czwartek, 14 kwietnia 2016

Zabcia na spacerze.

Zacheceni trwajacym od kilku tygodni stanem Kiry, kiedy nie kazala przynosic sie do domu, tylko dzielnie wedrowala sama, postanowilismy zabrac ja na rundke wokol Kiessee (2,5 km). Nie znaczy to, ze Kira calkiem wyzdrowiala, ale co najmniej jest lepiej niz bylo. Nadal jednak sapie jak lokomotywa i porusza sie dosc ciezko. Zaczela dostawac leki nasercowe i razem z moja guru Justyna doszlysmy do wniosku, ze na pewno jedna z dolegliwosci bylo oslabione serduszko. Przy czym Kira dodatkowo tak intensywnie kocha wszystkich tym swoim serduszkiem, ze i to je oslabia. Chwilowo przestalismy ja meczyc cotygodniowymi analizami krwi, zreszta Justyna nas ostrzegla, ze to lekarstwo nasercowe moze miec wplyw na wyniki nerkowe, wiec nie ma co sie sugerowac. Caly czas Zabcia pozostaje na diecie nerkowej, z tym ze teraz kupujemy w zooplusie. W klinice paletka puszek 12x400g kosztuje ok. 28 euro polus 19% narzutu, co daje ok. 35 euro i wystarcza na ok. 10 dni. Sprawdzilam sklad diety nerkowej w zoo, jest praktycznie taka sama, roznice sa naprawde minimalne i tam mam paletke 24x400g, czyli dwa razy tyle za 31 euro minus bonusy, znizki, wiec wychodzi jeszcze taniej. Ten pies zre lepiej od nas, a na pewno drozej! :)
Do weta zglosimy sie, kiedy skonczy sie lekarstwo, wtedy zrobimy badanie kontrolne krwi. Co bedzie, to bedzie, nie bedziemy juz jej katowac operacjami i terapiami. Zapewnimy tylko mozliwie najwiekszy komfort, zdrowa diete i w miare jej mozliwosci maksimum ruchu.
Na spacery zabieramy zawsze cos do picia, bo Zabci przez to ziajanie wysycha w ustach, a nie chcemy, zeby ratowala sie drobiowa woda z jeziora.
Jest kwiecien, a wiec od poczatku miesiaca obowiazuje w Niemczech obowiazek smyczy ze wzgledu na wysiadujace ptaki, rodzace sie male ssaczki itp. Dla Kiry to dodatkowy hamulec, zeby za duzo nie biegala, bo bez smyczy jest to nie do unikniecia. Przemieszczalismy sie powoli, korzystalismy z lawek w parku i suczysko dalo rade!




Nasza staruszke zainteresowaly gesi, dlugo im sie przygladala, a ja przez ten czas mialam okazje je uwieczniac.




W innym miejscu natknelismy sie na gesi nilowe, moze i w tym roku zdecyduja sie zalozyc u nas rodzine, jak w ubieglym.



No i tak calkiem przy okazji: tulipany kwitna!







54 komentarze:

  1. Brawo Kiruniu ! Ciesz się wiosną i spaceruj spokojnie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bedziemy musieli odbudowac jej kondycje, bo slabiutka jest po tak dlugim bezruchu, a kiedys byla taka silna i aktywna.

      Usuń
  2. Kochana Kirunia! Wyglada na zadowolona ze spacerku :). Drapek za uszkiem. (Leciwa)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nawet nie wiesz jak sie ciesze ze Kira byla na spacerze i dala rade. A przeciez byla dodatkowo oslabiona ze tak dlugo nie bylo tych spacerow, wiem, wiem ze byla za slaba zeby wychodzic w dluzsze trasy. Cudownie i madrze ze wzielas wode dla niej i mysle ze wlasnie te spacery wzmocnia Kire, slonce, swieze powietrze to sa naturalne dobroci, apetyt ma, dobre jedzonko, no i oczywiscie Wasza milosc do Kiruni. Teresa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kira wychodzila, jak daleko sama chciala, bo niby sama powinna wiedziec, na ile ja stac. Czasem jednak i ona przeceniala swoje sily i trzeba bylo nosic klocka. :))

      Usuń
  4. Tak sie madrze co dla Kiry dobre na spacerze a nie napisalam ze najwazniejszy jest ten ruch, Kirunia idzie i duzo idzie. Jak bylam dlugo w szpitalu codziennie przychodzila fizyczka i gonila mnie do chodzenia i musialam chodzic pod jej czujnym okiem korytarzem szpitalnym bez swiezego powietrza i slonca. Teresa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale sie nie madrzysz, Terenia, ja odbieram to jak troske o inna zywa i chora istote. :))

      Usuń
  5. Bardzo się cieszę, że Kira jest w trochę lepszym stanie. Wygłaszcz ją całą ode mnie, pliz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sie robi! A Zabcia bedzie w siodmym niebie. ;))

      Usuń
  6. To cudnie ze byla na spacerze - ona tak lubi spacery. Cieszę sie ze troche lepiej. Oby tak dalej. Jaka ona kochana. Głaski dla Kiruni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubi bardzo i na tym spacerze widac bylo, ze jest szczesliwa, choc bardzo zmeczona.:)

      Usuń
  7. Srał pies tulipany - drobie przecudnej urody!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobimy pieczen gesiowa na obiad. ;))

      Usuń
    2. Zgiń, przepadnij, gęsiobójczyni i trupojadzie nieczysty!!!

      Usuń
  8. Cieszę sie, że Kiruni lepiej, że może znowu korzystać z przechadzek i cieszyć sie zyciem. Swiat taki piekny teraz na wiosnę, niech Kirusia jeszcze coś z tego ma.To taka kochana, mądra psina.
    Pozdrawiam Was obie serdecznie!***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze tak calkiem korzystac nie moze, ale mam nadzieje, ze z czasem odbudujemy jej kondycje na tyle, ze bedzie mozna brac ja na dluzsze spacery, a latem na kapielisko. :**

      Usuń
  9. Kochana mordeczka.Bardzo się cieszę i dużo sił jej życzę na kolejne spacerki.Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niespodzianka z tym jej spacerkiem, prawda? :)))

      Usuń
  10. Bardzo się cieszę stanem Kiruni :)) mam nadzieję, że każdy kolejny spacer będzie odrobinę dłuższy i że będzie jej i Wam dawał radość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy sie cieszymy, a Zabcia jest z siebie bardzo dumna. ;)

      Usuń
  11. Dobrze, że z Kirunią lepiej i mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej. Jak szczeniak to już pewnie nie pobiega, ale coraz dłuższe spacery - czemu nie?. I ona będzie zadowolona, i Ty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze i pobiega, te leki sa bardzo skuteczne. Nasz Fuselek biegal. :))

      Usuń
  12. zaciekawiły mnie przepisy dotyczące smyczy
    moje pierwsze dziecko miało psią fobię, bardzo doceniałam Lux, bo psy nawet w lesie trzeba wziąć na smycz, jak są inni ludzie wokół

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od 1 kwietnia do konca lipca psy powinny byc prowadzane na smyczy. W pozostalym czasie decyduje sam wlasciciel, czy pies moze biegac wolno. Tyle ze kary sa dotkliwe, jesli pies wyrzadzi szkody lub pogryzie.

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Ulubienica przesyla lizaki cioci Eli. :**

      Usuń
  14. Nasze domowe zwierzaki chorują tak jak my. Sporo piesków choruje na kardiomiopatię przerostową serca, zupełnie jak ludzie. Mój ostatnie 3 lata życia też był na psim leku nasercowym, ale cała reszta do końca była w porządku.
    Te lecznicze karmy są bardzo drogie, ale faktycznie pomagają. Chory pies to jak chore dziecko- człowiek się zadręcza zupełnie tak samo.
    Myślę, że nawet po okresie "smyczowych spacerów" Twoja piesiunia powinna nadal chodzić na smyczy- żeby po prostu nie nadwyrężała serca.
    Pomerdaj, proszę, piesiulę ode mnie za uszkami i tuż nad ogonkiem;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ale sama powiedz, jest roznica w cenie. Na tym klinicznym zarciu poszlabym z torbami albo musiala zaprzestac podawania Kirze. A tak mam tanszy odpowiednik i podwojna jego ilosc.
      Kirunia jest bardzo posluszna i normalnie moze chodzic bez smyczy. Kiedy jej powiem, ze ma chodzic wolno, to bedzie, ale wole decyzje pozostawic jej. Nie zmuszamy jej do niczego, chodzi gdzie chce i jak dlugo chce. Trudno w inny sposob dowiedziec sie, jak sie czuje, bo nie powie.
      Dziekujemy za pomerdanie :***

      Usuń
  15. Kirunia wygląda pięknie, wcale nie widać że coś jej dolega ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko ten jezor, wciaz na wierzchu i wciaz sapiacy i wysychajacy. Poza tym wszystko ok. :)

      Usuń
  16. jak to dobrze ;)
    A gęsi śliczne, choć przyznam, że mam przed nimi stracha. Hm... traumatyczne wspomnienia z dzieciństwa hehehe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale z dzikimi mialas okolicznosc, czy z bialymi domowymi?

      Usuń
  17. Moje Serduszko Psie Kochane♥♥♥
    Piwnicę pomalowałaś???;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He? Niby dlaczego mialam pomalowac? :)))

      Usuń
    2. Przeca w brudnej nie będę mieszkać:(

      Usuń
    3. He he, tak po dzisiejszym posiedzeniu sejmu na szybko zdecydowalas? :))))

      Usuń
  18. Szkoda że u nas nie ma dzikich gęsi, ładne są, a te nilowe niezwykle oryginalne, nigdy takich nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypuszczam, ze gdzies tam w Twoich okolicach te dzikie gesi fruwaja. Wody przeciez macie dostatek, a one wlasnie wody sie trzymaja. Moze nie zwrocilas uwagi?

      Usuń
  19. Zasapana, ale szczęśliwa :-)! Niech się psunia regeneruje pomyślnie.
    Gęsi darzę zupełnie niezrozumiałym pozytywnym uczuciem, więc te oryginalne "cudzoziemskie" podobają mi się także.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, to sapanie jej nie przechodzi. W domu rowniez, nawet w stanie spoczynku, lezac na swoim poslaniu.

      Usuń
  20. Hura,hura Kirunia czuję się lepiej strasznie się cieszę.I drób śliczny i tulipan.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dopiero delikatne drgniecie ku lepszemu, nawet nie smiem robic sobie nadziei. Co bedzie, to bedzie. Ale pochwalic sie Wam musialam. ;)

      Usuń
  21. Odpowiedzi
    1. No nie taka mala!
      W koncu to pies rasy obronno-zaczepnej. :)))

      Usuń
  22. Kira siłaczka :)
    głaski dla bohaterki...
    :********

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo sie starala, parla do przodu jak buldozer i sapala straszliwie.
      Ale obeszla jeziorko! I to sie liczy.
      :*****

      Usuń
  23. To ja się też dopiszę:TRZYMAJ SIĘ KIRUNIU coraz lepiej !:) JustynaK

    OdpowiedzUsuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe i obrazliwe komentarze beda usuwane.