wtorek, 2 kwietnia 2013

Zabawa w limeryki.

Limeryk to krotki, pieciowersowy wierszyk, liryczna miniaturka, nieco nonsensowna i groteskowa. Uklad rymow to aabba, trzeci i czwarty wers sa krotsze od pozostalych, a w klauzuli pierwszego wersu wystepuje nazwa geograficzna, bedaca podstawa rymu a. Klasyczny limeryk jest pod wzgledem tresci rymowana anegdota i ma zwykle staly uklad narracji:
- wprowadzenie bohatera i miejsca, w ktorym dzieje sie akcja - w pierwszym wersie,
- zawiazanie akcji w wersie drugim (czesto wprowadzany jest tu drugi bohater),
- kulminacja watku dramatycznego - w krotszych wersach trzecim i czwartym,
- zaskakujace, najlepiej absurdalne rozwiazanie - w wersie ostatnim.
Brzmi to moze troche skomplikowanie, ale zeby to lepiej zobrazowac, posluze sie przykladami.

Chwalił się ktoś, że w mieście Brookshpahn
zasadził gdzieś na rogu bukszpan.
Rzekł sceptyk: – Panie, to gadanie,
bukszpan na rogu?! Bujda, panie!
Ten odrzekł mu: – Ta spójrz na róg-ż pan!

(Tuwim)

Pewnemu panu ze Słomnik
Sterczał ów narząd jak pomnik.
Wreszcie rzekła żona,
Nieco przerażona:
"Wiesz co, Józiu, kup sobie odgromnik".
(Slomczynski)

Stary sklerotyk, rybak z Helu,
nagle zakochał się w Fidelu.
Do Kuby go pędziła chuć -
ale gdy tylko wsiadł na łódź,
zapomniał, w jakim płynie celu.
(Szymborska)

Chcialabym zaproponowac Wam zabawe w limeryki. Niech kazdy sprobuje splodzic taka miniaturke na swoj temat. W wierszyku musialoby wystapic Wasze imie lub zamiennie nick, jakim poslugujecie sie na blogu i miasto, w ktorym zyjecie (np. Pantera z Getyngi albo Kowalski z Warszawy, czy panna Malgosia z Poznania), dalej pelna dowolnosc, z zachowaniem pieciu wersow, wzoru rymow aabba i pewnej absurdalnosci dowcipnego tekstu.
Gdyby pomysl sie sprawdzil, mozemy kontynuowac zabawe dalej, np. z naszymi czworonoznymi pupilami w roli bohaterow. Gdyby Wam sie zabawa nadal podobala, mozemy w kolejnej czesci wybrac jedna osobe, na temat ktorej wszyscy inni beda tworzyc swoje limeryki.
Mysle, ze nie jest to zbyt trudne wyzwanie, kazdego z nas stac na splodzenie takiej miniatury, do tego nie trzeba byc wielce utalentowanym poeta, chociaz troche czasu i  poglowkowania taki wierszyk wymaga. Dla zachety zaczne swoimi limerykami.

Blondpantera z Saksonii Dolnej                                       
byc powinna na diecie bezsolnej.
Pokarm wiec pieprzyla,
az w koncu zdobyla
dumne miano kobiety frywolnej.

albo:
Anna Maria z Getyngi-miasta
to kobieta bujnie biodrzasta.
Schudnac wiec zamierzala,
lecz dziennie pochlaniala
kilogramy drozdzowego ciasta.

W tym drugim wystepuje zgrzyt w postaci miasta, ale nielatwo znalezc rym do Getyngi. Nie badzmy jednak za bardzo drobiazgowi, nie jestesmy w koncu zawodowymi poetami. Pewne male odstepstwa od kanonu sa dopuszczalne.
Zeby nie bylo za trudne, mozna poslugiwac sie wyszukiwarka rymow, jedna z wielu dostepnych w necie.

Wszystkich chetnych zapraszam wiec do wspolnej zabawy. Nadsylajcie swoje limeryki do mnie na adres blondpantera@gmx.de do 14 kwietnia. Dzien pozniej zamieszcze je na swoim blogu.

**********************************************************************************

Jeszcze musze sie Wam pochwalic, jaka bylam pracowita podczas swiat. Nie tylko pomalowalam na bialo sosnowa szafke, ktora stala w piwnicy, a nagle zaczela pasowac gabarytami, choc nie kolorem, do pokoju goscinnego, ale rowniez ukrecilam dla Miecki poslanie z nienoszonego swetra mojego slubnego, wedlug przepisu, ktory znalazlam na blogu Klub kota Jasna 8.
Szczerze mowiac, bardzo nastawilam sie na przetarcie bialej farby w celu uzyskania efektu shabby chic, ale najnormalniej sie boje, ze cos schrzanie, przetre za mocno, ze nie bedzie tak wygladalo, jak bym oczekiwala, wiec zostawilam na razie tak jak jest. Zeby nie musiec w razie fuszerki malowac ponownie.
Uwaga! Tadam!


Zdolna jestem bestia, co nie?

48 komentarzy:

  1. Zdolna jesteś to fakt :) zabawę fajną dałaś , kiedyś Kretowata też taką zrobiła i dużo ludzi w to się wciągnęło , jak będę mieć czas też coś wymyślę :)
    Miłego dnia , życzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz praktycznie dwa tygodnie czasu, Ilonus, na pewno cos z tego wykroisz.
      Tobie rowniez milego!

      Usuń
  2. ...no kurczaki, to teraz będę siedział i myślał albo nie zdam się na chwilę natchnienia. Szafeczka fajnie ci wyszła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle masz czasu, mozesz pisac ksiazke z limerykami. A wystarczy jeden (na razie).
      Dasz rade!

      Usuń
  3. Zdolna Pantera jesteś :)))
    Mam komodę, którą pragnę pomalować......i się boję, że schrzanię....więc póki co myślę tylko o tym ;)
    Limeryk o sobie samej....to jest wyzwanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomalowac to pol biedy, gorzej ze scieraniem farby - tego ja sie boje.
      Mam nadzieje, ze zdazysz z limerykiem.

      Usuń
  4. Panterko! Talentów u Ciebie co niemiara!
    Mam nadzieję,że jakiś limeryk sklecę.
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, ze sklecisz! Kto jak nie Ty?
      Usciski

      Usuń
  5. http://zamoimidrzwiami.blogspot.com/2012/03/amisiowy-limeryk.html

    :)
    Możesz na mnie liczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do Ciebie, Anko, nie mialam najmniejszych watpliwosci!
      Amisiowy fajny. :)))

      Usuń
  6. Extra Ci wyszło.
    A ja tam lubię białe szafki :-)
    Ja i poezja to niestety dwie sprzeczności :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu, Zawsze mozesz sprobowac podjac wyzwanie, masz sciage.

      Usuń
  7. Dzień dobry po świętach Panterko! Zabawa w limeryki, która zaproponowałaś bardzo mnie zainteresowała.Kiedy tylko wena do mnie przybieży na pewno coś stworze i Ci doślę.
    A szafeczka wyglada cudnie i legowisko kićki takoż!Uzdolnionaś wielce i pomysłowa!
    Ucałowania zasyłam wiosenne!:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bylam pewna Twojego udzialu, Olenko, nasza blogowa poetko! :)))
      Juz zdazylam sie za Toba stesknic przez te swieta.

      Usuń
    2. A ja za Tobą Panterko!:-)) Dobrze tak odejśc na jakis czas a potem z radością i nową siłą powrócić na stare kąty!

      Usuń
  8. Wczoraj czarna Pantera powiedziała
    Wychodzę z mojego blogu teraz.
    I wiecie co, moi Państwo?
    Było to primaaprilisowe kłamstwo

    Panterko i jak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do kitu! On, ten limeryk, ma byc o Tobie, Twoim miescie i poza tym jednego wersa brak :)))
      To, co napisalas to chyba fraszka.

      Usuń
    2. No dobra:)))) Jak do kitu, to do kitu... będziemy próbować jeszcze raz.

      Usuń
    3. Kiedy dam haslo fraszka, to bedzie jak znalazl, a na razie haslem jest limeryk :)))

      Zgryzliwa Jaskolka z blogowiska
      niech pilniej klawisze przyciska,
      by splodzic limeryk,
      jak jaki choleryk.
      A fraszki - precz na zlomowiska!

      Usuń
  9. Ale z Ciebie zdolna bestia! Szafkę koniecznie zostaw tak jak jest. Dopiero jak Ci się znudzi, pomyślisz co by tu z niej ewentualnie zrobić. Ale mnie się podoba taka jaka jest!
    Z limerykami będzie trudno, bo ja nie napisałam żadnego od wieków, a póki co myślę intensywnie o pracy :)
    Ale pozostałym życzę dobrej zabawy!
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwus, czasu jest dosyc, mozesz rozmyslac nad rymami podczas spacerow z psem albo odgarniania sniegu. Na pewno cos skomponujesz.
      Ok. szafka zostanie bez przetarc :)))
      Buziaki

      Usuń
  10. Pantero limeryki Twoje są przednie,nie wiem czy podołam,bo w rymowankach to taka dobra nie jestem,ale czasu trochę dałaś więc pomyślę.
    Ciekawe czy ślubny zauważy brak swojego sweterka?
    Szafeczka elegancko wygląda,oj pracowita z Ciebie kobieta.
    Dalszych pomysłów twórczych życzę i miłego dzionka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. AGRI, slubny wyrazil zamiar pozbycia sie swetra, wiec go przejelam i udlubalam Mieckowe poslanko.
      Na pewno zdazysz z limerykiem. :)))
      Milego, AGRI.

      Usuń
  11. mnie myślenie odeszło razem z jesienią. mózg mam zamarznięty i nic z niego nie wydobedę na razie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, nie badz taka bakteria, Ewcia, wymysl cos do rymu. Im wiecej wierszykow, tym lepsza zabawa, a myslenie rozgrzewa mozg :)))

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Aaa i jeszcze: szafka na biało jest ok. Na przetarciach sie nie znam. Miecka chyba szczęsliwa?

      Usuń
    2. Fajnie, Joasiu, ze wezmiesz udzial w zabawie!
      Z Miecka jest skomplikowana sprawa, ona nie lubi nowych rzeczy. Jej stare kocie drzewo, na ktore bardzo chetnie zawsze sie wspinala, rozlecialo sie, wiec nabylismy nowe. Bardzo dlugo trwalo, zanim zaczela z niego korzystac. Podobnie bedzie pewnie z poslankiem, na razie omija je z daleka. Musi chyba zaczac nia pachniec, a jak ma zaczac pachniec, kiedy na nie nie wlazi? ;))

      Usuń
  13. Ja za mało zdolna jestem...
    Posłanei dla psa pierwsza kasa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla KOTA, Filizanko. Kira moglaby najwyzej pol zadka na nim polozyc.
      I nie gadaj, ze nie jestes zdolna, sprobowac mozesz wedlug podanego przepisu i ze sciaga wyszukiwarki rymow. :)))

      Usuń
  14. Szafka - mniodzio....... palce lizac!!!
    Na limeryki sie nie pisze, bo ja taka, no... utalentowana inaczej:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znow przesadzasz! Sprobuj, moze sie uda, co Cie to kosztuje?
      Jestes wspaniala narratorka, dowcipna i blyskotliwa, trzeba tylko to rozlozyc na 5 wersow i zrymowac. Kazdy to umie :)))

      Usuń
  15. cudowne efekty pracowitości

    OdpowiedzUsuń
  16. Limeryki! Wielką radość mi sprawiłaś tym zaproszeniem do limerykowej zabawy, bo limeryki to mój ulubiony gatunek. A wśród limeryków zwłaszcza te "świntuszące" i często gęsto sprośnym słowem utkane. Nie bali sie w limerykach dosadnych określeń najwięksi mistrzowie gatunku - Tuwim, Marianowicz, Szymborska...

    Kiedyś bawilismy się limerykami na "Forum ze dworum" i pisałam wtedy dość sporo. Tutaj próbka limeryków z tych "nieprzyzwoitych":

    Przed grą wstępną małżonka z Tworek
    nacierała maryśką otworek,
    z powodu tego zioła
    mąż jej pozbył się doła
    i ma zawsze świetny humorek.

    Pewna pani, zwiedzając Wieliczkę,
    Nasypała sobie soli w piczkę.
    Potem w domu, w alkowie,
    Mężowi swemu powie:
    Zobacz jaką mam śliczną solniczkę!

    A limeryk o damiekier postaram się wymyślić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pyszne te limeryki!
      Coraz nas wiecej. Oj, bedzie sie dzialo!

      Usuń
  17. Piękne te Twoje dzieła świąteczne :). Na limeryki to ja się nie piszę. Popełniłam w życiu sztuk jeden i wystarczy ;)!... :D. Dla mnie to za trudne ;).

    OdpowiedzUsuń
  18. O, przez brak czasu jakoś mi umknął ten wpis!
    a) szafeczka cudna! Ja uwielbiam przemalowywać meble! I w zasadzie żaden w moim domu nie jest kolorze w jakim go kupiłam ;)) Przecierek się nie bój. Trzeba to wykonać baaardzo drobniutkim papierem ściernym, którym nie zrobisz krzywdy. Przecierać trzeba delikatnie same krawędzie mebla. Potem powinno się go pociągnąć jeszcze bezbarwnym lakierem żeby przetarta farba potem się nie wycierała bardziej. Ale ja przecierki stosuje bardzo często i nie lakieruję :))
    b) legowisko zwierzęce super! Też mam stare swetry, których jakoś nie umiem się pozbyć więc chyba je spożytkuję w podobny sposób.
    c) jeśli chodzi o limeryki to chyba nie mam talentu w tej kwestii, ale pomyślę i może podejmę wyzwanie:)) Ale pomysł baaardzo fajny:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pobaw sie w limeryki, to naprawde swietna gimnastyka dla umyslu.
      A przemiana swetra w poslanko idzie naprawde szybko.
      I chyba na razie nie poprzecieram szafki, zawsze zdaze, kiedy mi sie znudzi.

      Usuń
  19. Ja tu po raz pierwszy. Dyg !
    Kolory i barwy Twojego posta mnie przyciągneły.
    Zaglądnełam głębiej...a tu limeryki :-)

    Pewnej Chillax z Ameryki
    przypomniało się czym są limeryki.
    Dzięki odkryciu Pantery
    w czeluściach blogosfery.
    Zagląda w Polskie Słowniki..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, witam! Chlebem, sola i pollitrem!
      Mam nadzieje, ze zagoscisz na dluzej. Ktos, kto pisze tak zgrabne limeryki, pewnie bedzie tez zgrabnie komentowal.

      Usuń
  20. O ! Miał być limeryk z nazwą miasta ...( a nie kontynentu :-) )
    Poprawka :

    Paniusia z Krakowa, teraz w Elderonie,
    marzyła o Panteonie.
    A tu - wsiowa smycz
    "Life is a bitch"!
    Lecz jest szczęśliwa w rodzinnym gronie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie badzmy drobiazgowi! Mamy sie bawic limerykami, wiec pewna dowolnosc jest dozwolona.
      Ale nie ma tego zlego, mamy dwa limeryki od Ciebie.
      Dzieki za udzial.

      Usuń
  21. no i co? może być?
    nie wiedziałam czy tu czy na pocztę....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej bylo na poczte, nikt by wczesniej nie mogl przeczytac. Ale stalo sie, nie szkodzi.

      Usuń
  22. Odpowiedzi
    1. A slowo cialem sie stalo. Usuniety stad, ale jest w archiwach CIA. :)))

      Usuń

Chcesz pogadac? Zamieniam sie w sluch.