czwartek, 1 stycznia 2015

Jääisiä lyhtyjä - czy ktos to wymowi?

Pod jednym z moich poprzednich postow Echo napisala:
... Ale mi rece zmarzly od odsniezania drozki do drzwi Jeden szerszy zamach miotla i swieczka w lampionie lodowym zgasla. Lampiony jak te wyroby kroscienskie z lodu na miare wiaderka bez skazy z zatopionymi babelkami powietrza. Aby powstaly i sluzyly jako ochrona niklego plomyczka swiec od wiatru wymagaja duzego mrozu. Teraz i tu najbardziej sa odpowiednie warunki. Trwaj zimo choc jeszcze kilka chwil. Taka modlitwa do zimy a moze tylko ... oda?
Uznalam, ze to bardzo ciekawy temat i zaraz poprosilam Echo o jego rozwiniecie. Oddaje Jej glos:

Zima mimo sniegu jest ciemna, tak do gory od tego sniegu na powierzchni az do nieba. Swieta zimowe sa swietami swiatel. Swiatla i swiatelka moga byc rozne; od sztucznych ledowych gotowcow poprzez zywy ogien zamkniety w roznego rodzaju lampach, lampionach z drewna-metalu-szkla lub w naturalnym materiale: snieg, lod, naciety pien drzewny. Mnie sie
podobaja takie latarenki powstale z kul sniegowych ukladanych jak scianki w igloo ale wtedy potrzeba mokrego sniegu. W mrozne dni mozna wykonac samemu lodowe lampiony/latarenki. One przetrwaja nawet troche cieplejsze dni a na mrozie to calkiem dlugo pelnia swoje zadanie

Jak to zrobic?
        -  Potrzebny jest mroz conajmniej minus 10 stopni i kazdy minus to plus dla lampionu.
        -  Potrzebne wiadro lub kilka. Wiadro napelnia sie woda zostawiajac kilka centymetrow bez wody. Wiadro wystawia sie na mroz na cala noc a czasem i dzien (przy 10 litrach starczy dzien powyzej (a moze ponizej ) 10 stopni mrozu, najlepiej zostawic po poludniu na noc i rano sprawdzic)

          - Sprawdzic czy brzegi i gora sa zamarzniete a w srodku jest jeszcze woda. Chwycic w lape siekierke, dlutko lub wiertlo i zrobic dziurke na powierzchni lodu, (na powierzchni zamarznietej wody w wiaderku). Wylac przez nia zawartosc niezamarznietej wody (wode najlepiej zlewac do wiadra aby przy pierwszej nieudanej probie, miec juz zimna wode na nastepna noc i przy okazji nie urzadzic sobie lodowiska przed drzwiami.
         -  Na chwile (tak na oko kilka do kilkanastu minut, nawet i pol godziny w zaleznosci od ciepla lazienki) zabrac zamarzniete wiaderka bez wody do lazienki i pozwolic aby scianki wiaderka sie lekko ogrzaly, zrobily sie sliskie i aby mozna bylo wyjac lod z wiaderka. Nie klac jak wyleci i sie rozbije w lazience. To tylko woda w stanie 'twardym'.
          - Wyniesc na zewnatrz jeszcze w wiaderku, odwrocic ostroznie wiadro i uwolnic lod. To co bylo dnem w wiaderku bedzie u gory i nalezy jakims ostrym narzedziem, ostroznie ale zdecydowanie wyciac/wystukac dziure wielkosci reki i swieczki.
         - Zapalic swieczke i umiescic na srodku lodowego lampionu albo wlozyc swieczke i starac sie ja dlugim zapalkiem zapalic. Lampion powinien stac rowno aby swieczka sie nie przesunela i nie stopila scianki.
          - Cieszyc sie jak dziecko, ze sie udalo i ogladac przez szybke caly chocby wieczor trzymajac w zziebnietych rekach goracy kubek, z goracym napojem … wysluchawszy ze stoickim spokojem narzekania na zalana lazienke innych wspolmieszkancow.
Mozna tez przy dojsciu do wprawy z lodowymi lampionami (jääisiä lyhtyjä; jää=lod, lyhty=lampion) starac sie je upiekszyc np galazkami swierku czy nawet kwiatkami. Nie jest to jednak latwe bo nalezy przewidziec, zeby zostaly te ozdoby wlasnie zamrozone na kilka centymetrow w sciankach i do gory nogami.
Wode mozna tez zabarwiac. Mnie sie nigdy nie udalo. Np woda z buraczkow i tak byla przezroczysta a drobinki czerwone sadowily sie na dnie, ktore potem sie i tak w wiekszosci usuwa. No ale moze jakis domorosly chemik sobie z tym poradzi.
Zaleta jest pewnego rodzaju ekologia, lod sam sie na wiosne rozpusci i nie zabiera tez miejsca magazynowania przez wiekszosc roku obudowy. Jedynym zgrzytem sa swieczki ale mozna na zewnatrz palic te podarowane, ktorych ze wzgledu na koty, nie mozna palic w domu. Uwaga na wasy kotow, ktore z ciekawoscia zagladaja do lampiona, im mniejsza dziurka, tym miejsza mozliwosc utraty wasow przez kota.





78 komentarzy:

  1. Pomysłowe lampiony,tylko znowu odwilż idzie,ale warto zapamiętać na te mroźniejsze dni, efekt cudny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Niestety odwilż w ciągu dnia stopiła moje lampiony, pozostały tylko grube krążki lodowe ... Niemniej jednak całe święta było wystarczająco mroźnie i możliwość wykonania lampionów jak i cowieczornego zapalania w nich świeczek.
      Miło, że Ci się podobają :)))

      Usuń
    2. Myślę że jeszcze nadejdą mrozy i będzie można rozświetlić zmrok,kusząca propozycja,dlatego z ciekawością przyglądam się, tylko obawiam się o te wąsy kotów wychodzących....chociaż jak bardzo zimno to wychodzą na sekundę,więc istnieje możliwość że nie utracą swoich wąsików przez zwykłą kocią ciekawość:)
      Wszystkiego dobrego w Nowym Roku

      Usuń
    3. Jak nie w tym to w następnym roku, lub za 2-3 lata, wierzę w te mrozy.
      Moja kotka sobie opaliła wąsy, u sąsiada ale bardziej przy takiej pochodni w puszce. Ale tylko raz, potem była ostrożna. Latem przydźwigała nogę z z kurczaka i cuchła dymem, pewnie ściągnęła z grila u sąsiada ale wąsy zachowała, a w jedną wigilię wybiegła na pięć minut za drzwi i odmroziła sobie uszy ...

      Usuń
  2. Świetne lampiony! Ja widziałam gdzieś ozdoby wykonane z lodu z zatopionymi w nim gałązkami świerka, czerwonymi owocami, szyszkami - jakieś wieńce, serca lub po prostu lodowe krążki i nawet myślałam o zrobieniu czegoś takiego. Przed świętami jednak mrozu nie było, a zamrażalnik miałam zapchany. Ale kusi mnie to - jeśli zapowiedzą dłuższe silne mrozy, to spróbuję.
    Wszystkiego dobrego w nowym roku, Echo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ninko, dziękuję i również wszystkiego najlepszego w 2015 roku!
      Można też zamrozić gałązkę suchego wrzosu :)))
      Ja jednak preferuję tylko lód choć '(joulu)kuusi'=choinka/jodła, a szczególnie gałązki kuszą sześciokrotnie :) ['kuusi' to również liczba sześć].
      Dawniej to były zimy, wystarczyło zamrozić w grudniu, odśnieżać trochę i służyły do wiosny ... Mnie się udawały również w polskich górach... paręnaście lat temu...

      Usuń
  3. Świetne aż kusi by zrobić sobie takie lodowe cudo. :) Witam w Nowym Roku. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udanego roku 2015 go Elu!
      Ostatnio w sklepach jest tak duży wybór różnych latarenek, że robienie ich z lodu to trochę ... takie trochę extra zimowe zajęcie :)))).

      Usuń
    2. Ale gotowce to nie to samo...

      Usuń
    3. No nie to samo ale 'tysz' ladne :), Mozna wybierac.

      Usuń
  4. Jak kto ma duzy zamrazalnik, moze sie pokusic o zrobienie takiego mniejszego jääisiä lyhtyjä, na przyklad w puszce od konserw, bo watpie, zeby zmiescil w lodowce wiaderko. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, niektórzy zamrażają butelki z płynem, to co płynne wlewają w gardziele i ... świecące oczka mają bez świeczki...
      O! Pantera się obudziła w nowym roku. Jak Ci?

      Usuń
    2. Fajnie! Mamy piekna pogode, moze gdzies wyjde. A dobrze mi dlatego, ze ten caly cyrk sie wreszcie skonczyl. :)))

      Usuń
    3. To tak jak u mnie: mgla do scian, wierzcholki drzew tylko majacza w dali, szaro i do tego slisko, mokro brrr. Mozna wyjsc tylko z siebie przy takiej aurze. 'Cyrk' to sie zaczyna tylko pod innym imieniem: Rok 2015 :))

      Usuń
    4. Dla nas wiadomo, zle sie zacznie, ale moze na tym poprzestanie?
      (jak to fajnie na wlasnym blogu robic za komentatora!) :))))

      Usuń
    5. Bedzie dobrze!
      AnkoMarysko! witam w komentarzach :D. Latwo sie pisze, 'ino' 'trza' byc grzecznym bo Pantera usunie :))):)

      Usuń
    6. Rzadko cokolwiek usuwam, nawet te niepochlebne od skrytych onanistow zwanych hejterami. :)

      Usuń
    7. No niby wiem, bo to jest zaleta Twojego bloga, ze pozwalasz na otwarta dyskusje. Ale o tym to juz Ci kiedys mowilam... Obecnosc 'Hejtera' jest wyznacznikiem otwartosci bloga. Zreszta to pojecie jest bardzo subiektywnie rozumiane, wg wrazliwosci i braku odpornosci na przejaw krytyki. Moze sie jednak myle?

      Usuń
    8. Fajne odwrócenie ról:))).
      No,to rzutem na taśmę, Najlepszego dla Was, dziewczyny:)).

      Usuń
    9. Oby Wam sie, oby nam sie! Dziekujemy! :***

      Usuń
    10. Jako echo: Oby Wam sie, oby nam sie! Dziekujemy! mymymyymy 'myy'=sprzedaj :), mytymyty, mity... Echo, echoo...oooo :D

      Usuń
    11. Rewela!
      Dobrze że jest wersja z zamrażarką bo ja w moim klimacie to nawet nie marzę o takim mrozie

      oby się wam nam innymi tyż;) 0

      Usuń
    12. Rybeńko, ty to możesz sobie wypełnić tulipanami akwarium, co ja mówię, cały staw i sobie pływać w ciepełku i pachnidłach. Mnie przerębla/przerębel przywodzi o drżenie szczęki ...
      ... Oby Ci się w nowym roku zdrowo pływało. Tyż! :D

      Usuń
    13. To jest myśl!
      Znaczy z tymi tulipanami:)

      Usuń
  5. Ale fajna ciekawostka! Nie wpadłabym na to. Trzeba chyba setek lat w takim surowym klimacie, żeby wykształcić w sobie taką "ukierunkowaną" kreatywność:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, wystarczy, ze jest ciemno, zimno, 'kuura' na drzewach, drzwiach i scianach chalup, ... i do domu daleko (Syberia blizej) i kreatywnosc sie rodzi co roku jak pewne dzieciatko na swieta :DDD.
      Hana (Kurko wodna :) - wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

      Usuń
    2. Dziękuję Echo! Paczaj, to tam kuury na drzewach śpio, nie na grzędach?

      Usuń
    3. Ja tam o kurach nic nie wiem, gdzie i z kim. 'Kuura' to szron. Piekny. Rowniez na szybach tworzy kwiatowe ornamenty :)))

      Usuń
  6. Wymówić nie da rady, ale pomysł mi się podoba. Pamiętam, takie zamarznięte "kubełki" walające się po podwórku na wsi. To woda, która zamarzła kurom w ich poidłach-garnkach, tylko, że nikomu nie przyszło do głowy, żeby z nich lampiony zarobić.
    U nas,szaro, buro, zgnile. W nocy była odwilż i duża mgła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to dziwne, bo myslalam, ze 'kurom' to kreatywnosci nie brakuje :)))
      Widzisz, tutaj z 'braku laku' i lod z poidel kurzych sie wykorzystuje... choc kury w 'kurze' pod dachem sa hodowane, szczegolnie w mrozy, zeby nie bylo mrozonych broilerow chorych na ptasia grype :)))
      Rozumiem Cie z ta szaroscia. Do szarego pasuje kolor czerwony lub zolty. U mnie ciemno, ze w srodku dnia wszystkie lampy swieca sie w chalupie (to nic nowego niby, bo od listopada to tylko kilka dni mozna bylo bez tych lamp(ow) :)))
      Mnemo (vel Sylwestryno) serdeczne zyczenia urodzinowe! I Nowego Roku, moze bez sasiadow u gory!

      Usuń
    2. Dziękuję Ci Echa serdecznie za życzenia. Nie wiem, jak Ty dajesz radę w tych ciemnościach.......słyszałam, że można się specjalnymi lampami podświetlać, żeb w deprechę nie popaść z braku światła słonecznego...... Ja bym musiała takie mieć....listopada i grudzień to trudne miesiące, zmrok zapada o 15 ...nie dla mnie.
      A te ciule na górze znowu zaczynają, poprawiny chyba. Dziś interweniuję o 22;01 :)))) Koniec dobroci i wyrozumiałości.

      Usuń
    3. Sa takie lampy, kiedys byly w kawiarniach; mozna sobie bylo czytac GAZETE, pic kawe i sie oswietlac czyli zbierac lumeny na zapas. Potem wymyslili takie lampy polaczone z budzikiem, ze sobie nastawiasz i cie budzi swiatelko, prosto w oczy. Jak ktos lubi sloneczno-swietlne pobudki to sobie takie cudo instaluje w sypialni, potem do poludnia sie roskoszuje tym swiatelkiem (w niedziele). Prostszym sposobem jest jednak wlaczyc kilka laptopow, telewizor i inny komputer, iPod, komorke i naraz je wszystkie uzywac. Lumenow z tego tez sie duzo osiaga. :)))
      Zarty zartami ale swiatelko i biale sciany (jasne sciany i umeblowanie zwane skandynawski,) pomagaja w okresie ciemno-szarym, szczegolnie jak nie ma sniegu ale listopad i grudzien w kalendarzu nikt nie wykresla.
      Nie daj sie tym z gory!

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Szkoda, ze to juz przeszlosc. Ale nadzieja na mrozy i zime jak sie patrzy ciagle zywa! :D

      Usuń
  8. ...fajne lampiony i ile śniegu a u mnie coś mokrego z nieba leciało....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, sniegu to malo. Pantera wstrzymala publikacje postu kilka dni to sie doczekalismy odwilzy... A z nieba to tez cos mokrego pada, ale ja wiem, ze to deszcz albo dzzu krople z mgly (na zmiane) Slizko za to w typie 'rozbijdupy' :))) Bez kolcow na butach nie ujdzie.
      Fajnie, ze Ci sie lampiony podobaja.

      Usuń
    2. Taaa, wszystko wina Pantery! :(

      Usuń
    3. Nie jest tak źle. Bez tego nie dostąpiłabym zaszczytu otwarcia tego roku na Twoim blogu, za co dziękuję :| >>> :)).

      Usuń
    4. No widzisz! A mialas obawy, ze wszyscy beda kaca leczyc i odsypiac, a tu prosze, gorace prosby (w tym moje na czele) o nastepne finskie posty. Pisz, prosze, jak najwiecej i nie zaslaniaj sie, ze jest duzo finskich blogow, bo kto z nas to rozszyfruje? :)

      Usuń
  9. Ciekawa i ładna rzecz. Witam w nowym roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ladnosc zna sie cos na rzeczy :) Witaj i TY (wyrazam sie rowniez w imieniu komentatorki AnkiMaryski):

      Usuń
  10. lampiony przecudnej urody, ale klimat....ja polska zimę ledwie znoszę a co dopiero tak daleko na północy.
    nie wytrzymałabym tam nawet roku. toz to trzeba miec geny z dziada pradziada albo być zimnolubnym.
    wszystkiego dobrego w nowym roku, miłe echo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, chyba moje geny siegaja DNA, bo mi nie zimno ... w domu. A wiesz, ze tutaj dla przeciwwagi tego zimna wymyslili (no moze nie oni wymyslili, poprawiam na wymyslono) saune, a tam to i setke mozna osiagnac. Tu tez te anomalie pogodowe wystepuja zauwazalnie. Np jednego dnia, w nocy, bylo minus 20 stopni a drugiego dnia, w dzien i w nocy, bylo na zerze, dzisiaj jest na plusie nawet. Skoki temperatur wielgachne. Najciekawsze, ze ogrzewanie w domu dziala wg mrozow wiec prawie upalnie jest mi, bez sauny. Do niej popoludniem skoczym.
      Milego Roku, dobra Ewo! :)))

      Usuń
  11. ale to fajne! a te lampiony nie rozpuszczają się od ciepła świeczki w środku?
    bardzo lubię te fińskie posty :) pisz częściej Echo... to dla mnie egzotyka.... zupełnie nieznany świat :)
    Pozdrawiam i życzę wszystkiego naj na Nowy Rok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozpuszczaja sie scianki gdy swieczka jest w srodku srodka a na zewnatrz jest mrozik lub wiatr mrozny czy tylko bardzo zimny. Temperatura na plusie topi lod nawet bez swieczki.
      Dzieki. Dla mnie to tez byla egzotyka, potem hebra z chinszczyzna i hieroglifami, a teraz dzien powszedni. Owszem, byloby o czym pisac ale tyle juz tych blogow jest ...
      Emko duzo, duzo zdrowia i szczesliwosci na Nowy Rok 2015! :)))) i pozdrawiam tez, z egzotyki powszednosci.

      Usuń
  12. Najlepszego wszystkiego w tym nowym roku dla Was, współautorki Panterowej dżungli :)
    Najwidoczniej u nas jeszcze nie jest tak ciemno, żeby naród latarenki z lodu wymyślał ;) ale fajne są, podobaja się mi.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzieki Lidko i wzajemnie.
    Fajnie: Panterowa dzungla z blaskiem podbiegunowej latarenki/lampiona/'swieczunia lodowego :). (Dobrze, ze Pantera na spacerze i tego jeszcze nie wie, ze sie jej dzungla oziebia. Nic to, przydzwiga znow jakies detale przyrody i natury w jednym, ... w jednym aparacie fotograficznym. Oby jej tylko rece nie zmarzly ani ... kuper :DD)
    Jest ciemno caly rok, w nocy ale troche cieplej, a w gorach to Halny topi lod jak nic i tylko hula z lawinami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tom razom Pantera niczego nie przyniosla ze spaceru, bo ile w koncu mozna? Nic ciekawego sie nie dzieje, na dworze jest nieco przejmujaco, choc niby temperatura dodatnia. A rece i kuper letko zziebly. :)

      Usuń
  14. Dobry wieczó Echo i Panterko! Och, na pewno sobie taką latarenkę zrobię, gdy mrozik wróci!Jeszcze wczoraj był! Jeszcze wczoraj wiaderka z wodą moim kozom zamarzły, a ja nieświadoma ich wartosci po prostu robiłąm lód i wylałąm wodę do stawu. Teraz juz będę widziała jak w takich razach postapić. Bo przecież uwielbiam takie naturalne-czary mary! A wykonawszy rzeczony lampionik wieczorem będę tkwić na dworze patrzeć na mój lodowy wotwór podczas gdy z nosa będą mi zwisać malownicze gile!:-)) Ale ,co tam! Zima jest piękna i kocham ją jakbym z Norwegii pochodziła!:-))
    Całusy gorące zasyłam Wam dziewczyny z odwilżowego, ale śliskiego jak szklanka Podkarpacia!:-))***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olenko, nie watpie, ze tam u Was w gorach bedziesz miala niejedna okazje do wyprobowania przepisu Echa na lampiony. A jak juz wyprobujesz, to mam nadzieje, ze podzielisz sie z nami zdjeciami (malownicze gile mozesz sobie i nam darowac. :)))))
      Buziak :***

      Usuń
    2. Właśnie, Olu, warunki masz świetne :). Ino te świeczki palą sie na potęgę. Nawet widzę dobre miejsce aby z kuchennego okna było widać gdy chcesz mieć z tego ozdobę lub całkiem pożyteczne miejsce, gdzie inne oświetlenie nie sięga.
      Gile to takie fruwające, przylecą to i odlecą. Najgorsze to są te świeczki w oczach... ale i one nie są wieczne.
      Pozdrowienia w góry!

      Usuń
  15. Aha
    przez grzeczność nie wymówię:)

    I jeszcze raz prawie jak echo
    oby mam wam im się; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rybenko, no zwruszylam sie Twoja tu wizyta. :)))
      Niech Ci sie darzy w nowym roku. ♥

      Usuń
    2. :)))
      Ja tylko udaję takom okropnom
      ale z gruntu ludziuf lubiem:))

      I Tobie niech.

      Wokół jest wystarczająco złych emocji żeby mieć pretekst podsycać te dobre:*

      Usuń
    3. Rybeńko, zajaśniałaś tym ostatnim stwierdzeniem jak ... świeca w lodzie.
      Ty okropna? To co ja mam powiedzieć: więcej światła? To już zostało powiedziane.

      Usuń
    4. No wlasnie, Ty okropna? Wprost absolutnie naprzeciwko, sadzac po lagodnej ksywce. :))))))))))))

      Usuń
    5. Oj
      przecie mam ostre ości; )

      Chyba się starzeje
      ale się wzruszyłam
      chlip Chlip

      Usuń
    6. Tam osci! Wmawiasz sobie!
      Doszly mnie sluchy, ze w srodku skladasz sie z samego serca, ale ludzie rozne plotki opowiadajo... ;)))

      Usuń
    7. Chyba siem rozklejem
      czy som ryby bez ościuf?
      Może w wigilię jak mówiom luckim guosem

      a ludzie to takie ploty siejom że ho ho ho! !!

      Usuń
    8. Ryb nie ma , ale so Rybenki - ot, cala tajemnica. ;)

      Usuń
    9. To wiele tłumaczy:pppp

      Usuń
  16. nigdy sama nie zrobię, ale z ciekawością przeczytałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elaja, popatrz jeszcze na te obrazki, może Cię weźmie chęć w jakieś mrozy. Albo jakiegoś 'chłopa' podpuść... Albo masz racje, nie rób. :))) ale czytaj. Miło, że czytasz. :)))

      Usuń
  17. Wymówić się nie podejmuję, ale popatrzyłam i przeczytałam z przyjemnością. :)
    Latarenki wyglądają bardzo ładnie, że o ekologiczności nie wspomnę.
    Dla Echa i gospodyni bloga dużo ciekawych tematów w nowym roczku. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Aniu, jestem tego samego zdania co Ty, postarasz się w stu procentach, masz dobre, panterze oko do tematów :))), no czasem czarnych... ale masz oczko.
    Ja nie mogę być regularna chyba, że tak jak do tej pory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Echo, nikt nie smie wymagac od Ciebie regularnosci, ale sama widzisz, jakim wzieciem ciesza sie Twoje wpisy. Nawet Rybenka przyplynela wiedziona ciekawoscia. No taki temat, czyli Finlandia, nie moze sie marnowac, co nie dziewczyny? :)))))))

      Usuń
  19. Witaj w Nowym Roku Panterko - Jakie piekne lampki!! Tak zimowo i bajkowo :) usciski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kjujewno, Ciebie to nie dotyczy! Tam, gdzie zyjesz, nigdy nie osiagniesz optymalnych warunkow do produkcji lampionow z lodu he he he! :)))))
      Pomyslnosci :***

      Usuń
    2. Na urlop do Laponii może pojechać, będzie jak znalazł. Młoda jest.
      Kjujewno M, mogę cię też przywitać w nowym roku?

      Usuń
    3. Oj no ba!!! Przywitac jak najbardziej i witam Echo nawzajem :) A na urlop do Lapnii bardzo chetnie, na przyszly rok planowalam Islandie, ale chetnie na Lapnie zamienie :)

      Usuń
    4. Panterko, no tu w Szkotlandii to fakt -10 nie uwiadcze, ale tak naprawde sie z tego ciesze bo kotu by sople w wasow zwisaly ;) Natomiast, podziwiac moge :) I podziwiam pelna para, lampeczki lodowe magiczne! Dziekuje za ten post Panterko, fajnie zobaczyc roznosci ze swiata!

      Usuń
    5. Podziekowania naleza sie Echu, ktora uchyla nam rabkow tajemnic podbiegunowych. :)))

      Usuń
  20. Piękne latarenki! Widziałam robione tym sposobem lodowe ozdoby na przydomową choinkę. Wystarczy zamrozić wodę w plastikowym talerzyku, wcześniej włożyć do niego kawałek sznurka, jako zawieszkę. Wodę można barwić, wkładać roślinki. I też ładnie to wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To faktycznie musi fajnie wygladac na zewnetrznej choince, ale zeby przetrwalo cala zime, trzeba mieszkac daleko na polnocy, albo na innej Alasce.

      Usuń
    2. Lód jest wdzięcznym materiałem do budowy nawet lodowych zamków, pałaców jak i rzeźb czy ozdób zewnętrznych na choinkę. Również bez udziału człowieka potrafi być dziełem sztuki i ... Natury.

      Usuń

Chcesz pogadac? Zamieniam sie w sluch.