sobota, 23 lutego 2013

Brak mi slow...

Znalazlam w internetowej gazecie taki oto list, ktory zacytuje w calosci. To, o czym pisze jego nadawca, nie jest nawet warte  mojego gniewu czy nerwow. Budzi to jedynie moj ogromny smutek, niesmak i jest po prostu zalosne. Reszte pozostawie bez komentarza, sami wyciagnijcie wnioski.

"To niespotykana dotychczas w mediach nowa jakość w stygmatyzowaniu dzieci z in vitro. Ksiądz profesor przekroczył wszelkie granice medialnego chuligaństwa i barbarzyństwa" - napisał o wypowiedzi ks. prof. Franciszka Longchamp de Berier, członka Episkopatu Polski, ojciec dziecka poczętego metodą in vitro. Poniżej publikujemy jego list:

W "Uważam Rze" z 11-17 lutego ukazał się wywiad z ks. prof. Franciszkiem Longchamps de Berier, członkiem zespołu ekspertów ds. bioetycznych Konferencji Episkopatu Polski. Śmiem twierdzić, że to już pozycja wyjątkowa w annałach polskiego dziennikarstwa.Wszystkie epitety i słowa krytyki, które za chwilę padną z mojej strony pod adresem ks. prof. de Berier, nie są przejawem żadnego bezrefleksyjnego antyklerykalizmu.
ks.prof. Longchamp de Berier
Są głosem zbulwersowanego ojca dziecka poczętego in vitro, który w ostatnich pięciu latach usłyszał w mediach wszystkie już, zdawałoby się, możliwe przejawy podłości z ust ludzi reprezentujących inny światopogląd.Ale to, co w powyższym wywiadzie powiedział ks. prof. Franciszek Longchamp de Berier, to niespotykana dotychczas w mediach nowa jakość w stygmatyzowaniu dzieci z in vitro. Ksiądz profesor przekroczył wszelkie granice medialnego chuligaństwa i barbarzyństwa.Jest w tym wywiadzie wiele fragmentów, które zasługują i - mam nadzieję - staną się przedmiotem szczegółowej analizy prawników i lekarzy z uwagi na ogromną ilość przekłamań, półprawd, manipulacji i zwykłej mowy nienawiści.Jednakże pragnę jako rodzic zwrócić uwagę zwłaszcza na ten fragment:"Są tacy lekarze, którzy po pierwszym spojrzeniu na twarz dziecka, wiedzą już, że zostało poczęte z in vitro. Bo ma dotykową bruzdę, która jest charakterystyczna dla pewnego zespołu wad genetycznych".Powyższe zdanie to szczyt nikczemnej retoryki, czyli już nie "słyszałem, że są tacy lekarze" lub "mówiono mi, że są tacy lekarze", ale po prostu są tacy lekarze.Po tych dwóch zdaniach ks. de Berier jednym tchem wymienia cztery zespoły wad genetycznych, o których (z wyjątkiem zespołu Beckwitha-Wiedemanna, o którym czytamy w paranaukowych opracowaniach, nie popartych żadnymi badaniami) nawet nieliczni profesorowie medycyny będący w opozycji do technik wspomaganego rozrodu, nie wspominają w swoich atakach.Oczywiście ksiądz de Berier nie podaje żadnego źródła, nie odwołuje się do żadnych badań, nie cytuje żadnej publikacji z bazy Pubmed, tylko oznajmia, że "są tacy lekarze". Nie pada także żadne stwierdzenie zgodne z aktualną wiedzą medyczną, że żadna z wymienionych wad nie ma związku z techniką poczęcia jako taką.Nikt jeszcze w ponad 20-letniej historii wolnych mediów tak jawnie nie odwoływał się do poetyki nazistowskiej i jej podstaw w postaci wypowiedzi sugerujących rozpoznawanie sposobu poczęcia po cechach fenotypowych.Taka retoryka to cyniczna, perfidna i prymitywna metoda ataku na środowisko ludzi niepłodnych i wszystkich myślących inaczej niż ks. de Berier. Od dziś obiecuję księdzu de Berier prymitywne intelektualne naśladownictwo i podzielę się od razu taką refleksją: są tacy księża, którzy po pierwszym spojrzeniu na twarz dziecka chcą praktykować pedofilię. Żyję nadzieją, że będzie mi dane wziąć udział w debacie, sympozjum czy też zwykłym spotkaniu z ks. de Berier. Bynajmniej nie po to, żeby jako skromny magister wdać się w merytoryczną dyskusję z uzbrojonym w oręż erudycji i elokwencji profesorem.Chciałbym tylko móc spojrzeć w twarz ks. de Berier i wykrzyczeć: ODPIEPRZ SIĘ OD MOJEGO DZIECKA. Choć za jedno jestem ks. de Berier wdzięczny. To kolejny głos utwierdzający mnie w przekonaniu, z jaką mową nienawiści mamy do czynienia. To utwierdza w przekonaniu, jak bardzo z daleka muszę trzymać moje dzieci od Kościoła katolickiego. To utwierdza mnie w przekonaniu, jak ciężko jest żyć w tym kraju."

Z poważaniem

Ojciec dziecka z in vitro

(pogrubienia moje)

24 komentarze:

  1. No nie wiem... czy ten facet na zdjęciu nie ma dodatkowej bruzdy... na mózgu?
    Na pewno ma cerę taką, że ja też bym była zgorzkniała i struta na jego miejscu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chodzi wylacznie o tego jednego przedstawiciela kleru, oni wszyscy wyrazaja podobne poglady. Ten jedynie usiluje podeprzec sie naukowymi tezami. Kazdy kolejny dzien utwierdza mnie w przekonaniu, ze moja decyzja o apostazji byla sluszna.

      Usuń
  2. DEBILE!! To tyle tytułem komentarza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomnieli chyba o swojej wlasciwej roli wspierania ludzi dotknietych dramatem bezplodnosci.

      Usuń
    2. oni w ogóle zapomnieli o ludziach żywych, czujących, natomiast instrumentalne traktowanie ludzi weszło im w krew.

      Usuń
    3. Kasa, misiu, kasa!
      Nic wiecej sie nie liczy.

      Usuń
  3. Nasz kochany kler zapomniał już o tym, że czasy średniowiecza i ciemnogród już dawno minął.Zawsze musi się znaleźć jakiś osobnik, który za wszelka cenę pragnie wmówić innym swoje racje.Potem są zdziwieni, że wiernych ubywa.Za jakie grzechy mamy się męczyć z ludźmi pozornie wykształconymi,którzy uważają się za wszystko wiedzących?Kto dał im prawo do tego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najbardziej przykre w calej sprawie jest to, ze w XXI wieku nadal wystepuja przeciwko nauce. Nadal paliliby na stosach jej przedstawicieli. Ich zdaniem, wystarczy zakazac bez uzasadnienia i traktowac wiernych jak stado niepismiennych matolow.

      Usuń
  4. To poważna sprawa. Poważna bo wynikająca po części z niedokształcenia (a przedmioty przyrodnicze są w nowych programach nauczania niezwykle okrojone), a po części z manipulacji mającej na celu wyprodukowanie pseudonaukowych argumentów dla bezpośredniego poparcia teologicznej interpretacji. Najbardziej niepokojąca jest faszystowska retoryka wypowiedzi księdza. Straszne.
    A jaki śliczniutki i niezachwiany w słuszności swoich przekonań na tym zdjęciu.
    I Ty Panterko kochana pisałaś ,ze nie było końca świata. A co to jest?
    Zjeżdżamy po jakiejś równi pochyłej na łeb, na szyję, oj...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami mysle sobie, ze asteroidy lecace w kierunku ziemi nie powinny zbaczac z kursu i zniszczyc cala ludzkosc, bo zbyt wiele zla dzieje sie na tym swiecie.
      Gdy jednak kosciol zaczyna, w imie pozornej dbalosci o zbawienie, wystepowac przeciwko ufajacym mu ludziom, czas na zaglade chyba juz nadszedl.
      Normalnie tepie bezlitosnie przejawy hipokryzji koscielnej, tym razem jest mi tylko bezgranicznie przykro w obliczu podobnego ataku na dzieci niepokornych wobec kleru rodzicow.

      Usuń
    2. Chociaż jest kilka fajnych krajów i było by ich szkoda...
      Może takie pierdnięcie w kierunku ul Wiejskiej w "stolycy"...

      Usuń
    3. Przyroda i tak sie po jakims czasie zregeneruje, a ludzkosc powinna wyginac, bo nie zasluguje na to, by zyc.

      Usuń
  5. Z ciekawości - czy tę bruzdę zauważają, gdy dzieci są przynoszone do ochrzczenia? Czy raczej z daleka, gdy nie są? ;)

    Znam trzy pary, które musiały się wspomóc techniką medyczną - nie zauważyłam nic odmiennego u ich dzieci, mają za to specyficzny stygmat - wytęsknienia, oczekiwania, radości bez granic i miłości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widac za to wyrazny stygmat nieprzejednania i wrogosci na twarzach ksiezy, ktorzy doszukuja sie w dzieciach pietna probowkowego.

      Usuń
  6. Cóż , jak się jest na świeczniku to trzeba umieć się wypowiadać,
    a jak się nie umie to trzeba zejść z tego świecznika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedz, Krysiu, co te dzieci winne? I jaka wina rodzicow, ze tesknia za potomstwem?
      Ale moze to i dobrze, przynajmniej wiecej wiernych przejrzy na oczy i przestanie ich bronic.

      Usuń
  7. Rzeczywiście...brak słów.
    Kościół sam siebie pogrąża od wieków. Najpierw powoli, teraz w szalonym tempie nie do zatrzymania według mnie. Jeśli szybko i radykalnie nie zmieni podejścia do wiernych to wkrótce kościoły opustoszeją.
    Po całych wiekach ,,straszenia,, ludzi, przyszedł czas któremu kościół nie sprosta. Nie jest w stanie a może nie chce...nie wiem. Wiem, że ja wychowana w rodzinie katolickiej- nie znalazłam w kościele tego czego oczekiwałam. Kościół sam odpycha od siebie ludzi. Czy o to chodziło? No nie sądzę.
    Wiara to jedno, kościół- drugie. Wiara bez kościoła może istnieć. Natomiast kościół bez wiary...?
    Czy możni kk tego nie widzą? Czy to pycha przesłania im oczy czy głupota?
    Tyle, że panowie! - nie te czasy, nie te czasy, kiedy można było ludziom największy kit wciskać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pycha, smozadowolenie, przekonanie o wlasnej nieomylnosci i traktowanie owieczek jak stada bezmozgowych baranow - wszystko to prowadzi powoli, ale nie uchronnie do upadku tej instytucji. Bo kosciol stal sie firma nastawiona na zysk i juz dawno odszedl od roli opieki duchowej.

      Usuń
  8. Wypowiedzi tego księdza raczej nie mam ochoty komentować.
    Natomiast zdziwiły mnie Twoje słowa, Pantero, o apostazji.
    Jak przypuszczam, prawdziwą przyczyną apostazji jest zawsze utrata wiary.
    W księży się nie wierzy, oni spełniają pewną funkcję. O ile wiem, nawet najbardziej grzeszny ksiądz (bez kar kościelnych) ważnie sprawuje Mszę św. i spowiada. Nie jest też Bogiem wcielonym i tylko dzięki święceniom może to robić.

    Do kościoła idę na Mszę spotkać się z Bogiem obecnym realnie w Najświętszym Sakramencie i wyspowiadać się przed Bogiem przez pośrednictwo księdza.

    Pamiętasz może pewnego bardzo znanego kardiologa w Polsce? Miał podobno problemy z alkoholem, palił papierosy a wszyscy zabijali się, żeby tylko on leczył ich lub bliskich. Ponieważ nawet jeżeli nie żył zgodnie z zasadami dbałości o zdrowie, swój fach wykonywał znakomicie.

    Kiedy wejdziesz do pierwszego lepszego kościoła, w którym kapłan spowiada w konfesjonale lub sprawuje Mszę św. masz raczej pewność, że robi to ważnie. Jakie jest jego życie? Nie jest to dla mnie najważniejsze - każdy zresztą kiedyś odpowie za swoje czyny przed Bogiem. A jeżeli mam wiarę w sakramenty, to nie będzie dla mnie najważniejsze, kto konkretnie mi ich udziela. A nawet jeśli, to dzisiaj nawet w Kościele jest wolny rynek i jeżeli ten konkretny ksiądz Ci nie odpowiada, znajdziesz innego.
    Nie jest tak, że nie doceniam znaczenia świadectwa życia osób duchownych dla wiary innych i nie chciałbym być w skórze kapłana, który doprowadził swoim zachowaniem kogoś do apostazji, ale często odnoszę wrażenie, że dla wielu osób to wyciąganie brudu i delektowanie się nim jest tylko usprawiedliwieniem faktu, że po prostu sami z własnej winy swoją wiarę kiedyś stracili.
    Bo rozumowanie: są księża łasi na pieniądze, żyjący niemoralnie i nie pomagający innym a więc sakramenty (spowiedź, Msza) nie istnieją jest nielogiczne.
    pozdrawiam
    Karol

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolu, szanuje Twoja wiare, natomiast kosciol utracil moj szacunek juz bardzo dawno temu. Niestety, wiara jest nierozerwalnie z kosciolem zlaczona. Nie chodzisz na msze, nie przyjmujesz ksiedza po koledzie (czytaj: nie pchasz kasy), nie masz prawa do sakramentow. No, chyba ze odpowiednio zaplacisz. Nie chialam w tym uczestniczyc, wiec przestalam byc czlonkiem tej wspolnoty, a watpliwosci natury duchowej tylko mnie w tym utwierdzily.
      Nie mam ochoty wiesc z Toba dysput teologicznych, pisze w moim poscie o pseudonaukowych wywodach ksiedza z tytulem naukowym, ktore krzywdza w sposob niedopuszczalny niczego nie winnych ludzi.
      O tym jest moj wpis, wiec zechciej skupic sie na meritum, a nie probuj mnie nawracac.
      Przyjemnej soboty

      Usuń
  9. No cóż:(((Dla mnie księżulo na w/w zdjęciu wyglada na ofiarę...pęknietej prezerwatywy....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chce wiedziec, jak zostal poczety. On jest ofiara systemu.

      Usuń
  10. ...czarnym marzy się na nowo średniowiecze i płonące stosy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tesknia za czasami, kiedy mieli wladze absolutna nad niepismiennym ludem. Teraz ludzie zmadrzeli, stali sie krytyczni, a prasa nie zostawia na nich suchej nitki.

      Usuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe komentarze i tak wpadna do spamu, wiec mozecie sobie oszczedzic pisania, a obrazliwe beda usuwane.