sobota, 4 sierpnia 2018

Narcyz i narcyzm.

John William Waterhouse („Echo and Narcissus”)
Tak sie zaczelo:
Mit opowiada o pięknym młodzieńcu o imieniu Narcyz, który wzgardził kobiecą miłością. Był beztroskim, nieczułym mężczyzną, który spędzał czas na spacerach wśród lasów Beocji.
Niezwykła uroda Narcyza przyciągała uwagę leśnych nimf. Jedna z nich, nimfa Echo pokochała Narcyza głęboką miłością. Młodzieniec nic nie robił sobie z jej zalotów i odrzucił jej uczucie. Wolał być wolny i szczęśliwy. Dla Narcyza nie liczyły się emocje i uczucia innych, zakochaną w nim nimfę brutalnie odrzucił.  Echo z rozpaczy straciła głos.
Pewnego dnia Narcyz pochylił się nad taflą jeziora i zobaczył w niej odbicie swojej twarzy. Wtedy zakochał się w swoim odbiciu, wreszcie odnalazł miłość, ale była ona niemożliwa do spełnienia, ponieważ była to miłość do samego siebie. Od tamtej pory Narcyz całe dni spędzał wpatrując się w swe odbicie. Zmarł z próżnej tęsknoty za niespełniona miłością, po śmierci jego ciało przemieniło się w kwiat zwany narcyzem.
Mit jest przestrogą przed egoizmem i nieszanowaniem uczuć innych ludzi. W ironiczny sposób została w nim pokazana także zgubna miłość własna i zapatrzenie w siebie. Narcyz jest symbolem samouwielbienia, braku krytycyzmu względem samego siebie, egocentryzmu. Jest postacią tragiczną i symbolem tego, że bez drugiego człowieka nasze życie jest niepełne i niespełnione. 
(Zrodlo)

Madrzy rodzice powinni wychowywac dzieci na samoswiadomych i przebojowych doroslych, dzieciak powinien byc madrze motywowany, a takze miec poczucie, ze rodzice go kochaja i zawsze stoja za nim murem. Niestety niektorzy stawiaja na tzw. bezstresowe wychowanie, a do tego ich milosc jest "malpia" (nie ogarniam tego porownania, bo malpy wychowuja swoje potomstwo madrze). Dzieciak wyrasta na wielkiego egoiste, co jeszcze nie jest rownoznaczne z narcyzmem, ale jest blisko do niego. Dziecko rosnie, dorosleje i zaczyna czytac rozne dziwne periodyki, a tam: pokochaj sam siebie, miej w sobie pierwiastek egoizmu, nie daj sie wykorzystywac innym i takie tam pseudonaukowe dyrdymalki. Jesli ziarno padnie na podatny grunt, a osoba czytajaca wezmie sobie calosc gleboko do serca, to gotowa recepta na potencjalnego narcyza.
Wedlug wiki tak wygladaja kryteria diagnostyczne osobowosci narcystycznej:

Kryteria diagnostyczne 

  • pretensjonalne poczucie własnego znaczenia (np. wyolbrzymianie osiągnięć i talentów, oczekiwanie bycia uznanym za lepszego bez współmiernych osiągnięć)
  • zaabsorbowanie fantazjami o nieograniczonych sukcesach, władzy, błyskotliwości, pięknie lub idealnej miłości
  • wiara, że jest się kimś "szczególnym" oraz wyjątkowym i że można być w pełni zrozumianym tylko przez innych "szczególnych" ludzi
  • przekonanie, że powinno się zadawać jedynie z ludźmi czy instytucjami o szczególnym bądź wysokim statusie
  • wymaganie nadmiernego podziwu
  • poczucie wyjątkowych uprawnień (entitlement), czyli wygórowane oczekiwania co do szczególnie przychylnego traktowania lub automatycznego podporządkowania się przez innych narzucanym im oczekiwaniom
  • eksploatowanie innych, czyli wykorzystywanie ich do osiągnięcia swych celów
  • brak empatii: niechęć do honorowania lub utożsamiania się z uczuciami i potrzebami innych
  • częsta zazdrość o innych lub przekonanie, że inni są zazdrośni o nas lub zazdroszczą nam
  • okazywanie arogancji i wyniosłych zachowań lub postaw
Czy juz przychodzi Wam ktos konkretny do glowy? Osoby z podobnymi zaburzeniami sa wsrod nas, to kolega z pracy, sasiad, kuzyn ze strony ojca, ich zachowanie przeszkadza, ale dotad nie zdawalismy sobie sprawy z tego, ze maja jakies zaburzenia. Wiecej na temat mozna poczytac pod linkiem KLIK.




42 komentarze:

  1. Oj znam takich
    Nie pierdylion
    Ale znam...

    Czasem to jest na pograniczu
    Koleżanka która pije tylko to wino które sama uważa za najlepsze ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taka wsrod znajomych, msciwa i pamietliwa bestia z bardzo przerosnietym ego.

      Usuń
    2. Ostatnio wymyśliłam że to coś w rodzaju psychopatii

      Usuń
    3. Kazde zaburzenie osobowosci to psychopatia. ;)

      Usuń
    4. O!
      Nigdy na to nie wpadłam
      To jak nic też jestem psychopatii!

      Usuń
    5. Próżno szukać w okolicy normalniaka 😆

      Usuń
    6. Bo nie ma normalnych na swiecie.

      Usuń
  2. Jezeli wezme pod uwage wszystkie kryteria diagnostyczne, to nie, nie mialam do czynienia, nie spotkalam prawdziwego narcyza. Mysle ze takie zaburzenie osobowosci, jak kazde inne, musi byc meczace i dla tej osoby i dla bliskich, rodziny, ale jakbym tak czasami znalazla sie w towarzystwie kogos takiego to czemu nie, posluchac, podziwiac, mysle ze sa interesujacy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi sie, ze dla narcyza nie jest specjalnie meczace, natomiast dla otoczenia straszne. Chyba chory nie zdaje sobie nawet sprawy z choroby, jak to bywa przy zaburzeniach psychicznych. Na poczatku narcyz moze byc nawet interesujacy, ale ciagly przymus podziwiania go i dostosowywania sie, w koncu by Cie zmeczyl.

      Usuń
  3. Typowego narcyza nie znam, ale o cechach narcystycznych, takich jeszcze do wytrzymania, owszem kilka by się znalazło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzadko zdarza sie, zeby osoba zaburzona miala wszystkie kryteria diagnostyczne. Na ogol miewa po kilka.

      Usuń
  4. Bardzo często, gdyby nie idiotyczne zachowania otoczenia ów narcyzm wcale by się nie rozwinął. Obserwowałam kiedyś syna swej koleżanki- urodziło się to "średnio ładne", ale gdy było uczniem końca podstawówki zaczęło ładnieć. W liceum smarkul stał się przedmiotem westchnień i zachwytów swych koleżanek- no fakt, miał b. ładną buzię, a koleżanki szkolne zabiegały intensywnie o to, by być w jego pobliżu. Gdy wreszcie zagrały w nim hormony i zaczął się interesować dziewczętami zaczął się mały horror. Panienki wydzwaniały do niego do domu ciągle prosząc o to żeby z nim
    "chodzić", aż w końcu jego mama, zorientowawszy się w czym rzecz(podsłuchiwanie jest rzeczą naganną, ale czasem można to rozgrzeszyć )wybrała się do szkoły. Zafundowano dzieciakom na kilku lekcjach wychowawczych pogadanki z psychologiem ( i to nawet znanym) i wszystko dało się jakoś wyprostować.
    Ale to wszystko byłó jeszcze w czasach, gdy rodzice wychowywali dzieci a nie zasłaniali się hasełkiem "wychowanie bezstresowe". Bo wychowanie bezstresowe nie oznacza,że dziecko ma nie znać granic, których nie wolno mu przekroczyć. Ci, co wymyślili wychowanie bezstresowe dążyli do tego, by dziecko traktować z szacunkiem, nie tłuc z byle powodu, nie używać wobec niego przemocy fizycznej i psychicznej, by było pełnoprawnym członkiem rodziny a nie rybą bez głosu.
    Nie przewidzieli tylko, że wpierw powinno się było przeszkolić w tym zakresie większość rodziców.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wychowanie bezstresowe jest przez otoczenie calkowicie falszywie rozumiane. Otoz to rodzice chca zyc bez stresu zwiazanego z wychowaniem dziecka. A wszyscy naokolo mysla, ze to dziecko ma byc bezstresowe. :)))
      I masz oczywiscie racje, to otoczenie narcyza karmi go uwielbieniem, komplementami i czolobitnoscia. Kiedy tego zaczyna brakowac, narcyz jest oburzony i czuje sie mocno poszkodowany.

      Usuń
    2. Zgadzam się z Anabell-szkolenie rodziców obowiązkowe.Chyba znam takiego narcyza,albo i kilku,ale staram się omijać szerokim łukiem co nie zawsze mi wychodzi bo nie zawsze umiem utrzymać język po właściwej stronie zębów.
      Miłego i chłodniejszego dnia życzę:)

      Usuń
    3. Buhahaha! Znana bowiem jestes z niewyparzonych ust. :)))

      Usuń
  5. Pewnie, że znam - to JA we własnej osobie ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zauwazylam, ale skoro tak twierdzisz... :)))

      Usuń
  6. Ale Lokator bylby dumny ze o nim post. I ani zauwazyl ze wcale niepochlebny.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak jak większość z nas wychowywano w przekonaniu, że myslenie o sobie jest egoizmem i takie tam ..., to teraz jest wahnięcie w drugą stronę. Takich małych narcyzów są pełne szkoły już. Papierka nie podniesie, bo to nie on rzucił przecież! Koledze/koleżance nie pomoże, bo przecież co będzie z tego miał? Plecaka drugiej osobie nie weźmie, bo przecież nie będzie się męczył. Tablicę wytrzeć?? No ludzieee!! Krzesło za sobą zasunąć?? A po co?
    Uczyć się ?!! Ha, ha - do wyższych rzeczy jest stworzony ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedys czlowiek trzasl sie, kiedy rodzice szli na wywiadowke. Teraz trzesie sie nauczyciel, bo szczyle maja tylko prawa, a zadnych obowiazkow.

      Usuń
  8. Jeden tylko egzemplarz mialam nieprzyjemnosc poznac. Na szczescie zniknal z widnokregu :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Egzemplarze snuja sie po tym swiecie i najgorsze jest to, ze zanim ich lepiej poznamy i przekonamy sie, ze chodzi o narcyza, juz zdazy krwi napsuc.

      Usuń
  9. Najgorsze według mnie z tej listy cech są trzy z ostatnich czterech.
    Czyli:
    1) eksploatowanie innych, czyli wykorzystywanie ich do osiągnięcia swych celów
    2) brak empatii: niechęć do honorowania lub utożsamiania się z uczuciami i potrzebami innych
    3) okazywanie arogancji i wyniosłych zachowań lub postaw
    One są chyba najbardziej niszczące, bo najgorzej negatywnie wpływają na otoczenie.
    A i owszem takie osoby znam i nie polecam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam i ja, ale jak wyzej napisalam Leciwej, czasem zdazy taki narcyz zajsc za pazury, zanim czlowiek sie zorientuje, z kim ma okolicznosc.

      Usuń
  10. Narcyzy ładnie się prezentują tylko w wazonie.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale nie kazdy narcyz da sie dobrowolnie do wazonu wetknac. :)))

      Usuń
  11. Hahaha. A ja jestem Echo wiec nie moge byc narcyzem i drugiego Narcyza juz tez nie spotkam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie mow nigdy, Echo. Tych narcyzow tyle sie po swiecie paleta, ze na jakiegos mozesz sie niechcacy natknac.

      Usuń
  12. Znam, oj znam, aż za dobrze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo czasem znamy dlugo, upija nas i przeszkadza, a jest tylko niezdiagnozowany. ;)

      Usuń
  13. My sister.
    A znam jeszcze jednego narcyza, ale na szczescie nie mam z nia juz kontaktu.

    OdpowiedzUsuń
  14. Stawiałbym na niektórych polityków, celebrytów itp. persony.

    Jak na razie nic złego się nie stało żadnemu z tych robotników. Ale administracja leci w kulki nieco, że nie przysłała jeszcze nikogo do obserwowania postępu prac.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tu bys sie zdziwil, bo wsrod tzw. normalnych ludzi tez ich nie brakuje. Natomiast wlasnie wsrod celebrytow nie jest ich az tak wielu, w przeciwienstwie do niektorych politykow, bo wsrod nich pelno jest narcyzow.

      Usuń
  15. Ja coś podobna jestem do Orki. Przy mnie żaden narcyz by się nie uchował.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myslisz? Tylko ze oni niczym i nikim sie nie przejmuja.

      Usuń
  16. nieraz patrząc na to chamstwo i narcyzm dochodzę do wniosku, że źle dziecko wychowałam - trza było wtumaniać A WYWYŻSZAJ SIĘ DZIECKO ILE CHCESZ - RESZTA TO DEBILE TYŚ PANEM I CENTRUM ŚWIATA ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee, to bys tylko sobka wychowala, do narcyzmu jeszcze daleka droga. :)

      Usuń
  17. Zanim rzucicie kamieniem....Wikipedia nie jest rzetelnym źródłem wiedzy Pantero. Tekst dla odważnych... :-) http://annabal.pl/czytelnia/wygnanie-i-krolestwo-osob-narcystycznych/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamiescilam tez link nie z wikipedii, zreszta zainteresowani moga sobie poszukac innych zrodel wiedzy o tym zaburzeniu.

      Usuń

Chcesz pogadac? Zamieniam sie w sluch.