadz dzwoni, sia zarabia.


Dla najmlodszych oczywiscie atrakcja na skale swiatowa, pelne zainteresowanie, a im cos bardziej kiczowatego, tym oczywiscie lepiej. Niewielki piernik w ksztalcie sowy, bo u Malviny najukochansza przytulanka to wlasnie rozowa sowa, pobil na glowe klasyczne piernikowe serca z wyznaniami milosnymi - kosztowal trzy razy tyle co w sklepie i dziesiec razy przekraczal swoja wartosc. No ale czego sie nie robi dla dziecka. Potem byla jazda na diabelskim mlynie.






















Potem bylo rozgladanie sie po terenie. Moje zainteresowanie wzbudzilo szczegolnie jedno stoisko.


I dalej sie szlajalismy, usilujac nie pogubic Malviny w tym tlumie.







A potem byly jazdy na innej karuzeli. Dzieci siedzialy, a mysmy sie zmienialy w ich pilnowaniu na tej karuzeli, bo juz po jednym kursie mialam zoladek w gardle i mdlosci.


Troche sa jeszcze za male do samodzielnego jezdzenia, wiec trzeba bylo stac i uwazac. Horror!
Poza tym zmarzlam mimo bardzo dodatniej temperatury, szczesliwie jednak obylo sie bez deszczu, choc straszylo przez caly dzien. I to by bylo na tyle...




niedziela, 9 grudnia 2018

Mialam nie pisac...

... ale strzelila mnie jasna qrwica, wiec musze upuscic pary, bo nie wytrzymam. A sprawa dotyczy wciaz walkowanego tematu pedofilii w kosciele, szczegolnie katolickim, choc oczywiscie zboczencow nie brakuje i w innych. Nigdzie jednak na tak wielka skale, czego ewidentna przyczyna tkwi w nieslawnym celibacie. Lecz nie o sam celibat chodzi, bo w tym przypadku klechy moglyby ratowac sie przed nadmiernym zalewem testosteronu relacjami z gosposiami, wizytami w przybytkach rozpusty (ale te koszty!) czy tez partnerstwem homoseksualnym, pod warunkiem, ze druga strona bylaby pelnoletnia. Jednak, jak pokazuja badania, wielu mezczyzn decydujacych sie na wstapienie do seminarium, juz wtedy jest zaburzonych. Przeciez nikt normalny nie rezygnowalby dobrowolnie z naturalnych czynnosci zyciowych, wiec idac do klasztoru/seminarium, musi brac pod uwage ewentualne zaburzenia dotyczace sfery seksualnej, jakie w podobnych przybytkach panuja. Nikt mi nie wmowi, ze ci mlodzi klerycy nie wiedza, co tam sie wyprawia i ze  decyduja sie na dobrowolna spoleczna separacje z powodow ideologicznych, powolan czy podobnych bzdur. Znakomita wiekszosc robi to dla pieniedzy, reszta aby zaspokoic swoje chore tesknoty. A przede wszystkim z mocnym przekonaniem o dalszej bezkarnosci.
Wybilo kolejne szambo o nazwie Jankowski. Jakos nikt "nie wiedzial" wczesniej o jego wynaturzonych dewiacjach, choc ja czytalam o nich na wiele lat przed smiercia tego pedofila w tygodniku NIE. Nikomu nie dalo do myslenia, dlaczego to uosobienie niewinnosci nie podalo Urbana do sadu o oszczerstwo. Ano pewnie dlatego, ze w podobnych przypadkach maly kamyk moglby spowodowac wielka lawine, lepiej wiec bylo nie ruszac w nadziei, ze samo przyschnie. I przyschlo, nawet na tyle, ze zrobiono ze zwyrola bohatera i postawiono mu pomnik. Wiedzieli jego zwierzchnicy, wiedzieli podwladni, wiedzieli parafianie (bo nielatwo ukryc taka sensacje) - i nikt nie reagowal. Dzisiaj Bolek idzie w zaparte, ze nic nie wiedzial, no ale jemu przeciez nie wypadalo wiedziec, skoro od kosciola za posrednictwem Jankowskiego dostawal na wygodne zycie dla siebie i calej licznej rodziny.
Slychac zewszad glosy, ze to sciema, bo dlaczego dopiero po tylu latach ofiary sobie przypomnialy o molestowaniu, a nie podniosly larum, kiedy mialo to miejsce? Widac ci obroncy za malo w zyciu ksiazek i publikacji przeczytali, zeby wiedziec, ze takie zachowanie jest typowe dla ofiar, zwlaszcza dla ofiar nieletnich. Powiadaja, ze teraz czas zamilknac, bo o umarlych trzeba dobrze albo wcale, bo zwyrol nie moze sie juz bronic. Znaczy co? Nie moze byc przeniesiony cichcem do innej parafii, jak wyraznie zarzadzil ten pleban z Wadowic, ktory dochrapal sie najwyzszych koscielnych honorow, a nawet swietym zostal po smierci. Powinien zostac patronem kleszych pedofilow i dyktatorow latynoamerykanskich. Jest tak samo winny krzywdy tysiecy wykorzystywanych dzieci, jak ci, ktorzy je molestowali, a kto wie, czy nie bardziej, bo w jego gestii lezalo zatrzymanie tego procederu. A wiec nigdy nie jest za pozno, nawet po smierci sprawcow, zeby o tym glosno mowic, protestowac przeciw zamiataniu spraw pod dywan w kuriach i w Watykanie, czy tez likwidowaniu pomnikow tych bestii. Obecny papiez tez cos tam przebakuje, ale moim zdaniem jest za slaby, zeby przeciwstawic sie silnemu i preznemu homoseksualnemu lobby watykanskiemu. Predzej dostanie herbatke z wkladka, jak jeden z jego poprzednikow, niz ruszy kogokolwiek.
Niemala wspolwine za taki stan rzeczy ponosza... tak, tak oczy Was nie myla... sami wierni. Nierzadko bowiem rodzice ofiary nie chca przyjac do wiadomosci winy ich pierwszego po bogu na parafii i zarzucaja klamstwo wlasnym dzieciom. A potem sami, jak te barany, nadal chodza do kosciola, rzucaja na tace, goszcza po koledzie i przyjmuja oplatek z lapy, ktora nie wiadomo w czyich majtkach grzebala. Niejedno dziecko popelnilo przez kleche samobojstwo, jak ten chlopiec (KLIK), gdzie dopiero po 11 latach klecha dostal smieszny wyrok w zawiasach. Religia w osobach klechow tak im wyczyscila mozgi, ze nie widza innej mozliwosci okazywania swojej wiary, jak poprzez bywanie w kosciele i placenie za jakies wyimaginowane przyszle zbawienie.
A gdyby tak... moje wielkie marzenie, ktore pewnie nigdy sie nie zisci, przez glupote ludzi wlasnie... wiec gdyby tak wszyscy wierni nagle przestali chodzic do kosciola (czytaj: przestali dawac na tace, w koperty czy placic za sakramenty), stawiajac warunek, ze dopoki kosciol nie zrobi ostatecznego porzadku z dewiantami w swoich szeregach i dopoki nie zacznie ich przykladnie karac, a ofiarom wyplacac tluste odszkodowania, ich noga nie przekroczy zadnej swiatyni. Widzielibyscie, jak jeden drugiego by denuncjowal, byle tylko moc powrocic do dawnego prozniactwa za spora kase. Pol Watykanu by opustoszalo, gdyby papiez na powaznie chcial sie pozbyc z szeregow wszystkich przestepcow w kieckach.
Chce wiec tylko podkreslic, ze wine za te ohydne czyny pedofilskie ponosza nie tylko sami pedofile, ale na rowni winni sa ich przelozeni, od biskupow po papieza, jak i wierni, ktorzy bez slowa nadal pozostaja w kosciele, gdzie nawet jesli proboszcz sam nie zabawia sie z ministrantami, to z pewnoscia wie i milczy. Tak, Wy wszyscy, ktorzy chodzicie regularnie na niedzielne nabozenstwa i finansujecie te przestepcza organizacje, jestescie wspolsprawcami. Jako argument podam tylko, ze podobno ten Wasz bog jest wszedzie, wiec nic nie tlumaczy tego baraniego pedu do swiatyn. Daliscie sie zastraszyc wymyslonym na biezace potrzeby ogniem piekielnym. Wezcie to pod rozwage, ze swoim milczeniem i bywaniem na mszach stajecie sie wspolwinni wszystkich tych dramatow. Ament.






czwartek, 6 grudnia 2018

Same dziwy.

Znaczy nie, ze panie lekkiej konduity, bardziej chodzi o zjawiska nadprzyrodzone. No bo bylam wczoraj z Toyka na spacerze i najpierw spotkalysmy wiosne.










Przysiegam, nic nie wypilam, ale nagle zaczelam miec zwidy wzrokowe. Pies rozciagal sie jak akordeon, rozdrabnial na mniejsze czasteczki, bylo ich dwoch, kilku, cale stada, a potem znow jeden, za to skladajacy sie z samego zadka ulozonego w harmonijke. Troche kangur, troche stonoga...
Zamykalam oczy, potrzasalam glowa, ale widziadlo nie chcialo zniknac.






W domu wrocila Toyka do swojej normalnej postaci.
Dla fanklubu jeszcze menazeria w roznych konfiguracjach.













W miedzyczasie Toyka miala maly wypadek, chyba przeszla po szkle i pociela sobie obie prawe lapki.













A teraz wracam na swoje dobrowolne wygnanie. Nie mam czasu ani ochoty pisac codziennie, mam naprawde sporo innych zajec.