sobota, 7 grudnia 2013

Jak to pozory myla, czyli przeglad historycznych zbokow.

Gdyby rodzice wiedzieli jakim seksualnym dziwakiem był autor znanych powieści dla dzieci, to prawdopodobnie wzorem hitlerowskich fanatyków, zorganizowaliby masowe palenie andersenowych książek.
Człowiek ten wiele swoich dzieł oparł o własne przeżycia. „Mała syrenka” miała być odzwierciedleniem jego głębokiego kryzysu na wieść o tym, że najlepszy przyjaciel pisarza bierze ślub (autor „Nowych szat króla” był biseksualny). Tymczasem „Brzydkie kaczątko” to opis jego dziecięcych kompleksów związanych z mikrą posturą i... dużym nosem.
Mimo wyjątkowej wyobraźni, którą Andersen mógł wykorzystać w swych miłosnych podbojach, pisarz był zdecydowanie wstrzemięźliwy, a jego biografowie uważają, że do końca życia pozostał prawiczkiem - co wcale nie przeszkadzało mu odwiedzać domów uciech. Robił to po to, aby pogawędzić z prostytutkami. Następnie wracał do swojego pokoju w hotelu, gdzie własnoręcznie pozbywał się nadmiaru seksualnego ciśnienia. Za każdym razem odnotowywał to w swoim pamiętniku – stawiał krzyżyk, a niekiedy pozwalał sobie na wpisanie stosownego komentarza.

Władczyni Egiptu słynęła zarówno z niespotykanej urody oraz z wyjątkowo rozbuchanego libido. Kleopatra usidliła Juliusza Cezara, a po jego śmierci przeniosła swoje zainteresowanie na najlepszego kumpla zamordowanego władcy – Marka Antoniusza.
Można by powiedzieć, że Kleopatra była taką Paris Hilton swoich czasów. Miała bowiem opinię kobiety wyjątkowo rozpustnej. Podobno do perfekcji opanowała sztukę oralnego zabawiania arystokratycznej gawiedzi. I wcale nie chodzi nam o kwieciste przemowy. Plotki mówią, że egipska piękność zaspokoiła w ten sposób ponad tysiąc mężczyzn. To prawdopodobnie dzięki temu otrzymała przydomek „Merichane”, co można przetłumaczyć jako „Rozwartousta”. W tej dziedzinie, jednym większych sukcesów Kleopatry była jednonocna orgia, podczas której obsłużyła ona (paszczą) aż 100 rzymskich dostojników. Trudno się dziwić, że władczyni Egiptu inspiruje filmowców...

O tym cesarzu wiele się już mówiło. Trzeba przyznać, że facet miał klasę. Dość wcześnie, bo w wieku zaledwie 25 lat, oznajmił swym wiernym poddanym, że jest Bogiem. Kaligula darzył wielką sympatią swoje trzy siostry. Tę dogłębną miłość do nich często okazywał podczas publicznych uczt. W późniejszym okresie szalony władca mianował konsulem własnego konia. Jednak jednym z największych jego wyczynów było stworzenie burdelu w cesarskim pałacu. Senatorom zrzedły miny, gdy okazało się, że pracownicami tego przybytku rozkoszy miały zostać ich własne żony...
Dzięki tego typu wybrykom, Kaligula nie był za bardzo lubiany i nikogo nie zdziwił zamach na jego życie. Decydujący, śmiertelny cios miał zadać Kasjusz Cherea – trybun i wielce zasłużony żołnierz. Nie przepadał on za cesarzem, bo ten nieustannie wyszydzał jego wysoki, niemalże kobiecy głos, a i podobno parę nawet razy zmusił go do paradowania w damskich łaszkach i udawanie prostytutki...

Heliogabal był cesarzem rzymskim, który objął władzę w wieku zaledwie 14 lat. Być może właśnie niedojrzałość była przyczyną jego szokującego zachowania. Do historii przeszły homoseksualne orgie i pijackie uczty, które urządzał w swoim pałacu. Po Rzymie Heliogabal poruszał się rydwanem zaprzężonym w młode nagie kobiety. Cesarz aż pięć razy wstępował w związek małżeński, w tym raz z mężczyzną, Hieroklesem, niewolnikiem i woźnicą rydwanów.
Heliogabal miał licznych kochanków, za jego rządów pałac zaczął przypominać dom publiczny. Cesarz chciał nawet zmienić płeć, ale ostatecznie się tego nie podjął. Z pewnością zakończyłoby się to dla niego tragicznie.
Panowanie Heliogabala nie trwało jednak długo - zginął cztery lata po objęciu władzy. Rządy przejął jego kuzyn, Heliogabalowi odrąbano głowę, a ciało zbezczeszczono i wrzucono do rzeki. Zanim zginął, zdążył jeszcze pięciokrotnie zawierzeć związek małżeński. Cztery razy z kobietami i raz z mężczyzną (niewolnikiem i woźnicą rydwanów).

Thomas Edward Lawrence, znany bardziej jako Lawrence z Arabii, był cenionym archeologiem i agentem brytyjskiego Secret Service'u. Dzięki jego pamiętnikom i ich skróconej wersji, opublikowanej w formie książki „Siedem filarów mądrości”, przygody dzielnego awanturnika przeniesiono na duży ekran. Film „Lawrence z Arabii” z Peterem O'Toole'm w głównej roli zdobył 7 Oskarów i trafił na listy najwybitniejszych produkcji wszech czasów. Ciekawe czy taka sytuacja miałaby miejsce, gdyby filmowcy zdecydowali się umieścić w scenariuszu pewne mroczne fragmenty wspomnień Thomasa.
Lawrence prawdopodobnie był masochistą. Miał, na przykład, w zwyczaju płacić za lanie, które mu spuszczano. W tym celu wynajmował osiłka, ale także i „przypadkowych” świadków. W praktyce – kupował spełnienie swoich perwersyjnych pragnień.
Również w autobiograficznej książce jego autorstwa znajduje się scena porwania bohatera przez grupę ogorzałych Turków. Dalsza część to wyjątkowo szczegółowy opis gwałtu. Wielu biografów T.E. Lawrence'a uważa, że ten fragment to taka porno-fikcja, obnażająca ukryte fantazje autora.

Elżbieta Batory, węgierska księżna, jest związana z historią Polski. To ona jest bowiem siostrzenicą króla Stefana Batorego. Czy nasz władca powinien być dumny z krewnej? Raczej nie, bo Elżbieta przeszła do historii jako seryjna morderczyni, która według różnych świadectw zamordowała od 30 do nawet 650 osób.
Księżna torturowała swoje służące, a także kąpała się w ich krwi, co miało zapewniać jej młodość. Oskarżano ją także o organizowanie orgii i posiadanie wielu kochanków, zarówno kobiet, jak i mężczyzn.
Czy historie o Elżbiecie Batory są prawdziwe? Wielu historyków uważa, że wszystkie doniesienia o okrutnych zbrodniach są wyssane z palca, a księżna stała się ofiarą wojny o władzę. Za część plotek o demonicznej Węgierce odpowiada także jezuita Laszlo Turóczi, który krytykował przejście Elżbiety na luteranizm.

Człowiek, od którego nazwiska wziął się termin masochizm, przeszedł do historii wskutek swojego dziwnego zachowania. Von Sacher-Masoch był austriackim pisarzem tworzącym w XIX wieku.
Najważniejszym jego utworem jest książka "Wenus w futrze" opowiadająca o związku kobiety, Wandy, z mężczyzną, który pragnie zostać jej niewolnikiem. Główna bohaterka znieważa mężczyznę przy jego pełnej aprobacie.
Co najciekawsze, Von Sacher-Masoch oparł historię przedstawioną w książce na własnych doświadczeniach. W grudniu 1869 roku podpisał kontrakt na 6 miesięcy ze swoją kochanką, baronową Fanny Pistor.
Mężczyzna zobowiązał się zostać jej niewolnikiem. Przejawiało się to choćby tym, że gdy para wybrała się do Wenecji, baronowa podróżowała w pierwszej klasie, a pisarz w trzeciej.

Katarzynę II, carycę Rosji, Polacy bardzo dobrze znają. Ta potężna i genialna władczyni przyczyniła się przecież do wymazania Polski z mapy Europy. Katarzyna nie była słabą kobietą, wprost przeciwnie - nie bała się niczego. Szokowała także swoim zachowaniem.
Caryca miała swoich oficjalnych faworytów, a także przelotnych kochanków, często młodszych i pochodzących z niższej klasy społecznej. Jednym z jej partnerów był Stanisław Poniatowski, przyszły król Polski. Owocem romansu z 23-letnim mlodziencem byla Anna Piotrowna.
Oprócz tego Katarzyna II miała na swoim dworze urządzać orgie i utrzymywać stosunki z koniem. Jest jednak bardzo prawdopodobne, że sporo z tych doniesień jest nieprawdziwych.


Jeśli uważasz, że Kaligula był niecnym zboczeńcem, to pewnie nigdy nie było dane ci poznać Tyberiusza. Cesarz ten miał upodobania tak dziwaczne, że dziś najbardziej cyniczni potentaci pornobiznesu nie odważyliby się tknąć biografii tego władcy.
Tyberiusz był chodzącą encyklopedią zboczeń. Podobno „wytresował” sobie małych chłopców, aby podczas cesarskiej kąpieli towarzyszyli mu i seksualnie go zabawiali. Nazywał ich „małymi rybkami”. Innym upodobaniem władcy było poszukiwanie karmiących młodych matek, zabieranie im dzieci i przytkanie ich do własnych sutków oraz pachwin...
Pewnego razu Tyberiuszowi zapisano w testamencie pewien obraz. Zaznaczono, że jeśli cesarzowi nie przypadłby on do gustu, to mógł go zamienić na 10 000 sztuk złota. Władca jednak dziełem był zachwycony i nie tylko je zatrzymał, ale i powiesił w swojej sypialni. Pewnie dlatego, że malowidło przedstawiało scenę seksu oralnego pomiędzy mitologiczną Atalantą a Meleagerem.
Znana jest też historia o tym, jak to podczas pewnej ceremonii Tyberiusz poczuł nagłą potrzebę wychędożenia służącego. Zaraz po uroczystości, cesarz miał napaść na młodzieńca oraz jego brata. Kiedy ci nie wykazali chęci świntuszenia ze swym władcą, ten kazał im połamać nogi.
Co jeszcze robił jurny cesarz? Ano, lubił spędzać czas obserwując kobiety uprawiające miłość z oswojonymi zebrami. Podobno władca posiadał też tresowanego lwa, który nauczony został zabaw z cesarskimi genitaliami...

Ten znany brytyjski pisarz, autor jednej z najsłynniejszych książek w dziejach, "Alicji w Krainie Czarów", był oskarżany o różne nietypowe zachowania. Między innymi o szczególne zainteresowanie dziewczynkami do 14. roku życia. Caroll był wielkim fanem fotografii i wykonywał portrety wielu osób, z czego duży procent stanowiły zdjęcia właśnie dziewczynek.
Sprawa dziwnych upodobań Carolla do dziś wzbudza sporo emocji. Ostatnie badania pokazują jednak, że pogłoski o rzekomej pedofilii czy sympatii okazywanej małych dziewczynkom, są nieprawdziwe lub uproszczone. Próbowała je tłumaczyć Badaczka Karoline Leach, która pisała, że wykonywanie fotografii aktów dzieci, jako symbolu niewinności, było bardzo popularne w okresie życia autora i nie należało do rzadkości. Jej zdaniem fałszywe były opinie, że Caroll oprócz dziewczynek, które zapraszał do siebie i fotografował, nie interesował się innymi kobietami. Wprost przeciwnie - z jego listów wynika, że utrzymywał kontakty z kobietami, na koncie miał nawet kilka skandali z ich udziałem.
Zdaniem tłumaczki, pogłoski o pedofilii pisarza zrodziły się później, kiedy rodzina, chcąc uchronić dobre imię Carolla, starała się usunąć wszystkie informacje o jego złym zachowaniu. Stąd powstał mit pisarza, który interesował się jedynie dziećmi.

Henryk VIII jest twórcą anglikanizmu. Powstanie nowego wyznania w tym przypadku nie było jednak spowodowane głębokimi przemyśleniami religijnymi, ale raczej zatargiem z papieżem.
Kiedy Tomasz Cranmer, arcybiskup Canterbury, unieważnił ślub Henryka z jego pierwszą żoną, Katarzyną i potwierdził ślub z Anną Boleyn, papież odpowiedział ekskomuniką nałożoną na króla. Skutkiem było właśnie powstanie nowego Kościoła i odcięcie się od władzy papieskiej.
W czasie swojego panowania Henryk VIII miał 6 żon, a także był w kilku związkach nieformalnych. Do historii przeszło jak okrutnie obchodził się ze swoimi partnerkami.
Dopuścił do ścięcia swojej żony, Anny, którą oskarżono między innymi o cudzołóstwo, kazirodztwo i spiskowanie. Inną żonę, Katarzynę Howard, ścięto toporem. Można powątpiewać, czy władca przejął się ich losem, skoro wciąż brał kolejne śluby.

Francuski pisarz jest autorem szokujących książek, takich jak powieść "Sto dwadzieścia dni Sodomy", w której zawarte są opisy najbardziej wyuzdanych praktyk seksualnych.
Markiz de Sade nie brał tych historii z wyobraźni, lecz raczej z własnych doświadczeń. Zdeklarowany libertyn i ateista, który nie wahał się krytykować duchowieństwa czy arystokracji, miał bardzo burzliwe życie. Zapraszał do swojej posiadłości wiele kobiet i z ich udziałem organizował orgie.
Za praktykowanie sodomii, wywoływanie skandali czy trucicielstwo, de Sade wielokrotnie trafiał do więzienia, a nawet do zakładu dla obłąkanych. Od jego nazwiska pochodzi termin "sadyzm", będący określeniem zaburzenia seksualnego. 

Ten żyjący w XV wieku francuski arystokrata uczestniczył w wielu bitwach i za swoje zasługi otrzymał tytuł marszałka. Dopiero po wielu latach wyszło na jaw, jakich zbrodni się dopuścił. Przypuszcza się, że zamordował 30 dzieci, jednak ta liczba mogła być dużo większa.
Nieszczęśników, głównie chłopców, Gilles de Rais zwabiał do swoich włości, a tam ich gwałcił i torturował. Na koniec zabijał - poprzez ucięcie głowy czy złamanie karku.
Gilles de Rais napawał się także widokiem konających dzieci, a gdy były martwe, rozcinał ich ciała i oglądał organy wewnętrzne. Oskarżony o morderstwa, sodomię i herezję, został uznany za winnego i wraz z dwoma wspólnikami stracony.

Aleksander VI to jeden z najbardziej znanych i jednocześnie najbardziej szokujących papieży. Nic dziwnego, że jego biografia została już zekranizowana. O życiu Aleksandra VI, kardynała Borgii, krąży jednak także dużo fałszywych informacji.
Faktem jest jednak, że Borgia jako kardynał miał kochankę, Vanozzę Catanei i spłodził z nią kilkoro dzieci. Co więcej, już jako papież dochował się kolejnych potomków. Aleksander VI zasłynął także z przypominających orgie uczt, które urządzał. Borgię podejrzewano nawet o kazirodztwo z własną córką, Lukrecją. Czy jednak relacje o ekscesach i zepsuciu moralnym papieża nie są przesadzone? Tego już się nie dowiemy.
Warto jednak w tym miejscu zacytować słowa Roberto Gervaso, włoskiego pisarza i dziennikarza, który pisał o Borgiach tak: "Niewiele jest nazwisk w historii znienawidzonych bardziej od tego (...). Ludzie współcześni im oraz żyjący później zrobili z nich potworów. Na ich temat przelane zostały rzeki - jednak nie atramentu, lecz żółci."

Zrodlo

36 komentarzy:

  1. Elżbieta Batory brrr widziałam nie jeden program o niej, przerażająca postać. O niektórych słyszałam część nowych sie dowiedziałam:) budzące ciekawość:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardziej zainteresowana bylam starozytnoscia, choc, z malymi wyjatkami, o kazdym z tch potworow juz wczesniej czytalam. :)

      Usuń
    2. Był taki moment, że dosyć mocno interesowałam się właśnie Elką Batory, po obejrzeniu dwóch filmów przedstawiających jej historię. Filmy pokazywały skrajnie różne wersje jej życia. Próbowałam potem zgłębić swoją wiedzę na jej temat, ale w Polsce nie ma żadnych publikacji o Eli. A szkoda, bo bardzo jestem ciekawa jak to mogło być na prawdę, ale tego się już nigdy nie dowiemy ;))

      Usuń
    3. Pewnie jakas czastka prawdy tkwi w przekazach o tych ludziach, reszta to zapewne latami narastajace legendy, jak to w takich przypadkach.

      Usuń
  2. Kiedyś miałam fioła na punkcie starożytności - biegałam do biblioteki i czytałam wszystko co wpadło mi w ręce.Także o tych postaciach raczej wiem wszystko. Ale o innych nie wiedziałam - kurna faktycznie zboki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A teraz z innej mańki. Czy u Ciebie wysuwają się ciągle reklamy ? Nie wiem czy Ja coś zrobiłam niechcący czy to jakaś nowa moda na bloggerze ?

      Usuń
    2. Nie, u mnie nic sie nie wysuwa, musialas cos sama spsocic. Poguglaj, jak to usunac.

      Usuń
  3. Dokształciłam się :) O kilku osobach wiedziałam, że mieli dziwaczne skłonności....Takich tajemnic, jest sporo w wielu życiorysach, znanych osób...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie tajemnice maja rowniez nasi wspolczesni, wielu politykow musialo sie podawac do dymisji, kiedy wyszly na jaw ich dziwne sklonnosci.

      Usuń
    2. Ufff. Ale mroczne to były czasy. Ciemnota po prostu, która przyczyniła się do nazywania spraw po imieniu. Wydaje się, że współczesność to przedszkolna niewinność :), gdyby nie te tortury, wojny, mobbing i bezrobocie :)
      Echem się odbijam.

      Usuń
    3. Zapomnialas wspomniec o rynsztoku watykanskim, wzorcowym bagnie wspolczesnego zboczenstwa.
      Ja dla odmiany odbijam sie czkawka :)))

      Usuń
    4. Echo w 'teologii' to prawie jak czkawka :D, nie bywam.
      A czy Carroll nie powtórzył sie później jako Michael Jackson?

      Usuń
    5. Taaa, reinkarnacja Carrolla trwa i ma sie niezle. Jak nie Jackson, to inny Gil. :)))

      Usuń
    6. Reinkarnacja - chyba nie. To raczej taki rodzaj ludzki - wieczne chłopaki, nigdy w pełni niedojrzali... albo jakaś '3-cia' płeć :).

      Usuń
  4. Czasy się zmieniają, ale w każdej epoce znajdą się psychopaci i zboki.
    Historię kilku z przedstawionych przez Ciebie osób znałam, ale o większości nie wiedziałam. To się z rana dokształciłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zaskoczyli obaj bajkopisarze, Andersen i Carroll.
      Ale chyba nikt nie przebije rzymskich cesarzy. :)

      Usuń
  5. Panterowska , mnie zaskoczyły wieści o braciach Grimm, a przyznam że BAŚNIE pochłaniałam z uwielbieniem .
    Andersen w swoich bajkach przewlekał sprytnie grozę .
    świat jest nie odgadniony całkowicie - niestety a może i stety
    z centralnej wrednie zimowej pomacham , ale z wysiłkiem bo kończyny górne lekuchno zamarzają , dolne natomiast w kominku na trzy zdrowaśki mają się ciepło - Gryzmo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zboki, Gryzmo, czaja sie wszedzie. Swiat jest pelen psychopatow, ktorzy sie pieknie usmiechaja.
      I wyjmij te nogi z kominka, bo bedzie pieczen z Gryzmo!!!

      Zeby Cie do konca zirytowac, macham sobie z zielonej i bezwietrznej Getyngi :)))

      Usuń
    2. gniewam się na ciebie złośliwie do jutra ladaświt !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Usuń
    3. Pewnie cos sie zmieni i bedziesz mogla wreszcie zlosliwie sie ucieszyc, kiedy mnie po szyje zasypie :)))

      Usuń
  6. Niestety to tylko cząstka zboków , tych na piedestale a masy przewalają się we wszystkich epokach. A teraz?
    Część tylko wychodzi na światło dzienne, tajemnice są wciąż. Niektóre czyny.... wierzyć się nie chce , że to możliwe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz, dzieki internetowi, wiecej tego szamba na jaw wychodzi. Maluczcy przestali sie bac, i dobrze!

      Usuń
  7. matko kochana, same zboki i bandyty. o tej obrzydliwej batory słyszałam, podłe babsko, sadystka, o innych też, ale kleopatra? moja ulubienica ze starożytności? ale z tego co czytałam i oglądałam to w starożytności pewne rzeczy były normą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewne rzeczy tak, np. malzenstwa miedzy blisko spokrewnionymi lub pederastia, ale niektorym bylo i tego za malo, szukali mocniejszych doznan.

      Usuń
  8. Coś tych ludzi do przemocy ciągnie. Zawsze znajdą kogoś na kim się wyżywać mogą. czasem są to całe masy ludzi jak za cesarzy rzymskich a czasem okoliczne ofiary.
    Te masy ludzi też uwielbiały przemoc - igrzysk wolały nie tylko chleba. Kciuki w dół i wlepione oczy gdy ktoś na arenie umierał.
    Ale Kaligulę częściowo w obronę wezmę częściowo powtarzam :). Otóż był chłopaczek ten dobry i wrażliwy tłumy go jako cesarza uwielbiały zachorzał jednak ciężko, Tłumy się modliły, obiecywali gdy wyzdrowieje majątki swoje i inne tam dobra w zamian, żeby tylko wyzdrowiał. Cesarz tracił przytomność, godziny mijały, było bardzo źle, wydawało się że zmarł. Jednak nie, nagle wyzdrowiał tyle że obudził się potwór nie człowiek wcielone zło. Zastanawiano się nad tym i dalej się badacze zastanawiają KTO się obudził.
    Tak wielu jest tych co pobłażają sobie w realizacji swoich niezdrowych fantazji bo mają władzę a czasem i bez władzy wystarczy im rodzina. Wystarczy że jest ofiara to i kat się znajdzie.
    A Panterko teraz dla odmiany o dobrych fajnych ludziach co serce na dłoni, napisz. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie moge przeciez pisac o dobrych, bo pozstac musze w zgodzie z tytulem wlasnego bloga :))) Niech o dobrych inni pisza, mnie przypadlo w udziale publikowanie wszystkiego, co zle. :)))

      Usuń
  9. NIestety, co i raz pojawiają się informacje o 'tak miłych panach' (i paniach), że nic złego byśmy się po nich nie spodziewali. Mam wrażenie, że teraz już wszystko się nam wydaje podjerzane i doszukujemy się (może) czegoś tam, gdzie tego nie ma. Mnie np. bardzo dziwi Akadamia Pana Kleksa :) Starszy pan, dużo małych chłopców, kąpiących się nago pod prysznicem. Taka niewinna bajeczka, ale wobec dzisiejszych standardów ... mocno podejrzana :)
    A z drugiej strony, jak pokazuje historia, wiele rzeczy było (i pewnie jest) zatajanych za życia zboków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspolczesne zboki i psychopaci to najczesciej szanowane w spoleczenstwie osoby lub ludzie zaufania publicznego. Dlatego wlasnie nalezy uswiadamiac juz najmlodsze dzieci o zlym dotyku, czego tak bardzo nie chca ksieza. Ciekawe, dlaczego?

      Usuń
  10. Wykonałaś kawał pracy, Panterko :) O niektórych wiedziałam, ale kilka postaci było dla mnie niespodzianką.
    W sumie ten świat się nie zmienia aż tak bardzo. Dzisiaj moze jesteśmy bardziej świadomi, Internet też swoje robi, więc jest szansa, że część zboczeńców wypłynie na wierzch niczym odchody z szamba za przeproszeniem, zostanie osądzona i ukarana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikt jednak nie dorownywal w dewiacjach kulturze antycznej, reszta to juz tylko tania imitacja :)))

      Usuń
  11. Jaka ja jestem normalna :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez jakas taka nudnawa. Kolezanki szaleja przy czwartych mezach, a ja przy jednych gaciach ponad trzydziesci lat :)))

      Usuń
  12. Nie ma mnie na liście. To znaczy, ze jeszcze nie przeszedłem do historii, I ucieszyłem się. Mogę spokojnie dalej zbączać... ;p

    Bo pamiętakcie i wśród robaków są zbączenia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wsrod Komandorow tez???

      Usuń
    2. U komandorów szczególnie... :D

      "Zboczenie nawigacyjne - długość łuku równoleżnika na danej szerokości geograficznej zawarta między określonymi dwoma południkami i wyrażona w milach morskich.

      Zboczenie możemy obliczyć ze wzoru:

      a=Δλ·cosφ

      gdzie:

      a - zboczenie nawigacyjne

      Δλ - różnica długości geograficznej, wyrażona minutach kątowych

      φ - szerokość geograficzna, dla której dokonujemy obliczeń:

      Usuń
    3. Juz mialam nadzieje na przeczytanie pikantnych szczegolow z zycia marynarza, co to w kazdym porcie... wiadomo, a Ty mnie tu z jakas nawigacja w stopniu skomplikowanym wyskakujesz. Litosci! :)))

      Usuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe komentarze i tak wpadna do spamu, wiec mozecie sobie oszczedzic pisania, a obrazliwe beda usuwane.