niedziela, 17 marca 2013

Zurawie.


Wspominalam w swoim poscie z niedzieli, 10 marca, ze w nocy slychac bylo klangor przelatujacych nad miastem zurawi. Trwalo to bardzo dlugo, byly ich tysiace. Nie wiedzialam jednak, ze ptaki te, zmeczone lotem i przemarzniete na skutek naglego i niespodziewanego powrotu zimy, postanowily wyladowac na krotki odpoczynek calkiem niedaleko od nas. Po niedlugim relaksie udaly sie w dalsza droge na polnoc. Pewnie i tak nie zdolalabym ich sfotografowac, nawet gdybym wiedziala, ze sa tak blisko, bo to niezwykle plochliwe ptaki i zoom w moim aparacie pewnie by nie "siegnal", a blizej siebie podchodzic nie pozwalaja.
Byli jednak tacy, ktorym sie to udalo, wiec posluzylam sie ich zdjeciem.
Zrodlo: http://www.goettinger-tageblatt.de/Nachrichten/Goettingen/Uebersicht/Tausende-Kraniche-in-Region-Goettingen-notgelandet

Niestety, nie wszystkie zurawie w swojej nielatwej powietrznej wedrowce ponad Niemcami, mialy tyle szczescia. W Turyngii zaskoczyla je gesta mgla i niektore z tych pieknych ptakow potracily orientacje w terenie. Wiele z nich porozbijalo sie o sciany domow lub drzewa, odnoszac obrazenia. Kilku z nich nie udalo sie przezyc. Ranne ptaki zostaly dostarczone przez przypadkowych znalazcow do kliniki dla zwierzat w Mühlhausen, pozniej zostaly przekwaterowane do Seebach, skad pochodza ponizsze zdjecia. Chyba juz w tym roku nie pofruna na polnoc, byc moze uda im sie jesienia wrocic na poludnie, kiedy zrosna sie ich polamane skrzydla.






Zrodlo: http://eichsfeld.tlz.de/web/lokal/leben/detail/-/specific/Verletzte-Kraniche-erhalten-Hilfe-in-Muehlhausen-878145878
oraz: http://eichsfeld.thueringer-allgemeine.de/web/lokal/leben/detail/-/specific/Verletzte-Kraniche-in-Vogelschutzwarte-Seebach-umquartiert-534153373 (tu jest tez wiecej zdjec)

46 komentarzy:

  1. Jakie piękne ptaki...
    Nawet nie wiedziałam ,że takie ładne.
    Ciekawe czy po złamaniu skrzydła będą mogły fruwać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno je zobaczyc, bo sa niezwykle plochliwe, a podrozuja glownie noca. Mysle, ze po prawidlowym zlozeniu, ich kosci zrosna sie na tyle dobrze, ze beda mogly normalnie latac. Wyspecjalizowani w ptakach weterynarze na pewno zrobia co w ich mocy.

      Usuń
  2. Bardzo majestatyczne ptaki.Zima zaskoczyła nie tylko nas ale też wiele ptaków i zwierząt.Słoneczko świeci więc może wiosna będzie wkrótce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrz, Halinko, dopiero teraz znalazlam Twoj komentarz w spamie, nie wiem, jakim cudem Cie tam przekierowalo.

      U nas dzisiaj nie bylo nawet sekundy slonecznej. Ale nie trace nadziei.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Mozna je podziwiac prawie wylacznie na zdjeciach, w naturze to nielatwe zadanie.

      Usuń
  4. Dzień dobry Panterko w słoneczną, energetyczną, ale bardzo mroźną niedzielę. W niedalekich ode mnie okolicach na rozlewiskach rzek mozna obserwować kormorany i bobry. Jest tu dziko i czysto a więc to ostoja dla dzikich zwierząt idealna. Kormorany czarne też są piękne, ale żurawie jak widzę dostojniejsze, zgrabniejsze, wyższe.Oby te ranne przetrwały i potrafiły jeszcze fruwać!
    Dobrego dnia Panterko!:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, ze lekarze poradza sobie z polamanymi skrzydlami tych pieknych nieszczesnikow, teraz sa pod dobra opieka. A kiedy kosteczki sie pozrastaja, zacznie sie ich rehabilitacja. Beda mogly jeszcze pofruwac.
      Dobrej niedzieli.

      Usuń
  5. Wielki żal. To moje ukochane ptaki. Mam to szczęście, że mieszkam blisko ich miejsca gniazdowania i żerowania i udaje się je czasem poogląać, choć rzeczywiście raczej nie z bliska. Przy odrobinie szczęścia jednak czasem się zdarzało na nie zerknąć z całkiem niedużej odległości. Już je słyszałam w tym roku i mam nadzieję, że ten nagły nawrót zimy z mrozami nie dokuczy im zanadto.

    Dobrej niedzieli, Pantero, pozdrówka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdarza mi sie dwa razy do roku slyszec ich charakterystyczny klangor, bo Getynga lezy jakos na drodze ich wedrowek. Nigdy ich jednak nie widzialam, lataja tylko w ciemnosciach.
      Do Niemiec przylecialy juz tez bociany, slyszalam w radiu. Mowili tez, zeby ich nie dokarmiac, bo stawy nie sa zamarzniete, wiec poradza sobie same podczas tych ostatnich dni zimy.
      Buziaczki, Jolus.

      Usuń
  6. Dość często mam okazję słyszeć głosy tych ptaków w okolicach zalewiska pobliskiej rzeki.Wcześniej dochodziłam kto wydaje takie odgłosy,ale będąc z wizytą u kuzynki byłam w Poczopku i tam zidentyfikowałam żurawia.Mieszkać na wsi i nie wiedzieć co w trawie krzyczy ;)

    http://takietampstrykanie.blogspot.com/2012/12/na-skraju-puszcz.html
    Tam też jest mnóstwo chorych ptaków o które dbają leśnicy z nadleśnictwa Krynki.

    Ponadto chcę już by był czas gdy krzyczą żurawie (bo ich głos można nazwać krzykiem wg mnie)
    Pozdrawiam ze słonecznego dorzecza Moszczony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swietne zdjecia, Kruszynko, z Krynek. Pomyslowe opisy zwierzat z odciskami ich stop.
      Glos, jaki wydaja zurawie nazywany jest klangorem, wiem to z dziecinstwa od Michala Suminskiego, ktorego programy przyrodnicze namietnie ogladalam. Ja jestem z kosciami miastowa, a glos zurawia rozpoznaje na slepo, jest tak charakterystyczny, ze trudno go pomylic z innym. Dlatego zawsze mnie raduje, kiedy wiosna moge uslyszec powracajace zurawie. Wiem, ze juz niedlugo zimy zostalo.
      Sciskam.

      Usuń
    2. Bardzo lubiłam/i lubię słuchać gawęd Simony Kossak.Polecam
      http://www.radio.bialystok.pl/simona/index/id/58079

      Usuń
    3. Wlasnie sobie pod-sluchuje, robiac cos innego. Rzeczywisce ciekawie prawi ta Simona.

      Usuń
  7. widzę zmiana tła blogowego:)
    Dobrze, że są ludzie gotowi pomagać zwierzętom:)

    pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzialas w mojej czytelni?
      Niemcy sa szalenie zakreceni, jesli chodzi o ekologie i ochrone srodowiska. W latach 70-tych Ren byl martwa rzeka, bardzo zanieczyszczona i bez zycia. W ciagu 20 lat doprowadzili go do rozkwitu, mozna w nim znow ryby lowic, takie ich zatrzesienie. Kosztowalo to majatek, ale to byly trafnie zainwestowane pieniadze.

      Usuń
    2. weszłam teraz w czytelnie ale nic tam nie widziałam, chyba "w przebudowie"

      Usuń
    3. No co Ty? W jakiej przebudowie, tam jest tez nowe tlo. Ciekawe, dlaczego go nie widzisz?
      Ludzieeeeeee, ratunku! Ja tu z siebie wychodze i upiekszam bloga, a moje starania ida na marne.

      Usuń
    4. Ja w czytelni widzę piękne czytelniane tło więc się nie stresuj:))
      Dla mnie symbolem wiosny są bociany a nie żurawie, ale to chyba dlatego, że tych drugich się nie widuje za często a bociany i owszem:))
      A to rzeczywiście piękne ptaki.

      Usuń
    5. Zurawie tylko przelatuja nam nad glowami w swojej wedrowce do bardziej na polnoc polozonych legowisk. Mozemy je uslyszec, ale nie sa takim symbolem wiosny jak bociany, ktore gniazduja u nas.

      Kamien spadl mi z serca, ze mozna jednak zauwazyc moje starania, by czytelnia wygladala, jak czytelnia ;)))

      Usuń
  8. Biedne ptaki. Uwielbiam żurawie, a zwłaszcza kiedy wiosną,nad głową usłyszę klangor...Aż serce drży.
    Dobrze, że są ludzie, którzy mogą im fachowo pomóc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W samej Getyndze, w klinice uniwersyteckiej dla zwierzat, mamy oddzial dla ptakow. Kiedys zanioslam tam kosa, ktory walnal w szybe balkonowa i zalegl do gory kolami na ziemi.

      Usuń
  9. już dwa razy słyszałam żurawie. ciekawe gdzie one się zaszyły jak padało i zadymy były. no i mrozy paskudne!
    ładnie masz w czytelni, ja nie umiem tak zrobić. tak samo jak nie potrafię wstawić tego banerka z odwiedzinami kto i skąd.
    miłego popołudnia, panterko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisze Ci na maila, jak zrobic to wszystko. To wcale nie jest trudne, skoro mnie sie udalo...
      Milego, Ewcia

      Usuń
    2. Też wiele rzeczy nie ogarniam na blogu(raz-to nie mam czasu zbytnio,a dwa po prostu nie ogarniam ).
      Chyba się udam do Pantery po nauki ;)

      Usuń
    3. Oj tam, oj tam! Ja taka tepa i niekumata, potrafilam sama nauczyc sie na starosc tej abrakadabry. Nie jest wiec tak zle i trudno, jak by sie moglo wydawac. Ale oczywiscie chetnie pomoge w miare umiejetnosci ;)))

      Usuń
    4. Bo wiesz...mi babie ze wsi trzeba tłumaczyć jak krowie na miedzy ;D
      Albo ostro na ambicję wejść ;P
      A po trzecie-nie chce mi się ;))

      Usuń
    5. Obawiam sie, ze chodzi o PO TRZECIE. Wylacznie!

      Usuń
  10. Witaj...piekne ptaki ....my mamy swoje miejsca są u nas te ptaszki , mają swoje gniazda ....często idziemy je podglądać.....
    Super że sa ludzie którzy im pomogli....
    Klikłam się do obserwowanych ...prosze kliknij się u mnie ,,bede tu zaglądać ..pozdrawiam i zapraszam do mnie :)
    http://marta-umartusi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj! Masz pieknego kota, kocham czarne koty!

      Usuń
  11. Aj, piękne :) Zwierzęta są niesamowite ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To piekne i szlachetne ptaki, wielka szkoda, ze kilka z nich nie przezylo.

      Usuń
  12. żurawie podchodziły do mojego starego domu, a bociany świtem stukały dziobami w okno tarasowe. Och ja ja tęsknię za tamtym ogrodem i domem:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To rzeczywiscie wielka szkoda, ze nie mieszkasz tam nadal. Taki dom to moje marzenie, bezposredni kontakt z natura, zwierzeta pod samymi oknami. Ehhh...

      Usuń
    2. teraz czasem spacerują po ogrodzie bażanty:)

      Usuń
    3. Ja chcialabym jeszcze dziki, sarny i zurawie.
      Misie i wilki niechby sobie chodzily innymi drogami.

      Usuń
  13. Piekne sa, i takie dostojne. Niestety wiele z nich ginie w czasie podrozy ale wazne jest to, ze sa ludzie ktorzy maja dobre serca i przynosza te okaleczone do lecznic, a tam specjalisci dokonuja cudow aby przywrocic je do zycia.
    Zurawie sa zwiastunem wiosny, chyba kazdy czeka na nia z utesknieniem.
    Pozdrawiam serdecznie Panterko i milego tygodnia Ci zycze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjemnie je uslyszec znowu, kiedy podrozuja do swojego wytyczonego celu nad naszymi glowami. Zaraz robi sie wiosenniej i radosniej na duszy. Nawet snieg robi sie niestraszny, bo wiadomo, ze dlugo nie polezy.
      Tobie rowniez, Ataner, wspanialego tygodnia, wiosennego (co najmniej w kalendarzu)

      Usuń
  14. Przepiękne ptaki. Strasznie żal zrobiło mi się na wieść o tych, które się poraniły lub nie przeżyły. Nad naszym domem swoje trasy mają dzikie gęsi. Tydzień temu słyszałam, jak niedaleko leciały. Miałam aparat, ale też była lekka mgła i nie udało mi się zrobić zdjęć.Żurawie, gęsi... a jednak ta wiosna powoli się zbliża.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet bociany do nas juz zawitaly, w radiu mowili. Ja jeszcze zadnego nie widzialam.

      Usuń
  15. Cieszę się, że te ranne ptaki trafiły do niemieckiej kliniki. Dostaną na pewno najlepszą pomoc. Zawsze drżę o ptaki wracające po zimie do nas, czeka na nie tak wiele niebezpieczeństw, z czego najbardziej bulwersujące są polowania w różnych krajach. Dobranoc, Pantero!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W klinice jako takiej byly krotko, teraz bycza sie w ptasim sanatorium w Seeburg i tam musza cierpliwie czekac az zrosna sie kosteczki w skrzydlach, a one same nabiora sil. Ten rok jest juz dla nich stracony, ale miejmy nadzieje, ze nastepny bedzie lepszy i beda sie mogly normalnie rozmnazac.
      Przyjemnego tygodnia z wiosna w tle, Aniu.

      Usuń
  16. ...piękne ptaki, fajnie że u ciebie ludzie są uświadomieni i wiedzą co trzeba zrobić z rannym ptakiem, Ciekawe jestem czy wypuszczą je na wolność czy zostaną wysłane gdzieś do zoo. Chociaż mam nadzieję, że opcja pierwsza się sprawdzi. Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko bedzie zalezalo od tego, jak sie ptaki zregeneruja i czy beda zdolne do samodzielnego zycia. W najgorszym przypadku czeka je jakies zoo lub inny osrodek dla pierzastych, w optymalnym, poleca jesienia wraz z innymi z powrotem na poludnie.

      Usuń
  17. Żurawi jeszcze nie słyszałam ani nie widziałam, ale ostatnio próbowałam ratować zycie poturbowanemu gołębiowi; niestety się nie udało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bidulek! Szkoda nawet golebia, choc to miejskie szkodniki.
      Posluchaj wiec, Joasiu, zurawiego klangoru:
      http://youtu.be/8UC0HI-YuMI
      albo tu (nie musisz pobierac, mozesz tylko wysluchac):
      http://pobierz.wyszukiwarkamp3.it/5kvFUZI3CAP/zurawie-klangor#.UUb1d1c5LIV

      Moze nawet i slyszalas, nie wiedzac, ze to zurawie.

      Usuń

Chcesz pogadac? Zamieniam sie w sluch.