wtorek, 23 stycznia 2018

Puchowy, qrna...

... sniegu tren, niech go jasny szlag!
Czego ja sie w styczniu spodziewalam? Wiosny moze? Otusz tak wlasnie, chcialam wiosny i jestem bardzo rozczarowana, ze jej nie ma, zima nie odpuszcza. Snieg se radosnie popaduje, czasem zostaje, a najczesciej topnieje, bo zima jest lagodna i temperatury oscyluja w okolicach plusowych. W sobote malowniczo napadalo, ale nie martwilam sie tym, bo nie musialam nigdzie jezdzic, choc musialam chodzic nieco ostrozniej, zeby sie nie obolic. Pytam wiec Toyke: idziemy? A ona na to: no pewnie!



A cyje to lapecki na sniegu?


Snieg dziwnie smakuje






Ukochany glaz do wskakiwania













Co tam takiego jest? Myszka?



Pozostalosc po Friederike


Troche przemoczylam nogi, bo juz zaczela sie odwilz i snieg byl bardzo mokry, ciezki. Pozostalosci sniegu i tajace kropelki na badylkach wygladaly jak skrzace sie diamenty. Niestety nie udalo mi sie uchwycic na zdjeciach tego, co widzialy moje oczy.







Tak, tak - to bazia.
W obiektyw wpadly mi jeszcze przy okazji dwa obiekty latajace, samotna zolta lokomotywa dla Lidii i takie smieszne balonowe oznaczenie konca placu budowy tego centrum logistycznego, postawione tam chyba po to, zeby z daleka bylo wiadomo, gdzie sie swiat konczy.

To jaszczomp










66 komentarzy:

  1. Piękna przechadzka. Anuśka potrzebne Ci są kaloszki ocieplane, mam takie, prawie nieśmigane - słać?
    Cudne fotki. Lokomotywa dla Lidii, a samolot dla Bezowego.
    Buziaki.
    PS. Toyka przecudna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anulka, kaloszki to ja mam, nie myslalam tylko, ze bedzie az tak mokro. Ale nam, starym harcerzom, przemoczenie nog to pestka. ;)

      Usuń
  2. Bardzo ladna zima, i pieknie się kolorystycznie komponuje z Toyką ( nie bij:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juz-juz mialam, ale cozes Ty winna? :)))

      Usuń
  3. W przlocie do wyra (znwu zarobiona, blaaah...) nie moglam sobie odmówic takich pieknych widoków :))). Przy tym bialym czyms, to raczej gumofilce musisz swojej pannicy sprawic ;). Musze przyznac, ze ona coraz urodziwsza :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pannicy? Raczej mnie, bo ona radzi sobie swietnie na bosaka. I jeszcze czasem do wody wlazi.

      Usuń
  4. Toya i Zima cudna seria zdjec, zachwycajace!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dobra, wybaczam Ci te zachwyty, bo w Twoich warunkach to nie dziwota. :)

      Usuń
  5. Piesy lubią biegać po śniegu, a mój zawsze na świeżo spadłym śniegu robił z własnej mordki pług śnieżny i obowiązkowo się w śniegu tarzał.
    Tu jak na razie śniegu niet, co mi bardzo odpowiada. Dziś tak coś blisko zera, ale sucho.No i niech tak zostanie, bo mam dużo jeżdzenia a śnieg na bazaltowej kostce to straszna zaraza. A propos zaraza- jakaś nowa wirusówka tu panuje, ale nie grypa i bardzo dużo osób choruje. Mam nadzieję, że drugi raz tej zimy się nie zasyfię.
    Zima to jest fajna poza miastem, gdy spadnie śnieg i jest mały mróz i świeci słońce i do tego suche powietrze a nie niż,a człowiek nie musi nigdzie pędzić.
    Toyka ma wyraznie zamiłowanie do wspinaczek- taka z niej alpinistka!
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toya uwielbia sport wyczynowy, wskakiwanie, wspinanie sie, przeskakiwanie przez przeszkody. Wystarczy powiedziec: Toya hop! i ona juz wie, co robic.
      To jej pierwsza zima tutaj, nie wiem, jak przebidowala poprzednia w Polsce, czy jeszcze miala dom, czy juz ja wyrzucili.
      Wczoraj bylam poza Getynga i o ile u nas jezdnie byly suche, a sniegu ani troche, tak tam zalegal i to w duzych ilosciach.

      Usuń
  6. Ładnie Toyi na śniegu, udekorowane badylki też (nigdy mi się brylancików nie udało uwiecznić). Mokry śnieg nie jest fajny, ale na zdjęciach widać że było ładnie i spacer udany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczescie mokro bylo tylko odcinkami, w polu jeszcze nie zdazylo calkiem stopniec i zamienic sie w bloto. Taki spacer daje fajnego kopa i pozwala zatankowac nowa energie.

      Usuń
  7. U mnie jutro będą potrzebne kalosze :)
    Uwielbiam spacery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na jutro zapowiadaja u nas +14° i oby do kompletu swiecilo slonce. :)

      Usuń
  8. nie ma takiego ptaka jaszczomp

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest! Nieboszczka prezydentowa Kaczynska chrzcila jakis samolot czy tam statek i glosno wypowiedziala: nadaje ci imie jaszczomp. A wiec jest.

      Usuń
  9. Słońce!!!!!!!!
    U nas ciągła zgnilizna:((((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, czasem zdarza mu sie wyjrzec zza chmursk, ale bez przesady.

      Usuń
  10. Toya pięknie komponuje się ze śniegiem!!
    Nie miałabym nic naprzeciwko takiemu śniegowi i takiemu słońcu nad tym śniegiem ;)
    Jak chce aby mi iskrzyło na zdjęciach, to pod światło używam zoomu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez uzywam, ale tylko bokeh wychodzi, a te iskierki jakos nie chca,

      Usuń
  11. Nie będę szklić, ściemniać ani bajerować - lubię śnieg i tyle:))) Ale przyznam się bez bicia, że jak córka jechała do Torunia w czwartek, akurat w tej śnieżycy, to wolałabym, żeby nie padał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tych wlasnie powodow i ja nie przepadam za sniegiem, bo musze jezdzic, a boje sie slizgawki. Poza tym zupelnie mi snieg nie przeszkadza. Na przyklad w weekend.

      Usuń
  12. Fajne masz okolice do spacerów. Toyka szczęsliwa i pełna werwy. Psy uwielbiaja snieg w każdej jego odsłonie - nawet paciajowatej. I zdjecia zrobiłaś ciekawe, róznorodne a do tego pełne jakiegoś ciepłego optymizmu - wbrew Twej zajadłej niecheci do zimy!:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo jednym z noworocznych moich postanowien bylo wykrzesac z siebie wiecej optymizmu wlasnie. No to krzesam jak moge. :)) Byle na drogach slizgawki nie bylo. ;)

      Usuń
  13. Widzę, że Toya ma gdzie biegać, a to ważna rzecz według mnie. :)

    Pod jastrzębiem napisz, że to nie jaszczomp- znaczy pod samolotem taki napis.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak nie jaszczomp, skoro jaszczomp. ;) A samolotu nie rozpoznalam, bo az tak sie nie znam na obiektach latajacych, ale stawiam na airbusa. :))

      Usuń
    2. Ale w sensie, że samolot to nie jaszczomp. :D Jakby ktoś się upierał, że jednak.

      Usuń
    3. Nie no, samolot to na pewno nei jaszczomp, za duzy na mysliwca. ;)

      Usuń
    4. Stawiam na tego: https://n744pm.files.wordpress.com/2013/06/untitled-1.jpg
      Ale moge sie mylic.

      Usuń
    5. Mnie się nie pytaj, nie znam się zupełnie na modelach samolotów. :)

      Usuń
    6. Ale np. na Okęciu jest cała masa spotterów (tak się chyba ich nazywa), którzy czatują na najlepsze samoloty czasem po kilka dni. Z drugiej strony nie myślą o głupotach wtedy. :) Choć dla mnie pasja dość niszowa się wydaje.

      Usuń
    7. Lepiej wypatrywac samoloty niz piec torty ze swastyka. ;)

      Usuń
    8. Jak dla mnie nie ma porównania. To nawet lepiej jest leżeć i w sufit patrzeć.

      Usuń
    9. Zwlaszcza, ze dla mlodych nie ma w tej Polsce specjalnie dobrych perspektyw.

      Usuń
    10. No dla takich od tortu raczej nie ma. A dla innych to zależy wszystko od tego co potrafią robić. Zawsze też może być gorzej, mogli żyć np. w Afryce.

      Usuń
    11. Porownujac, jak tzw. komuna dbala o dzieci i mlodziez, ile im oferowala i nikogo nie zostawiala samemu sobie, to dzisiejsza Polska nie proponuje zbyt wiele.

      Usuń
    12. Nie żyłem w tamtych czasach, więc wiele nie wiem. Tyle co z opowiadań wiem właściwie.

      Czyli są dwie opcje, emigracja albo znalezienie kogoś, przy kim człowiek się będzie płaszczył i z łaski tamtej osoby zyska jakieś ochłapy, które uzna za cenne?

      Z drugiej strony coś w tym jest, choćby w kwestii rezydentów w szpitalach. Państwo nie zauważa problemu, atakuje tych lekarzy, a oni nie wprost mówią o tym, że jeśli nie zmienią się ich warunki pracy choćby o to minimum co proszą to wyjadą.

      Usuń
    13. Jak tak dalej pojdzie, to w Polsce zostana sami kibole, faszysci, politycy pisu i kler. Zreszta jedna ciotka z pisu zaproponowala rezydentom: niech jada! I jest, co jest, bo lekarze rzeczywiscie emigruja tam, gdzie ich praca jest nalezycie ceniona.

      Usuń
    14. A ostatni zgasi światło jak śpiewa Krzysztof Grabowski w jednej z piosenek grupy Strachy Na Lachy.

      Usuń
    15. Ostatni uciskany. Reszta zostanie, bo gdzie byloby im lepiej?

      Usuń
  14. U nas śniegu nie ma .Spacer piękny.mokry.Mam szczeniaczka,właśnie się ogarniam.Zdjęcia przeszykowane do wysłanie.Jeszcze tylko post gościnny napisze i wyślę.Uff dobrze,ze mam urlop.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu juz tez caly snieg poznikal. I dobrze, wystarczylo na sam weekend, spacerki i sesje fotograficzna, a teraz nikt go nie potrzebuje. Taka zime to ja moge nawet tolerowac, byle mi w robocie nie przeszkadzala. :))
      Czekam, czekam. I mam nadzieje, ze bedziesz regularnie powiadamiac za sprawa postow goscinnych, jak sie Twoje nowe adoptowane dziecie rozwija. ;)

      Usuń
  15. Jeszcze dodam ze zrobilas fantastyczne zdjecie lotu ptaka, zwanego jaszczomp czytaj jastrzab a moze odwrotnie. Co za sylwetka ciala, uklad skrzydel, zolte nozki rozczulily mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chwile wczesniej widzialam, jak gonil po niebie golebia chyba, ale za daleko bylo fotografowac. Kiedy zobaczylam, ze leci w moja strone, zdazylam przygotowac aparat. Tam nad tymi polami widywalam myszolowy, kanie i pustulki, ale jaszczompa spotkalam po raz pierwszy. ;)

      Usuń
  16. A mnie sie podoba, najwazniejsze, ze jest Slonce i to juz mi wystarcza. Dzis ma byc u mnie pochmurny dzien i juz mi wszystko opada:))
    W blasku slonca kazda pogoda jest piekna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. A ja chyba jestem dodatkowo sterowana jakimis ogniwami slonecznymi. Jak swieci, to mam wiecej energii i zyc mi sie chce, a jak schowane, to najchetniej nie wychodzilabym spod koca. :))

      Usuń
  17. O, nawet jaszczembia ustrzeliłas na fotografii i samolot, który robi smog na niebie - a niebo takie piękne blue :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko para wodna, co temu samolotu spod ogona wychodzi. Myk-myk i sie rozwiewa, nie szkodzac srodowisku.

      Usuń
  18. No to miałyście obie cudowny spacer :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaiste. I nawet nie wiem, ktora z nas byla bardziej zadowolona.

      Usuń
  19. Buuuu....a u mnie szaro i buro...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bucz, Jaska, u mnie tez. Pogoda byla raptem przez jeden dzien w sobote.

      Usuń
  20. A u mnie zaledwie w niedziele byla ciezka zima, a juz dzisiaj dziesiec stopni plus. No i dobrze, bo od tej zimy koty mnie sie zbiesili i postanowili zywa padline do domu przynosic codziennie, mysleli pewnie ze w domu jedzenia nie ma czy co. Na bialym myszy to jakos gorzej sie chowaja niz na czarnym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, dzielne masz koty, z glodu nie umrzecie jak przyjda ciezkie czasy. :)))

      Usuń
  21. Buuuu....i zimnca!!!!
    Telepie mnie dzień i noc.

    A biegnąca Toyka śliczna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze jakie grypsko zlapalas i Cie telepie? U nas na jutro zapowiadaja wiosne i dwucyfrowe temperatury, wiec pewnie niedlugo i do Was dojdzie.

      Usuń
    2. Zmarzłam okrutnie w pracy w nocy ;/. Niby tylko -8 , a odczuwalność PRZESZYWAJĄCA!
      I teraz żadna metoda rozgrzania się nie pomaga.
      Jeszcze dziś praca na noc mnie czeka w tej zimnicy. Jutro niby cieplej i ponadto 2 dni wolnego.
      Brrrrrrrrr.....

      Usuń
    3. Jaska, meza popros, to Cie skutecznie rozgrzeje.
      Ale nie zazdroszcze Ci tej roboty w lodowce, moze latem nie jest najgorzej, ale teraz?

      Usuń
  22. Przepiękna zima, piękna, ładna, cholera jedna... chyba temat wyczerpałem na temat zimy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden dzien zimy mnie osobiscie wystarczyl. Ponapawalam sie, zdjecia porobilam i chwatit!

      Usuń

Chcesz pogadac? Zamieniam sie w sluch.