niedziela, 30 października 2016

Przelom.

Tak mi sie nie chce wracac do pisania, ale nie ma to-tamto, mam zobowiazania, a pewne wydarzenia nie pozwalaja mi o blogu i blogowisku zapomniec.
Przede wszystkim chcialabym Wam wszystkim najserdeczniej podziekowac za slowa pelne otuchy i wielkie wsparcie. Wiadomo, ze dostateczna tragedia jest utrata jednego z rodzicow, ale mozna i trzeba sobie to wytlumaczyc, ze taka jest kolej rzeczy i naszym przeznaczeniem jest grzebac najblizszych, pod warunkiem oczywiscie, ze sa to osoby z poprzedniego pokolenia. Kiedy jednak choroby i zagrozenia dotykaja nastepnego, czlowiek zaczyna popadac w panike. Dzieci zawsze dziecmi pozostana, bez wzgledu na to, jak bardzo sa dorosle i samodzielne. Nie wtracamy sie w ich zycie, ale pozostajemy w poblizu, zawsze gotowi do pomocy i udzielania porad, jesli ich potrzebuja. Czlowiek bedzie o nie drzal, poki zycia i nie chodzi wylacznie o ich zdrowie, ale rowniez o egzystencje i szczescie.
W moim zyciu wielkimi krokami zbliza sie przelom, wiekowy przelom. Nie odczuwalam go jeszcze 10 lat temu, teraz jest inaczej, bo wiele sie zmienilo. Zostalam polsierota, przejelam duchowa opieke nad mama i powoli przygotowuje sie mentalnie do bycia najstarsza w rodzinie.
O przelomie nie pozwolil mi zapomniec spisek, jaki zostal zawiazany na blogowisku, a ujawniony wraz z pierwsza paczuszka, jaka dostalam, z adnotacja na wierzchu, ze nie wolno mi jej otworzyc, zanim nie dostane znaku. Wtedy jeszcze nawet sie nie domyslilam, co mnie czeka w kolejnych dniach.  Bo otoz codziennie dostawalam kolejne przesylki, coraz wiecej, coraz czesciej, a kazda z tajemniczym napisem: nie otwierac, zanim nie dostane znaku. Listonosz patrzy na mnie juz co najmniej podejrzliwie, bo przez ostatnie lata, odkad tu mieszkamy, nie dostarczyl mi tylu przesylek, co w ostatnich dniach. Wszystkie grzecznie spoczely na rosnacej kazdego dnia kupie w goscinnym pokoju. Nieotwarte! Nie wolno, to nie wolno i juz.
Z ta lawina przesylek wiaze sie zabawne zdarzenie. Otoz jedna z nich wyslana zostala z USA, a ze to nie unia, paczka wyladowala w urzedzie celnym, skad mialam ja odebrac. Juz wielokrotnie zdarzalo mi sie odbierac stamtad adresowane do mnie przesylki. Procedury sa takie, ze tylko adresat ma prawo otwierac, dostalam wiec nozyk i sama musialam przecinac. Tyle tylko, ze tym razem, po przecieciu tasmy przytrzymalam pudelko zamkniete i wtajemniczylam celniczke w zasady spisku urodzinowego, proszac jednoczesnie, zeby sama sprawdzila zawartosc, bo ja nie chce i nie moge jej znac. Odwrocilam sie, ona pogrzebala w srodku i jeszcze sama zakleila je tasma, zebym nie miala pokusy zajrzec do srodka. Na koniec mi pozyczyla dobrej zabawy przy otwieraniu tego stosu.
Wlasnie, kiedy pisze ten post (sobota, wpol do poludnia), maz wyjal ze skrzynki kolejna bombelkowom koperte, a w chwile potem zadzwonil do drzwi paczkowy z trzema o wiekszych gabarytach. Trzeba Wam bowiem wiedziec, ze pocztylioni listowi przemieszczaja sie u nas na rowerach i biora ze soba tylko przesylki, ktore pasuja do skrzynek na listy. Wieksze gabarytowo biora pocztylioni paczkowi, a ci juz jezdza samochodami. Zdarza sie wiec w ostatnim czasie, ze jednego dnia mam dwie dostawy przesylek od Was.
No i jak tu Was nie kochac? Ktos to musial zorganizowac, skoordynowac, ponamawiac wszystkich do udzialu w niespodziance. Teraz splywa na mnie ta lawina serdecznosci z calego swiata, a ja sie zastanawiam, czym sobie na to zasluzylam. Ludzie! Oczy mam przez caly czas podmokle...
Takie przelomy przechodzi sie znacznie lagodniej przy tak ogromnym wsparciu. I nawet nikogo z darczyncow osobiscie nie znam. No niesamowity ten fenomen blogowiska. Buuu.... chlip... chlip...





156 komentarzy:

  1. Panterko ja Tobie nic nie wysłałam ale ślę uśmiechy i dobrą energię .A czemu to Ciebie spotyka boś Super Kobita.Dziękują za Super posty.Zawsze na czasie zawsze różnorodne.Dziękują za super zdjęcia i za to że mimo że Masz cięzki okres w życiu ale zawsze coś skrobniesz.I gdyby nie Twoje zdjęcia to by człek nie wiedział jak przyroda z bliska wygląda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to w Jelczu przyrody nie ma? ;) No nie wierze!
      Gosia, ja naprawde nie oczekiwalam prezentow, wystarczylyby Wasze usmiechy i sama Wasza przy mnie obecnosc - to jest najcenniejsze dla mnie. :)

      Usuń
  2. Biednaś Ty, biedna! To ja dostaję kociokwiku z niecierpliwości i nie mogie się doczekać, kiedy wreszcie pootwierasz, a co dopiero Ty!?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z wrodzona mi flegma staram sie zapomniec, ze cos tam roznosi mi goscinny pokoj od srodka. Zupelnie nie ciagnie mnie do tych paczek, naprawde. Przyjdzie czas, to sie dowiem.
      A jak dzieki temu sobie charakter moge trenowac. :))

      Usuń
  3. Acha, pokażesz co dostałaś? Hrehrehrehrehre?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chociaż zdjęcia tego co dostałaś, hrehrehrehrehrehrehrehre!

      Usuń
    2. Nie wiem, czy mi kliszy w aparacie wystarczy. :p

      Usuń
  4. No i pierwszam, że tak skromnie zauważę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, Hana, gdybys byla pierwsza, to moglabys wygrac pokazanie Ci zawartosci paczek, a tak...

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Mogie Ci pokazac paczke od takiej Ewy U. Jak kcesz, bo jak nie kcesz, to nie. :ppp

      Usuń
  6. No jest ale na zdjęciach to widać z bliska każdy szczególik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz zatem uzbroic sie w lupe, zejsc do parteru i wyszukiwac jelczanska przyrode. A ja bede dostarczac niemiecka.

      Usuń
  7. Wiadomo ze jestes bardzo lubiana i nie tylko za ciekawe posty ale przede wszystkim za osobowosc. W dzisiejszych czasach mocno jestesmy zwiazani z internetem, duzo sie tu dzieje, a Ty jestes jakas specjalna ze tak wiele osob bywa u Ciebie, czeka na Twoje posty, zdjecia, na Twoja szczerosc i uczciwosc w pisaniu i wszystko jedno o czym piszesz zawsze jest ciekawie.
    Pantero, moje zyczenia dla Ciebie tylko takie jakie sama bys sobie zlozyla.
    Teresa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teresa, no nie przesadzaj! Nie wszyscy mnie tak kochaja, jak bym chciala. ;) Ale na pewno ta lepsza polowa swiata ;)))
      Poczekaj z zyczeniami, bo moge nie dozyc, sa dopiero za kilka dni. :)))

      Usuń
  8. Oj Anuśka, Anuśka. Coś w Tobie jest takiego, że nas ciągnie do Ciebie, jak do mniodu.
    Buziaki, Bezowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Slodka-idiotka? :))) Tak, to musi byc ta slodycz.
      Caluski :***

      Usuń
    2. Na pewno nie słodycz, bo ze słodyczy to ja najbardziej lubię cebulę i czosnek!

      Usuń
    3. A kysz! W mojej obecnosci nie wolno nawet wspominac o czosnku!
      Ja tam ze slodyczy lubie sledzie w smietanie.

      Usuń
    4. W takim razie do Ciebie nie przyjadę...

      Usuń
    5. Przyjedziesz, ale po dlugotrwalej abstynencji czosnkowej.

      Usuń
    6. Niestety, nie jestem skłonna do umartwień. Już nie...

      Usuń
    7. No przeciez nie przyjedziesz do mnie z chuchem, ja mam na czosnek uczulenie. :)

      Usuń
    8. No toteż pisałam parę linijek wyżej, że nie przyjadę!

      Usuń
    9. Ale kiedys obiecalas, ze przyjedziesz.

      Usuń
    10. Kto daje i odbiera, ten sie w piekle poniewiera!

      Usuń
    11. Zgadzam się. To najczystsza z kryształowych prawd! Poniewieram się po tym świecie, który jest jedynym piekłem, jakie istnieje.
      Piekło to inni ludzie, że zacytuję mojego ulubionego pisarza i filozofa w jednym.

      Usuń
    12. Sartre.
      A ja szczelam focha-giganta.

      Usuń
  9. Ode mnie tyż nic nie dostalaś, ale ja się uprę, to mogę ci urodzinowo na szyi zawisnąć😁

    OdpowiedzUsuń
  10. Oprócz mnóstwa dobrej energii nic Ci nie wysłałam, ale wspaniale jest przyglądać się wirtualnie, jak te paczuszki dostajesz. :))
    Udanej zabawy kochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bo to trzeba prezenty dostawac? Najwazniejsze i tak jest to, ze Was mam przy sobie, kiedy najbardziej potrzebuje. :**

      Usuń
  11. Przełamująca się kobieto, jak ty te paczki otworzysz, od razu sklepiesz się z powrotem :-) A może już tak się dzieje? Ja wysyłam tylko dobrą energię, ale sporo, wiec łap! I używaj!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo po otwarciu dopiero sie rozlece na kawalki.
      Ze wzruszenia. :)))

      Usuń
  12. Ha,ha, dajesz listonoszom zajęcie i nadzieję, że ich praca jest jednak baaardzo potrzebna :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba ci listonosze musza mnie ostatnio przeklinac. :)))

      Usuń
    2. Albo wręcz naprzeciwko ;) Czują się potrzebni, a poza tym zastanawiają się, o co chodzi z tymi przesyłkami :))

      Usuń
    3. Czy duzo przynosza, czy malo, jednakowo zarabiaja. Wiec tego... :)

      Usuń
  13. Aniu,nic Ci nie wyslalam,ale często myślę o Tobie,choć nie zawsze piszę,to życzę jak najlepiej,przesyłam moc pozytywnych myśli i uśmiech od mojego Makusia:*

    Ludzie są niesamowici i z pewnością zaslużylas na te nizwykle prezenty-niespodzianki.Milej zabawy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ludzie sa niesamowici. Nigdy bym nie przypuszczala, ze spotka mnie cos tak milego i fantastycznego na starosc. :)))

      Usuń
    2. O jakiej Ty starości mówisz?!
      Proszem mnie nie podnosić cisnienia-moja Mama ma 76 wiosen,jezdzi samochodem i gdyby uslyszala jakis tekst o starości to od razu by sie wkurzyla.Najlepsze teksty mojej M"jak ja nie lubię tych starych bab,wszędzie sie pchają na bezczelnego":pppppp

      Usuń
    3. Dooobre,Owocku Głodny:)

      Usuń
    4. A co ja poradze, ze sie czuje staro? Ale starych bab, co to sie pchaja, tez nie znosze. A zwlaszcza tych z kolek rozancowych.

      Usuń
    5. Wspomniana wczoraj babcia od palmy daktylowej przeżyła 98 lat i tu możemy zacząć mówić o starości. Pozostałe towarzystwo żyło też ponad 90 lat każdy, więc wypchaj się swoim szpanowaniem, jesteś szczyl i tyle!

      Usuń
    6. Ale Ciebie jeszcze moge po papierosy do kiosku wyslac, supersmarkaczu! :pp

      Usuń
    7. Nigdzie mnie nie wyślesz. Nie sprzedadzą mi, bo jestem za młoda :))

      Usuń
    8. Acha, no tego nie bralam pod uwage.

      Usuń
    9. Czekaj, czekaj, już niedługo będę pełnoletnia, do urodzin z ósemką na końcu zostały mi niecałe 2 miesiące.

      Usuń
    10. I wtedy bede mogla Cie wyslac? :)))

      Usuń
    11. No to dobra, będę szła po piwo dla siebie, to od razu mogę Ci kupić te fajki.

      Usuń
    12. Ufff... Bo wiesz, w moim wieku juz nuszki nie te, co onegdaj.

      Usuń
  14. Udział w spisku to cholerna frajda, takie spiskowanie na jakiś czas daje trochę radości, odrywa myśli od życia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba predzej bym smierci sie spodziewala niz tej lawiny prezentow. Taka niespodzianka moze oslodzic chocby najstarsze urodziny. :))

      Usuń
    2. Myślę, że jest jeszcze jeden bonus: takie akcje łączą ludzi, przynajmniej na chwilę.

      Usuń
    3. Ja i tak jestem z Wami polaczona od dawna i na wieki wiekuf ament. :)

      Usuń
  15. A ja się cieszę, że spisek się rozwija i że się udał! Mozna spokojnie już tak powiedzieć. :)
    Nie doczekam się relacji z otwierania. Bedzie? Musi być!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze tak, a moze nie... W kazdym razie jesli tak, to pozwole Wam czekac, jako i ja czekac musialam. Zemsta bedzie slodka. :)))

      Usuń
    2. Czyli dostaniemy wszyscy instrukcję kiedy można czytać pościk o otwieraniu? Hurra! :)

      Usuń
    3. Wlasnie tak bedzie! I to tylko pod warunkiem, ze bedziecie grzeczni. :)))

      Usuń
    4. Anuśka, myśmy nie wiedzieliśmy ile dni idzie do Ciebie przesyłka, dlatego wysyłano wcześniej, coby zdążyło. A że poczta się pospieszyła to nie nasza wina, że musisz czekać.
      Bądź dla nas łaskawa.
      Bezowa

      Usuń
    5. Do mnie paczki albo listy docieraja bardzo roznie, rekord byl chyba 3 dni, a ten w druga strone ponad miesiac. Zdarzalo sie niestety tez, ze przesylki ginely gdzies po drodze... :(

      Usuń
    6. Też byłam zdziwiona, że w czwartek oznajmiłaś, ze już jest, a wysłałam w poniedziałek popołudniu. 3 dni.
      Bezowa

      Usuń
  16. Nie pakaj taka to już z nas bloggowa brać. Ja tam nadal sądzę, że to będą puszki ze śledziami. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty najlepiej powinienes wiedziec. :ppp

      Usuń
    2. JA? :-o Nic mi nie wiadomo :P

      Usuń
    3. No pewnie, w Twojej paczce sa granaty reczne. :p

      Usuń
  17. Cudny spisek!!!
    Piękny gest
    masz tu cudowne dusze
    z jakiegoś powodu tu sa , prawda?

    nie doczekam sie rozwiązania spisku!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wez, Rybenka! Skoro mnie te paczki nie wioda na pokuszenie...?

      Usuń
    2. ja jestę słabom istotom, wodzę sie na to pokuszenie tak łatwo!!!

      Usuń
    3. Poczekam z rozpakowaniem do gwiazdki...

      Usuń
    4. po moim trupie!!!
      ( a ten sprzedaje się liczebnie :ppp)

      Usuń
    5. No dobraaa, nie chce miec Cie na sumieniu. :D

      Usuń
  18. cudny przecudny spisek i masz na coś zasłużyła )))))))))
    a przy okazji uściski i ucałowania ))

    OdpowiedzUsuń
  19. Gdy w 2009 roku mój ślubny był pomiędzy życiem a śmiercią wszystkie blogowe dobre duchy wspierały mnie ciągle i tylko dzięki nim nie załamałam się, przetrzymałam ten czas.
    No wiesz- wpierw jesteśmy w rodzinie najmłodsi, a potem, nie wiadomo jakim cudem robimy się najstarsi.:)))
    Mam fart, mam jeszcze dwie starsze od siebie ciotki- jedną o dwa, drugą aż o 4 lata.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pochodze z jedynackiej rodziny, wiec kiedy mama odejdzie, stane sie automatycznie najstarsza. :(

      Usuń
  20. Na zlosc Ci 'robiom'. Skrzaty jakies poczte testuja na Tobie! Oooo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, to prawda. Jeden skrzat nawet spod kola podbiegunowego. :)))

      Usuń
  21. Przyznają że i ja nie mogę się doczekać tego rozpakowywania prezentów Twoich Aniu i sama się wzruszam już na zaś. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja juz tak przyzwyczailam sie do czekania i do tej kupy w goscinnym, ze nie wiem, czy nie poczekam sobie do gwiazdki. :)))

      Usuń
  22. No to faktcznie sie udal spisek, nie ma co 😹
    U Was widze poczty tak samo dzialajo jak u nas :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Porzadnie dzialajo te poczty, a moje mama w Polsce musi dygac sama po odbior, bo listonoszowi nie chce sie nawet zadzwonic do drzwi i od razu zostawia awizo.

      Usuń
  23. Dobry spisek nigdy nie jest zły, ofkors:))

    OdpowiedzUsuń
  24. Buuu...clip...chlip...
    I czego się bunisz ? Jak stara baba ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo sie zwruszam, a im starsza jestem, tym sie latwiej zwruszam. :)

      Usuń
    2. Nie starsza tylko bardziej doświadczona ;P
      Tak mówi mój Chłop, gdy ja mu mówię, że "stara jestem".

      Usuń
    3. Z tego doswiadczenia tak sie zwruszam.

      Usuń
    4. Ty doswiadczasz wzruszenia. :DDD

      Usuń
    5. Doświadczona może się wzruszać i zwruszać zarówno ;D ;D ;D

      Usuń
  25. Jesteś brdzo edukowanom adresatkom i wiesz, że zwykły listkowy nosi to, co wg prawa unijnego mieści się do skrzynki, z resztą zapitajalą paczkiw. U nas to samo, ale z edukacjom już gorzej. Zwykły listkowy zbiera burę za to, że "paczki" nie przyniósł.
    Nie chlip i nie bucz, ale się ciesz, bo wychodzi na to, że jest taka grupa, w której tkwi moc, która nie zna granic...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dlaczego mojej mamie paczkowy nie wnosi przesylek na gore, tylko wali awizo do skrzynki, mimo ze mama jest w domu? Przepisy unijne sobie, a polskie sobie. :/

      Usuń
    2. Bo to już inna para kaloszy- lenistwo i obiboctwo.

      Usuń
    3. U nas by taki dlugo nie popracowal.

      Usuń
  26. Wprawdzie w spisku nie uczestniczylam, ale dobra energie wysylam bezustannie ❤. (Leciwa)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to nie uczestniczylas? Co najmniej duchowo na pewno. :)))

      Usuń
  27. Panterko, samych radości i uśmiechów. Howgh!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje, Julitko, ale to jeszcze nie czas. Moge nie dozyc otwierania tych paczek. :)))

      Usuń
    2. Teraz to jusz z samej ciekawości dożyjesz :)))))

      Usuń
    3. No, adrenalina Cię przyczymie.

      Usuń
    4. Przy zyciu czy przy decyzji nieotwierania?

      Usuń
  28. Witaj. W paczkowym spisku nie uczestniczyłam, ale dobre myśli zawsze kieruję w Twoim kierunku. :-)))

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja na Twoim miejscu to bym siem bała.No bo jak tam som jakieś pajonki albo insze kararuchy to krops:( :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo wungliki, albo mole odzieżowe ;))

      Usuń
    2. Eee, to moze w ogole nie bede otwierac? Niech se zostano takie pozamykane. :))

      Usuń
    3. Nieee, noooo, trochę mozesz odemknąć, jak nic nie wyleci, to znaczy, że bezpiecznie możesz otwierać dalej ;)

      Usuń
    4. A jak wybuchnie? A jak pajonki sie rozlezo?

      Usuń
    5. No weź i przestań...odbierać przyjemność Twoim osobistym trollom czy jakoś tak.A niech się tałatajstwo raduje z Twoich robalów a jak będzie odwrotnie to może w końcu ich poskręca z zawiści,nienawiści i inszych "iści"i se pujdom w"kibinimater";)

      Usuń
    6. Coraz bardziej sie przekonuje, ze jednak nie otworze. Jeszcze bedzieta mnie prosic, ale pozostane nieugieta. :)

      Usuń
    7. Lepiej otwórz, bo te wungliki w środku się rozmnożo i rozpękną opakowanie.

      Usuń
    8. Powiadasz, ze moze lepiej podrzucic te wungliki w wiadome miejsce?

      Usuń
  30. Spisek bajka :) zaloze sie ze juz nie mozesz doczekac sie Godziny Zero! Usciski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale nie. Przyzwyczailam sie juz do tych nieotwartych i zupelnie mnie nie kusi, a nawet odwrotnie, zastanawiam sie nad przedluzeniem terminu do gwiazdki. :)))

      Usuń
    2. Uważaj ino coby po wyznaczonym terminie otwarcia,przesyłki nie straciły na wartości i się dopiero zacznie....

      Usuń
    3. A moze ich w ogole nigdy nie otworze? Beda sobie tak lezaly i lezaly. :)

      Usuń
  31. A co zrobisz, jak na jakiejś przesyłce jakaś gapa nie napisała "nie otwierać przed TYM dniem "? ???

    OdpowiedzUsuń
  32. Spisek fantastyczny:)
    Ja paczuszki nie wyslalam,ale posylam Ci cieple mysli.
    Widac,ze masz wokol siebie duzo cudownych ludzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, mam wokol siebie fantastycznych, cieplych i skorych do pomocy ludzi. Ty tez do nich nalezysz. :)

      Usuń
  33. dobrze, że piszesz :) i że z humorem to robisz :))

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja Ci mówię otwórz, bo gdy o danym czasie nie otworzysz, to one będą znikały - będziesz miała żala do siebie.
    Bezowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bedo znikaly, juz ja sie o to postaram. ;)

      Usuń
  35. Panterko, to juz wiesz, ze w tej amerykaskiej paczce kolii brylantowej nie ma, bo nie oclili.
    Listkowi maja pelne torby roboty:)



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bylo albo nie zostala znaleziona, bo np. zapakowalas w pudelko po krakersach, a celniczce nie chcialo sie tam zajrzec. Wszystko okaze sie w praniu. ;)

      Usuń
  36. Gdybyś tak miała urodziny pod koniec gruddnia, to przesyłki mogłabyś wrzucić pod choinkę. Podwója radość by była :)
    Ale tak, nie daj nam czekać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wy mnie katowaliscie przymusem czekania, to ja sie bede srodze mscic i poczekam do wielkiejnocy. :)))

      Usuń
    2. Przeterminujo sie może niektóre?!

      Usuń
    3. O, nastepna mnie straszy! Jak nie waglikiem i szprotkami, ktore beda smierdziec przetrzymywane za dlugo, to znow terminami przydatnosci do otwierania. :)))
      Jeszcze pomysle. Teraz to Wy umieracie z ciekawosci. :)))

      Usuń
    4. Pantera, najlepiej odczekaj 10 lat. Beda jak znalazl! :DDD

      Usuń
    5. Znakomity pomysl! :)))
      A darczyncy zaoszczedza na kolejny lubileusz.

      Usuń
    6. Za 10 lat te unikaty nabioro mocy i wartości niezwykłej, anykwarycznej.
      Zwłaszcza te dopiski na kopertach!
      Zachowaj, jakby co.
      Może która kura Nobelka dostanie...:)
      Tylko, czy antykwariaty jeszcze wtedy będą?

      Usuń
    7. "Darczyncy" umra z nudow i drugiej mlodosci (zapomna komu co wysylali) do tej pory. :DDD Tego pewnikiem chcesz! :DDD

      Usuń
    8. Iza, z tymi antykwariatami to ciekawa sprawa. Moze cos przetrwa jednak.

      Usuń
    9. Iza, w razie czego do muzeum sie upchnie i Wasze wnuki beda mogly obejrzec, coscie przed wiekami Panterze przyslali. :)))
      Echo, moze my juz nie dozyjemy otwarcia, ale w testamencie zapiszemy nastepnym pokoleniom ten "znak" i date otwarcia.

      Usuń
    10. Pantera, to Ty jakis "znak" znasz?

      Usuń
    11. Ja tam z grupy sceptykow. :D

      Usuń
    12. No ja tez, ale jesli te zaswiaty istnieja, to dam. A jesli nie istnieja, zostawie zapis u rejenta. :)))))

      Usuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe komentarze i tak wpadna do spamu, wiec mozecie sobie oszczedzic pisania, a obrazliwe beda usuwane.