piątek, 19 stycznia 2018

Wszystkiego po trochu.

Jak kazdego roku w styczniu, dzial podatkow za psy przyslal nam nowy numerek dla Toyki. Co roku jest w innym kolorze i ksztalcie, ubiegloroczny jest podluzny czerwony, tegoroczny okragly zolty, a w poprzednich latach bywaly trojkatne, kwadratowe, osmiokatne, fioletowe, zielone. Ma byc od razu z daleka widoczny, zeby nie bylo pomylek i kantow. Kazdy pies ma obowiazek nosic go przy obrozy, zeby w razie czego policja albo pracownicy wydzialu porzadkowego mogli na pierwszy rzut oka ocenic, czy pies jest zarejestrowany. Zdarzylo mi sie raz, ze Kira zgubila numerek i z otrzymaniem duplikatu byly cale korowody, musialam pisac oswiadczenia, o malo co przysiegac, ze naprawde zginal. To jest jak dowod osobisty czy tablice rejestracyjne - przedmiot scislego zarachowania, dokument tozsamosci psa. Taki numerek kosztuje 120 euro rocznie.
Pogoda nadal w kratke, naprzemiennie deszcz z wiatrem i przeblyski slonca i mimo dodatniej temperatury, czlowiek odczuwa, jakby byl nie wiem jaki mroz. Wilgoc i wiatr robia swoje.
Pracom u corki nie widac konca, choc pozostaly wlasciwie tylko drobiazgi, kosmetyka, bo najgorsze i najciezsze roboty zostaly juz zalatwione. Ten jej chlop to jakies niewydarzone nieszczescie, ma toto chyba protezy zamiast rak i jak juz sie do czegos zabierze, to musi schrzanic. A moje dziecko nie chce sie po proznicy denerwowac, wiec "papa pomoz" i papa jezdzi i pomaga. Chyba wystawie jej za to rachunek, ze mi slubnego wciaz u siebie trzyma.





50 komentarzy:

  1. Co roku nowa blaszka? Mirka z oryginałem sprzed 4 lat biega, u nas nie ma corocznej aktualizacji tabliczki rejestracyjnej psa. Ale i podatek mniejszy- tylko 41 euro rocznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To u nas chyba na coroczna produkcje tych blaszek potrzebuja tyle kasy. :(

      Usuń
  2. Blaszka ladna, zolta i okragla jak sloneczko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Haha! "Chyba wystawie jej za to rachunek, ze mi slubnego wciaz u siebie trzyma." A jak corka Tobie wystawi rachunek za wyzywienie i prowadzenie zajec hobbystycznych "papy"?
    Pogoda w kratke u Was? Fajnie. U mnie bialo i minus 12. Jest tez pieknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W strefach podbiegunowych to raczej normalne, ze jest bialo i panuja temperatury bardzo zblizone do zera absolutnego. :)
      Od konca grudnia widze chlopa tylko w przelocie. :(

      Usuń
  4. Pogoda daje sie we znaki i u nas:(
    Piszesz, ze wystawisz corce rachunek i zatrzymasz Ślubnego, ale tak tylko się mowi. Jak tu dzieciakom nie pomoc? Moj zięć fajny, madry facet, ale to takich prac remontowych ma dwie lewe ręce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moj nie-ziec tez, dlatego wiec tatus musi. W poprzednim jej mieszkaniu nie-ziec z pomagierami tak wiercili dziury na szafki, ze wisialy pozniej zygzakowato. Na sam koniec i tak tatus musial poprawiac, wiec teraz robi od poczatku, zeby sobie i jej nerwow zaoszczedzic.

      Usuń
  5. A za koty tez się u Was płaci podatek ? Czy tylko za psy ? 120 Euro - matkoicorko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, za koty sie nie placi ani podatku, ani ubezpieczenie oc nie jest wymagane. Nie musza tez byc czipowane, choc moga.

      Usuń
    2. Mogliby, ale som chytre i nie dajo.

      Usuń
  6. Hrehre! Właśnie sobie pomyślałam (jak Ty, w odpowiedzi na komentarz Lucy eM), że drogo was te blaszki kosztują; z platyny są, czy cóś???
    A wasz huragan dotarł do Polski; trochę osłabł, ale szkód narobił. W moich okolicach dość spokojnie i chyba już gorzej nie będzie. Biało, jak u Echo, tylko cieplej, -2. Za to wczoraj córka musiała jechać do Torunia, samochodem, i jechała w okropnej śnieżycy. Mimo mojej miłości do śniegu, wolałabym, żeby akurat wtedy nie padał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem, czy drogo? Dyche miesiecznie, co przy innych wydatkach nie jest suma wygorowana.
      U nas wiater sie uspokoil, za to spadl snieg, a na weekend zapowiadaja mroz.

      Usuń
  7. Sprytnie sobie to Niemcy wymyślili z tymi psimi zawieszkami, czytelne z daleka, w żadne papiórki nie trzeba zaglądać ;) Wysokość opłaty jest chyba tak wysoka, aby zniechęcić niektórych do posiadania psa. Coś kiedyś koleżanka mówiła, że zarządcy osiedli mieszkaniowych mogą się nie zgodzić na posiadanie psów przez mieszkańców.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kazdy wynajemca ma prawo zabronic zwierzat domowych, jego mieszkanie, jego wola. Oprocz tego ja np. musialam zebrac podpisy od sasiadow, ze nie maja nic przeciwko psu w domu, chociaz wynajemca pozwala. Na psa musi zgodzic sie wiekszosc.

      Usuń
  8. Mój miał cały czas jeden i ten sam numerek przez całe swe szesnastoletnie życie.
    Z tego co pamiętam to podatek za psa był raczej wielce symboliczną opłatą. A powinien być wg mnie na tyle wysoki i dobrze ściągalny by każdy się dobrze zastanowił nim psa wezmie do domu. Bo większość ludzi szanuje tylko to, za co dużo zapłaci. I dotyczy to każdej dziedziny życia, między innymi i tzw. mieszkań socjalnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce moje pieski tez mialy jeden numerek przez cale zycie, tu jest inaczej, ale i tak wszystko zalezy od wewnetrznych zarzadzen gminy (patrz komentarz Lucy eM Ko), wysokosc podatku rowniez.
      Wiesz jak to jest w Polsce, i tak czesc bedzie sie od podatku wymigiwac, bez wzgledu na jego wysokosc. Skoro niektorzy nawet czynszu nie placa, mimo ze ich na to stac. Ot, sztuka dla sztuki.

      Usuń
  9. Dobrze, że pogoda u Ciebie troszke lepsza niz wczoraj. U nas wiatr duje potępieńczo a nocy tak szamotał blachami na dachu, tak psy tum irytował, że nie mogłam spać i godzinami leżałam wsłuchujac sie w te łomoty i szczekania!Dzisiaj zimno, chociaz na plusie i wieje, ale nie jakos strasznie.
    Ładne te Wasze psie blaszki, ale drogie pieruńsko!:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogie, to prawda. A dodatkowo, jesli chcialabys miec drugiego psa, to podatek za niego jest podwojny, 240 euro. Pies to w Niemczech luksus.

      Usuń
  10. U nas chyba sie nie placi za psy, wlasnie wyczytalam ze ten podatek zostal zlikwidowany w 1986. Za to psy musza byc oczipowane. I tak wszystkie psy nosza blaszki, ale chyba z adresem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czipowanie psow jest i w Niemczech obowiazkowe, a dodatkowo kazdy pies musi miec ubezpieczenie od odpowiedzialnosci cywilnej. Adresik mozesz sobie dodatkowo zainstalowac.

      Usuń
  11. Ciekawa sprawa z tymi zawieszkami dla psów. Choć na pewno pozwala to na szybkie sprawdzenie czy podatek został zapłacony, nie wiem jak w Polsce to się odbywa, pewnie od gminy zależy sposób kontroli.

    Co do pogody to chyba masz rację, że może być tylko gorzej. Jak widziałem w TV atak zimy w USA to skojarzył mi się film ,,Pojutrze" od razu.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co za zbieg okolicznosci! Ja tez zaraz pomyslalam o tym filmie. :)

      Usuń
    2. wkurzało mnie w tym filmie, że było niby minus pińdziesiąt a im nawet para z ust nie wychodziła, że o noszeniu czapek nie wspomnę

      Usuń
    3. Oj, Rybenka, przeciez to gieroje-amerykany, oni nie parujo.

      Usuń
    4. no przecierz!
      Łone nawet cały świat uratujm a sie nie spocom :pp

      Usuń
    5. A w zyciu! Wychodzo calo od zera absolutnego po piec martenowski. Nie parujo, nie poco sie, nie meczo i zawsze wygrywajo.

      Usuń
    6. W sumie ten film wtedy wydawał się bajką, a dziś jakoś inaczej się patrzy na to wszystko co się dzieje wokół nas. I robi się strasznie jakoś stopniowo.

      Usuń
    7. Kto kiedys widzial w Polsce traby powietrzne? A teraz? Zdarzaja sie coraz czesciej jakies kataklizmy, ekstremy pogodowe, zim praktycznie juz nie ma, a jak sa, to od razu jakies ekstremalne.

      Usuń
    8. Bo za komuny było wszystko normalnie, a potem przyszła Solidarność i wszystko spieprzyła, nawet pogodę i klimat.

      Usuń
    9. Tak, za komuny bylo normalnie, a ludzie byli lepsi. I rowniejsi.

      Usuń
  12. Tutaj niby istnieje obowiazek rejestracji (2 do 5 euro) i posiadanie rocznej licencji (5 - 15 euro), ale wiekszosc wlascicieli nigdy o czyms takim nie slyszala, albo olewa. Teoretycznie, takie zaniedbanie moze kosztowac od 25 do 3740 euro, ale jeszcze nigdy nie slyszlam, aby kogos ukarali :(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo nie na przepisach rzecz polega, ale na ich egzekwowaniu. Tu niestety egzekwuja, wiec sie nie oplaca. :)

      Usuń
  13. Takie eleganckie blaszki w Łodzi psy dostają przy szczepieniu p/wściekliźnie, co roku inne. Tylko, jak zmusić psa do chodzenia z taką brzęczącą blaszką przy obroży lub szelkach. Moja mała wredota, po przyczepieniu mu brzęczyka do szelek, siada i nie chce chodzić, bo nie lubi brzęku blaszki...:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu psy nie maja nic do gadania, musza blaszki nosic. Moze gdyby Twoj mial blaszke od poczatku, bylby przyzwyczajony do jej dzwieku.

      Usuń
    2. Wprowadzili je dopiero ze cztery lata temu, kiedy był już dorosłym psem. Nigdy nie lubił brzęczących zabawek, tylko uwielbiał małe kółka gumowe i szarpaki.

      Usuń
    3. Ale jest obowiazek noszenia czy dowolnosc?

      Usuń
    4. Jeśli piesiu nie ma numerka, to musisz mieć jego książeczkę szczepień.

      Usuń
    5. Czyli nosisz ksiazeczke? :)

      Usuń
    6. Ja noszę książeczkę, a brat, jak pies jest u Mamy brelok przy kluczach...

      Usuń
    7. Skomplikowane, ale jak nie mozne inaczej...

      Usuń
  14. Nie narzeka na ziecia. Dziecko zrobil? Zrobil, znaczy zdolny jest niekoniecznie rencami ale zdolny:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziecka to kazden goopi umi zrobic, zobaczymy jakim bedzie ojcem.

      Usuń
    2. Nie czepiam sie, mam doswiadczenie. Dostal kredyt zaufania i juz podpadl. :)

      Usuń
  15. 120 euro kawała kasy. ale mnie poprzedni wpis oczywiście poruszył, bo ja z tego własnie powodu nienawidze zimy !!! generalnie mi nie przeszkadza śnieg lekki mróz, sanki bałwanki sranki aleee odkąd mieszkam na wsi i mus mi jeździć autem, to dopiero bywa horrrorrr także rozimiem i podziwiam i w ogole.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oprocz calej wiejskiej sielanki, mieszkanie daleko od szosy (a nawet blisko) ma rowniez swoje wady. W zimie.

      Usuń
  16. Najczęściej starsze pokolenie jest bardziej kumate w majsterkowaniu od młodszego, ich jakoś tego wszystkiego nie uczono. Pewnie dlatego Tata ciągle na wyrywki pomaga. A młody skoro ma dwie lewe ręce, to niech się lepiej od tych robót trzyma z daleka! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mlode pokolenie jakos nic nie umie. Moje dziewczyny zupelnie nie umieja szyc, wszystkie reperacje przynosza mnie do roboty.

      Usuń

Chcesz pogadac? Zamieniam sie w sluch.