środa, 15 listopada 2017

Pa pa!


Kiedy ten post sie ukaze, ja bede w drodze do Polski autobusem.
Pechowego 13-tego moja mama tak nieszczesliwie upadla, ze nie tylko zlamala reke, ale ciezko potlukla glowe i biodro. Musze sie nia zajac.
Bilet powrotny wykupilam na 25 listopada, ale zostane dluzej, jesli zajdzie taka potrzeba. Nie bedzie wiec mnie jakis czas na blogu. Mam nadzieje, ze zatesknicie.
Jestem osiagalna pod komorka, jakby ktos cos... Nie dzwoncie przez WhatsApp, bo przesyl danych wlaczam tylko sporadycznie, mam 1 giga do dyspozycji i musze oszczedzac.
To tyle. Do nastepnego napisania.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chcesz pogadac? Zamieniam sie w sluch.