piątek, 21 czerwca 2013

Nowe prawo.

Idzie nowe. Nowe przepisy dotyczace psow i ich wlascicieli. To, co niektorzy nazywaja zbedna histeria, o co dziennikarze podobno robia niepotrzebny halas, bedzie podlegalo w moim landzie nowym przepisom i to juz od 1 lipca. Dotyczyc beda te nowe przepisy wszystkich psow, nie tylko ras uznanych za grozne. W wysokosci podatku za psa nie zmieni sie nic, bedzie to nadal 120 lub 600 euro na rok, w zaleznosci od rasy psa.
Co bedzie nowego? Otoz kazdy wlasciciel nowego psa bedzie zobowiazany na swoj koszt poddac sie testowi  na temat znajomosci psiej psychiki, zachowan, zdrowia, hodowli itp. Natomiast pies zostanie poddany testowi zachowania w trzech roznych miejscach: w spokojnej okolicy, bez obecnosci innych psow, w parku z wybiegiem dla psow, zeby sprawdzic zachowania socjalne oraz tam, gdzie jest tlok, halas i duzo ludzi. Te testy wlasciciel bedzie zobowiazany zrobic nie pozniej niz do roku od nabycia psa. Wszystko ma kosztowac miedzy 100 a 150 euro, a jesli jakas czesc testu zostanie oblana, to odpowiednio drozej. Testy te beda prowadzone przez certyfikowanych testerow, moze sie wiec zdarzyc, ze na test bedzie trzeba sie wybrac do innego miasta. Zwolnienie z testow przysluguje psom mysliwskim, przewodnikom, innym sluzbowym oraz (co jest wazne akurat dla mnie) wlascicielom psow, ktorzy od 2001 roku przez co najmniej dwa lata w kupie posiadali psa, ktory nie wyroznil sie zlym zachowaniem. Ci wlasciciele zostali uznani za znawcow czworonogow. Ufff...
Kazdy pies bedzie musial zostac zarejestrowany i jego dane znajda sie w centralnej kartotece. Jesli dojdzie do pogryzienia, a wlasciciel nie bedzie mogl wylegitymowac sie udzialem w testach, grozi mu kara do 10 000 euro!
No coz, tutaj panstwo postanowilo lepiej zadbac o bezpieczenstwo obywateli i uniemozliwic amatorom porywanie sie na trzymanie psa, o zwyczajach ktorego nie maja najmniejszego pojecia i niespecjalnie zdaja sobie sprawe z odpowiedzialnosci za zwierze, a same psy juz na starcie segregowac wzgledem zachowan.
Zobaczymy, co z tego wyniknie, bede na biezaco informowala. Dolna Saksonia poszla dalej, niz pozostale landy, gdzie tylko wybrane rasy podlegac beda rejestracji i testom. Tutaj absolutnie wszystkie psy beda zarejestrowane i testowane. Sedno jednak polegac bedzie bardziej na selekcjonowaniu odpowiedzialnych wlascicieli, bo to oni najczesciej winni sa zlych psich zachowan.

***********************************************************************************

Wczoraj ok. 16.00 slonce nagle przestalo swiecic, niebo zasnulo sie olowianymi niskimi chmurami, a z daleka zaczely dobiegac gardlowe pomruki. Siedzac w kuchni przy lapku, musialam zapalic lampke, bo na zewnatrz zrobilo sie ciemno. Wyraznie widac antykomarowa siatke, w ktora zaopatrzylam wszystkie okna w domu.


Nagle silny wiatr zaczal tarmosic brzoze, przyginajac jej galezie prawie do ziemi.


Wyszlam na balkon, zeby posciagac pokrowce z krzesel, bo zaczal padac rzesisty deszcz. Powietrze z minuty na minute zrobilo sie rzeskie i przyjemne.


Gdzies tam, na dnie mojego jestestwa, mialam niesmiala nadzieje, ze uda mi sie pstryknac blyskawice. Oj goopia ja i naiwna, jak dziecko we mgle!


Za to samochody troche oplukalo z kurzu i ptasich odchodow. Rynny pluly deszczem...



... a moje biedne pelargonie pewnie  znow zbrazowieja, bo to w gruncie rzeczy bardzo delikatne kwiatki.
O 17.00 bylo po wszystkim. Zapowiadane gradobicie jakos nas ominelo. Temperatura na zewnatrz spadla do 23° i nagle zrobilo sie naprawde przyjemnie, bylo czym oddychac. Jedna z naszych sasiadek zostala przed poludniem odwieziona do szpitala, serce jej nie wytrzymalo tej straszliwej duchoty.
Jak ja lubie burze!

29 komentarzy:

  1. A jeśli pies nie przejdzie testu? Co się z nim stanie? Czy to też uregulowano prawnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Psa mozna zawsze zresocjalizowac. Jezeli wlasciciel nie umie nad nim zapanowac, to znaczy, ze zle go wychowal. Pewnie taki pies zostanie mu odebrany i trafi w rece specjalistow, ktorzy go "naprawia".

      Usuń
    2. ...ale masz dobrze, popadało u Ciebie, a u mnie Sahara. Pelargonie jak przekwitną to ścinaj im uschnięte kwiatki, kolejnych kwiatków będzie więcej, ale chyba o tym wiesz...

      Usuń
    3. Pewnie, ze wiem. Tylko o brazowieniu nie pisalam jako o przekwitnieciu, ale jako o szkodach deszczowych, zawsze tak jest.

      Usuń
    4. A ja do tych psów dalej. Naprawią go specjaliści i co dalej.... Jak go nikt nie zechce, to co? Nie każdy chce takiego naprawionego przecież. Kto za naprawianie zapłaci tym specjalistom?
      Męcząca jestem zapewne, jak ten żar płynący z nieba!
      Ale, co tam!

      Usuń
    5. No coz, wtedy spotka go pewnie los stalego rezydenta schroniska. Sa takie psy, ktorych nikt nie chce. Wez, Dorotka, pod uwage, ze tu nie ma az tak strasznego tloku w schroniskach, odpowiedzialnosc za zwierzeta stoi na duzo wyzszym poziomie niz w Polsce, wiekszosc jest zaczipowana, wysterylizowana. Do schronisk trafiaja najczesciej jacys uciekinierzy z domu lub osierocone przez wlascicieli pieski lub, w bardzo rzadkich wypadkach, oddane, bo cos tam. Ale za pobyt do momentu nowej adopcji, placi stary wlasciciel.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Tez jestem podobnego zdania. Bo w koncu nawet chiuaua moze sie rozwsciec i pogryzc. Krzywdy wprawdzie wielkiej nie zrobi, no chyba, ze malenkiemu dziecku, ale to przeciez tez pies, a nie zabawka, jak zwykli go niektorzy traktowac.

      Usuń
  3. O kurczę, wymagający ten kraj dla posiadaczy psów? Czy aż tak dużo jest pogryzień przez psy, że wszystkie będą musiały przechodzić sprawdziany? Nie uważam, że to źle, ale nie łatwo mieć u Was psa :) Chociaż z drugiej strony zapobiega to nieodpowiedzialnemu braniu zwierzaków do domu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to wlasnie chodzi, Maskotko, zeby zwierzeta trafialy w odpowiedzialne rece. Kazdy czlowiek PRZED sprawieniem sobie psa musi wiedziec, czy go na niego stac.
      Nie, pogryzien jest u nas statystycznie mniej niz w Polsce, ale chocby i jedno pogryzienie, to o jedno za duzo. Jak dobra jest polityka dotyczaca zwierzat w Niemczech, niech swiadczy "zapsienie" i "zakocenie" w schroniskach, a raczej jego brak.

      Usuń
  4. Bardzo mądre prawo ale tylko obywatele Niemiec potrafią się zastosować bo taka ich mentalność.U nas wszystko jest niekontrolowane a prawo jakie by tam nie było to zawsze potrafi Polak ominąć.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Egzekwowanie prawa polega na zelaznej konsekwencji w karaniu za jego nieprzestrzeganie. I tu wlasnie tkwi luka w systemie prawnym w Polsce. Tylko dlaczego poszkodowane maja byc jedynie zwierzeta?
      Sciskam mocno.

      Usuń
  5. Ciekawa jestem czy nastąpi masowe porzucanie psów i jakie będę negatywne konsekwencje takich kroków, bo że jest to słuszna akacja, to nie mam wątpliwości. Koniecznie nam o tym donieś, jak już będziesz wiedzieć.
    Buziaki

    Ja też liczę na burzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej watpie w masowe porzucanie psow, bo znakomita wiekszosc, jesli nie wszystkie, sa zaczipowane, a to znaczy, ze mozna szybko znalezc wlasciciela i go ukarac. Kto zaryzykuje?

      Usuń
  6. Ciekawa jestem jak będą realizowane te nowe przepisy, bo ich rozmiar nieco mnie przytłoczył, przyznam szczerze. Ciekawa jestem- jak już ktoś powyżej- co będzie się działo z psami, oraz z ich właścicielami, w razie oblania testów. Rozumiem, że na początek będzie poprawka, a jeżeli i to nie da pożądanego rezultatu? A co będzie z psem, jeżeli nie da się go zresocjalizować?
    Oraz jak przejdą testy rasy tak wielkich indywidulności psich jak bassety?
    Cieszę się, że będziesz rzecz śledzić i "donosić" nam newsy, bo nie przeczę, że jestem ciekawa nad wyraz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juz pisalam, ze psa da sie zresocjalizowac, zostanie odebrany wlascicielowi i trafi w inne rece, bardziej odpowiedzialne, a po resocjalizacji bedzie wystawiony do adopcji.
      Z pewnoscia psy, ktore zostaly wytresowane do walk, z wielkimi pokladami agresji, zostana wyeliminowane. Mysle, ze bez wzgledu na wszystko, zycie i zdrowie ludzkie bedzie na pierwszym miejscu. Basset moze nie zechciec zrobic siad na komende, ale dopoki nie bedzie sie rzucal na ludzi i inne psy, przejdzie testy.

      Usuń
  7. U nas jeszcze wciąż upał, w tej chwili jest 33 stopnie na termometrze od północnej strony; jednak jakieś chmury widać na zachodzie, może więc po południu spadnie deszcz...
    Ja też jestem ciekawa, w jakim stopniu sprawdzą się te nowe przepisy. Podejrzewam, że u nas 3/4 ludzi by to olało.
    Ninka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, kurczę! Już jest 35 stopni!
      Ninka.

      Usuń
    2. A u nas cudowne 20-22° i dosc silny wiatr, ale swieci slonce i jest naprawde przyjemnie.
      Nie mysl sobie, ze wszyscy Niemcy sa tak bardzo zdyscyplinowani, ze rusza szturmem robic testy ze swoimi psami. Zreszta, jak pisalam, dotychczasowi, co najmniej dwuletni wlasciciele, sa z testow zwolnieni (w tym mua). Myk polega na tym, ze zlapany, bedzie bulil i straci psa. Po jakims czasie rzecz sie unormuje, nie bedzie sie oplacalo unikac tych testow. Slowo-klucz to konsekwencja w karaniu.

      Usuń
  8. Brawo! Pies to pies! Pogryzienie to pogryzienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zroznicowanie jednak jest w podatku i ewentualnej skladce w ubezpieczalni, bo ubezpieczenie psa jest obowiazkowe.

      Usuń
  9. Ja uważam ,że ta zmiana jest słuszna:) obserwuję i zapraszam też do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, Arienai, wpadne na pewno w wolnej chwili.

      Usuń
  10. Bardzo mi się podoba to nowe prawo!!! W Polsce jest jeszcze dużo do zrobienia w sprawie psów i kotów niestety...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez uwazam, ze nowe przepisy sa znakomite, glownie dla pieskow. Niemcy maja inna swiadomosc odpowiedzialnosci za swoje czworonogi, nie dopuszczaja przede wszystkim do niepotrzebnego rozrodu, co widac w niezapelnionych do konca schroniskach.

      Usuń
  11. Przepisy psie-rewelacja!Deszcze-oj troszkę by się u nas przydało:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nas deszcz przyjemnie ochlodzil, da sie zyc.

      Usuń
  12. W poczcie prześle Ci zdjęcie mej ukochanej Fancy (12 psich wiosen) i chyba zgadniesz, czy chciałaby ona mieszkać w tych Richtig Fajnych Niymcach (mieszka tam, W Reńskich Górach Łupkowych, w okolicy Bad Ems, moja najmłodsza siostra)...
    serdeczności

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie jest to zły pomysł. Może psy będą trafiały do porządnych właścicieli. Na pewno lepsza zmiana niż pit 37 druk :/

    OdpowiedzUsuń

Chcesz pogadac? Zamieniam sie w sluch.