środa, 5 lutego 2014

Bogatemu byk sie cieli.

Stalam sie bogata! Nie, nie w pieniadze, choc grywam regularnie w totka, ale nie z tego kierunku jest moje bogactwo. Jestem bogata w przychylnych i serdecznych dla mnie wirtualnych znajomych, ludzi, ktorych na oczy nie widzialam, a mam czasem wrazenie, ze znamy sie od wiekow. Wiemy o sobie akurat tyle, ile trzeba, ile oni i ja pozwalamy poznac poprzez nasze blogi. A jednak jest cos wiecej! Zauwazylam pewna prawidlowosc. Kiedy jest dobrze, wymieniamy sie zdawkowymi uprzejmosciami w komentarzach, kiedy ktos rzuci powazny temat, o malo ekran sie nie pali od zagorzalej dyskusji, ale kiedy komukolwiek jest zle i pod gorke, ilosc wizyt i komentarzy z wyrazami otuchy i pocieszeniami, przekracza srednia codzienna.
Zaraz tez czlowiek ma swiadomosc, ze nie jest sam ze swoimi problemami, ze inni wspolczuja, wykazuja zainteresowanie, radza posilkujac sie wlasnymi doswiadczeniami. To bezcenne! To cos wiecej niz milion euro w totolotka. To wlasnie to bogactwo, wiecej warte od najwiekszych skarbow w zlocie.
Niejednokrotnie przekonalam sie na wlasnej skorze, jak potrzebne sa w chwilach zwatpienia Wasze komentarze, czesto prywatne maile, pelne troski i wsparcia. Drobne gesty, ktore niezmiernie podnosza na duchu i pomagaja powrocic do rownowagi.
W ostatnim czasie bywalo u mnie roznie, ale nie daliscie mi szansy na kompletne zalamanie. Za to doprowadzaliscie do ekstremalnych wzruszen i niejedna lza mi poleciala. A i prezenty sypnely sie jak z rogu obfitosci. Ela, zaniepokojona stanem zdrowia Kiry, przyslala mi paczuszke z suplementami, zeby psinie lepiej sie dzialo. Nie znajduje odpowiednich slow na swoja ogromna wdziecznosc.
Iwonka scedowala na mnie wygrany u Anki W. kalendarz z kotkami, takie pocieszenie, bo zle mi sie dzialo. Juz nic nie pisalam, zeby nie wyjsc na plakse, ale nie udalo mi sie i w tym przypadku powstrzymac lez.
A we wtorek przyszla do mnie paczka z wygrana w konkursie u Atoma i Antka, to juz druga od nich nagroda. Spodziewalam sie przesylki wielkosci... no... koperty, a tu listonosz wniosl wielki pakiet, wiec o maly wlos nie zemdlalam z wrazenia. Ludzie, czego ja nie dostalam!

Najpierw jednak Miecka przeprowadzila lustracje. Z przodu...


... i od tylca. Pewnie czula zapach dwoch przystojniakow.




Rzut oka na calosc. Te pigulki w tle to Kirusiowe mumio od Eli, bierze codziennie.

Zestaw herbat Loyda o roznych smakach w firmowej torbie.

Czekolada do picia i czerwona herbata. W sam raz na zimne wieczory.

Zestawy sniadaniowe, musli z owocami w czterech smakach.

Torbe z odciskiem kociej lapecki i az piec broszek firmowych Atoma i Antka w slicznym woreczku.
Miecka, po zaspokojeniu ciekawosci, dawno juz poszla spac, a ja nadal sie przygladam moim prezentom i nie moge sie nadziwic hojnosci Mami. Znow mi slepia niebezpiecznie wilgotnieja i tak sie zastanawiam, czym ja sobie zasluzylam na tyle dobra od Was.
Dziekuje za wszystko, dziekuje za to, ze jestescie. Chlip...
Jestem naprawde bardzo bogata!







76 komentarzy:

  1. a pewnie, że jesteś, bo na to zasługujesz :)
    a paczuszka to prawdziwy róg obfitości :)

    buziaki:***

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też tak mam. Nawet nie śniło mi się, że w internecie znajdę tyle serdeczności i życzliwości. Właściwie w każdym punkcie Polski jest ktoś, do kogo można by, w razie czego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hanko, nie tylko w Polsce, gwoli scislosci :)

      Usuń
    2. No tak, ot durnam...

      Usuń
    3. Tam zaraz! Male przeoczenie :)))

      Usuń
  3. GRatuluję! Ja też tego doswiadczyłam zainteresowania porad współczucia i ciepłych słów. To miłe.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wiecej niz mile, to bardzo wzruszajace... chlip...
      :***

      Usuń
  4. I dlatego Warto...

    Cieszę się razem z Tobą, gratulacje!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. No i to jest wreszcie prawdziwie optymistyczny post. Wspaniale, że możesz tego doświadczać. Ludzie czasem potrafią zaskakiwać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, nie mow, ze ja tylko same pesymistyczne posty pisze... :)))

      Usuń
    2. Ostatnio jednak dało się wyczuć jakiś kryzysik:-)). Teraz niestety i mnie dopada. Jakoś przestaję w tym wszystkim widzieć sens. Może to ten osławiony "kryzys wieku średniego". Choć prawdę mówiąc "średni" to łaskawie powiedziane:-)).

      Usuń
    3. Errato, jestesmy w wieku wczesnosrednim, Ty chyba nawet we wczesniejszym. Faktem jest, ze wiek to sprzyjajacy mniejszym czy wiekszym dolkom. Odsylam do mojego posta: http://swiattodzungla.blogspot.de/2013/03/podstepne-hormony.html
      Chyba trzeba Ci wyslac maly upominek, zaraz Ci sie poprawi :)))

      Usuń
    4. Żebyś wiedziała, że we "wcześniejszym". To znaczy, żem wcześniej urodzona. Ale masz w pełni słuszność, że średnie my są i czas się nas nie ima:-))). Nie ma szans, aby nas dopaść. Kryzys musi minąć. W końcu...

      Usuń
    5. Guzik prawda, ja jestem starsza! Ale nie dajemy sie! ;)

      Usuń
  6. super! :)) to co pierwsze otworzylas?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Oto jest pytanie... Na razie ogladam i sie napawam. Ale chyba jako pierwsza wypije czekolade. ;)))

      Usuń
  7. To rzeczywiście niesamowite Panterko...

    ps.Zaglądnij po 9 do mnie :D... ;) (chociaż trochę się lękam...)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tej porze bede juz w pracy. Ojejej! Nie wytrzymam do jej konca :(

      Usuń
    2. Cudnie wygląda mój / Twój wiersz u Ciebie :)... Ślicznie go oprawiłaś... Dziękuję.

      Usuń
    3. To ja dziekuje, on jest wart oprawy w zloto, ale kolorystycznie by mi nie pasowalo :)))

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Mnie jest jeszcze milej :))) Dzieki wielkie!

      Usuń
  9. No, bp przecież nie zaglądamy tu tylko "tak sobie"; my Cię lubimy, Panterko :)))
    Prezenty super!!! Najfajniejsza jest plakietka z napisem: "Uwaga! Mam KOTA".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bede ja dumnie nosic, a i tak nikt nie zrozumie, co na niej stoi napisane. :)))
      A ja Was kocham, naprawde! Chlip...

      Usuń
    2. Dopiero teraz przeczytałam wiersz Abigail i zobaczyłam, jak pięknie go wyeksponowałaś. Cudo w każdym aspekcie!

      Usuń
    3. Cudny jest, prawda? Kocham ten wiersz miloscia wielka i nieskonczona. :))

      Usuń
  10. Wspaniała niespodzianka :-)
    Gratulacje za wygraną..
    I chlipaj do woli byle z radości :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chlipie ze wzruszenia, a potem dopiero z radosci :)))

      Usuń
  11. ...dla takich ludzi jak Ty to ja bym nawet lodówkę posłał, wiem co piszę, bo Połówka twierdzi, że dla mnie lodówka ważniejsza jak ona, he he he. Pozdrawiam i chlipaj, ponoć łzy oczyszczają...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wy chcecie, zebym sie dzisiaj zaplakala na smierc. ;)
      Doceniam Twoje ogromne lodowkowe poswiecenie :)))

      Usuń
  12. Cieszę sie Anusiu, że Ty sie cieszysz Jak dobrze, że są takie dobre dni!:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie moje dni na blogu sa dobre, Olenko, bo mam Was. :)))

      Usuń
  13. Jakbyś dała strasse i numer drzwi to bym jakiegoś kuriera w kapeluszu (gentelmana ma się rozumieć) z paczuszką ... salmiaków. To byś wybuchęłła szlochem :D i pochlipała trochę (pocycała i wypluła) :))))).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Ty salmiakiem we mnie, Brutusie? Zeby mi za dobrze nie bylo? ;)))

      Usuń
    2. lukrecja brutus5 lutego 2014 13:48

      No trochę niby się brrrrr uuuuuu tu sie, ęęęęe.... Tu i teraz mówię poważnie :) jak po brudziu (zdrobnienie od brutusa :)

      Usuń
    3. Bardziej mi pasujesz do miana Borgia, Lukrecjo :)))

      Usuń
    4. lukrecja borgia brutus5 lutego 2014 14:49

      To nie moja znajoma ale kuknę na guugla czyli guknę :)

      Usuń
    5. Znana trucicielka, nie wiem tylko, czy tez uzywala salmiaku :)))

      Usuń
    6. lukrecja jedynaczka i sierota5 lutego 2014 15:10

      Żeby tylko tymi salmiakami. Ma na sumieniu inne grzeszki. Dlatego trafiła do literatury. Brrrr

      Usuń
    7. Corka papieza, bylo nie bylo, najlepsze wzorce miala od tatusia :)))

      Usuń
    8. No, od tatusia kochanka :). Miłość nie wybiera :)

      Usuń
    9. No nie wybiera. Na milosc nie ma rady.
      Chyba Cie pokochalam za ten salmiak. Buhahaha!!!

      Usuń
    10. Miłość jak "ripuli", napada z ... znienacka :D

      Usuń
    11. ... :) z(e)znacka. Sepleniąc :)

      Usuń
    12. Dobra, choćmy (chodźmy choćby na piechotę) na kompromis i współpracując ze sobą okaże się, że problemu nie trzeba rozwiązywać bo go nie ma :). Obie nie seplenimy :)

      Usuń
    13. No tak, bo ja Ci robie na reke, a Ty mi robisz wbrew. Trzeba sie skompromisowac, nie mylic ze skompromitowaniem :))

      Usuń
    14. Nic co 'luckie' nie jest mi obce :)

      Usuń
    15. Oj, bo Maskotka (mama Lucka-kota) da nam popalic :)))

      Usuń
    16. Buuuu, chlip chlip ja nie palę :) ale buuu chlip chlip Tobie już nic nie zaszkodzi.
      Podaję łapę, grabę, rękę, na którą mi narobiłaś :), daję ci wybór 'wbrew' czyli podasz w zamian czy .... pójdziesz popalić z maskotką :)

      Usuń
    17. Pojde popalic sama.
      Papierosa! :))
      Ale raczke chetnie podam.

      Usuń
  14. Juz nie rycz, nie rycz bo nic wiecej nie dostaniesz:)
    Panterko, prezenty super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wlasnie, ze dostalam cos wiecej, bo Abigail napisala o mnie wiersz (na bocznym pasku). Chlip, chlip... :)))

      Usuń
    2. No nie wiem co powiedziec, kurcze jak juz wiersze na Twoj temamt pisza, to fiu, fiu, fiu:))
      Pochwalilas sie mezowi?!

      Usuń
    3. On by tego nie zrozumial... :)))

      Usuń
  15. No to teraz i przy kalendarzu musisz ryczeć, bo inaczej będę zawiedziona! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalendarz jest juz wpisany w dzisiejsze ryczenie, a jeszcze doszedl mi wiersz Abigail. Buuuuuuu...... :)))

      Usuń
  16. widać masz szczęście do ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  17. Przynależność do tak pięknej rodziny ludzkiej to zaszczyt i wyróżnienie ja tak postrzegam moje tu u Ciebie - u was, bo zaglądam tu i tam, przebywanie. Serdecznie pozdrawiam wszystkich i każdego z osobna i też uważam że spocone oczy z radości posiadania przyjaciół to największy skarb i bogactwo jakie się zdobywa w życiu.

    :) się i ciepło przytulam Panterko do Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buuuu.... chlip.....chlip....chlip.
      Sie tez przytulam :***

      Usuń
  18. Oj, te ciekawskie kociambry :)) One muszą pierwsze sprawdzić paczkę, obwąchać, a potem personel moze się nią cieszyć :)
    Wierszyk przepiekny :)) dalam radę przeczytać go na małym ekranie ;) oprawa też niczego sobie ;))
    Gratuluję prezentow :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre masz jeszcze oczy, ja juz to duze musze w okularach czytac.
      Dzieki, Lidus. :***

      Usuń
  19. No już nie rycz,bo zabraknie Ci łezów na inne okazje:)))
    Byłam w Twoich Domach,w latach 60 to ja już byłam prawie nastolatka.Zawsze na wakacje jeździłam do Babci,a podróż wyglądała tak:najpierw do W-wy/właśnie prawie na Grójecką/później z Grójeckiej PKS-em do Grójca/też mamy siostra/później kolejnym PKS-em na Drwalew i po drodze wysiadka i truchtem na wieś zwaną Żyrówek,ech!!!to byli czasy:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez jezdzilam do babci, ale z miasta Uc do Warszawy. Byli te czasy fajne, oj byli.
      Juz nie plakam. :)))

      Usuń
  20. Nie mogę dobrnąć do końca komentarzy, ale tak to u Ciebie jest. Wiesz dlaczego tak jest, bo jesteś Kochana:))
    zanim zaczęłam obserwować Twój blog na stałe( włącznie z wpisaniem się do obserwatorów), zaglądałam tu często , coś mnie ciągnęło tu, ale bałam się, bo odbierałam Cie kiedyś inaczej:)Sorki za szczerość ale jam spod znaku Koziorożca:))) I
    Aniu , też nie wyobrażałam sobie, że tu w wirtualnym świecie znajdzie się tak wiele bliskich ludzi.
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez nie bardzo sobie to wyobrazalam, a jeszcze nasluchalam sie o trollach, anonimach i hejterach, wiec do sprawy znajomosci wirtualnych podchodzilam z wielkim dystansem i sceptycyzmem. Teraz zmienilam zdanie.
      A Ty, jako Koziorozec (jak moj slubny zreszta) powinnas dobrze Skorpiony rozumiec :))) I chyba tak jest, prawda?
      Buziaki :***

      Usuń
    2. tak właśnie jest ze. Skorpionami , koleżankami czy, przyjaciółkami - bardzo dobrze się rozumiemy.. A ja lubie ich towarzystwo, tak jak Twoje, chociaż wirtualnie.

      Usuń
    3. Ja zas spokojnie szukalam swojego Koziorozca i tez jakos sie dogadujemy juz od 33 lat. Cos w tym jest :)))

      Usuń

  21. Napisz za jakiś czas jak smakują podarunki :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co Ty! Nie prowadze przeciez bloga z testami konsumenckimi ;)
      Na pewno wszystko bedzie mi smakowalo, bo prezent dany byl z sercem.
      Usciski

      Usuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe komentarze i tak wpadna do spamu, wiec mozecie sobie oszczedzic pisania, a obrazliwe beda usuwane.