wtorek, 3 marca 2015

Jak dupcia niemowlecia.

Moje najmlodsze dziecie, ktore uprawia calkiem inny, powazny zawod, w czasie wolnym zajmuje sie paznokciami. Swoimi tez, ale glownie cudzymi. Porobila sporo strasznie drogich kursow, nakupila sprzetu i innych utensyliow i po pracy dorabia sobie stylizacja paznokci. Robi np. takie:

Foto made by moja corka.

No cuda, cudenka, panie! Nie zeby na czarno, wprost naprzeciwko. Ma zameldowana firme paznokciowa i sklada sobie na mieszkanie wlasnosciowe. Ale ja nie o tym.
Dwie pozostale corki skrzetnie korzystaja z jej uslug i nosza na paznokciach male dziela sztuki. Mnie tez namawia co i rusz, ale ja nie mam cierpliwosci siedziec tak bez ruchu i czekac, co mi tam wymaluje. W koncu jednak dalam sie namowic na pewien zabieg, bo dziecie zakupilo nowy gadzet i postanowilo na mnie go wyprobowac. No niech ma i sie cieszy.
Najpierw zmusila mnie do poddania sie innym czynnosciom.


No niech jej bedzie! Mozna przy tym pogadac, a wolna reka robic zdjecia. Musze przyznac, ze bardzo fachowo wykonuje ten manicure, nawet mnie nie pociela. Pozniej przygotowala dla mnie peeling, mieszajac oliwe z oliwek z sola. Jedyna "wada" tego peelingu to to, ze nie pachnie, poza tym same zalety. W pelni naturalny i znakomicie spelniajacy swoje funkcje. Polecam. Zdjec nie ma, bo raczej trudno mi bylo chwycic aparat tlustymi rencami, a dziecie oddalilo sie akurat.
Oliwki nie wolno bylo mi splukac, tylko sama sol, bo na dloniach miala pozostac tlusta warstewka ochronna dla kapieli parafinowej.



Na drugim zdjeciu widac wyraznie warstwe stygnacej parafiny. Tak ze trzy razy musialam dlon w niej zanurzac i wyjmowac, az utworzyla sie dosc gruba warstwa. Troche bylo gorace, ale szlo wytrzymac. Zostalam zapakowana w foliowe rekawiczki...


... a na nie zostaly zalozone takie flanelowe worki, w ktorych musialam siedziec kwadrans. Znacie to? Akurat wtedy najbardziej swedzial mnie nos i tysiac innych miejsc, a tu czlowiek jak w kaftanie bezpieczenstwa.


Po zdjeciu tego kompresu musialam zdlubywac z siebie zastygla parafine, zeby nie dostala sie do zlewu i nie pozatykala rur, na koncu zmudnie wydlubywalam ja spod paznokci. I to byla najmniej przyjemna czesc zabiegu. Kiedy sie juz z tym uporalam i zmylam resztki tlustosci, oczom moim ukazaly sie... dlonie nowki niesmigane, gladkie jak przyslowiowy tyleczek niemowlecia.
W zasadzie mozna to wszystko zrobic samemu w domu, trzeba tylko uwazac, zeby nie poparzyc sie stopiona parafina. Ta wanienka mojego dziecka ma termostat, wiec utrzymuje stala i bezpieczna dla rak temperature.
Jeszcze dzisiaj rece mam gladkie i jakies takie... mlodsze. :)

Acha, dorobilam sie smarkfona, dzieci mnie przymusily, bo nie chcialy miec nienowoczesnej mamy. Nadal nie wiem, po co mi to bylo, bo w zupelnosci mi wystarczala moja stara Nokia, komóra nie do zdarcia. A ten smarkfon jest dla mnie za madry, ani nawet pisac sie na tym nie da - taka malenka tastaturka. I funkcji za duzo, pojecia nie mam, czemu w ogole maja sluzyc i az sie boje, ze cos schrzanie. Tylko zdjecia robi dobre.





96 komentarzy:

  1. łoj to parafina nie dla mnie ani w kosmetykach - komodogenna (sprzyja powstawaniu zaskórników) ani na dłonie...myślałam że to przyjemniejsze i jeszcze zdłybywanie, zwłaszcza spod pazurków.... oj nie dla mnie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeciez na dloniach nie robia sie zaskorniki! A efekt wart jest malego dlubania. :)))

      Usuń
    2. Tu nie ma nic do smiania. :)))

      Usuń
  2. Ale fajowo, ja tam bym się poddała z przyjemnością;) Zdolna i mądra córeczka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawwde warto! Skutek niesamowity. :)))

      Usuń
  3. Ja też, ze śpiewem na ustach i do tego w domu, komfortowo. I za darmoszkę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Twoje dziecko tez sie tym zajmuje? :)))

      Usuń
    2. E, nie, czegoś zabrakło. Ja też poddałabym się - miało być.

      Usuń
    3. Nic, tylko musisz przyjechac do mnie i sie poddac! :)))))

      Usuń
  4. Mnie nie trzeba by było długo namawiać na zabiegi i jeszcze bym poprosiła o pomalowanie paznokci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Corka maluje jakimis specjalnymi zelami, ktore pozniej utwardza pod taka jakas lampa. Jak kto sobie zyczy, to jeszcze jakies malunki, brylanty czy brokaty. :)))

      Usuń
    2. To przeca ja sama se takie zele zapodaje na pazurki, hej!

      Usuń
  5. To chyba tylko u Was można na paznokciach na mieszkanie zarobić. U nas to można na tym garbu jeno się dorobić:)). Zdolne masz dziecię:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie to mloda chyba jeszcze nie zarabia, bo splaca inwestycje, jakie poczynila. Zarabia w glownej pracy, ale z czasem i na pazurach zacznie. Pewnie by sie z tego nie wyzywila, ale na oszczedzanie w sam raz. :)))

      Usuń
  6. Uwielbiam mieć "zrobione" paznokcie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziecie planuje zrobic jeszcze dodatkowe kursy na nogi, wiec na pedicure bede chadzac regularnie. :)))

      Usuń
    2. No, to jest bez wątpienia wygoda, jeśli ktoś Ci zrobi manicure. Ale jak się nie ma... to się robi samemu i też obleci :)

      Usuń
    3. Cale zycie sama sobie dlubalam, wiec na starosc mogie dac sie obslugiwac, co nie? :)))

      Usuń
    4. No ba! Ja bym w ogóle całe życie mogła być obsługiwana! Geny po prababci hrabinie odzywają się gromki echem.

      Usuń
    5. Ja tam gienow nie mam, za to nadrabiam wielkopanskoscia. :)))))

      Usuń
  7. Jesli miałaś tak miłe wrażenie po tych czynnosciach pielęgnacyjnych dłoni, jak ja miałam po ostatniej wizycie u fryzjera trzy lata temu, to warto było zaszaleć! Człowiekowi nalezy sieczasami odrobina luksusu!
    Podrawiam Cie serdecznie Aniu!:-))***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze kiedys tak zaszaleje, ze kaze sie zrobic na kolorowo, ale od lat juz nie maluje paznokci, bo mi sie rozdwajaly i lamaly. Ledwie je wyprowadzilam na prosta. Zobaczymy. :)))
      Buziaczki :***

      Usuń
  8. Super paznokcie :) Mnie chyba by cierpliwosci nie starczylo na takie zabiegi, na codzien zapominam pokremowac a co dopiero takie cuda, ale kiedys to kto wie! Dobrze wiedziec ze sa takie zabiegi dostepne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kjujewno, mlodas jeszcze, wiec i dlonie masz w porzadku. Ale sa one najbardziej narazone na zniszczenie, wciaz moczone, czesto w chemii domowej, wiec i dlonie z czasem sie starzeja. Ale kremowac MUSISZ regularnie, bo bedzie za pozno. :)))

      Usuń
  9. Pazury to mój nieustający kompleks

    a jak już masz takiego fona to sobie whatsaapa zainstaluj:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie! whatsaap - i piszesz, wysyłasz zdjęcia na bieżąco bez żadnych kosztów.

      Usuń
    2. nie wyobrażam sobie życia bez tego juz:)

      Usuń
    3. Na pewno se zainstaluje, juz mnie dzieci uswiadomily, ze musze go miec. Czekam tylko na przekierowanie starego numeru na nowy telefon i zaraz bede instalowac. :)

      Usuń
    4. nie wyobrażam sobie kontaktu z dziećmi bez tego
      chociaz syn, jak na informatyka przystało, nie idzie głównym nurtem I ma Telegrama:)
      Tez polecam:)

      Usuń
    5. U mnie nikt tego nie ma, wiec po co?

      Usuń
    6. pewnie, ze nie potrzebujesz
      ja musze miec I whasappa, I Telegrama I Snapa ofkors:)

      Usuń
    7. Heee? A czym to fszystko sie je?
      Widze, Rybenka, zes Ty profi w tej branzy. :)))

      Usuń
    8. tytuł inzyniera zobowiazuje:)))

      Usuń
    9. Taaa, zes tego inzyniera przed wojnom robila, kiedy komputrow jeszcze nie bylo, a smarkfonow wcale. :)))

      Usuń
    10. o wypraszam sobie!
      Był komputerr!
      I to nie byle jaki
      zajmował pól budynku :ppp

      Usuń
  10. Znam te zabiegi - sama je wykonywałam - są fajne, i faktycznie skóra po nich jakby młodsza a na pewno delikatniejsza, gładsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo, taka mloda mi sie skora zrobila, ze teraz do geby nie pasuje. Chyba naloze sobie parafine rowniez na paszcze. :)))

      Usuń
    2. Pacz, właśnie miałam Ci to zaproponować! Tylko żeby nie była zbyt gorąca, bo zrobisz sobie głęboki piling!

      Usuń
    3. Do kosci bedzie gleboki. :)))

      Usuń
  11. Nie robiłam nigdy paznokci. Inne zabiegi kosmetyczne działąją na mnie kojąco. Kiedy byłam ostatnio u fryzjera, myślałam że przysnę, tak mi było błogo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie raz zdarzylo sie komara przyciac u dentysty. U kosmetyczek, fryzjerow i masazystow sypiam nagminnie. :)))

      Usuń
  12. Super paznokcie i fajne zabiegi, ja bardzo lubie jak mi cos robia z rekami i z nogami, wiec szkoda, ze Twoja corka, nie jest moja:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealnie byloby, gdyby dwie pozostale corki zajely sie np. fryzjerstwem i masazami, mialabym najlepiej na swiecie. :)))

      Usuń
  13. kiedy pracowałam w wielkich urzędach robiłam takie hocki klocki raz na miesiąc.. kosmetyczka, parafinki, paznokcie ... ehhhhhhh ... orka na ugorze. Teraz zostało mi skubanie brwi i szczoteczka do rąk ;) Czasem za tym tęsknię...
    Całuski :*****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedys tez regularnie bywalam, jeszcze w Polsce. A teraz za te dulary to mi za drogo wychodzi. ;) Dobrze wiec, ze corcia czyni takie zabiegi, bo od matki nie bierze. :)))
      Buziaki :***

      Usuń
    2. taka córcia to skarb prawdziwy! ;)

      Usuń
  14. I żeby tak człowiekowi zostało, to nie! Za kilka dni starość znów atakuje. :((
    A gdzie efekt końcowy??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekt koncowy mozesz przyjechac i pomacac, na zdjeciu i tak nic nie byloby widac. Teraz starosc mi nie straszna, bo mam corke pod reka. Gdyby tak jeszcze paszcze umiala odmladzac... :)))

      Usuń
  15. Tylko pozazdrościć takiej darmowej usługi.Zdolniacha ta Twoja córcia.Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba przyznac, ze robi to dobrze i z zapalem. Bede czesciej korzystac. :)))
      Buziaki :***

      Usuń
  16. pazurki cud miód a ja wląsnie mam zamiar zorbic sobie taki zabieg bo zakupiłam parafine fakt nie mam takiego fajnego urzadzenia ale moze sie uda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwazaj tylko, zebys sobie lapek nie poparzyla! :)))

      Usuń
  17. Czytałam o takich kąpielach parafinowych, myślałam zawsze, że to trochę ściema i nie opłaca się skórka za wyprawkę, ale skoro piszesz, że efekt jest, to spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za darmoche to se moglam wyprobowac. Jestem w pelni zadowolona. :)))

      Usuń
  18. Ale Ci zazdroszczę takiego zabiegu :)... Pięknie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wez jakas kolezanke, i zrobcie sobie wzajemnie takie spa dla dloni. Druga osoba jest jednak potrzebna. :)))

      Usuń
  19. Zdolne masz dziecię :)) Moim dłoniom też takie coś by się przydało ;)
    Jesteś najlepszą rekomendacją takich zabiegów, Panterko :) A może kiedyś czaśniesz sobie jakieś kolorowe pazurki na jakąś okazję? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasne sobie kiedys na pewno, ale tak na codzien to mi szkoda paznokci. A jak se czasne, to oczywiscie sie pochwale. :)))

      Usuń
  20. Ciekawy zabieg, tylko to zdrapywanie parafiny wydaje się być bardzo mało przyjemne, super, że Twoja córka robi to co lubi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obie prace lubi, obie traktuje jak hobby. Zyc nie umierac! :)))

      Usuń
    2. Takie szczęście ma niewielu!
      Pozdrawiam córę:)

      Usuń
  21. Znam zabieg z parafiną choć nigdy nie stosowałam. Niebawem chyba sie przyda, bo mycie garów i podłóg (choc zamiast płynu do podłóg używam płynu do kąpieli :)) niszczy dłonie, a ja nienawidzę rękawic gumowych.
    Wszelkie kolorowe tipsy, lakiery i inne badziewia paznokciowe niestety nie robią na mnie wrażenia :)
    Wolę po prostu zadbane i czyste pazurki bez lakierów czy innych kwiatków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez nie potrafie nic robic w rekawiczkach, zaraz mi sie dlonie w tej gumie poca i nie mam czucia. I rowniez preferuje zadbane pazury soute´, ale na jakas okazje dlaczego nie? :)))

      Usuń
  22. Zastanawia mnie, jakby to zrobić na stopy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie tak samo, tyle, ze parafine rozpuszczac w takim garnku (brytfannie?), zeby sie cala stopa zmiescila. :)))

      Usuń
  23. Zwykła polska sól Kłodawska czyni cuda ze stopami a skóra staje gładka i czyściutka. :)
    Znajoma dwa razy w tygodniu kąpie się w wannie z kilogramem soli Kłodawskiej. Jeździ do Kłodawy ładuje sama na samochód (dostawczy). Sama, bo chłop wielki prawie dwa metry, ale po zawale więc sama ładuje. Targa wory do windy i z windy do schowka, myje sól z brudu i pakuje w woreczki, targała do mnie do sklepu po 10 kilo a ode mnie klienci do domów. :) Wszyscy byli zachwyceni tym co potrafi zrobić sól a stopy jak pupcia niemowlęcia :)) gładziutkie, sprawdziłam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zwykla sol nie wystarczy? Do Klodawy mam troche daleko... :)))

      Usuń
  24. Co spojrzę na łapska, to myślę, że warto by im zafundować jakaś frajdę...
    Podziwiam osoby z tymi fikuśnymi paznokciami, bo ja tam nie umiem się takimi długaśnymi posługiwać :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak juz nie parafina, to polecam ten solno-oliwkowy peeling. Ja tez nie umialabym zyc z dlugimi szponami, ale te ze zdjecia mieszcza sie jeszcze w normie. :)))

      Usuń
  25. Nastepnym razem zyczymy sobie jakies cetki dla odmiany na Panterkowych Pazurkach :D
    Zazdraszczam, piekny manikiur i uwielbiam kapiele w parafinie. Ja dla siebie rozgrzewam parafine w garnku i tez sobie czasem raczki kapie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten zebrowy z pierwszego zdjecia to nie moj, corka robila go kolezance, a ja tylko pokazalam, co ona umie. Na szczescie mam dziecie z wanienka, nie musze garnka paprac. :)))

      Usuń
    2. Aaaa....:) a ja myslalam ze to twoje lapki:)

      Usuń
    3. Ja juz nie mam takich mlodych lapek. :)

      Usuń
  26. Wow! Czemu Twoja córcia tak daleko mieszka????? Może by łapkami blogowych ciotek też się zajęła! Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnoscia by sie zajela, ona to lubi. :)))
      :***

      Usuń
  27. Och, jak ja by chciaa takom curke...
    A moja to tylko swe kudly wlasne farbuje i syfu przy tym narobi, jeszcze po niej sprzątać trzeba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karzda curka umi cus innego, ma inne zady i walety. :)))))

      Usuń
  28. Córki trzeba mieć, bez dwóch zdań:) Twoja robi łapki, moja masuje:)Ładne te paznokietki na pierwszym zdjęciu.
    Smartfon? Nigdy. Jaskół kupił za namową syna i po pół roku wrócił właśnie do starej Nokii. Przede wszystkim dlatego, że to nowoczesne ustrojstwo ciągle trzeba było ładować. Aplikacje zżerają energię w tempie ekspresowym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauwazylam i nosze ladowarke ze soba w torebce. Moze i mnie sie z czasem znudzi? :)))
      A taka osobista masazystka tez by mi sie przydala...

      Usuń
  29. aż zamarzył mi się zabieg parafinowy na dłonie :) chyba się wybiorę :) ręce są takie gładziutkie po nim :) ale faktycznie w tych rękawiczkach to od razu mnie wszystko swędzi - to chyba jakiś odruch bezwarunkowy (?)

    Życzę Twojej córce, aby uzbierała szybko na to mieszkanie własnościowe :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pewnie jeszcze troche potrwa, ale pierwszy krok zostal poczyniony.
      Sam zabieg polecam, nie moge sie dosc naglaskac swoich atlasowo gladkich dloni. :)))

      Usuń
  30. Wow jakie piękne pazurki, cudo !!!
    Zdolna córcia bardzo zdolna :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pazurki nie moje, moje tylko parafinowe lapki. :)

      Usuń
    2. I tak śliczne :-)
      Parafinowych łapek zazdroszczę...
      A dlaczego sobie nie pomalowałaś pazurków ??

      Usuń
    3. Slabe mam pazury i nie chce ich traktowac chemia, bo znow zaczna sie rozdwajac.

      Usuń
  31. Jak się trochę ogarnę z tymi problemami, to sobie też tak zabieg zafunduję! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Piekne pazurki ma corcia, ale z niej zdolniacha. Maseczka parafinowa jest rewelacujna, ja tez podczas tego zabiegu dostaje swedzawki na calym ciele hihihi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Corci pazurki sa na drugim zdjeciu razem z moimi, a na pierwszym jej przyjaciolki. :)

      Usuń
  33. ...znam ten zabieg, bo sami sobie często robimy - ach tak źródlana woda z kranu. Niestety u nas odbywa się to po domowemu czyli kupujemy specyfiki w Rosie i się smarujemy i obwijamy jak mumie - ale tylko ręce. Masz rację, z tym swędzeniem kiedy ręce zaklastrowane, he he he

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo jak ktos o wszach czy pchlach gada, to zaraz mnie glowa swedzi. :)))

      Usuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe i obrazliwe komentarze beda usuwane.