sobota, 14 kwietnia 2018

Nagłe wariactwo Miecki.

Miecka zalicza sie juz do grupy kocich seniorow, skonczyla 11 lat. Nigdy jednak, nawet w najwczesniejszych miesiacach swojego zycia, nie byla koteczkiem zabawowym. Czego mysmy jej nie kupowali, zeby zmotywowac ja jakos do zabawy. Wedki, nakrecane myszki, pileczki, pomponiki - malo kiedy wykazywala zainteresowanie i malo co porywalo ja do szalenstw, a jesli juz, to na chwile. Najbardziej lubi lezec albo na parapecie okiennym, albo na balkonie, i gapic sie na ptaszki. Na efekty nie trzeba bylo dlugo czekac, dupsko rosnie, a waga z roku na rok tez. Przy ostatnim szczepieniu wazyla juz ponad 5,5 kilo. Bulka, ktora jest jej wzrostu, wazy niecale 3. Wiadomo tez, ze im kot grubszy, tym mniej chce mu sie ruszac w ogole, bo to wymaga tyyyle wysilku.
W ostatnim czasie Miecka wymyslila sobie nowe hobby. Wieczorem, kiedy maz juz spi, a ja nakrecam sie do spania lektura, Miecka urzadza wyscigi, galopuje przez cale mieszkanie w te i nazad, czyniac przy tym niemalo halasu. Wydaje tetent, jakiego nie powstydzilby sie kun perszeron. Potem siada i drze paszcze, jakby ja ze skory obdzierali. Trwa to jakis czas, a pozniej idzie spac, za to te popisy odbywaja sie regularnie co wieczor.


Tym wiekszym zaskoczeniem dla mnie byla pewna akcja poznowieczorna, kiedy ogladalam Twoja twarz, bo moje ociezale i leniwe kocisko nagle zaczelo sie czyms zapamietale bawic. W polmroku dostrzeglam swiezo zerwany lisc draceny. Zabawa trwala w najlepsze, wiec bylam nawet gotowa nie zamordowac jej za dewastacje rosliny, za to ostroznie siegnelam po telefon. Balam sie, ze kiedy zablysnie oswietlenie, Miecka skonczy zabawe, jak zawsze, kiedy widzi wycelowany w siebie obiektyw, ale tym razem tak jej sie spodobalo, ze nie przerwala harcow, a ja mam filmowy dowod rzeczowy, ze moj grubas potrafi jeszcze poskakac. Wuala!


To tylko krotki wycinek jej szalenstwa, przed nakreceniem filmiku i dlugo po molestowala ten listek. Skad nagle u niej tyle energii? Moze na wiosne?




72 komentarze:

  1. Miecka jest szczesliwa, takie gonitwy, zabawy, to tylko w wydaniu kota czy psa, ktory cieszy sie zyciem. A wieczorem czy to w nocy, kiedy inni spia, a ona ma tylko Ciebie dla siebie to juz zupelnie pelnia szczescia i chyba pokazuje Tobie jak sie cieszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie myslalam, ze koty moga tak glosno tupac, zawsze mi sie wydawalo, ze powinny chodzic bezszelestnie. :)))

      Usuń
    2. Teatrzyk dla Ciebie musi byc z przytupem. Poza tym Miecka nie jest zadna seniorka, tylko panienka w srednim wieku.

      Usuń
    3. Jak nie jak tak. Ona jest mniej wiecej w moim wieku, a wiec seniorka, nie da sie ukryc. :)))

      Usuń
  2. 11 lat to jeszcze nie senior :-) moi emeryci odeszli w wieku 18 i 19 lat. to byli seniorzy. Miećka młoda jest. I kota od grubasów nie wyzywaj. Mój Bzik ważył 8 kg, a dożył do późnej starości i skoczny był ponad miarę wszelką. Wbrew wszelkim zaleceniom wetów za jedyną karmę uważał chrupki od niemowlęctwa. Miećka zaczęła 3 młodość i tyle :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, Ania, Twoje to byly matuzalemy, a Miecka jest seniorka i juz. Niedawno widzialam na fb, na jakims kocim profilu. No skoro ja przy 60-tce zachelam uchodzic za seniora, mam znizke w autobusach do mamy, moglabym juz chodzic do maminego Wigoru - to Miecka tez senior. :))

      Usuń
    2. Miecka jest seniorką zdecydowanie. Weterynarze kota siedmioletniego traktują już jako starego, prawdopodobnie zbolałego artretyka. One mogą długo żyć w domowej hodowli, ale w naturze nie. Miecka prawdopodobnie nie ma artretyzmu i dlatego może się tak bawić.

      Usuń
    3. Ufff... No zreszta skad mialaby miec, skoro jest pielegnowana i zywiona jak najwiekszy skarb. To tylko leniwe i mocno zolzowate stworzenie. :)))

      Usuń
    4. Kot 7-letni stary?! to jak moj kot zyl lat 20, to co 13 lat byl stary? alez skadze alez nie, stary to on byl rok przed smiercia.

      Usuń
    5. Miecka ma juz 11 lat, skonczone w dodatku. Nie jest stara, ale zalicza sie juz do seniorow, podobnie jak ja. Stara nie jestem, ale podpadam pod seniorstwo. :)))

      Usuń
    6. No tak, niedawno Miecka obchodzila urodziny, sprawdzilam na Google rzeczywiscie kot 7-letni to juz senior, na szczescie Miecka ma mloda dusze i cialo, no i jest piekna.

      Usuń
    7. Ta permanentna wscieklosc trzyma ja w wiecznej mlodosci. :)))))

      Usuń
    8. Ot i ustaliły wiek kota :-) Kot mojej mamy Popiołek żył jako wolny, wychodzący i jajeczny 20 lat. Stary było od 17 roku życia. Przedtem nikt by mu nie dał tylu lat. Za kotkami ganiał prawie do śmierci. Tak samo moje matuzulemy. Dwa lata starości około było widać. Ja myślę, że jak ktoś nam powie, że my starzy jesteśmy i uwierzymy, to i się starzejemy ;-) Bo jak zaglądam do swojego Środka, to tam w ogóle nie czuję wieku. Taka sama jak w podstawówce :-) Tylko opakowanie się niszczy :-) Ale opakowanie nie wieczne, w przeciwieństwie do mnie. Koty to wiedzą :-)

      Usuń
    9. To nie moj wymysl, tylko gdzies o tym przeczytalam. MNie tez juz podpieli pod seniora, a nie czuje sie staruszka. Weci polecaja karme dla seniorow juz od 7-8 roku zycia kota, bo ma inny metabolizm i takie tam. I nie ma to zupelnie nic wspolnego z jego zdrowiem, samopoczuciem i checia do psot.

      Usuń
  3. Miećka na pewno poczuła wiosnę w powietrzu,stąd taka zmiana w zachiwaniu😁a może jednak zaprzyjaźni się z Bułczykiem?🤔

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A moze ona wole boza poczula i do chlopa jej sie chce, wiec znalazla sobie erzac faceta w postaci listka. Taki koci wibrator? :)))))

      Usuń
    2. Obstawiam wole bożą, Myko niby odjajczony, a tyż rozamorowany jakiś ;)
      A galopady to on też sobie urządza, a u nas ma gdzie popędzić :)

      Usuń
    3. Miecka z ledwoscia na zakretach wyrabia w tym naszym niewielkim mieszkaniu. Czekam dnia, kiedy zderzy cie czolowo z jakas przeszkoda. :))))

      Usuń
  4. uwielbiam te ich szaleństwo kotów znaczy i zabawy a alieny w nich uwielbiam )))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaa... cos te cholery maja w sobie kosmicznego. :)))

      Usuń
  5. Pięknie! Brawo Mieciuchna! Zabawa to objaw zdrowego,dobrego samopoczucia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I oby tak dalej, bo nie ma nic gorszego, jak chore zwierzatko. :))

      Usuń
  6. Lepiej późno niż wcale. Zachciała jeszcze zażyć zabawy, a kot lubi sobie wybierać zabawkę sam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektorzy ludzie tez zaczynaja czuc wole boza na starosc, przez cale zycie zyli jak starcy, a na koniec szalejo jak mlodziaki. :)))

      Usuń
  7. Liste pewno sam odpadł. Pięknie się bawi aż miło popatrzeć 😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myslisz, ze sam odpadl? Taki zdrowy i zielony? :)))

      Usuń
    2. No przecież taki grzeczny kotek nie mógł go zerwać! 😇

      Usuń
    3. No nie, to zaiste niemozliwe. :)))))

      Usuń
  8. Liść wygląda jak mamy wąż
    A jaka interesująca komoda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy? To raczej taty majo namiastki wezy, jak nie w kieszeni, to w spodniach. :))))

      Usuń
    2. nie wiem skont ta mama!!!!!!!
      mały miało być!!

      Usuń
    3. Aaaa... no to co innego :)))))

      Usuń
  9. Nasz Karmel jest w jej wieku i też bryka jak szalony. To oznaka że kot jest wesoły i zdrowy :-)
    Może nauczyła się tego podpatrująć Bułkę ? ;-)
    Mamy Wacek nie potrafił się bawić i nigdy tego nie robił. Dopiero jak jej podrzuciłam Maćka to zaczął brykać i robi to do dziś , choć ma już z 16 lat.
    Najpierw tylko się przyglądał jak Maciek się bawi ... Teraz sam zabawki wyciąga z pudełka !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy koszyczek pelen kocich zabawek. I stoi sobie, i czeka na lepsze czasy. One obie jakos nie przepadaja za zabawkami. Bulka zbyt zajeta jest obszczywaniem mieszkania, my praniem tego, co obszczywa, a Miecka jest stara i gruba.
      Ale czasem zdarzaja sie cuda, j.w. :)))

      Usuń
  10. Normalny kot, w normalnych dla siebie warunkach, prowadzi nocny tryb życia. Pisząc "normalne warunki" mam na myśli koty wychodzące z domu, a nie przykute do mieszkania na stałe.I tak sobie myślę, że człowiek jest jednak ogromnym egoistą pozbawiając te zwierzaki możliwości życia w naturalnym dla nich rytmie dobowym.Wieczorem swym darciem gardła Miećka daje Ci znać, że najchętniej poszłaby gdzieś na spacer a nie spać. No a że w końcu się układa do snu to nie dowód , że jest zadowolona z tego co ma, tylko nic innego jej nie pozostaje, nie ma innej alternatywy. Nie bierz tego do siebie osobiście,
    ta uwaga dotyczy wszystkich właścicieli kotów, które nie mogą wychodzić z domu kiedy mają na to ochotę.
    Ostatnio czytałam na ten temat artykuł i chcąc/nie chcąc musiałam autorowi przyznać rację. Jesteśmy po prostu egoistami. Wg weterynarzy dom powinien być dla kota tylko "zapleczem", żeby miał się gdzie schronić w razie deszczu, śniegu, zimna, by miał zapewnione jedzenie.
    Właścicielom psów też się dostało- za skazywanie psów na pilnowanie dobytku na uwięzi i za pozostawianie ich w domach samych na wiele godzin bez możliwości opróżniania pęcherza i do tego bez krzyny rozrywki.
    Poczułam się nieco rozgrzeszona z faktu, że miałam w domu psa - nigdy nie zostawał w domu sam dłużej niż na 2-3 godziny a na spacery wychodził 4 razy dziennie, w tym jeden spacer to był taki długi, półtorej godziny chodzenia, reszta to były półgodzinne spacerki.No ale ja pracowałam w domu.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jesli chodzi o psa, to ma u nas raj na ziemi. Maz jest na emeryturze, wiec praktycznie caly czas w domu, a ze lubi sie wloczyc, podobnie jak ja, to i pies ma wybiegania po kokarde. I jest to na pewno wiecej niz 4 razy dziennie. Do wielkiej rzadkosci nalezy, ze Toyka musi zostac sama w domu, ale wtedy szpikuje jej taka specjalna pileczke smaczkami i ma zajecie na dluzszy czas, zanim je stamtad wydlubie. :))
      Miecka jest kotem absolutnie domowym, przy niej nie musialam miec siatki na balkonie, bo tylko sobie siedziala na stole i gapila sie na swiat. Kiedy musi wyjsc z domu, np. do weterynarza, drze jape tak dlugo, az wroci. Ona nie teskni za szerokim swiatem. Co innego Bulka, ktora wychowala sie na ulicy. Ona, gdyby mogla, natychmiast dalaby drapaka z chalupy, ale to jest miasto, wiec troche niebezpiecznie.

      Usuń
  11. U mnie Mefisto lat 9 nagle postanowił odczuwac wiosnę i bryka mi po drzwiach uchylonych próbując sobie wybić reszte zębów (bo juz z kłem nas nastraszył, ale okazało sie na szczescie ze to TYLKO kieł a nie cała szczeka przetrącona) ehhhh!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boszsz... Moze mu zycie sie znudzilo i chcial popelnic samobojstwo? :)))

      Usuń
    2. A bo ja wiem to przylepa jest jak go najdzie to najchętniej cały dzień na rękach by wisiał i nieważne czy sie je sika czy co...

      Usuń
    3. Ja sobie tłumacze ze one wybieguja kupę. :D

      Usuń
    4. Kazde wytlumaczenie jest dobre. Najwazniejsze jednak, ze by futrzak dobrze sie czul, mial dobry humor i apetyt oraz zdrowa przemiane materii. :)

      Usuń
    5. Tak sobie tłumacze wlasnie jak mi który pierdnie.... "dobrze sie czul, mial dobry humor i apetyt oraz zdrowa przemiane materii" mi niech sobie posmierdzi. :D

      Usuń
    6. Moje to damy i nie puszczaja wiatrow, wszystkie trzy. :))

      Usuń
  12. szara zolza ma 12, czyli tez seniorka. Od mlodosci nie byla "zabaowa", ale po wieczornym jedzonku uprawia szalone gonitwy. Do swojej wylacznej dyspozycji ma dachy calego kwartalu budynków, z mozliwoscia wychodzenia, czy wygzewania na sloncu kiedy tylko jej sie zamarzy. Skutek tego taki, ze znosi do domu upolowane wróble, czy gekony. czasami musze robic polowanie na jej jeszcze zywa zdobycz.
    Btw, operawana byla dopiero wczoraj i jakk na razie, jakos sobie radzi (ma ogromne ciecie na brzuchu). Wyniki histopatologii powinny byc w przyszlym tygodniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale mam nadzieje, ze ogolnie dobrze sie czuje?
      Nie jestem pewna, czy gdybym dala Miecce mozliwosc wychodzenia, skorzystala by z niej. Ona jest tak bardzo domowym kotem, ze nawet z balkonu na ptaszki nie patrzy. Chyba nawet nie umialaby nic upolowac.

      Usuń
  13. Ona jako tako, ja mniej :). W nocy rozwalila sie na mojej poduszce, wiec jestem niedospana jak cholera. Teraz lazi za mna po calym domu i jak tylko gdzies sie zatrzymam, zaraz sie domaga, zebym sluzyla za postument dla bardzo niszczesliwej zolzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leciwo, nie marudz. KOt jest chory, kota trzeba dopieszczac. :)

      Usuń
    2. Zgadzam się z Panterką :) Koniecznie trzeba kotę przytulać, miziać i karmić dobrymi kąskami :)

      Usuń
    3. I jeszcze dodam: nie przejmowac sie kaprysami, bo chory czlo... to jest kot czesto kaprysi. :)))

      Usuń
  14. Staram sie dopieszczac, a niewdziecznica zaraz na mnie WSCIEKLE warczy, jak tylko usiluja np. zapobiec skokom z wysokiego stolu. Chyba w klinice podstawili mi jakiegos psa, obleczonego w zolzowa skóre.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odbijesz sobie, kiedy Zolza wyzdrowieje, tez bedziesz mogla na nia powarczec. A na razie zaciskaj zeby i pielegnuj do wypeku. Biedactwo...

      Usuń
  15. Miećka się wkurzyła i postanowiła odchudzać :)) Słyszy cały czas, że jest grubasem, to Ci pokazuje, że grubas grubasem, ale zwinna jest i sprawna jak kot :) Ot, co.
    Nasz kot ma prawie 8 lat i przed operacją wszyscy weci mówili, że to jeszcze młody kot jest i może sobie sporo pożyć. Słyszałam to od czterech lekarzy niezależnie, więc 11-latka to dla nich pewnie też jeszcze kot "na fleku" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no, pewnie, ze Miecka jeszcze niejednemu kocurowi moglaby zawrocic w glowie, co nie zmienia postaci rzeczy, ze zalicza sie juz do kategorii kocich seniorow. Ale moze masz i racje, ze przyszla jej pora na wiosenne odchudzanie. :)))

      Usuń
  16. ^_^ Na pierwszym zdjęciu Miećka włączyła chyba światła długie. Świetne są koty, ich zachowania, oczyska, no wszystko po prostu moim zdaniem. :)

    Cóż można poradzić, ogólnie na działce nie mamy rzeczy super drogich, dlatego ubezpieczenie czy ochrona raczej nie wchodzą w grę, z drugiej strony jednak koszty naprawienia tego okna mogą kilkunastokrotnie lub lepiej przekroczyć wartość tego lustra.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jakis sfrustrowany narcyz wlamal sie do altanki. Musial, no musial miec to lustro! :)))
      Tak, Miecka moze spokojnie droge w ciemnosciach oswietlac. ;)

      Usuń
  17. Protestuję. Miećka wcale dla mnie nie jest seniorką. Moja Kizia-Mizia mając 13 lat, bawiła się czymkolwiek, jak mały kociak, była wesołym kotem. Beza na razie jest jeszcze gówniarą, na dniach skończy 4 lata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bezowa, niektore ludzkie 70-tki nadal ogladaja sie za chlopami, lubia tanczyc i czynnie uprawiaja seks, a nie powiesz, ze sa mlode, a co najmniej ze nie sa seniorkami. :))

      Usuń
    2. a czemu nie ?
      znam 40- tki stare i zgorzkniałe ;))
      A Miecka ma młodą Bułke, może się zaraziła ?

      Usuń
    3. Sonic, ja tego absolutnie nie ganie, wprost przeciwnie! Podziwiam starsze panie z mlodymi duszami, ale to chyba Miecki nie dotyczy i wyskok byl jednorazowy. :)))

      Usuń
    4. Bezowo, to my som takie seniorki z jajem. :))))

      Usuń
    5. Anuśka, Ty jesteś jedna, więc za chłopaka i za dziewczynę musiałaś robić. Ja natomiast miałam być synem, więc to jajo, jak najbardziej nam się należy. Do seniorek nam daleeeeeeko.

      Usuń
    6. Nie gadaj, Bezowa! Ja juz mam znizke na autobusy do Polski, znizke dla seniorow, jak by nie bylo. Poza tym moglabym juz chodzic do tego domu seniora Wigor, razem z mama. Nie da sie wiec ukryc i zaprzeczyc, ze razem z Miecka jestesmy seniorkami, choc szron na glowie i nie to zdrowie, lecz w sercu ciagle maj.

      Usuń
  18. Moje koty dostosowały się do nas. W nocy śpią, ale z rana pilnie wyruszają na łowy. Od pewnego czasu mieszkamy na wsi, zatem i mozliwości zwierzęta mają nieograniczone. Również moje 5 psów nie narzeka, bo lasy za domem i tylko jeden krok wystarcza, żeby mogły się wyhasać.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zeby Ci tylko nie poszly w ten ciemny las i nie poginely, jak nie sa przyzwyczajone. :(

      Usuń
  19. Oczy niczym latarki :). Moja kotka ma dopiero 4 lata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mlodsza jest nawet od Bulki :) Za to starsza od Toyki :))

      Usuń
  20. A nasza 12 letnia kotka Zołza z kolei potrafi galopować po całej chałupie z każdym znalezionym drobiazgiem - to potrafi być upierdliwe - szczególnie o 4 rano!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod tym wzgledem moje sa lepiej wychowane, w nocy spia. ;)

      Usuń
    2. No to szacun.... a mnie się wydawało że kota nie da się wychować :) no i moje zamiast spać to miewają głupawkę w nocy

      Usuń
    3. A nie, ja ich nie wychowywalam, one tak same z siebie.

      Usuń

Chcesz pogadac? Zamieniam sie w sluch.