piątek, 11 października 2013

Z sil opadlam...

Przez ostatnie kilka godzin pakowalam dla Was prezenty i konca nie widac. Nie mam juz sily, dokoncze chyba dopiero jutro. Nawet w najkoszmarniejszych snach nie wyobrazalam sobie, jak trudne to wyzwanie i ile sprytu musze uruchomic, zeby podolac wszystkiemu.
Kazda suka z innej wsi, to jest kazda paczka ma inna zawartosc. Gabarytowo. Musialam wiec zorganizowac rozne opakowania i dopasowywac. Zawartosc skrupulatnie zabezpieczac, kleic tasma, wypisywac kartki, adresowac, obwiazywac sznurkiem i mocno uwazac, zeby nazwisk nie pomylic i dopasowac do odpowiednich nagrod.
Acha, cztery osoby nie dostarczyly mi adresow: Malgorzata B., Kociafrania, Ilonus i Maskotka.


Tak wyglada pobojowisko w trakcie. Moge tylko zdradzic, ze paczka na samym szczycie jest dla Olenki, a pomaranczowa dla Malgorzaty B. Pod nia schowana Lidkowa. Mozecie sie przez ten czas domyslac, zastanawiac, zgadywac i dywagowac, co tez tam moze byc w srodku... Ja nie zeznam NIC.
Podczas pakowania asystowala mi Miecka, usilowala zabrac sznurek, ktorym wiazalam karton i dziwila sie, ze nie moze go wyniesc.



Tak sie zapamietala w tych nieudanych probach, ze w koncu zaswedzilo ja ucho.


A kiedy juz sie podrapala, dalej nieprzerwanie probowala zwinac ze stolu koncowki sznurka.


Na koniec bardzo powaznie zdziwila sie, ze jednak nie da rady.


Wreszcie odcielam koncowki, porwala jedna i uciekla.

42 komentarze:

  1. Jak tyle osób wyróżniłaś to nic dziwnego, że masz tyle roboty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby liczyc, wychodzi trzynascie sztuk.

      Usuń
  2. Pakowanie paczek to bardzo miłe zajęcie:) to prawda, że wymaga myślenia...przyznam się, że nie wysyłałam większej ilości paczuszek....
    Swoją drogą zastanawiam się jak długo będą szły....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tej czynnosci nie lubie,a najwieksza kara dla mnie to pakowanie prezentow gwiazdkowych. Niby w sklepach pakuja i to bardzo ladnie, ale trzeba czekac w ogromnej kolejce, bo chetnych jest wiecej, niz sil przerobowych.
      Nie przyrzekam, ze wysle jutro, bo nie wiem, czy zdaze, ale bede sie starala. Powiadomie, kiedy paczki "pojda".

      Usuń
    2. Pewnie do poniedziałku sie wyrobisz:) bardziej mi chodziło jak szybko poczta sie upora. A to zawsze wielka niewiadoma....
      Koresponduję z gościem którego żona tu z kraju teraz ósmego wysłała kilka przesyłek i problem jest bo jeszcze nie trafiły...ja uspokajam, że nie ich wina że to tak działa, wysłał mi skan dzwoniłam na poczte, infolinie i w ogóle nikt nic nie wie....
      A czasem ja wysyłałam paczki i szybko były, a czasem moi odbiorcy poczekali ale krótko. Dziwne, że człowiek wpisuje numer przesyłki wszystko jest ale... teoretycznie.

      Usuń
    3. Zdaje mi sie, ze monitorowac mozna tylko przesylki kurierskie, ja wysle poczta.
      Paczki od mojej mamy z Polski dochodza w jakies 4-5 dni, od nas do Polski mniej wiecej tak samo.

      Usuń
    4. Wysłane Pocztą Polską polecone mają numer, wpisując go tu:

      http://sledzenie.poczta-polska.pl/

      można prześledzić w dowolnym momencie gdzie przesyłka sie znajduje.

      Usuń
    5. Filizanko, chocbym chciala, to poczta polska nie wysle. :)))

      Usuń
    6. Pisałam o rodzimej firmie. Może i u Ciebie taka usługa, tu nie orientuje się.

      Usuń
    7. Nigdy sie tym nie interesowalam, bo zawsze paczki dochodzily bez problemu.

      Usuń
    8. Zobaczymy, czy nadal jestam szczesciara, kiedy paczki dojda (nie dojda?)

      Usuń
  3. Miećka bardzo pięknie się zdziwiła - super zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Psotnik z niej, ze nie wiem, ale kochany psotnik (dopoki nie robi zakusow na pawie piora). :)))

      Usuń
  4. ...mina Miećki bezcenna, no to widzę, że prezentów kupa... :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bedziecie mieli o czym rozmyslac, he he he...

      Usuń
    2. ...stawiam na słoik nutelli, Miećka Cię zdradziła, he he he...

      Usuń
    3. Stawiaj, Twoje prawo! :)))

      Usuń
  5. Maleńki "Sajgon" sobie wyszykowałaś ;))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo, troche tak. Nie moge sie doczekac chwili, kiedy oddam to na poczcie.

      Usuń
  6. Sprawdz czy Miecka do ktores paczki nie wskoczyla :) Musz Ci sie przyznac, ze raczej nie biore udzialu w takich konkursach poniewaz pozniej glupio sie czuje, a chodzi mi to, ze wypada sie zrewanzowac.
    Nie znosze robic prezentow ( nie nie dlatego, ze jestem chytra) po prostu nie mam pojecia co kupic a zdolnosci manualnych nie posiadam. Nawet z rodzina mam ten problem wiec najchetniej daje kase.
    Paczki wygladaja imponujaco i ciekawe czy obdarowani pochwala sie prezentami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie sie pochwala (mam nadzieje), bo tylko w taki sposob szersze grono moze sie dowiedziec, o jaka stawke w ogole szlo i czy sie oplacalo meczyc szukaniem. :)))
      A niech mi sie tylko ktos odwazy "odwdzieczac" to strzele focha forever. To byl konkurs i to sa nagrody, a nie zadne prezenty. :)))

      Usuń
  7. Miećka potem poroznosi po kątach i będzie posprzątane. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakies koncowki sznurkow poroznosila po chalupie, a maz dopiero co posprzatal i teraz gdacze, maz, nie Miecka. :)))

      Usuń
  8. Wgapiam sie intensywnie w paczkę dla mnie, chcąc przeniknąć jej tajemniczą zawartość! I widze, że jest spora, kształtna, prostokątna...Hmmm Co tez tam sie skrywa???
    Ale się cieszę, bo dawno juz nie dostałam żadnego prezentu!Czuję się jak dziecko przed Gwiazdką!:-))
    Pracowita, zmęczona pakowaniem pszczółeczko! Dla mnie radoscia jest juz to, ze wzięłam udział w tej zabawie. A skoro jeszcze dostane cos materialnego od Ciebie, to aż mi sie kwiczeć z radosci i niecierpliwosci chce!!!:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ze tak daleko mieszkacie, bo chetnie posluchalabym tego kwiku live. Cos nie moge sobie wyobrazic kwiczacej Olenki :)))
      Moze uda mi sie jutro wyslac, przynajmniej czesc, ale mam sporo zaplanowane, wiec nie wiem. Ale w razie czego powiadomie.

      Usuń
  9. Jestem pod wrażeniem, Panterko Twojej pracy :) Tyle paczek to nie w kij dmuchał ;), samo szukanie opakowań, pakowanie, owijanie ... roboty huk.
    Dobrze, że masz taką pomocnicę - psotnicę, fajnie wyszła na zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musialam zachowac najdalej idaca czujnosc, zeby przy okazji nie zapakowac kota :)))

      Usuń
  10. Wie o co chodzi! Robiłam już nie raz taką akcję i to nie jest proste zadanie, szczególnie jak się człek stara. :)
    Cieszę się na paczuszkę z Dżungli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beda dzikie weze, skorpiony i pajaki :))) Otwieraj ostroznie!

      Usuń
  11. Węże, ostatecznie nawet pająki mogą być. Skorpiony wykluczam!
    Napracowałaś się, Panterko! A ja lubię pakować prezenty i wymyślać oryginalne opakowania! Chciałam Ci wysłać jakiś drobiazg, żeby się pochwalić, jaka jestem zdolna, ale skoro piszesz, że strzelisz focha, to się boję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i slusznie! Bo pokaze zeby i pazury, a potem dopiero sie sfocham forever!
      Zadnych rewanzow, to moj wlasny, osobisty i prywatny konkurs. Rozpisalam go nie w oczekiwaniu na wzajemnosc, o!

      Usuń
  12. O-la-la, ale się dzieje u Ciebie. Nie uczestniczyłam, niestety, ale serdecznie gratuluję wszystkim!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo zaluje, ze nie znalazlas dosc czasu, zeby sie pobawic :(((

      Usuń
  13. Miecka kochana chciala sie zapakowac sama i wyslac sie do Echa, bo i ono bralo udzial w konkursie starajac sie tak zrecznie omijac odpowiedzi, zeby nie trafic... i to dwa razy :D (znalo wiec doskonale odpowiedzi poprawne :) i niepoprawne tez). Miecka, ja mam Piora Pawie do zabawy... kici, kici... na czapce krakowiaka (lalki cepeliowskiej co prawda) i on co robi... ano cija sobie na polce z ksiazkami obok tych o zabytkach Krakowa i teskni za kotka... i jedno piorko ma juz gotowe - zlamane... jak i serce bo dla towarzystwa ma tylko Slazaczke... tez z Cepeli...
    Pantero nie czytaj moze jednak tego Maciejce, bo sobie przypomni piorkach na regale...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to wychowalam sobie Brutusa na lonie swym. Noz w plecy! Miecka kici-kici... no ja nie mogie!
      Krakowiaczkiem wabic mi kota! Zdrada!

      Usuń
    2. Absolutna :). No jak mam wyrazic, ze mi kicia do gustu przypadla, choc czarne to stworzenie. Kici, kici... :D i kot powinien miec wolna droge, uslyszy to sie zapakuje skutecznie. Sprawdz czy jest w poblizu czy aby nie na poczte poszla z tym sznurkiem i pudelkiem.

      Usuń
    3. Wlasnie lezy na mnie, trudno ja przeoczyc, nie jest tez najlzejsza, cale 6 kilo, wiec czuje ja dosadnie :)))

      Usuń
  14. Noo. Ciezko Ci z nia. Trzecie zdjecie (Twoje od dolu czyli Kici) gdzie kicia slyszy kici, kici i sie drapie po uchu z niedowierzeniem :D. Dobra. Rezygnuje. Za ciezka na paczke. Mogli by ja w tarnsporcie uszkodzic. Poglaszcz ja za tym uchem albo podrap od Echa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie takie ciezary sie wysylalo, ale Miecka to towar niezwykle delikatny. Pomizialam ja od ciotki Echo - odmruczala podziekowania. :)

      Usuń
  15. Z taką śliczną i zaangażowaną pamagierką musiało się udać... :)

    OdpowiedzUsuń

Chcesz pogadac? Zamieniam sie w sluch.