wtorek, 9 lutego 2016

Zatkajdziura.

Nadal nic mi sie nie chce. Powiem wiecej, podoba mi sie takie nicnierobienie, kiedy zadne terminy publikowania kolejnego posta mnie nie gonia. Za bardzo jestem przymulona ibusiem, mozg mam nieco zlasowany, a co smieszniejsze, jest mi z tym dobrze. Nie, zebym zaraz byla szczesliwa, tak daleko jeszcze nie zaszlam, bo nadal nie wygrzebalam sie z dolka. Cieplo mi w tym mule, swojsko i blogo w naturalnym nawozie, do gownianego smrodu tez zdazylam sie przyzwyczaic. Nie mam ochoty wychodzic, tak jak nie mialam  w weekend, mimo pieknej pogody na zewnatrz.
Popatrzcie sobie zatem na psio-kocurecki, a ja tymczasem wracam do dolka. To nara...













A tu macie wojne na spojrzenia. Miecka z Bulczykiem mierza sie groznym wzrokiem, ktory gdyby mogl zabijac, obie dawno bylyby w parku sztywnych. Najczesciej taka wojenka konczy sie pogonieniem kota kotu, raz jedna, innym razem druga wchodzi w role goniacej. Pozniej Miecka syczy (Bulka raczej nie umie) i obie rozchodza sie po katach. Bywa, ze ktoras wychodzi z potyczki ze szrama po pazurach na paszczy, ostatnio Miecka nosi strup kolo ucha (widoczny na jasnej skorze na jednym ze zdjec), ale Bulka tez juz miala nochal podrapany.




Aaa, jeszcze jedna prosba. Po prawej stronie macie banerek z prosba o zaglosowanie na Bolka. I nie chodzi mi tu o naszego swiatlego eks prezydenta, a o drzewo, dab konkretnie. Zaglosujcie, prosze, kto jeszcze nie zdazyl.






83 komentarze:

  1. Strasznie mi się podoba taka zatkajdziura. Na Twoje zwierzaczki mogę patrzeć w dzień i w nocy, co zaś czynię.
    Wyłaź Anusia z tego doła, bo wiosna idzie dużymi krokami, cza ją wypatrywać.
    Ania od Bezy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A niech se idzie, jej wiosenne prawo.
      A moje prawo siedziec w dziurze do wypeku. O!

      Usuń
  2. Idę wznosić modły o szybkie nadejście wiosny, czyli o słoneczko, kwiatuszki i ptaszki. Temu się nie oprzesz!
    Pozdrowionka serdeczne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy ulegne czarowi, na razie sie na to nie zanosi. :(

      Usuń
  3. Piękne psio-koty! Tylko dlaczego te dwie śliczne paskudki są takie uparte i nie chcą się z sobą zaprzyjaźnić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka karma. Chyba Miecka byla za dlugo jedynaczka, a Bulka za "dorosla", kiedy ja wzielam. I tak to trwa do dzisiaj.
      Juz raczej nigdy sie nie przytula, a i tak dobrze, nie nie chca sie pozabijac.

      Usuń
  4. Moja kocia księżniczka w domku:-)patrzy sobie przez "okienko":-)
    Że tez z Miećką nie mogą dojść do ładu...:-(Moja znajoma ma 3 kotki i potrafią spać wtulone w siebie i grzecznie sie bawić,fakt od małego byly razem,są siostrami.
    Znudzi Ci ten dolek,tego jestem pewna,a wiesz ,ze od dna pozostaje się tylko odbić,niech no zębolog wyleczy tego zęba i od razu ruszysz robic fotki przyrodzie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod moim dnem jest 10 metrow mulu, a wierzchem g***o plywa, wiec nie tak latwo sie stamtad wydostac, zreszta dobrze mi tu i na razie nic mnie nie goni ani motywuje do opuszczenia tej bezpiecznej kryjowki.
      Moje koty juz nigdy sie nie zakoleguja, mam tego swiadomosc.

      Usuń
    2. Aniu :pppp
      Przesadzilas z tym g....
      :-))))
      No,zobaczysz ze sie odbijesz bez względu na mul i pływające g...
      :*

      Usuń
    3. Nie przesadzilam i jusz! Jestem zalana tym obornikiem po kokarde. :)

      Usuń
  5. Teee,wyłaź na wierch bo ja już przez Ciebie mam rany na paszczy.Jak długo można czymać na niej sztery łapy i to z pazurami?;)
    Zagłosowałam.
    Czekam na wiadomość o szczepionce.Środa,czwartek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wylize! Zostaje tu, bo mi wygodnie i juz!
      Trzymam kciuki za szczepionke. A jak z urlopem wetki? Mialo jej przeciez nie byc w tym tygodniu.

      Usuń
    2. I nie ma.Ma w gabinecie jeszcze trójkę lekarzy.Facet i jedna z pań już ją znają.Trzecia,wyglądająca na wyrośnięta dziewczynkę,która obcinała Pandzie pazury na śpiku,będzie jej podawała właśnie ową szczepionkę.Moje szczęście,że ona taka makutka,łatwiej mi będzie jej głowę ukręcić jak coś skopie;)Personel został odpowiednio przeszkolony przez"szefową"
      A u mnie słońce świeci:)

      Usuń
    3. Aaa, myslalam, ze szefowa chciala osobiscie podawac.
      A u mnie nie swieci, ani naprawde, ani w przenosni. :p

      Usuń
  6. No i fajnie czasami i w dole jest błogo.

    Pozdrowionka 🚬

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za pozdrowionkami miało być - :)

      Usuń
    2. Srajfonowe emotki czasem nie chca wyjsc na normalnym lapku. :)

      Usuń
  7. Po 1. Zagłosowałam na dąb Bolko, po 2. uwielbiam Twoje zwierzaki i nigdy nie mogę zdecydować się ,które bardziej, chyba wszystkie trzy razem, po 3. wylaź z tego dola, zasyp go czymkolwiek, usyp wysoką gorkę i zjeżdżaj z niej na czym chcesz. Polecane zjeżdżanie na doooopce, największa frajda. Jak siedzisz w dolku to Cię nikt nie widzi i nie słyszy, wyłaż na górke i popatrz z niej na wszystko. Z góry widać tylko to co duże, a małe znika . Wracaj do nas Aniu :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No probowalam, ale na razie za slisko na skarpie i wpadam z powrotem. A tam cieplo i fajnie, wychodzic sie nie chce. ;)

      Usuń
  8. Koty jednak są terytorialne. U mnie Hana godzi walki pomiędzy Franciszką a Kilerem. Kiler zajmuje salon, Franciszka mój pokój. Spór idzie o korytarz :-)

    Nie pocieszę z dołami, bo z nimi jest tak, że jak się w nie wpadnie, to trzeba samemu się wykaraskać. Miewałam takie stany. Przeszły wraz z przyjściem Bogumiła :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sugerujesz, ze powinnam znalezc sobie wlasnego Bogumila jako remedium na dolki? :)))

      Usuń
  9. Się trzym w dole czy nie... a mnie brakuje zdjęć z plenerów. Zwierzaki cudne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plenery sa nie tylko paskudne lutowo, ale dodatkowo staly sie niebezpieczne, a moj brytan niedomaga. Strach isc w te plenery. :(

      Usuń
  10. Siedź w tym dole tyle, ile potrzebujesz, ale nich Ci to pomoże! Nno!
    Zwierzęcy babiniec :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze gdyby koty byly roznoplciowe, lepiej by sie zgodzily? Teraz i tak za pozno, bo zadnej nie oddam. :)

      Usuń
  11. Dopadło Cię i trzyma to cholerstwo ale ja wierzę,ze wyjdziesz z tego.Trzymam kciuki.Cudne zdjęcia zwierzaczków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze wyjde, a moze zostane juz tu na stale? Kto to wie... :)

      Usuń
  12. Żeby Ci się tylko zbyt bezpiecznie w tym dole nie zrobiło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest mi bezpiecznie, blogo i dobrze, to swiat zewnetrzny nie daje mi poczucia bezpieczenstwa.

      Usuń
    2. Ja tylko się boję takiej depresji. Klinicznej. Bo to trochę tak się zaczyna. ..

      Usuń
    3. Rybenka, ja juz od lat jestem zdiagnozowana i biere na to piguly. Teraz mam po prostu znacznie obnizenie formy, co zdarza mi sie od czasu do czasu, najczesciej jednak jesienia. Mam po prostu za duzo stresu, wiec nie ma sie co dziwic.

      Usuń
    4. Tak mi się zdawało.
      Dlatego się martwię.
      Czy oby na pewno nad tym panujesz

      Usuń
    5. Mam w razie zaufana doktórke do pomocy.

      Usuń
  13. Ach, Panterko, wyleź z dołka!
    Mogę ci pożyczyć kołka
    albo dać ruchome schodki,
    bo na górze wietrzyk słodki
    i słoneczko świeci pięknie!
    Dołek niech z zazdrości pęknie,
    że od niego górkę wolisz,
    że nie gnijesz, lecz swawolisz:)
    A ten dołek zasyp żwawo
    i zieloną zasiej trawą,
    a że w nim nawozu pełno,
    to i kwiatki piękne będą,
    którym ty, jako artystka,
    zrobisz fotografii trzysta,
    by pokazać tu nam wszystkim,
    że i z dołka są korzyści:))))))

    A tak serio, to chyba mus przeczekać...
    Śliczne te Twoje panny - i psia, i kocie:)))


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojacie!
      Ninka - jestem pod wrażeniem :)

      Usuń
    2. JA też!!!!
      I dokladam
      "Tyś Pantero piękna,miła
      Szkoda,żebyś w tym dole była
      Gdzie zapach nieciekawy,daleki od zapachu świeżo skoszonej trawy,
      Wystaw łebek do słoneczka ,to poprawi Ci się z deczka.

      Usuń
    3. Nie wyleze, dobrze mi tu,
      tam na zewnatrz jest do kitu.
      Zimno, ciemno i daleko,
      ja sie czuje tam kaleka.
      Jestem brzydka i niemila
      i nie bede sie blaznila.
      Slonce swiecic nie chce wcale,
      czas przebiega opieszale.
      Dolek przyda sie jak znalazl,
      Grobek bedzie jak ta lala. :)))

      Usuń
    4. Grobek,grobkiem-smutek,troska,tam nie zajrzy nawet wiosna,
      A Ty kochasz wszak przyrodę,ptaszki,trawki, krzaczki mlode,będą wdzięcznie Ci pozować,byś je mogła sfotografować.
      Więc koniec juz z tym marudzeniem,
      Pora zawrzeć pakt z jeleniem,on tez będzie Ci pozwał i biedronki i pajączki wdzięcznie chylą swoje rączki.
      Wyjrzyj w końcu z tego doła ,bo być w nim to przywilej matoła ,a Tyś mądra i ładna,odbij się od tego bagna!!!

      Usuń
    5. Ani mi sie sni, kochana,
      pozostane tu do rana,
      nie do jutra, nie do tego,
      lecz do roku... 20-tego.

      Usuń
    6. Skoro tak pięknie rymujesz,
      znaczy, że się lepiej czujesz:)))

      Całuski, Aniu, i ściskam serdecznie.

      Usuń
    7. Toś se bzdurę wymyśliła,
      Sama w nią nie uwierzyła,nie trza takich scenariuszy,bo od tego więdną uszy.

      Jak się wnerwię,to przyjadę i wyciągnę Cię na kawę,ale potem kupię mleczko i czas spędzę tylko z Bułeczką :ppp

      Usuń
    8. Juz skonczyla mi sie wena,
      wiec wierszykom do widzenia. :))

      Usuń
    9. Do widzenia tym wierszykom,
      Jesli uśmiech wywołaly,
      Taki za cel miały :-)

      Usuń
    10. Ale jeszcze nie na tyle, zebym chciala wychodzic.
      Z dolka.

      Usuń
    11. Nie jesteś pierdoła,więc wyjrzyj choć trochę z doła ;D


      Miećka - dumna jak zawsze.
      Bułka - taki trochę zawadiaka.
      A Kira jakoś tak prosząco patrzy.
      Czochradełka dla wszystkich.(Siebie też możesz poczochrać ;D )

      Usuń
    12. Jestem pierdola, nie wyleze z dola!
      Mnie to juz nie ma kto czochrac... :(((

      Usuń
    13. E tam...poczochrać zawsze można ;)

      Usuń
    14. Lubie byc czochrana, ale brak mi czochrajacego.

      Usuń
    15. To ja już Ci nic nie poradzę na taką odległość < bezradny>.
      Mogę Ci mocno,ale to mocno przytulić.Jak chcesz oczywiście , bo jestem silna wiejska baba na swojskiej śmietanie chowana ;)

      Usuń
    16. Przytulac tez sie bardzo lubie. I chyba wpadne do Ciebie na te smietane, takiego smaka mi narobilas. :)

      Usuń
    17. Kurde! Bierz mietłę ( lub odkurzacz )i dawaj do mnie!
      Jeszcze chleba napieczemy i będzie veery good!

      Usuń
    18. A na dęba zagłosowałam,a przy okazji pokażę Ci swego ;)

      http://takietampstrykanie.blogspot.com/2015/03/w-puszczy.html
      i
      http://takietampstrykanie.blogspot.com/2012/04/oddo.html#comments

      Usuń
    19. Ten Twoj dab to jeszcze dziecko, tylko 350 latek, cienki jeszcze w talii. :)

      Usuń
    20. No taki "lasek"(zamiast laski). Większe i starsze są w Białowieży(chociaż w sumie tysz młodziaki ;) )

      http://atrakcjepodlasia.pl/atrakcje-turystyczne/bialowieza-szlak-debow-krolewskich.htm
      i tu ciekawostka http://puszcza-bialowieska.blogspot.com/2014/01/wyciety-najwiekszy-dab-w-biaowiezy.html

      Przyjeżdżaj! Będę za przewodnika ;)
      I za kucharkę ;P

      Usuń
    21. Noo dobra! I za czochradło ;)
      Jaśka.

      Usuń
    22. No jak Cie, Jaska, nie kochac? :*

      Usuń
  14. kochana Aniu... na dęba zagłosowałam bo jak wiesz kocham te drzewa! Od kiedy zabrakło i mojego pod oknem widok już nie jest ten sam :(
    Czekam na Ciebie w każdej chwili gotowa pociągnąć do góry jak tylko wystawisz paluszka. Dlatego cieszę się z dzisiejszego posta i korzystając z okazji mogę Cię znowu wyściskać i wymiętolić co też czynię z radością wielką :********************
    Dzieciaki Twoje cudne! Uwielbiam na nie patrzeć i o nich czytać :) Wymiętol wszystkie od cioci Moniki :)))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dab Ci zabrali spod okna? Mordercy i bandyci!!!
      Pomietolic sie mozemy, to podobno dobrze wplywa na chandre. :)))
      Bachory wymiziam z radoscia.
      :*******

      Usuń
  15. O te jędze jedne .... a takie niewinne minko robio ...

    Obornik ciepły jest, nie da się ukryć, ale mam nadzieję, że kiedyś się z niego w końcu wygrzebiesz. Niektóre oborniki fajnie pachną, np. krowi, albo koński ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to to! Kiedys dzieci chore na oskrzela przenoszono do obory, zeby wdychaly zdrowy zapach obornika. Jeszcze jeden argument przeciw wychodzeniu. ;)

      Usuń
  16. Zapchajdziura wspaniała :) Że te Zołzy nie chcą się zaprzyjaźnić,ale może kiedyś. Co do doła, to najtrudniejsze jest właśnie wychodzenie,już widać powierzchnię ale ta znajoma drgająca ciemna pulpa wyciąga macki a człek z żalu znowu się ześlizguje, żeby się jeszcze potaplać. To nic że śmierdzi ale znajomo ;)Przerwa w pisaniu jest czasami potrzebna i dobrze robi. Głaski dla kudłatych Dziewczyn i dobra energia dla Ciebie :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Dęba i inne drzewa koniecznie trzeba chronić!

      Usuń
    2. Chyba juz sie nigdy nie zaprzyjaznia, zaraz bedzie dwa lata, odkad Bulka u nas zamieszkala. Ona byla chetna do zaprzyjazniania sie, to Miecka nie pozwolila jej sie do siebie zblizyc. I tak juz zostalo.

      Usuń
  17. kocioły masz cudne ))
    i jeśli Ci tak dobrze...odpoczywasz...odpłynieta, to sobie daj luz dopóki nie wydobrzejesz ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak kcesz, to mogie sie przesunac, starczy miejsca dla nas obu. :))

      Usuń
  18. Co to jest "ibuś", który Cię muli?

    OdpowiedzUsuń
  19. Zapchajdziury urocze:) Z Miećki to zgaga, lubi być samotnikiem ,uparciuch, nie wie jak byłoby fajnie jakby przełamała lody.
    U mnie to samo,mimo, że bez syczenia,ale nerw jest jak tylko Rysiek próbuje zaczepić do zabawy a Luther to już całkowicie jest ignorowany,jedynie noskami sie powachaja,ale ani zabawy,ani blizszych kontaktów nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One nawet noskami sie nie powachaja, bo nie zblizaja sie do siebie w ogole. :))

      Usuń
  20. Z takim kochany zwierzyńcem nie można mieć doła! Muszą dostarczać masę atrakcji!

    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia i pełni sił :) i spacerów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, zwlaszcza choroba Kiry dostarcza mi nieustajacych atrakcji... :(

      Usuń
  21. Pogłaszcz swoje zapchadziury :). Musisz posiedzieć w dołku, to posiedź , ale nie za długo, bo wejdzie Ci w nałóg:)))

    OdpowiedzUsuń
  22. Zagłosowałam na piękne drzewo.Hej Panterko wychodz z dołka.Czekamy na Twoje różnorodne tematy i zdjęcia i humor w postach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale w dolku mi dobrze i cieplo, a tam na gorze orkany, deszcz i uchodzcy.

      Usuń
  23. Kocurki przesliczne i Kira tak kochanie na tych zdjeciach wyglada, bardzo mi szkoda jej ze chora. Fajnie sie czytalo rymowanki utalentowanych poetek: Ninka, Glodny Owoc i oczywiscie Ty. Teresa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ninka jest miszczem swiata w skladaniu wierszykow, sypie nimi jak z rekawa na kazda okolicznosc. :)))

      Usuń
  24. Nawet nie wiesz, jak ja bardzo Cię w tym rozumiem. Czasem jest tak, że człek z lubością grzęźnie w ciepłym dołku, zbierając siły, by jak ten Feniks...
    Tak, że ten tego:) Zwierzyniec wręcz boski!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedz mi tylko, ile razy w zyciu czlowiek da rade wypelznac na wierzch? Kiedys zaczyna brakowac sil, a feniks to tylko zgrabna bajka.

      Usuń
  25. Wyłaź z dołka! Ale już. Albo się przesuń to wpadnę.

    OdpowiedzUsuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe komentarze i tak wpadna do spamu, wiec mozecie sobie oszczedzic pisania, a obrazliwe beda usuwane.