środa, 2 listopada 2016

Coraz jesienniej.

Jeszcze tydzien temu, kiedy spacerowalismy wokol Weendebach Stausee, bylo bardzo zielono. Przez te kilka dni swiat zmienil szate na bardziej barwna. Jakos szczescie nam dopisuje, bo nawet jesli przez caly tydzien pogoda plata nam figle, jest deszczowo i paskudnie, to na weekend robi sie slonecznie. Tak bylo rowniez i w ten weekend, a kiedy na dworze jest tak pieknie, mnie natychmiast zaczyna nosic, nie moge usiedziec w domu.
W sobote bylo troche roboty, wiec dopiero gdzies okolo 16.00 udalo nam sie wyjsc z domu. Niewiele czasu zostalo do pospacerowania, slonce chylilo sie juz ku wczesnemu przedzimowemu zachodowi, ale byl to ostatni dzien przed zmiana czasu, wiec trzeba bylo korzystac z okazji. Powedrowalismy nad Kiessee.




Wystarczyl tydzien, a  swiat bardzo sie zmienil, zielen przeszla w typowo jesienne zoltosci, brazy i czerwienie. Tylko gesi, podobnie jak nad Weendebach, nadal niespokojnie sejmikowaly i jakos nie myslaly odlatywac. Pewnie zal im bylo ladnej i dosc cieplej jak na te pore roku aury.











Jak nie lubie jesieni, tak nie moge jej odmowic urody, zwlaszcza w sloncu. Ale ono spieszylo sie za horyzont, wiec ruszylismy w droge powrotna. Nie udalo mi sie zrobic mu zdjec podczas zachodzenia, bo teren byl drzewiasty, a kiedy wyszlismy na otwarta przestrzen, ono bylo juz za horyzontem.






Dobrze nam sie spalo po przedreptaniu ponad 8 kilometrow.




64 komentarze:

  1. i znów piękne zdjęcia! niesamowite kolory!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zeby to tak chcialo zostac przez cala zime... Ale nie, lada chwila bedzie paskudnie :(

      Usuń
  2. O,jak ładnie.Ja siedzę w domu i nic nie widzę a jak wyjdę to zauważam,że coraz więcej łysych drzew.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z domu malo co widac. My nie dosc, ze w dolku, to jeszcze na parterze. Nieba w ogole nie ogladam, jak dziecie z piwnicznej izby ;))

      Usuń
  3. Auuuuu, absolutnie fantastyczne fotki. I znowu wije sie z zazdrosci... :). (Leciwa)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A przeczytalas juz moja propozycje z wczorajszego komentarza? :)))

      Usuń
    2. Przeczytalam, ale jestem teraz kompletnie zarznieta w pracy (juz nawet nie mówiac o zdrowiu). Musi poczekac na lepsze czasy :(. (Leciwa)

      Usuń
    3. Dobra, nie trace zatem nadziei, ze sie uda. :)

      Usuń
    4. Leciwa, daj sie uprosic. Zyczenia lepszych czasow!

      Usuń
  4. ale masz ladnie tam! mozna chodzic i chodzic tudziez podziwiac...odbicia w wodzie cud miod, widqac bylo bezwietrznie, a bylo co sie odbijac, no i te wodne ptactwo dodalo piekna !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za kazdym razem, kiedy jestem nad jeziorkiem, woda wyglada inaczej, ma inny kolor, fakture. bywa grozna lub spokojna. Ona zyje! A przy okazji jest domem dla tylu stworzen. :)

      Usuń
  5. Jaki piękny bajkowy świat. A zwłaszcza w powiększeniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juz nawet nie przypominam o powiekszaniu zdjec, bo mysle, ze wszyscy wiedza. ;)

      Usuń
  6. Warto wyjść z domu, złapać te ostatnie chwile kolorów i promieni. Zaraz pozostanie nam tylko czekanie na śnieg i jego jasność, która pokryje wszechobecną szarosć.
    Przepiekne zwłaszcza to przedostatnie zdjęcie (ten kwiatostan jakiegos ziela na tle brzoskwiniowego nieba!).
    Uściski serdeczne ślę Ci o poranku!:-)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w ogole na snieg nie czekam, boje sie sniegu i slizgawicy. Chodzic sie boje (moje popsute kolano) i jezdzic tez sie boje. Lepiej wiec, zeby sniegu na ulicach w ogole nie bylo, niech sobie pada w gorach dla amatorow. :))
      :***

      Usuń
    2. I mnie rowniez zachwycilo to zdjecie. Anus! Chyba z pozycji lezacej, Twoje poswiecenie robi wrazenie.
      A grzyby sa? Nic nie wspominalas o grzybobraniu.

      Usuń
    3. Na szczescie robilam zdjecie tylko w przykucu, bo ten badyl byl dosc wysoko urosniety. :))

      Usuń
  7. no i ja nienawidzę jesieni, zwłaszcza listopada ale kolorów i uroku słonecznego i ciepłego października nie można jej odmówić, niemniej się skończyło, dziś masakra, leje, wieje, huczy i wyje...zgroza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas jest pogodnie od kilku dni, wczoraj aura nas dopiescila. Za kilka dni powinno i u Was sie poprawic, bo na ogol idzie od nas do Was. Cierpliwosci, Teatralno! :))

      Usuń
  8. A ja lubię jesień.Przepiękne widoki.Szóste zdjęcie od końca jak obraz.Coś pięknego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie lubie, nie polubie, ale pewnej urody nie moge jej odmowic. ;)

      Usuń
  9. Słońca u nas jak na lekarstwo, jeśli się pokazuje, to na krótko i raczej nie w wolne dni :( A wczoraj lało potwornie. Dziś od rana (powinnam napisać: od świtu) było całkiem fajnie, przejaśniało się, ale teraz już się zachmurzyło i zaraz pewnie zacznie padać... wrr... Dobrze ze chociaż u Ciepie mogę popatrzeć na piękną jesień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już napisałam u Gosi, ciśnienie jest niskie... Połowę czasu pisania komentarzy zabiera mi poprawianie literówek. Miało być: CIEBIE - gdzie "b", a gdzie "p" na klawiaturze??? O głupim "ze" zamiast"że" już nie wspomnę :(

      Usuń
    2. Ninko, ale to "Ciepie" jest urocze! Ja mam podobnie ale i wieksze bledy powstaja. ORTOGRAFICZNE!

      Usuń
    3. Dzisiaj mamy wariacka pogode, wszystkie pory roku naraz, slonce z deszczem w takcie 15-30 minutowym, a do tego wichura na pograniczu orkanu. Ulice zaslane sa liscmi, ktore jeszcze rano trzymaly sie drzew. Zwariowac idzie, a zapowiadaja rychle mrozy. :)

      Usuń
  10. Wieczorem to tak bardziej romantycznie, tak jakby randka z mezem.
    Jest tam tak pieknie ze serce moze oszalec.
    Teresa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo, przezywamy druga mlodosc i chodzimy na wieczorne randki. :)))

      Usuń
  11. w sumie ta jesień nie jest taka zła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja wolalabym, zeby byla juz wiosna... :)

      Usuń
    2. bez jesieni po lecie wiosny ni bendzie:)

      Usuń
    3. No wieeem... Ale te pory roku tak sie rozmywaja, ze moze kiedys wiosny beda nastepowac zaraz po lecie.

      Usuń
  12. A u nas już coraz mniej tych rudości i złotości. Był mocny wiatr i zdmuchnął. Przedostatnie zdjęcie śliczne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas dzisiaj nastala taka wichura, ze cale ulice zaslane sa dywanem z lisci, ktore jeszcze wczoraj dyndaly dziarsko na drzewie. :))

      Usuń
  13. Piekne te kolory, i to czerwone drzewo... Ja jakos nie mam okazji na maly nawet spacer, bo ciagle cos. A teraz jeszcze smarcze to juz w ogole.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malo mamy takich drzew, ktore wybarwiaja sie na czerwono, szkoda.
      A Tobie zdrowka zycze. :*

      Usuń
  14. Takiej pomaranczowej planety doswiadczylam w sobote. Strasznie i pieknie rownoczesnie.
    Wasza jesien w rozkwicie. U mnie bialo. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany! Przyznam się po cichutku - lubię śnieg:)

      Usuń
    2. Ninka, Ty zboczencu! :)))
      Echo, az mi sie niedobrze robi, kiedy pomysle o sniegu, a wszyscy strasza, ze ta zima ma byc wyjatkowa, znaczy straszliwa. :(

      Usuń
  15. Ta jesien u Ciebie jakas ładniejsza:) U nas nie tak kolorowo i ponuro, bo pada:(
    Zdjecia piekne, jak zwykle! - Iza I.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pikna, bo zagraniczna! :))) Taka byla ladna, amerykanska i dzisiaj diabli ja wzieli, a wichura postracala co najmniej polowe lisci. :(

      Usuń
  16. 8 kilometrów!!! Już od samego czytania nogi mnie bolą he he he. Zachodzi jesień zawsze potrafią oczarować. U mnie zero słońca tylko chmury i deszcz. O, o wietrze zapomniałem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba przyslalae ten wiatr do nas, bo dzis duje, jakby sie kto powiesil. I zabiera liscie drzewom. :(

      Usuń
  17. Kolorowe drzewa, woda i ptactwo. Przepiękne !
    U mnie pizga jak w ...podlaskim w listopadzie ;)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj u nas tez juz pizga, jak w kieleckiem. :)))

      Usuń
  18. Piękne zdjęcia, no i warto się z domu ruszyć. :) A u nas wiszą chmury pada leje szaro buro a dziś dodatkowo zimno brr, dzięki za piękno od Ciebie chociaż popatrzę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas tez juz powoli konczy sie zloty pazdziernik, a wlasciwie de facto juz sie skonczyl i pogoda dopasowala sie do listopada. :))

      Usuń
  19. Piekne zdjecia, piekne kolory,a zachod slonca.....cudo, ale ja i tak nienawidze jesieni. Krotki dzien, zimno i nigdy nie wiadomo kiedy zacznie padac. Jeszcze miesiac temu codziennie chodzilam z kolezankami na dlugie spacery, pozniej na zimne piwo. Moja mama mieszka obok Parku Skaryszewskiego (moze kojarzysz i pamietasz z czasow mieszkania w Warszawie), teraz jak nie wieje to pada i nic mi sie nie chce. Chyba z tego lenistwa sie utucze i maz mnie nie pozna jak wroce do Pragi. he he. Pozdrawiam Bozena.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to tez najgorsza pora roku. A z parkiem Skaryszewskim nie mialam wiele do czynienia, nie zapuszczalam sie na prawobrzezna czesc miasta. Zreszta mieszkalismy blisko Lazienek, wiec glownie tam bywalam.
      Zimy tez wprawdzie nie znosze, ale od stycznia co najmniej dnia po trochu przybywa. ;)

      Usuń
  20. Piękna jesień w Twojej okolicy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, okolica przepiekna, to i jesien ladnie tu wyglada. :))

      Usuń
  21. Pięknie nad tym jeziorem. A u mnie mocno jesiennie- zimno, mokro dziś dodatkowa atrakcja w postaci silnego wiatru i coś ćwierkali o tym ,że nocą i jutro może być opad deszczu ze śniegiem. I to już wcale a wcale mnie nie bawi.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dokladnie jak u nas, tez strasza sniegiem i przymrozkami. Mysle, ze i u nas konczy sie zlota jesien, a zaczyna paskudztwo i szalenstwo przedswiateczne. Do urzygu. :(

      Usuń
  22. Łączę sie z Tobą, Pantero w niechęci do jesieni i zimy. I śniegu. No nie lubię tego, co zrobić. Mimo, że to nie pierwsza jesień, zima, czy śnieg w moim życiu.
    Ale zdjęcia piękne wyszły na pociechę :) Dobre i to :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Lidus, jeszcze nas czeka swiateczny zajob, ktory wlasnie sie rozpoczyna, ale po sylwestrze to juz prawie z gorki, choc przymrozic moze. :))

      Usuń
  23. A u mnie piekny sloneczny ranek, wredne ale kochane ptaszki obudzily mnie o 6 z minutami. Dzisiaj w Melbourne 20 stopni i tak lubie. Teresa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiosne macie i ja Wam tej wiosny szczerze zazdroszcze, nawet z tymi ptaszkami o 6.00 rano. Na to musze poczekac pol roku. Buuuu....

      Usuń
    2. Nie placz, czekanie nie jest zle, czesto wiecej w tym przyjemnosci niz jak juz masz. Teresa

      Usuń
    3. Cale moje zycie polega na czekaniu, nawet przesylek adresowanych do mnie nie moge otworzyc, tylko musze czekac. To chociaz ta wiosna moglaby bez czekania nastac. Buuuu....

      Usuń
    4. No niestety por roku nie przeskoczysz, musi leciec po kolei, jeszcze piekna jesien jest, potem rownie piekna biala zima, no i naresznie utesknoina wiosna. Teresa

      Usuń
    5. Jak sobie przypomne jak ostroznie chodzilam w Polsce pora zimowa po tych oblodzonych chodnikach i co jakis czas przewracalam sie, na szczescie w miare mloda bylam wiec sie nie lamalam i dawalam rade podniesc sie. Nie lubilam zimy bardzo. Teresa

      Usuń
    6. A ja jeszcze musze autem po tych slizgawkach, no i mloda tez juz nie jestem. Ehhh... Buuuuu.....

      Usuń

Chcesz pogadac? Zamieniam sie w sluch.