poniedziałek, 6 maja 2013

Pan Kotek byl chorrry...

Podkreslalam juz wiele razy, ze z kotami mam niewiele doswiadczenia, bo Miecia jest pierwszym kotem w rodzinie. Pisalam tez, ze zauwazylam u niej ataki epileptyczne, bylam z nia nawet u weta, ale rzadkosc wystepowania tychze atakow nie kwalifikowala jej jeszcze do leczenia farmakologicznego. Zreszta (odpukac i tfu, tfu, tfu przez lewe ramie!!!) ostatni atak miala w styczniu zeszlego roku i od tamtej pory na razie mamy spokoj.
Wtedy jednak zastanawialam sie, jak dalabym sobie rade z uparta i nielatwa w obsludze Miecka, gdyby tak zaszla potrzeba podawania jej systematycznie tabletek.
Juz z Fuselkiem miewalismy klopoty, chociaz najczesciej dawal sie oszukiwac, gdy tabletka byla dobrze owinieta szynka lub zatopiona w pasztetowej. Bywalo jednak i tak, ze wedlina znikala w gardziolku Fuslowym, a tabletka zostawala z gracja wypluta.
Dlatego tez z wielka ulga przyjelam diagnoze weta, ze na pigulki mamy jeszcze czas. Bo oto znalazlam w necie budzacy wielka groze przepis na zmuszenie kota do polkniecia lekarstwa. Znajac zas charakterek swojej koteczki, natychmiast wyobrazilam sobie ja w akcji. I siebie tez.


JAK ZAAPLIKOWAC KOTU TABLETKĘ...
Weź kota na ręce i otocz go lewym ramieniem tak, jak się trzyma niemowlę. Umieść palec wskazujący i kciuk prawej reki po obu stronach pyska i naciśnij lekko trzymając tabletkę w pozostałych palcach prawej reki. Gdy kot otworzy pysk wpuść tabletkę, pozwól kotu zamknąć pysk i przełknąć.
Podnieś tabletkę z podłogi i wyciągnij kota spod tapczanu.
Ponownie otocz kota lewym ramieniem i powtórz cały proces jeszcze raz.
Wyciągnij kota z sypialni i wyrzuć rozmamłaną juz tabletkę.
Wyjmij nowa tabletkę z opakowania, otocz kota lewym ramieniem jednocześnie trzymając lewa ręką wierzgające tylne nogi.
Rozewrzyj pysk kota i palcem wskazującym prawej reki wepchnij tabletkę tak głęboko jak się da. Przytrzymaj kotu zamknięty pysk i policz do dziesięciu.
Wyciągnij tabletkę z akwarium a kota z garderoby. Zawołaj żonę do pomocy.

Przyduś kota do podłogi klinując go miedzy kolanami jednocześnie trzymając wierzgające przednie i tylnie łapy.
Nie zwracaj uwagi na niskie warczące odgłosy wydawane w tym czasie przez kota.
Niech zona przytrzyma głowę kota jednocześnie wpychając mu drewniana linijkę miedzy zęby.
Następnie wsuń tabletkę wzdłuż linijki miedzy rozwarte zęby i intensywnie pogłaszcz kota po gardle co skłoni go do przełknięcia.
Ściągnij kota siedzącego na karniszach i rozpakuj nowa tabletkę.
Zanotuj sobie, żeby wymienić firanki. Pozbieraj kawałki porcelany z potłuczonej wazy, możesz je posklejać później.
Owiń kota w ręcznik kąpielowy, a następnie niech żona położy się na kocie tak, żeby tylko jego głowa wystawała spod jej pachy.
Umieść tabletkę w środku plastikowej rurki do napojów. Przy pomocy ołówka otwórz kotu pysk i wcisnąwszy rurkę miedzy rozwarte zęby mocno wdmuchnij tabletkę do środka.
Sprawdź na opakowaniu, czy tabletki nie są szkodliwe dla ludzi, a następnie wypij jedna butelkę piwa żeby pozbyć się nieprzyjemnego smaku w ustach.
Zabandażuj żonie rozdrapane ramie, a następnie przy pomocy zimnej wody z mydłem
usuń plamy krwi z dywanu.
Przynieś kota z altanki sąsiada. Rozpakuj następną tabletkę.
Przygotuj następną butelkę piwa. Umieść kota w drzwiczkach od kredensu
tak, żeby przez szczelinę wystawała tylko jego głowa. Rozewrzyj mu pysk
łyżeczką od herbaty i przy pomocy gumki "recepturki" strzel tabletka
miedzy rozwarte zęby.
Przynieś śrubokręt i przykręć wyrwane zawiasy z drzwiczek na swoje miejsce.
Wypij piwo. Weź butelkę wódki. Nalej do kieliszka i wypij.
Przyłóż zimny kompres do policzka i sprawdź, kiedy ostatnio byłeś szczepiony na tężec.
Przemyj policzek wódka w celu zdezynfekowania rany i wypij kolejny kieliszek aby ukoić ból.
Podarta koszule możesz juz wyrzucić.
Zadzwoń po straż pożarną, żeby ściągnęli tego pier... kota z drzewa.
Przeproś sąsiada, który wjechał samochodem w plot próbując ominąć kota przebiegającego przez ulice.
Wyjmij kolejna tabletkę z opakowania. Skrępuj tego drania przy pomocy sznurka od bielizny związując razem przednie i tylnie łapy, a następnie przywiąż go do nogi od stołu.
Weź grube skórzane rękawice ogrodnicze. Wciśnij tabletkę kotu do gardła popychając dużym kawałkiem polędwicy wieprzowej.
Juz nie musisz być delikatny.
Przytrzymaj głowę kota pionowo i wlej mu dwie szklanki wody wprost do gardła żeby spłukać tabletkę.
Wypij pozostałą wódkę z butelki. Pozwól zonie zawieźć się na pogotowie.
Siedź spokojnie, żeby doktor mógł opatrzyć ci ramie i wyjąć resztki tabletki z oka.
Po drodze do domu wstąp do sklepu meblowego i kup nowy stół.
Zadzwoń do schroniska dla zwierząt, żeby zabrali tego mutanta z piekła rodem i sprawdź, czy pobliskim sklepie zoologicznym nie maja chomików.

JAK ZAAPLIKOWAC PSU TABLETKE...
Zawiń tabletkę w plaster szynki i zawołaj psa.

**********************************************************************************

Przypominam o zabawie w lepieje, zostalo jeszcze 9 dni.


20 komentarzy:

  1. Taaaaak, niestety niektórym kotom nie da rady ,
    po prostu nie da rady :-))))
    Na szczęście moje łatwe w obsłudze...

    OdpowiedzUsuń
  2. Obym nigdy z tych cennych rad nie musiała korzystać.
    Serdeczności o poranku!

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama prawda :)) Koty u moich rodziców zjadały mięsko, a tabletka zostawała w miseczce ... Rozwiązaniem była pasta z aplikatorem, bo chodziło o środki na odrobaczenie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Już kiedyś się spotkałam z tą instrukcją; wiem, ze jest zabawna, ale kiedy wyobrażam sobie, że muszę podać tabletkę mojemu kotu, to jakby mniej mnie śmieszy...
    Ninka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak mnie, Ninko:-) Instrukcja super!

      Usuń
  5. Matko.... "sadyzm tabletkowy" się szerzy....biedne koty... biedne dzieci... biedni "właściiele" i tych, i tych:(

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś słyszałam coś w tym stylu:D Ale moja Kota jest chyba psem....

    OdpowiedzUsuń
  7. Miecka to wyjatkowy kot. Nie wezmie do dzioba mokrego zarcia, wsuwa jedynie te kocie klocki. Nie jada ryb, pod zadna postacia. Podana szynke obwachuje przez dwie godziny, potem albo zje, albo nie zje. Nie ma niczego, w co moglabym zawinac ewentualnie tabletke. Palca do dzioba jej nie wetkne, bo mi odgryzie.
    Nie mam bladego pojecia, JAK w ogole moglabym tabletkowac Miecke, pewnie jak wyzej w instrukcji. Dlatego ciesze sie niezmiernie, ze jeszcze nie czas na Mieckowe tabletki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nawet nie próbuję podawać kotu tabletek, bo skończyłoby się podobnie, jak w opisywanej "instrukcji" (już ją kiedyś w necie wygrzebałam i od tej pory wiem, że to nie dla mnie).
    Wybieram zastrzyki, a nasza pani doktor potrafi je podawać tak delikatnie, że koteczkowi nie dzieje się absolutnie nic, nawet potrafi w trakcie mruczeć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O, kurcze,to moje dzieci to...koty? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zmieniłaś fryz na różowy??????? Coraz bliżej Ci do Różowej pantery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Caly czas jestem blondpantera.
      Po plukance :)))

      Usuń
  11. No niestety u mnie tak jak w Twoim tekście krew,krew,krew ( oczywiście moja ) to samo mam przy czesaniu Marcysia - ma długą sierść - nie znosi czesania a czesać trzeba :)

    OdpowiedzUsuń
  12. aplikowałam kotom podwórkowym tabletki na robale. gniotłam je i dodawałam do jedzonka. one zjedzą wszystko...a ten mój domowy da się czasem nabrać na potłuczona tabletkę.
    serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
  13. ...ale się przez Ciebie uplakalismy, a Rodzicielką zamiast chrupka chciała zjeść chusteczkę. Nowy tekst po którym będę wył ze śmiechu "chcesz tabletkę"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3xL, moze chcialbys tabletke? ;)

      Usuń
    2. ...no i znowu rechoczę...

      Usuń
  14. Umieram ze śmiechu. Tak było zawsze z naszym, niestety już świętej pamięci< Leonem. Nadmieniam, że odszedł był ze starości (13 lat), nie podczas aplikacji tabletki bądź w odwecie za uszkodzenia ciała właścicieli. Pozdrawiam
    Rogata Owca

    OdpowiedzUsuń
  15. płaczę ze śmiechu, mojej kotce też nie da się wcisnąć----rozbijam tabletkę na proszek i łączę z wodą. Nabieram to do najmniejszej strzykawki jaka istnieje, kładę kota na kolana, przewracam na plecy,syn nakłada mu koc a głowa wystaje i wtedy otwieram mu pyszczek i wlewam roztwór głęboko i jakoś to się udaje, ALE kot jest obrażony cały dzień i napada na nas ile się da. MŚCI SIĘ. mamy u niego przechlapane, ale tabletka jest w środku kota.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, ze to calkiem niezla metoda moze byc? :)))

      Usuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe komentarze i tak wpadna do spamu, wiec mozecie sobie oszczedzic pisania, a obrazliwe beda usuwane.