poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Znow sie zryczalam... ze smiechu tym razem.

Anka Wroclawianka w jednym ze swoich postow pobawila sie tlumaczem i namawiala nas do tego samego. Mnie tam nie trzeba dwa razy powtarzac. Wczoraj, ze wzgledu na nieciekawa pogode i tak musialam siedziec w domu, wiec zajrzalam sobie do tlumacza.


Juz sam tytul wczorajszego posta po angielsku, zwalil mnie z nog! Co ten August ma tam do roboty, nie bardzo moge zrozumiec. Ale brzmi niezle, co?





Przy okazji dowiedzialam sie, jaka jest WE mnie pogoda.
Jednak umarlam ze smiechu, kiedy zobaczylam nicki niektorych z Was przetlumaczone na obce jezyki.

angielski
 
niemiecki
























czeski
wloski


























No, przy czeskim o malo nie popuscilam w majtki.

Wezmy Jaskolke, po angielsku jest prawidlowa, po niemiecku przetlumaczono jako polykac. Po czesku, o dziwo, tez. Wloskiego nie znam, wiec nie jestem pewna, czy pozostala Jaskolka, czy polykaczka.
Anka Wroclawianka odmieniana jest na wszystkie sposoby, jako urodzona we Wroclawiu. No, ok.
Jasna to Swiatlo, tez do zaakceptowania.
Wymieklam przy Czervenym Hrnku, ale po wlosku bardzo mi sie Czerwona Filizanka podoba.
Iw-nowa jest wszedzie bardzo nowa.
Kaprysia dziwnie brzmi po czesku.
Beata Zasada jest wszedzie bardzo pryncypialna.
A Iva Pas przechrzczona zostala po niemiecku jako pasek (taki do sukienki).
Mazurska Ewa wszedzie taka mazurska.
Ciekawe, dlaczego nie tlumaczyli Jestem 3xL.

Dalam sobie spokoj z krzaczkami arabsko-chinsko-jidisz, bo kto by to przeczytal i sprawdzil. W kazdym razie wyglada to przezabawnie.
Tlumacz nie tlumaczy, i to w zadnym jezyku, pewnych idiomow, jak np. zryczalam sie, te pozostawia w stanie nienaruszonym, nawet w jezykach krzaczkowych, co wyglada bardzo smiesznie. Jedyny jezyk, jaki moglam sprawdzic, to niemiecki. Nooo, tlumaczenie pozostawia wiele do zyczenia. Przypuszczam, ze w innych jest podobnie.

Bardzo goraco polecam wszystkim, zeby sami pobawili sie na swoich blogach. Tym z Was, ktorzy maja problemy z nietrzymaniem moczu, zalecam daleko posunieta ostroznosc.

40 komentarzy:

  1. Dzień dobry Panterko! Cieszę się, że dzisiaj pogodnie w Twojej duszy(a przynajmniej ten post na to wskazuje). Ciepłe mysli zasyłam i usmiech!:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszke mi lepiej, Olenko, choc pogoda nieco zwisla i znow trza do fabryki piniondzory zarabiac. Usmiechy lapie skwapliwie.
      Sciskam

      Usuń
  2. Muszę też spróbować. Śmiejąca się kobitka wymiata ha ha ha :)
    Miłego poniedziałku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba na poprawę humoru spróbuj tego samego, zobaczymy co za niemczyzną mówi tłumacz "gógelka" ;-)

      Usuń
  3. Jak to fajnie od rana zobaczyć co u Ciebie słychać:)Teraz mogę dokończyć kawę i iść z Owczarką do parku.Pogoda u mnie też chmurzasta.Miłego dnia:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Mogę być Chiaro 8 :-))) Podoba mi się ...
    Psychoterapia śmiechem jest bardzo dobra na wszystko .
    Ostatnio mam taką na co dzień z powodu pewnego towarzystwa na szczęście
    i sama stwierdzam ze zdziwieniem ,że za mało się śmiejemy.
    Dużo śmiechu i uśmiechu życzę Tobie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Svetlo8 nieladnie? ;)))

      Usuń
    2. Ładnie , ale to pierwsze brzmi tak bajkowo :-)

      Usuń
  5. Widzę, że sytuacja się unormowała; od kryzysu, przez płacz, do śmiechu - bardzo dobra droga, cieszę się, że nie było na odwrót.
    Oba Twoje poprzednie wpisy czytałam wczoraj i prawie kończyłam pisać długi komentarz, kiedy "uciekł" mi internet. Nie podejmuję się tego wszystkiego powtórzyć. Może powiem tylko tyle, że dla mnie rozmowa w komentarzach jest zawarciem znajomości, szczególnie jeśli rozmówca odpowiada. Nie mogę więc później od tak po prostu przestać komentować albo robić to od przypadku do przypadku. Oczywiście bywa tak, że nie mam czasu, czy też dostępu do internetu, a są też posty, które wywołują tak wiele różnych refleksji, że nie jestem w stanie od razu ich wszystkich przekazać (tak właśnie często jest w przypadku Twojego bloga).
    Ciekawostka: mimo że wiem, dlaczego "czerwona filiżanka" brzmi po czesku tak, a nie inaczej, uśmiałam się jak norka:)
    No, proszę, a miało być króciutko:)
    Ninka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak sie miala nie unormowac ta moja sytuacja, no jak? Tyle dobra napisaliscie, ze musialabym byc z kamienia, zeby nie zmieknac :)))
      A czeski smieszy mnie nieodmiennie, sa w nim takie slowka, ze mozna umrzec w konwulsjach.

      Usuń
  6. Mnie tam bardziej skojarzyło się z kotem polnym - Polycat i z jakimś glutem- Deglutire... ble:(. Dobrze, że Ci humor wrócił:)Wymiękam, kiedy czytam tłumaczenia instrukcji robótek ręcznych. Jakie tam cuda wianki wychodzą?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po naszemu powinnas byc Schwalbe (bleee, co za jezyk!)

      Usuń
  7. ...fajnie, wyszły tłumaczenia. Czasami się bawię "krzaczkami", nic z tego nie rozumiem ale ładnie wygląda, he he he. Szkoda tylko że jestem3xl to i tak zawsze jestem3xl ;(

    OdpowiedzUsuń
  8. tłumaczenia nie kulawe - uwielbiam tego typu zabawy .
    p.s. od wczoraj u mnie jesień .Przegnałaś ja do mnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam z tym NIC wspolnego!!!

      Usuń
    2. Wskaż anonimowo kto to zrobił w takim razie !!!!!!!!

      Usuń
    3. Sugeruje wine Jaworow, bo w Australii teraz jesien, wiec moze maja cos z tym wspolnego.
      ;)))

      Usuń
    4. czyli opierdziulę po raz kolejny blogową Kangurzycę

      Usuń
  9. Taki nastrój o wiele lepszy.Przy okazji i ja się uśmiałam
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Tazza rossa... hmm, czy ten język nie jest bajeczny?
    Cieszę się, że humor Ci wrócił i że ten kryzys jest za Tobą, najgorzej to zrobić sobie samemu taki obowiązek, który z czasem staje się pętlą na szyję. Miewam to jeśli chodzi o te piątkowe komiksy, ale o tym ciiiiiii... ;-)
    Fajna zabawa z tym tłumaczeniem, faktycznie można popuścić.
    Buziaczki, Pantero ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z przyczyn obiektywnych i bardzo prywatnych jest mi ten jezyk niemily, choc przyznac musze, ze owszem, brzmi, Anko geboren in Breslau. Wole czeski, jest bardziej poprawiajacy humor.
      Sciski

      Usuń
  11. Niezłe!!! Ale jak to działa?
    Anka born in Wrocław mnie rozwaliła, a Gohaa to chyba uniwersalna, wszędzie tak samo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sciagnij sobie ode mnie widget, po prawej stronie na dole, z napisem TRANSLATE, zainstaluj go u siebie i wio!

      Usuń
  12. Mnie wystarczyło przeczytać, jak zostałam ja sama przetłumaczona i problemy z moczem że tak powiem się pojawiły samoistnie :)))
    Dobre!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podpis powinien brzmieć:
      and-new
      und neue
      a novy
      e nuovo
      Buziaki! :)

      Usuń
    2. U Ciebie zlekcewazono literke W, wiec I potraktowano jako spojnik.
      Ja wczoraj rylam w glos, kiedy to pisalam.
      Buziole

      Usuń
  13. Super brzmi też Iva Belt i Iva Guertel :))), Beata Prinzip i Schlucken!!! A właściwie wszystkie te tłumaczenia są świetne :)
    Chyba jeszcze trochę popracuję w zawodzie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Rozpocząć tydzień z "bananem" na twarzy, to świetna wróżba :)
    Tłumaczenia kapitalne.....a czeski zawsze mnie śmieszy :)))

    OdpowiedzUsuń
  15. August, bo "sie" (zryczałam sie) przetłumaczyło jako sierpień :)
    Ella

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak ma sie sierpien do sie??? Sie pytam!

      Usuń
  16. kurcze nie wiedziałam, że we wszystkich językach jestem taka rozpoznawalna....
    zero tajemniczości w moim nicku....
    miłego:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Najsmieszniejsze w tym wszystkim jest to, ze wielu ludzi jakims cudem korzysta z tych tlumaczy googlowych i mysli, ze wiedza o co chodzi w tekscie.
    Nie rozumiem, ale po co niby mialabym rozumiec;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiec nie musisz, bo tego nie da sie zrozumiec.
      Masz sie bawic i umierac ze smiechu :)))

      Usuń
  18. Śmiesznie jest gdy uczeń wrzuca wszystko w translator i klika przetłumacz na ... Przy oddaniu pracy domowej zarzeka się, że zrobił to sam, a z kilometra widać translatorek :D Wtedy też ciekawe teksty wychodzą ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wiesz Panterko, kiedys wrzucilam moj tekst napisany w j.polskim wlasnie do tlumacza google aby przetlumaczyl tekst na j. angielski. Wyszly takie kwiatki, ze boki zrywac i tak czasami zastanawiam sie kto to opracowal, bo ktos musial.

    Fajnie, ze masz lepszy nastroj - usciski:)

    OdpowiedzUsuń
  20. wiem, że tłumaczenie pozostawia wiele do życzenia. Jednak translator przydaje się do szukania obrazków. Np wpisujesz czego szukasz potem wklejasz jakieś krzaczki w google, jak nie ma nic ciekawego zamieniasz je na inne aż będzie coś fajnego:D

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam się czasem tak bawić translatorami. Świetna terapia rozweselająca. Gorzej jak z translatorów (nawet profesjonalnych) korzystają tłumacze. Przy czytaniu takich tłumaczeń fachowych tekstów to dopiero jest zabawa. Fajne te nicki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Chcesz pogadac? Zamieniam sie w sluch.