środa, 3 czerwca 2015

Inspiracja - aspiracja?

Zainspirowala*) mnie Amyszka, pokazujac, co ma na swoim balkonie. Oprocz calej gromady kotow rzecz jasna. Na moim siedzi glownie Bulczyk, Miecka bywa tam sporadycznie, ale zdarza sie, ze siedza na nim obie naraz i to nawet dosc blisko siebie.






Ja sie na kwiatkach nie znam az tak mocno jak Amyszka, wiec mam kwiatki, ktore wszyscy znaja: pelargonie, hortensje, rojniki w skalniaczku, agapanta i takie cos, co nie wiem, jak sie nazywa, chociaz juz mi to wbijaliscie do glowy. Zapomnialam jednakowoz, co w moim wieku nie jest juz takie dziwne. Jak zwal, kwiatek to kwiatek, byle ladnie wygladal.






A tak wygladaja w zblizeniu przy slonecznej pogodzie.











*) Ostatnio jakas dziennikarka w radiu wydalila z siebie, ze chce byc dla innych aspiracja, wiec moze Amyszka mnie jednak zaaspirowala?





52 komentarze:

  1. Piękne kwiatki, mam też na tarasie te z czerwonymi liśćmi - dostałam od mamy z działki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam nic z czerwonymi liscmi. To ostatnie to platki hortensji. :)))

      Usuń
  2. Śliczne masz Anusiu kwiateczki, a futrzaczki są super.
    Ja na balkonie mam niecierpki, bo bardzo je lubię, a na mój balkon wali
    słońce cały dzień. Dziś termometr do słońca pokazał +52 to może
    posadzę palmę i będę miała swoje banany? Nie znoszę upałów.
    Serdeczności Anusiu od Ani i Bezy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Az musialam udac sie do wujka Gugla, by zobaczyc te niecierpki. Tutaj nosza nazwe "pracowita Lizunia".
      Nasz balkon jest od poludniowego-wschodu i dopiero wieczorem mozna na nim w lecie posiedziec, wczesniej sie nie da z goraca. Trzeba zamykac i zaciemniac okna.
      Polecam na Twoj balkon daktyle, banany i kokosy, klimat w sam raz! U mnie zreszta tez pewnie by rosly. :))))
      Buziaki :***

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Na starym mieszkaniu to ja mialam nawet dwa balkony. Ale mialam fajnie! Teraz ciesze sie choc z jednego malego. Kiedys ten dom tez nie mial balkonow, budowany byl oszczednosciowo po wojnie i mialo byc szybko i tanio, a nie z wypasem. Pozniej dopiero dorobili. :)))

      Usuń
    2. Gdybym mieszkała w normalnym kraju (rozmarzyłam się...), to za uczciwą harówkę zarabiałabym na tyle uczciwe pieniądze, że może udałoby mi się zamienić mój slums na jakieś większe i fajne, normalne mieszkanie. Ale żyję w Polsce i muszę siedzieć w tych ruinach getta dla plebsu najgorszej kategorii, ot co.

      Usuń
    3. Za duzo idzie na kosciol, dla obywateli juz nie wystarcza. :(

      Usuń
  4. A ja hoduję w skrzynkach - Lubczyk do zup , bazylie do pomidorów , rozmaryn do mięs i szczypiorek na kanapki ...Kiedyś miałem sporo kwiatów , ale dość często nie ma mnie w domu i to na dłużej ( działka na Mazurach) ,więc kwiaty padały ...i kota zżerała małpa jedna , chociaż do ziół też się podłącza ...Ale te twoje kwiatki są fajne .

    ANDREA CALABRONE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to kota zzerala, kiedy Was nie bylo? To kto kote karmil w tym czasie? A skoro karmil, to mogl i kwiatki podlewac, co nie? :)))

      Usuń
  5. Masz na balkonie swój osobisty, mały raj. I kotki, rzecz jasna, też. Pieknie!
    Pozdrowienia serdeczne, Aniu!***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Glownie futra maja raj, ja mam za malo czasu, zeby sie napawac. Wchodze tam, zeby podlewac i skubac przekwitle kwiatki. :)))
      Sciskam, Olenko :***

      Usuń
  6. ...u mnie jeszcze brak pelargonii, ale z tego co słyszę Połówka ma zamiar popełnić sadzenie i wystawiane donic... :))

    ...pozytywnie zazdraszczam balkonu i możliwości wysadzenia go roślinnością...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla nas warunkiem byl balkon. Tu jest tak, ze kiedy zapisujesz sie na mieszkanie, wypelniasz taka ankiete, gdzie stoi, w jakiej chcesz dzielnicy, czy z balkonem, ktore pietro, czy moze byc mieszkanie mansardowe, jaki metraz Cie interesuje, czy masz zwierzeta itd itp. :)))

      Usuń
    2. ...nasze spadkowe mieszkanko niestety nie ma balkonów może dlatego, że powstało w latach 60. XX w...

      Usuń
    3. Nasz dom tez nie mial, ale dobudowali i sa.

      Usuń
  7. Balkon to bardzo pożyteczna rzecz, jak sie w bloku mieszka.
    Ale z tymi zapisami na mieszkanie to mnie zaskoczyłaś, Panterko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czym Cie tak zaskoczylam, Lidus? To jest normalne zjawisko.
      Moze nawet kiedys o tym splodze posta. :)))

      Usuń
    2. Bo u nas tego nie ma. Tzn. są mieszkania socjalne i zapisy na nie, ale żeby sobie wybrać z balkonem, czy bez. Szkoda gadać na to wszystko dookoła.
      A posta spłódź, zawsze się człowiek czegos wiecej dowie z pierwszej ręki :)

      Usuń
    3. Dobry temat mi poddalas, wiec na pewno napisze. :)

      Usuń
  8. Ładne kwiatki:) Te futerkowe też! Jesteś aspirująco inspirująca albo inspirująco - aspirująca albo cuś takiego:) Ja jak ta dziennikarka:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znaczy zaaspirowalam Cie choc troche? Mialam takie wysokie inspiracje. :)))

      Usuń
  9. Piękne kwiatki :)! Najładniejsze te z futerkiem :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ba! Te sa najpiekniejsze, wiadomo! :)))

      Usuń
  10. Ładne i dorodne wszystkie kwiatki a koteczki nie podgryzają?:))

    Ha,ha, a to się kobicie kaczka dziennikarska trafiła.
    .........

    Na 10 i 11 ,szczególnie na 11 piekny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakos nie podgryzaja, za duzo sie dzieje dokola, ptaszki latajo, muszki tez, wiec nie maja czasu na gupoty. :)))

      Usuń
  11. Czuje sie wiec zaaspirowana :-) Ale mnie sie juz kfiatkuf pstrykac nie chce. Co roku takie same.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A moje sa nowe, bo z oglupienia zapomnialam stare podlewac, kiedy na zime znioslam je do piwnicy. No i umarly smiercia meczenska z pragnienia. :)))

      Usuń
  12. Masz trochę tego towarku, prawie jak u mnie na gumnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, tylko warzyw mi brakuje.
      I kakuaru. Musze sobie sprawic miniaturke. :)))

      Usuń
    2. Mój jest niepowtarzalny!

      Usuń
    3. No wez, Hana, miniaturki mi chitrzysz?

      Usuń
    4. Nie chitrzę, ale dzióbdziać (dziubdziać?) nie będę! Fotka może być?

      Usuń
    5. No, moze. Tylko bez krzakow, bo nic nie zobacze. :)

      Usuń
  13. Już Ty wiesz, jak mnie "zainspirować".
    Bo aspirować do tak pięknie ukwieconego balkonu to nie jestem w stanie nijak :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee tam, samo rosnie, tylko trzeba pic dawac. Czasem jesc tez, ale rzadziej. :)))

      Usuń
  14. Pięknie na balkonie i u nas 30 lat temu też tak było jeśli chodzi o mieszkanie, pytanie na którym piętrze, ja wybrałam parter, balkony budowali sami bez pytania. :)
    Ważne zielono kolorowo i słońce przez okno to są podstawy do życia w zachwycie.
    U nas przed oknem w kuchni wkurzeni stawianymi samochodami i warczeniem, na skrawku trawniczka posadziliśmy krzewy gniotą się tam głóg, brzoza pendula, ogniki i białe róże jako żywopłot. Betonowe słupki mój wstawił i skończyło parkowanie. Z drugiej strony kawałek twardej gliniastej ziemie, wraz z sąsiadami ogrodziliśmy, co ograniczyło podchodzenie pod sam balkon i ściąganie czego się da z balkonu. Po walce z podagrycznikiem, którego sąsiad ściągnął wraz z wykopywanym gdzie dało drzewkami - szkoda na nie pieniędzy, postawiłam na drzewka, wyrósł piękny olbrzymi kasztan posadzony przez córcię, jest wierzba ostro przycinana a pod nią w pojemniku zasilanym z balkonu odrobina wody dla ptaków latem. To jest nasza za komuny jeszcze posadzona zielona bariera. Balkon to już inna sprawa bywał kwiatowy bywał bezkwiatowy.
    A u Ciebie i wesoło i kolorowo i z uśmiechem to ważne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moich rodzicow nikt nie pytal, na ktorym chca pietrze, co dali, to sie bralo i czlowiek malo w gacie z radosci nie narobil, ze ma nowe mieszkanie. Teraz w ogole przestali budowac dla mniej zamoznych. Albo gruby kredyt i wlasnosciowe, albo do smierci u rodzicow, jesli jeszcze nie zostali wyrzuceni ze swojego.
      A ze dostali na 2 pietrze, to i nie zagospodarowywali terenu podokiennego, a balkony maja takie, ze nie da sie usiasc na krzesle, bo taki waski. :)))

      Usuń
  15. No tos mnie 'zaaspirowala', ide budowac balkon.
    Kicie balkonowki ladniejsze od kwiatkow i takie juz 'niekaktusowe' dla siebie.
    U nas to cos to tez 'pracowita Lisa' bo i kwitnie cale lato i kwiatuszkow ma duzo, ktore ciagle gubi i nowe rozwija.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, jeszcze sa kaktusowe, popatrz na mowe ciala, Miecka odwrocona z fochem, Bulka tez nie zwraca na nia uwagi. Nie zaprzyjaznily sie, wciaz sie strasza i ganiaja, ale lapoczynow z tego nie ma - chociaz tyle.

      Usuń
  16. My znowu mamy tu same prawie hortensje .Moje dziewuchy lubia je mocno.Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hortensja pieknie i, co wazniejsze, dlugo kwitnie, jest wiec dosyc lubianym kwiatem.

      Usuń
  17. Kwiatki piękne i w kolorach i gatunkach :)
    A najpiękniejsze są czteronogie futerka :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubie ten moj balkonik, ale rzadko mam czas na nim do woli posiedziec. Chociaz koty maja wybieg. :))

      Usuń
  18. Panterko, podoba mi sie Twoj balkon z cala zawartoscia inwentarza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez bardzo go lubie, a koty to juz w ogole :)))

      Usuń
  19. Ja mam piekielnie mały balkon, ale zmieściły się pelargonie, lobelia i lawenda. Jakoś nie umiem bez kwiatków :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba jakis atawizm albo inna tesknota za wlasnym ogrodem. :)))

      Usuń
  20. O jak miło że Cię zainspirowałam ;)))
    Nie znam się Panterko , ino czytam na bieżąco jak już przytargam coś co mi się spodobało :D
    Jak już znajdę nazwę to sobie zapisuję co by mieć na zaś , bo wiadomo skleroza i ten tego :-P
    Uściski !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znasz sie, znasz, nie zaprzeczaj. :)))

      Usuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe i obrazliwe komentarze beda usuwane.