czwartek, 25 kwietnia 2013

Pod znakiem czarnego kota.

Czy te slepka moga byc powodem strachu? Czy czarne umaszczenie tego szesciopaku ucielesnionej slodyczy moze budzic w czlowieku chocby najmniejsze obawy?
Byly czasy, mroczne i zle, kiedy czarne kotki zaraz po urodzeniu skazane bylyby na niechybna smierc z racji swojego podobienstwa do diabla. Nie wiem, czy mam w sobie cos ze sredniowiecznej wiedzmy, bo dla mnie czarno umaszczone koty sa najpiekniejsze ze wszystkich. Moze powodem jest, ze moim pierwszym w zyciu kotem byla wlasnie czarna Miecka?

Wystarczy spojrzec, a czlowiek topi sie w zachwytach, jak skwarki na patelni.










Sa tak slodkie i przyjazne, ze nawet ich najwieksi naturalni wrogowie nie sa w stanie im sie oprzec.















Usmiech maja taki rozbrajajacy i niewinnosc kroliczka.







W porownaniu z czarnym kotem nawet kroliczek wykazuje wiecej drapieznosci. Bo kroliczek jest w gruncie rzeczy krwiozercza bestia, a jego wyglad zmylil juz niejednego czlowieka. Kiedy dac mu wolna reke... to jest... lapke, gotow skoczyc do gardla.
Czarny kot by tego nie dokonal.












A w porownaniu z bialym... Eee, nie ma zadnego porownania! Ubierz sie, czlowieku, przy takim w czarny plaszcz, a zaraz oblezie cie biale szalenstwo. Przy czarnym nie ma tego problemu.















A jakie to uczone! Od urodzenia prawie korzysta z toalety i do walizki samo sie zapakuje i jeszcze pasy zapnie.














A jaki czyscioszek z niego! Z wielkim upodobaniem zalega w umywalce i tylko czeka, by wykapac sie dla mnie w pieszczocie pian.















Niestety, wielowiekowe przesladowania sprawily, ze czarne koty sa bardziej podatne na stresy. Czesciej tez widzi sie je z nastroszonymi jak wycior od armaty, ogonami lub szeroko z przerazenia otwartymi oczami. Kiedy tak pacza, widza w nas niegdysiejsza inkwizycje, bo trauma pozostala im do dzisiaj, z pokolenia na pokolenie wysysana z mlekiem matki.
















Uwielbiaja kartony! Kiedy czarnuch zobaczy karton, wydaje okrzyki pelne radosci, po czym anektuje zdobycz dla siebie i z duma w niej zalega.











To koty chetnie spiewajace i to nie byle co, bo najchetniej wyspiewuja arie operetkowe. Niech nikogo nie zmyli okreslenie kocia muzyka, bo czarnych kotow ona nie dotyczy. Maja sluch absolutny, a glos czysty i przyjemny dla ucha.



Niestety, wielowiekowe zycie w strachu o wlasne zycie, nie pozostalo bez wplywu na te piekne zwierzeta. Zauwazalna jest u nich wieksza podatnosc na nalogi oraz choroby psychiczne, w tym czesto polowanie na niewidzialnych wrogow.




To sprytne i lowne koty. Przynosza czesto swojemu karmicielowi zlapane przez siebie gryzonie, jednak bezwzglednie wymagaja od niego rewanzu, a w razie sprzeciwu, same biora sobie nalezna im czesc ludzkiego jedzenia. To dla nich rzecz zrozumiala sama przez sie, nie pytaja wiec o pozwolenie.


Sa cierpliwe, ale do czasu. Jesli ich czlowiek uparcie wzdraga sie przed wykonywaniem naleznych mu obowiazkow, zapomina o skladaniu swojemu kotu holdow, nie ma czasu na codzienna porcje miziania, kot zacznie powoli szykowac sie na wojne.












Jesli zauwazymy, ze nasz czarny kot obserwuje nas z ukrycia, a kiedy na niego nie patrzymy, cwiczy przed lustrem grozne miny - jest juz na ogol za pozno!



Kot znalazl sie na wojennej z nami sciezce, a my mozemy w kazdej chwili spodziewac sie frontalnego ataku. Jego aksamitne lapeczki zmienily sie w smiercionosna bron.


Biada nam, biada!
Co tu biadac, trzeba bylo myslec zawczasu i nie zadzierac z kotem, zwlaszcza czarnym.
                                                                                                      

                                                                                                           
Szanuj wiec kota swego, zwlaszcza, gdy masz czarnego.

Zdjecia wszystkich czarnych kotow pobralam z sieci.

A na deser moja czarnulka:





Zeby Wam przypadkiem nie umknelo : .APEL

47 komentarzy:

  1. Ja myślę, że problem czarnego ubarwienia tyczy się także psów. Problem bo zwierzęta o tym ubarwieniu są mniej chętnie adoptowane, zwlaszcza jeśli są duże, widziałam o tym program, że jakąś akcje robili:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabobon w srod ciemnego ludu ma sie w dalszym ciagu niezle, i to tak od sredniowiecza.
      Ludzie som gooopie...

      Usuń
    2. Nooo... widzę co się dzieje jak idziemy choćby z Rodziakiem, jak ludzie reagują... szła babcia z wnuczkiem, ona go przed psem własnm ciałem obrobiła, bo taki pies tożto zagrożenie życia! Cóż za poświęcenie!
      Komedia, i żenua! Pies normalnie spacerował, ale babci nie zapomnę. Też jaką krzywdę robi temu człowiekowi, chodź jak podrośnie ta "moda" pewnie spadnie na inną rase

      Usuń
    3. Ja sie babci nie dziwie. Malo to dzieci zostako pogryzionych przez biegajace wolno psy?

      Usuń
    4. Ale on był na smyczy! Wąchał sobie, nic nikomu nie wadził, no może po za tym że sikał, ale to zachowanie normalnego psa. Kiedyś miałam rudą amstaffkę, i przyznam że ludzie nei reagowali na nią tak, bo nie miała "takiego" umaszczenia

      Usuń
    5. No to nie wiem, moze babcia wobec tego Ciebie sie wystraszyla? :)))

      Usuń
  2. Czarne koty sa najmilsze i najmadrzejsze na swiecie. Poza tym potrafia byc mile jak zadne inne a mowi to wlascicielka psiego wrednego kota rasy Coon Maine, ktory dopiero po dziesieciu latach pozwala sie poglaskac innym domownikom oprocz mojego syna ktorego kocha nad zycie.
    Miauuuul:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaka to satysfakcja i duma dla czlowieka, kiedy kot pozwoli do siebie podejsc! Miecka potrzebowala trzech lat, zanim laskawie raczyla przynalezec do rodziny. Teraz nawet przychodzi zawolana, ale tylko, kiedy ona sama ma ochote.

      Usuń
  3. Ten wpis to chyba powstał na kolejne moje zamówienie. Będzie jak znalazł, gdy będę szukać domu dla Goplanki. Zdjęcia świetne! Rewelacja :)
    Nie zgadza mi się tylko z tą psychiką, bo słyszałam, że czarne koty są najzdrowsze psychicznie i fizycznie ze wszystkich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dobra, troche naciagnelam, zeby opisac zdjecia :)))

      Usuń
    2. Nie ma nowego wpisu? Wszystko ok??

      Usuń
  4. Mnie osobiście czarny kot przynosi szczęście. Zresztą bardzo podobają mi się czarne kotki.
    Serdeczności o poranku przesyłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tu pominac szczescie, ktore wniosla w ten dom mala czarna Miecka?
      Spokoju Ci zycze na nastepne dwa dni.

      Usuń
  5. Zawsze twierdziłam ,że czarne jest piękne.
    A najpiękniejsza jest Miecka :-)
    Całe życie miałam czarne koty, taki był nasz styl,
    tylko od 10 lat tak jakoś się zmieniło na inne kolory...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miecka az sie zarumienila od Twoich komplementow!
      Ja tez cale zycie mam czarnego kota, bo to moj pierwszy w zyciu ;)
      Mialam wybor, byly tez inne w miocie, tylko ona jedyna czarna. I ja wybralysmy z corka.

      Usuń
  6. Jak chodzi o podobanie się to i mnie podobają się czarne i rude... rudy kiedyś był u nas, czarnego nigdy nie mieliśmy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze powtarzam, ze czern to moj kolor, lubie go i dlatego kot tez jest czarny.

      Usuń
    2. No to się wyjaśniło - czerń to zdecydowanie nie mój kolor :) i pewnie dlatego podobają mi się, ale nie miałam...

      Usuń
  7. Czarne koty są najpiękniejsze i najmądrzejsze! Zgadzam się bezapelacyjnie!! :)))
    Moim zdaniem mają tylko jedną wadę, w porównaniu z kotami w innym kolorze, o wiele trudniej się je fotografuje. Przy gorszym świetle wychodzi czarna plama... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, trudno sie je fotografuje, ale tym wieksza satysfakcja, kiedy wyjdzie dobre zdjecie.

      Usuń
  8. Czarne koty są bardzo piękne,eleganckie i dostojne.
    Mam czarnego ,jest bardzo uroczy.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gora czarnulki! Bo choc wszystkie koty sa sliczne, ale czarne jednak najladniejsze. :)
      Dobrego dnia, Halinko.

      Usuń
  9. Marzę o czarnym kocie - zawsze mi się podobały. No ale mam już 4 koty więc nie będe się wygłupiać. Już i tak mi głupio że jest ich przypadkiem aż tyle i jeszcze pies :)))))))
    Miłego Dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mialam szczescie, ze pierwszy kot od razu byl czarny. I chyba zostane juz przy tym kolorze, bo tak bardzo przypadl mi do gustu.
      Serdecznosci

      Usuń
  10. ...a mi zawsze podobały się czarne koty, choć kocham psy. Tak czarnego kota mógłbym mieć...

    ...o apelu pamiętam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarny jest taki elegancki i ponadczasowy. I wyglada tak szlachetnie, choc to kundel (mam na mysli Miecke)

      Usuń
  11. Cudowny post! Uśmiałam się - to piłowanie pazurków:):):) Miałam kota rudego, miałam szarego(daaawno!); Songo jest czarny.
    Apel czytałam; sama nie mogę oddać krwi, ale spróbuję zadziałać.
    Ninka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez nie moge oddac, bo mam troche daleko ;) ale porozklejalam, gdzie tylko moglam.

      Usuń
  12. Cudne wybrałaś te zdjęcia i opisy również zwalają z nóg :)))
    Tego mi było trzeba dziś do drugiego śniadanka!
    Buźki i pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ja sie ciesze, kiedy Ty sie cieszysz :)))
      Buziole

      Usuń
  13. Uwielbiam koty, a czarne wydają mi się wyjątkowo eleganckie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo sa eleganckie. Wszystko, co czarne jest eleganckie (moze wyjawszy Afroamerykanow) ;)

      Usuń
  14. Rany, co te kocury wyczyniają?:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to co? Sa czarne, wiec wszystko im uchodzi :)))

      Usuń
  15. Jestem wprawdzie fanatycznym i wariackim psiarzem, Pantero, lecz kota z kolan nie zgonie na pewno! Jako awoisty komentarz do Twej Cat Story posłużyłby jeden z moich postów:
    http://klateracje.blogspot.com/2013/03/rzeczpospolita-obojga-narodow.html#comment-form

    A przy okazji to zapraszam Cię do mnie na kielonek poezji...
    serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A limeryki (przeczytałem Twój u Ewy) też pisuję, bo to urocza zabawa!

      Usuń
    2. Z zaproszenia oczywscie skorzystam, dziekuje.
      Jesli ciekaw jestes reszty moich limerykow o blogerach: http://swiattodzungla.blogspot.de/p/panterowe.html
      Ale to wyjatek, bo poezja jakos mi nie lezy, wole pisac nierymowanki. ;)

      Usuń
  16. Króliczek wymiata najbardziej. W rodzinie mam kota, co był kiedyś czarny...osiwiał już bidaczek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miecka tez ma sporo siwych wloskow w siersci. Wszyscy siwiejemy, zwierzaki tez.

      Usuń
  17. za każdym razem gdy obserwuję swoje kotowate jest zdziwiona ich zachowaniem .
    Apel czytałam , pomagać po prostu trzeba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez tak uwazam. Nigdy nie wiemy, kiedy sami bedziemy w potrzebie...

      Usuń
  18. Całym sercem podpisuję się pod Twoim postem Pantero,jak świat światem czarny kot zawsze będzie górą.
    Cóż mój pierwszy kot jest czarny i to miłość obustronna....
    Z prawdziwą przyjemnością czytałam cały post,jesteś niesamowita,tyle humoru i pozytywnej energii tu emanuje:)))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarne jest najpiekniejsze! I trzeba bylo to za wszelka cene podkreslic :)))

      Usuń
  19. Choć przez ostatnich kilkanaście lat w moim domu były wyłącznie czarne psy, to zawsze czule wspominam moją kotkę Lilkę :).
    Doprawdy nie wiem, skąd ludziom wzięło się tyle bzdurnych przesądów dotyczących kotów! A one są przemiłe, czułe, wrażliwe i przywiązane do człowieka - na swój koci sposób. Te czarne i wszystkie inne.
    Natchnełaś mnie do pozbierania wspomnień o naszych domowych zwierzakach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozbieraj, Joasiu, i opisz.
      Milo byc czyjas muza ;))

      Usuń

Chcesz pogadac? Zamieniam sie w sluch.