czwartek, 23 stycznia 2014

Przerwa.

Jestem zmeczona.
Opuscila mnie wena.
Przerwa w nadawaniu.







60 komentarzy:

  1. długa ta przerwa będzie? Zdjęcia mroczne, mam nadzieje że wszystko u Ciebie ok.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, ze wszystko ok. Dzieki. Tylko mam za duzo roboty na glowie. :)))

      Usuń
  2. No to ogarnij otoczenie i odpocznij i wracaj:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, ze wroce, tak latwo sie mnie nie pozbedziecie.
      Natchnienie mnie wzielo i odejszlo gdzies :)))

      Usuń
  3. Co jak co, ale przerwy w nadawaniu to ja naprawdę rozumiem ;))
    Ale wracaj szybko, bo chociaż nie komentuję to czytam codziennie ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedziec :)))
      Naprawde nie wiedzialam, co napisac, a wczorajszy post mnie zmeczyl nieco.

      Usuń
  4. Jak nie masz weny, to wrzucaj zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet zdjec nie cykam, bo pochmurno i brzydko, nie wyjda ladne, a zapasow jeszcze nie zrobilam :)))

      Usuń
    2. Wyjdą. Pobaw się w aparacie przesłoną. Jak jest pochmurno, to trzeba to "rozjasnić" w aparacie. zrobić +większą cyferkę. Nie znam terminologii foto, ale wczoraj bawiłam się swoim i mi wyszły ładne:) Bo u mnie cały czas ciemno i nie zrobiłabym w zimie ani jednego.

      Usuń
    3. Ide na silownie, tam sie wyszaleje, to mi zaraz sie we lbie przejasni :)))

      Usuń
  5. Aniu zdjęcia są ładniutkie, jakby w tle pochmurnego nieba jakie u mnie ostatnio:) Nie jestem zdziwiona , ze czujesz się zmęczona. Pod wczorajszym postem próbowałam ( właściwie napisałam) kilka razy komentarz ale wszystkie po przeczytaniu nie wyrażały dokładnie tego tak jak chciałam to wyrazić wiec nie przesłałam. Czytam Cię " chętnie , z przyjemnością oglądam zdjecia , szczególnie z nowego aparatu i podziwiam modelkę Kirunię za wspaniałe ustawienie i ładny kokieteryjny uśmiech:)))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zdjeciach sa moje kwiatki okienne, a niebo faktycznie bylo pochmurne, wszystko wiec sprawia ponure wrazenie.
      Buziole :***

      Usuń
  6. Rozumiem - bo Ja ostatnio też mam tak samo. Wracaj szybko :)
    Pozdrawiam i ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alez ja sie nigdzie nie wybieram, caly czas tu jestem, tylko nie moglam mysli zebrac, zeby splodzic cos sensownego. Wczorajszy ciezki post wyssal ze mnie energie.
      Caluski :***

      Usuń
  7. Będzie mi brakowaćTwoich postów bo każdego ranka miałam dobrą lekturę.Nie zawsze wstawiałam komentarz ale to z przyczyn technicznych.Dobrej weny życzę i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cos wymysle, Halinko. Jakze moglabym Cie tak zostawic bez lektury sniadaniowej? :)))

      Usuń
  8. A to ci dopiero.. :). No odpoczywaj :D.. Zdjęcia rób i wklejaj bez tekstu, to też fajne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! a jakby Ci się nudziło to zorganizuj konkurs zdjęciowy?... :). W nagrodę oddasz mi swój aparat :P :P :P... :)... :D.

      Usuń
    2. Wprawilas mnie w stan przedzawalowy, naprawde! Jeszcze mi sie serducho w klacie kolacze.
      Chyba wolalabym oddac... siebie niz moja nowa ukochana zabawke. No nie! Ja umre! :)))

      Usuń
    3. Hi hi :)..., no tak se strzeliłam z tą nagrodą ;), mam lepszy aparat ;P (a nawet jeśli nie lepszy to mój, więc lepszy :P :P)...

      Usuń
  9. Baw się dobrze podczas przerwy i szybko wracaj!
    Buziaki :*****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ide sie meczyc, to jest na silownie. Nic tak dobrze nie wplywa na szare komorki, jak fizyczne zmeczenie :)))
      :***

      Usuń
  10. ładne te badyle ;) kaktusy ?
    Wena wróci tak jak wrócił śnieg za oknem, kot mi za chwilę zwariuje bo łepek jej tak lata w lewą i w prawą stronę, ze ło ho ! Ale tyłka na dwór nie wystawi bo zimno ! ;)

    pozdrawiamy Cię Panterko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, to cos w rodzaju kaktusow. To pierwsze to nie wiem, jak sie nazywa, drugie to wilczomlecz, a trzecie to aloes zebrowy (bo w paski).
      U nas nadal wiosennie, choc temperatura kolo zera, sniegu niet. :)))

      Usuń
  11. Odpocznij od blogaska ;) i wracaj :)) Brak weny to nic nowego i dziwnego.

    U nas wreszcie wyszło słońce :)) Hurraaa :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja caly czas tu jestem, nie mam skad wracac :))) Baterie mi sie wycierpialy w glowie i pusto w niej, tylko kurz i przeciag :)))

      Usuń
  12. Lepiej odczekać, aż wróci. Mam podobnie ;)
    Buziaki i wyrabiaj się z pracą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wraca powoli, tylko jakos na dzisiaj nie mialam o czym pisac.
      Ale posta zamiescilam, a co! :)))

      Usuń
  13. ...o kurcze, będę czekał...
    :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze! To tylko dzisiaj, bez paniki! :)))

      Usuń
  14. Wiesz, ile razy ja tak napiszę, to... zaraz mam pełno pomysłów. :)
    I tego ci życzę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prorok jakis czy inny jasnowidz? Strach sie bac :)))
      Wlasnie w pracy cos mi do lepetyny najszlo. :)))

      Usuń
    2. Właśnie; dlatego, jak nie mam m weny, to po prostu mam parodniową przerwę. Albo "ciche dni":-))

      Usuń
    3. No wiesz, Errato, z Toba to insza inszosc, nie przyzwyczailas publiki do codziennej lektury, a ja tak, wiec mam wyrzuty na sumieniu i czuje sie w obowiazku usprawiedliwiac, ze nie pisze :)))

      Usuń
    4. Dlatego ja już nawet tego nie piszę, bo nigdy nie dotrzymuję słowa. :)) Mam robić np. przerwę przez weekend, a tu się okazuje, że tematów tyle, że dni nie starcza! :))
      Gorzej z czasem. Ten się kurczy w strasznym tempie.

      Usuń
    5. Ja wczoraj mialam proznie absolutna pod czaszka i zero checi, zeby cos na sile zmajstrowac. No to se wkleilam trzy zdania i trzy zdjecia. I juz byl post jak ta lala :)))

      Usuń
  15. To odpoczywaj, byleby nie za długo! Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dzie tam ja bym dlugo bez Was wytrzymala! Nie ma takiej opcji :)))
      :***

      Usuń
  16. Ten pierwszy to według mnie też wilczomlecz.
    Wygląda jak.euphorbia trigona.
    Ale może tylko tak wygląda dla zmyłki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba masz racje, pierwszy to tez rodzaj wilczomlecza, bo puszcza mleko, drugi zreszta tez, ale inny rodzaj.
      Gdzie bylas, jak Cie nie bylo?
      :***

      Usuń
    2. A właśnie jakoś tak się zawiesiłam i odwiesić nie mogę.

      Usuń
    3. Taka reklame Wam uczynilam, a Wam sie nie chce pisac ;)

      Usuń
    4. Reklamę bardzo doceniamy.
      Była nieplanowana przerwa a potem jakoś straciłyśmy zapał.
      Tyle fajnych i ciekawych blogów wokół. Tyle utalentowanych dziewczyn.

      Usuń
  17. Innymi słowy, udajesz się na zieloną trawkę. Czemu nie, tylko skutecznie odganiaj ogonem uprzykrzone muchy i gzy:-)). Trza asertywnym być!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlasnie wrocilam, ale nie z zielonej trawki, tylko z silowni. Jesuuu, jak te chlopy smierdza! Jak capy! Wszyscy sie poca, bo tak trzeba, ale kobiety tak strasznie nie cuchna. Bylam taka asertywna, ze ucieklam przed czasem :)))

      Usuń
  18. przeżyłam kilka takich przerw,
    były konieczne dla zdrowotności, oj potrzebne:)
    odpoczywaj i wracaj
    jak doczytalam wrócisz jeszcze dzisiaj ;PPPPP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alez, alez! Ja nigdzie nie zniknelam, caly czas tu jestem, ino ogarnieta niemoca tfu!rcza. Zdarza sie najwiekszym miszczom :)))

      Usuń
  19. Moze czytelnicy wezmom przyklad i tez pojdom pocwiczyc? Do siebie mowie, bo sie zmobilizowac nie moge. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez mialam dluzsza przerwe, calkiem mi sie nie chcialo. Kara mnie za to spotkala bolesna, dwa dni po powrocie na silownie, chodzilam jakbym miala pelno w spodniach, a po schodach trudno mi bylo wejsc. Dzisiaj bylo juz znacznie lepiej i jesli uda mi sie utrzymac regularnosc odwiedzin, bede juz tylko nabierala masy miesniowej. :))))

      Usuń
  20. ja akurat przeżywam taka przerwę. a najgorsze jest to, ze nawet jak zamierzam cos napisać, to zaraz mi w głowie gada: "e, tam, po co? takie nudy...poczekaj jeszcze". no i czekam sama nie wiem na co.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Godota moze? Potrzebujesz kopniaka w siedzenie? Chetnie pomoge :)))

      Usuń
  21. że tak poetycko czekam, powiadasz? hmmmm......obejdzie się bez kopa, na razie jestem w nastroju " wszystko jest do dupy". przejdzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee tam! Nowy rok, nowe perspektywy. Ja postanowilam nie zamartwiac sie w tym roku. Czasem zmuszam sie do dzialan, jak teraz, kiedy znow zaczelam cwiczyc, choc nie bardzo mi sie chcialo szczerze mowiac. Taka mala autosugestia :)))

      Usuń
  22. wiesz panterko, bardzo chętnie bym sobie poćwiczyła. może bym schudła? niestety mam zakaz choć ja bardzo zakazów nie lubię. tego niestety ominąć nie mogę.
    nowy rok nic u mnie nie zmienia, nigdy nie robiłam postanowień. dzień jak każdy inny. no, może kiedys bardziej rozrywkowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez nie robie postanowien, co to, to nie. Nie cierpie zobowiazan, nie lubie "musiec". Wszystko to spontanicznie postanowilam. Wiesz przeciez, jak zly mialam koniec roku, nie moglam wtedy niczego planowac i postanawiac.

      Usuń
  23. Się wystraszyłam, że to tak na dłużej .....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie Ty jedna, wszyscy leca z kondolencjami niemalze, a to tylko jednodniowa impotencja umyslowa :)))

      Usuń

  24. W pełni rozumiem :) sam od połowy grudnia rzadko się udzielam, taki czas musi kiedyś przyjść by zacząć od nowa :)

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki, Damian, ale moja niemoc tworcza nie trwa na ogol dluzej niz jeden dzien :)))

      Usuń

Chcesz pogadac? Zamieniam sie w sluch.