środa, 20 stycznia 2016

Zima trzyma i nie puszcza.

A ja snuje sie nieszczesliwa i przemarznieta. Samochod pali jak lokomotywa, ale dobrze, ze chociaz silnik odpala co rano. Gotowa wiec jestem wybaczyc ten nadmierny apetyt, szczegolnie ze benzyna ostatnio taka tania. Cywilizowana zachodnia kultura postanowila troche podreczyc Putina i jemu na zlosc, a nam z korzyscia dla portfeli, maksymalnie obnizyla ceny ropy.  Ciekawe, jak dlugo takie ceny sie utrzymaja.
Pale sobie jednak nadal na balkonie, ale znow za kaznym razem przeklinam te niecywilizowane temperatury, bo kiedy wchodze do mieszkania, przestaje nagle widziec. Slepne. Bo okulary natentychmiast pokrywaja sie para. Powiecie, zebym nie palila w okularach. To jak mam czytac smarkfona w ciemnosciach? Nie czytac? Zanudzilabym sie przez te kilka minut.
Niby nadchodzi lekkie ocieplenie, ale jeszcze luty przed nami i moze zdrowo przymrozic. Oj, zeby tak byl juz koniec marca...
















88 komentarzy:

  1. a ja nalałam gorącej wody do termofora - moje uzależnienie... kiedy to lato....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do spania z kolei musze miec chlodno, wiec nawet zima spimy przy otwartym oknie, za to pod cieplymi koldrami. W dzien chowam sie pod koc, kiedy zmarzne. :)

      Usuń
  2. Zdradzę Ci sekret mojej mamy, która zawsze chodziła w okularach - była krótkowidzem. Przed wyjściem na zewnątrz robiła tak: zwilżała palce wodą, przeleciała po kostce mydła, potem po szkłach i wycierała do sucha. Nigdy nie miała szkieł zaparowanych - spróbuj co Ci szkodzi.
    Też czekam na koniec marca.
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Slyszalam o tej metodzie, musze koniecznie wyprobowac, choc mam wrazenie, ze to mydlo pozostawi mi przeszkadzajace smugi. Ja mam hyzia na punkcie czystosci szkiel, wiec stale je myje i pucuje. :))

      Usuń
    2. Przecież po mydle wypucujesz do sucha, to skąd smugi? Ściereczka z mikrofibry robi dobrą robotę - wypróbuj. Mama nosiła okulary co najmniej 75 lat i żadnych przez to nie zniszczyła.
      Ania

      Usuń
    3. Ja zawsze mam wrazenie, ze mydlo wlasnie zostawi smugi.

      Usuń
  3. A ja powiem więcej,rzuć te papierochy paskudne i pozbędziesz się przymusu wystawania w zimnie na balkonie:pp
    Zdjęcia,jak z bajkowej krainy-piękne.
    A ja trochę lubię zimę,oczywiscie jak nie pociąga wschodnim wiatrem,to mróz mi nie przeszkadza,codziennie godzinę spaceruje,bardzo to lubię.
    Wolę taką aurę,niż mordercze upały,gdzie ani chodzic,a noce w większości byly bezsenne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wez! Zamiast mnie pochwalic, ze tak dzielnie oraniczam palenie i sama sobie utrudniam, to Ty jeszcze marudzisz, zeby rzucac. Nie wszystko naraz, moze kiedys mi sie uda.
      Kazda ekstrema jest paskudna, ani upaly, ani mrozy mnie nie ciesza, bo przy jednych i drugich zyc sie nie da. :)

      Usuń
    2. No dobra,chwalem Ciem,zes ograniczyla to dziadostwo:pp
      A za utrudnianie sobie życia,otrzymasz order z kartofla :))
      Ojciec mój ograniczyl fajki,ma od lat zakaz palenia w mieszkaniu,tez dzielnie ,jak i Ty wystaje raz na jednym,raz na drugim balkonie,pali po polowie papierocha,masakra.Rano sie inhaluje,bo mu ciężko oddychać,a zaraz po tym ,na balkonik..:pppp

      Usuń
    3. No widzisz, ze mna jeszcze nie tak zle, skoro nie musze sie inhalowac niczym innym jak dymkiem z papierosa. ;))

      Usuń
    4. Jak nie rzucisz tego,to inhalacje,to kwestia czasu:ppp,tak,ze,wiesz...ten,tego :)

      Usuń
    5. Niech mnie plucne raczysko w koncu pokona. I tak nie ma po co zyc na tym najgorszym ze swiatow, bo jak nie rak, to islamisci.

      Usuń
    6. Wymyśl sobie inną śmierć. Przy płucnym raczysku nie dadzą Ci palić do końca ;-))))

      Usuń
    7. Ja się też inhaluję 2x dziennie i sobie palę w domku, nie muszę wychodzić na balkon i marznąć. Mój dom, moje papierosy i moje zdrowie /już go coraz mniej/. Znam przypadki raka płuc, a właściciel owych płuc nigdy nie palił.
      Ania

      Usuń
    8. Panterko,ja to zawsze mówię:wędzone się dłużej trzyma:)
      Jakby tak wszyscy w kraju przestali palić to dopiero była by dziuuura w budżecie i skąd by wzięli 500 na dziecko?:)

      Usuń
    9. Zante, to Ty nie wiesz, ze nawet dotknieci rakiem krtani daja rade palic przez rurke? ;) Potega nalogu. :)))

      Usuń
    10. Aniu, ja jestem palaczka, ale smrod mi przeszkadza w domu. Teraz jest znacznie lepiej, odkad palimy na balkonie, a korzysc z tego dodatkowa, ze pale mniej, bo mi sie wychodzic nie chce. ;)

      Usuń
    11. Orka, to prawda! Bedziem sie wiec dalej wedzic, Ty dla polskich dzieci, a ja dla uchodzcow. :)))

      Usuń
    12. Orko,padłam :pppppppppp
      No to palcie,zebym miala te pińset ,jak "nadejdzie wiekopomna chwila":ppp

      Usuń
    13. Owocku, ja dla Ciebie niestety nie pale, ino dla imigrantow.

      Usuń
  4. No ale przyznasz ze jest ładnie.
    U mnie jest super bo jest biało ale tylko -3 , -5
    Także całkiem ciepło i do tego wiatru nie ma.
    Taką zime to ja lubie. Biało,sucho,ciepło - super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do papierosóe to ja mam wypas bo palę w domu ale muszę często wietrzyć

      Usuń
    2. Wcale nie jest ladnie, a ja musze po tej slizgawce jezdzic samochodem :(
      My tez kiedys palilismy w domu (w kuchni konkretnie), ale kiedy weszlo sie z zewnatrz, mimo wietrzenia, smierdzialo petami. Teraz mamy czyste powietrze, a ja pale znacznie mniej przez przymus wychodzenia. Polecam! :)

      Usuń
    3. No i wlasnie,nie da sie tego smrodu wywietrzyć,wlazi w ściany,firanki,kurtki,wlosy fuuuu i bleeeee

      Usuń
    4. O to to! I zwierzetom szkodzi. ;)

      Usuń
    5. A jakby futerko pięknej Bułeczki przecapiło fajkami,to jak kota wywietrzyć?:-)No to cale szczęście ze Aniu palisz jednak na balkonie :p

      Usuń
    6. Musialabym do pralki Bulke wrzucic. ;)

      Usuń
  5. Jeszcze zapalenia płuc dostaniesz przez to swoje palenie! Oj, Aniu, Aniu!
    A z okularami mam to samo. Właże do koziarni i nic nie widzę. Po omacku nieraz wszystko tam robię. To samo w kurniku. Az dziw, ze jeszcze żadnej kury nie nadepnełam.
    Piękna ta zima, ale trzyma, no trzyma. Cóz zrobić...Trza sie jej pieknem napawać, bo potem znowu szaro będzie i smutno.
    Pozdrowienia śniezne ślę!:-))***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam wole juz te szarosci, byle nie biel. A jeszcze bardziej lubie zielonosci i nie moge sie doczekac, kiedy wreszcie ta zielen eksploduje.
      Teraz wlasnie pada nowy snieg, a ja zaraz musze do fabryki. Oesu! Buuu.... :(
      Buziaczki :***

      Usuń
  6. No zimno jest.
    Domy tutaj nie są przyzwyczajone.
    Gazu pójdzie ten zimy że ho ho ho!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My tez grzejemy az dzwoni. Sakramencko zimno! I slisko!
      Komu to potrzebne? Bo mi nie!

      Usuń
    2. no niestety
      ja lubiem :/
      proszę nie bic!

      Usuń
    3. No to co placzesz za gazem? :)))

      Usuń
    4. bo nie lubiem płacić za przyjemności!

      Usuń
    5. Nie ma nic za darmo. No, ewentualnie mozna po lebie oberwac. ;)

      Usuń
    6. No prosiłam nie bić! !:p

      Usuń
  7. Jeju, jak pięknie! Ale u mnie też biało :) dziś jak szłam do pracy to sypało, ulice były zasypane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas tez sypie, co ani troche mnie nie bawi. :(

      Usuń
    2. Ja kocham taką pogodę, ale pewnie jakbym była kierowcą to inne byłoby moje nastawienie. A, że chodzę pieszo...

      Usuń
    3. Pieszo tez do d***y, bo zewszad podwiewa, a pod spodem slisko. :(

      Usuń
    4. To reformy na tylek,spodnie i mozna popylać:ppppp

      Usuń
    5. Jak ja nie lubie ubierac sie grubo i cebulowo!

      Usuń
  8. Z papierosami też mam duży problem,nie muszę nigdzie wychodzić ale palę więcej niz zwykle.Dobrze ze samochodzik sie sprawdza zawsze to lepiej dojechac do pracy niż tuptać.Miłego dnia i szybkiej wiosny życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez niby nie musze wychodzic, ale tak postanowilam i wychodze dla wlasnego dobra, redukcji dziennej porcji papierochow i czystszego powietrza dla Kiry, Miecki i Bulki - to jest koronny argument. :)))

      Usuń
  9. A byli tacy, co mówili, że zimy nie będzie. Hrehrehre:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ninka, ja Cie bardzo prosze! Bez zadnych takich hrehre. I to ja bylam, ktora z nadzieja opowiadala, ze zimy nie bedzie. Prosze sie wiec ze mnie nie nabijac. :)))

      Usuń
    2. Panterko, nawet o Tobie nie pomyślałam, tylko o różnistych mądrych synoptykach z telewizorni itp.

      Usuń
  10. Byle do wiosny, Panterko.
    Mój Chłop też na balkonie palił. Przynajmniej widział wszystkich sąsiadów dookoła, zna więcej ludzi niż ja ;) a w tym roku minie 5 lat, jak rzucił ten obrzydliwy nałóg. I dobrze, bo papierochy drogie są.
    Paliwo też u nas tanie, jak dawno nie było. Polityka ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki znowu obrzydliwy? Gorsze sa alkoholizm i narkomania, wiec prosze mi tu nie ten-tego. Ale to prawda, sa drogie i beda jeszcze drozsze. :)

      Usuń
    2. Oj tam, wszystkie nałogi obrzydliwe som albowiem.
      Mój to się teraz śmieje z podwyżek papierosów, bo jest wolny i od nich niezalezny. Chociaż od tego ...

      Usuń
  11. palenie zimą to koszmar!!!
    znam ten ból... niestety. może znów trza pomyśleć o rozstaniu z nałogiem.
    A zima to fatalny czas i dla mnie. Dzień w dzień mam stracha przed jeżdzeniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znow? Czyli rzucalas juz i zapewne bezskutecznie? Ja jakos nigdy nie mialam dosc motywacji, a pale, odkad skonczylam 16 lat. :)

      Usuń
    2. znowu??!!
      jestem miszczem w rzucaniu palenia !!! setki razy rzucałam, w zasadzie wychodzi tylko rzucanie palenia!! najdłużej rok nie paliłam...

      Usuń
    3. A to Ty taka silnie niezdecydowana jestes? :)))

      Usuń
  12. Lubię zimę.Mam dobrze ocieplony dom,auta na noc w garażu.
    Śniegu w tym roku u nas za mało i mróz też bylejaki:)
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anuśka - to nie ja, to inna Ania.
      Ania od Bezy

      Usuń
    2. Duzo An, duzo An do pieczenia chleba... :))) Jednak nigdy nie bedzie ZA duzo, bo Anki to fajne facety. :)))
      Aniu (nie od Bezy) ja Cie prosze nie wywoluj wilka (zimy) z lasu, bo jeszcze gotowa nam dowalic tak, ze sie nie pozbieramy.

      Usuń
  13. Też marznę straszliwie i nie znoszę zimy...palce u stóp mi odpadają, nie ważne ile par skarpetek założę...brrrr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez tak mialam w mlodosci. Przejdzie Ci, Gosia, na starosc. Ja marzne tak ogolnie. :)))

      Usuń
    2. Mąż się ze mnie śmieje (bo widział reklamę leków na menopauzę), że jak będę miała uderzenia gorąca to w końcu przestanę marudzić, że mi zimno...;)
      Mało prawdopodobne, że przejdzie. Mama marznie, babcia marznie, takie jesteśmy gorące kobiety :P

      Usuń
    3. Moze bedziesz marzla, ale juz nie rece i stopy.

      Usuń
  14. i mnie ta zima już męczy i dręczy :( ale to kolejna rzecz na którą nie mam żadnego wpływu :(
    Całuję kochana i lecę oglądać wstecz co tam nabroiłaś :) :********

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym ja miala wplyw, zima by w ogole nie istniala. Zreszta upalne lato tez. :)
      :*****

      Usuń
  15. Spoko, za dwa miesiące przyleco bociany!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko, żeby za wcześnie nie przyleciały i nie marzły, biedulki. Nie wywołuj bociana zza morza na razie, Hano ;))

      Usuń
    2. A jak ja te dwa miesiace przezyje?

      Usuń
    3. Przeżyjesz,przeżyjesz! Nie biadol i nie narzekaj.
      Ja też nie szaleję za zimą,ale jest i hm...tym-tamtym(*****m) Buga nie zawrócę;)))

      A co do zimy to mam ją non stop w pracy.Ok 2-4 stopni na plusie(czasem nawet na minusie jest ;/ )i są momenty,że chce mi się płakać z zimna i z innych powodów.

      Ale nie będę narzekać,bo narzekaniem nic nie zmienię :)))
      I nie narzekać mi tu jak pokazuję fajne , zielone lato ;P

      Usuń
    4. Bede gdakac, narzekac i jojczyc, takie moje zbojeckie panterowe prawo! :)))

      Usuń
    5. O ja nieszczęśliwa!!!!! Jutro rano muszę wyjść spod ciepłej kołderki i od ciepłego chłopa i jechać zimnym autem(zanim nagrzeje się moje kombi to będę w pracy-7,5 km) i potem iść tyrać.Tysz w zimnie!

      O!Też pomarudzę! A co!

      A tu masz dla rozgrzewki ;D
      http://takietampstrykanie.blogspot.com/2013/10/a-mnie-jest-szkoda-lata.html

      Usuń
    6. Nic a nic mnie to nie rozgrzalo. :(

      Usuń
    7. To teraz Ci tylko termofor zaproponować mogę ;))
      Albo ciepłego chłopa.I oczywiście nie swego ;P

      Usuń
    8. Mam psa i koty. Zaden chlop ich w grzaniu nie zastapi. ;)

      Usuń
    9. Skoro tak mówisz to pewnie tak jest ;))
      Pozdrawiam i trzym się ciepło!
      ;*

      Usuń
  16. Nasypało śniegu u Was. U mnie jeszcze nie ma tyle , ale pada :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas tez niestety sypie, jakby za malo nam bylo. :(

      Usuń
  17. Eeeee, fajnie jest. Na sanki, narty, kulig, łyżwy, walka na śnieżki... Jak dla mnie, zima też ma swój urok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zeby zycie w zimie polegalo na rozrywkach sankowo-kuligowych, to czemu nie? Ale zimowa rzeczywistosc za bardzo mnie przytlacza.

      Usuń
  18. Marudna sie zrobilas:)))) Zima, zima i zima. O mnie wczoraj bylo -20C a irysy w ogrodzie szaleja, listki wylaza z ziemi, i kca slonca tak jak Ty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz! Nawet irysy majo dosc tej pory roku, a im nie zarzucasz, ze marudza. :p

      Usuń
    2. Sloneczko Ci przesylam:))

      Usuń
    3. Dotarlo! Dzisiaj byla piekna pogoda.

      Usuń
  19. Zdjęcia zimy są przepiękne, ale mnie też powoli się już nudzi. Samo ubieranie się na każdy spacer z psem i każde inne wyjście to cała procedura. Nie cierpię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To rzeczywisci straszne to ubieranie, a w grubych rzeczach czlowiek ma jeszcze ruchy ograniczone. I przy robieniu zdjec marzna rece... ;)

      Usuń

Chcesz pogadac? Zamieniam sie w sluch.