czwartek, 18 lipca 2013

Toaleta.



















Na niektorych zdjeciach widac wyraznie, ze Miecka nie jest wcale taka calkiem czarna, a na trzecim od konca mozna zauwazyc delikatne pregowanie. Jeszcze lepiej to widac w sloncu. Jej matka byla czarno-biala pol-syjamka, a ojciec szarym tygryskiem. Skad u niej ten blysk brazu na futrze?

50 komentarzy:

  1. urocze:D lubię patrzeć na koty to takie miłe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miecka to wariatka, ale najukochansza wariatka na swiecie :)))

      Usuń
  2. Zwracam się z prośbą o usprawiedliwienie , mojej wczorajszej nieobecności , ale polazłam plewić chwasty w ogrodzie , i zapomniałam , jak oferta jest dalej aktualna , obiecuję się stawić o wyznaczonej godzinie :) mam nadzieję , że kara nie będzie zbyt surowa :)))

    Panterko , jak byłam teraz na tym moim wyjeździe , to mogłam mieć małego ślicznego kotka , już ulegałam jego czarowi , ale przypomniał mi się mój Ernest , kot który niestety zginął przejechany przez samochód , i doszłam do wniosku , że tam w górach kot będzie się miał najlepiej , zwłaszcza że od ulicy bardzo daleko ...a u mnie z jednej i drugiej strony ruchliwa droga .
    Ale sobie Miećkę pooglądam :) śliczna z niej pannica :)
    Buziaki zasyłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli przyniesiesz pisemne usprawiedliwienie od osoby doroslej (moze byc od Kingi), to bedzie Ci wybaczone :)))
      Ilonus, nie ma problemu, Ty masz wiecej do roboty w obejsciu, wiec ja sie dostosuje. Kiedy bedziesz miala czas, dryndnij, a ja oddzwonie.
      Bardzo rozsadnie zdecydowalas z tym koteckiem, malo kto nie ulegnie czarowi malenstwa, a potem sa problemy.
      Buziaczki

      Usuń
    2. Kinga śpi , jak wstanie to mi napisze usprawiedliwienie :))

      Usuń
    3. To dobrze, wczesniej z Toba nie gadam ;)

      Usuń
  3. Lucek w słońcu też jest lekko czekoladowy:) On w ogóle ma jaśniejszy podszerstek taki szarawy, ale to już zdecydowanie po mamusi, która jest niebieską brytyjką;)
    Dawno nie widziałam tylu zdjęć Miećki:) Przedostatnie zdjęcie to piękny portrecik:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona jest bardzo trudna w fotografowaniu. Raz, ze nie chce pozowac i zaraz ucieka, a dwa, ze moj aparat zle lapie czern.

      Usuń
  4. Jak to było? Ale śliczny kotek :)) Jakie śliczne zdjęcia .... Jak on się pięknie myje ;)

    Z takich miksów wychodzą ciekawe mieszańce, , musiałabyś prześledzić umaszczenie jej babć, dziadków i pra... ;)
    Ja też kotki to tylko na zdjęciach oglądam, albo w domu rodzinnym, gdy uda się mi złapać któregoś ;) i dadzą się łaskawie pogłaskać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciezko bedzie stworzyc Mieckowe drzewo genealogiczne. Poprosilam naszego weta, jesli bedzie cos wiedzial o kotku do wydania, to my chetnie. Zadzwonil, poszlysmy z corka obejrzec, zaklepalysmy Miecke, ale musialysmy jeszcze miesiac zaczekac, zeby byla gotowa na zmiane domu. Tyle widzialam rodzicow, co tego dnia. Tu wiecej:
      http://swiattodzungla.blogspot.de/2010/11/moje-zoo-maciejka.html

      Usuń
    2. Tak to z genealogią kotów bywa. Jedynie rasowe można odtworzyć.
      Poczytam sobie o Twojej Miećce, bo aż tak daleko nie sięgnęłam w Twoim blogu.

      Usuń
    3. Ja tam nie jestem snobistyczna, nad rasowce przedkladam kundelki, i u psow, i u kotow.

      Usuń
  5. Piękna Miećka, przypomina mi moją pierwszą kotkę..ach
    Uwielbiam patrzeć na koty, działają na mnie kojąco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj wyzej w komentarzu historie Miecki. Nie ja ja wychowywalam, wiec dziwny to kot, ale masz racje, dziala jak balsam na dusze, a jej mruczenie to muzyka dla uszu.

      Usuń
  6. Miećka jest prześliczna i prawdziwy czyścioszek.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciagle sie pucuje, zawsze jest jakis wlosek do poprawienia.
      Serdecznosci, Halinko.

      Usuń
  7. Zakochałam się w tej kociej księżniczce. Juz to kiedyś pisałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co Ty, Dorotka, Miecka pochodzi z gminu, jest owocem gminnego mezaliansu. Jaka tam z niej ksiezniczka?

      Usuń
  8. "Pacz" Pantero, jak to natura stworzyła ładnie wszystko. Koty wiedzą jak ważna jest toaleta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pacze i nadziwic sie nie moge :)))
      Dodatkowo jeszcze Miecka jest przeze mnie czesana i szczotkowana.

      Usuń
  9. Songo też ma taki brązowy odcień sierści i prążkowanie widoczne w odpowiednim oświetleniu. Myślę, że te nasze dachowce, to taka mieszanka genów, że nie sposób dojść, co po kim odziedziczyły. Songo jest znajdą i jego rodziców nie widziałam, ale po naszym osiedlu łazi wiele podobnych kotów.
    Ninka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mialam szczescie poznac biologicznych rodzicow mojego adoptowanego dziecka. Podobienstwa nie ma wcale, za to Miecka jest od nich piekniejsza.

      Usuń
  10. Nie mogę jeszcze patrzeć na te zdjęcia bez bólu serca. Tak bardzo Miecka podobna jets do Goplanki, za którą bardzo tęsknię. Okropnie żałuję, że ją oddałam, buuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
    Nawet w tym brązie jest podobna, buuuuuuuuuuuuuuuuu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie mowilam? Siostry-sisters, twins-blizniaki.
      A gdybys nie oddala, to pewnie nie moglabys brac nastepnych tymczaskow. Nie ma tego zlego.

      Usuń
    2. No nie plakaj, nie plakaj! Bedziesz jeszcze miala pierdylion podobnych tymczaskow.

      Usuń
  11. wyjątkowo lśniące futerko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po takiej toalecie? Nie moze byc inne!

      Usuń
  12. Mam zrobić budyniowy wpis?????? Ale czadowa kocica:):):) Podoba mi się koci pazur:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękna ta Twoja Miecka! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zeby jeszcze ta pieknosc w parze z rozumem szla, ale Miecka jest stuknieta. ;)

      Usuń
  14. piękna czarnula :)

    swoją droga koty przyjmują nieziemskie pozycje podczas toalety :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię takie stuknięte kotki - przynajmniej coś się w domu dzieje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj byla u nas najstarsza corka, ktora ma dwa koty. Miecka nie da sie jej dotknac, uszy do tylu i macha lapka z na wpol schowanymi pazurami. Czyli pazury sa, ale nie drapie, ostrzega tylko, ze sobie nie zyczy. Srednia corke lubi, pozwala sie miziac. Natomiast znika, kiedy w drzwi wchodzi najmlodsza, u ktorej zyla trzy lata.

      Usuń
  16. Ach jakie śliczne higieniczne pazurki :) Czysta Miećka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak kilka razy dziennie, to chyba jakas fobia :)))

      Usuń
  17. Przy moim Fijusiu ta Twoja cudna Miećka to straszliwy szczupaczek ;) Ale pazur ma całkiem dostojny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee tam, cale szesc kilo kota, nie taki znow szczupaczek ;)

      Usuń
    2. Ale lasencja jak się patrzy :)

      Usuń
    3. To po mnie, moja krew! :)))

      Usuń
  18. Przepiękna kotka z niej i ma naprawdę wyjątkowe futerko :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Az sie Miecka z radosci zarozowila, kiedy jej to przeczytalam.

      Usuń
  19. śliczny kociak :) zapraszam na mojego bloga o zwierzętach : zwierzeceserce.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. ale fajne kicia:) pierwszy raz u ciebie jestem i już mi się spodobało:) kocham kociaki:) ten jak pantera mała wygląda:) futerko aż błyszczy:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wlasnie po tym myciu jezorem.
      Witaj, Katharino.

      Usuń

Chcesz pogadac? Zamieniam sie w sluch.