czwartek, 24 kwietnia 2014

Strach otworzyc lodowke!

Nie ulega najmniejszej watpliwosci, ze towar podawany w nadmiarze, predzej czy pozniej spowoduje odruch wymiotny. Dzieci, ktore dorwa sie do slodyczy, w koncu porzygaja sie na slodko. Temat katastrofy smolenskiej wywoluje juz u kazdego normalnego czlowieka niesmak, na pograniczu z zatruciem pokarmowym. W ostatnim czasie zas we wszystkich przekaziorach kroluje Wojtyla i jego kanonizacja. Do urzygu, do przesady! Niechze sobie media katolickie uzywaja, ale, do cholery, nie swieckie (co najmniej z nazwy).
Pogratulowac rodzicom!
Ja mam to szczescie, ze moge w ostatecznosci poogladac sobie lub poczytac przekazy niemieckojezyczne, w ktorych nawet jesli zostanie cos wspomniane na temat kanonizacji, miesci sie jeszcze w granicach rozsadku, umiejscowione jako ciekawostka pod koniec wiadomosci, a nie temat glowny walkowany od tygodni.
Polskie media dostaly jakiejs psychozy kanonizacyjnej, co u mnie i pewnie nie tylko, poskutkowalo odruchem Pawlowa. Tyle, ze ja sie nie slinie na widok papieza i dzwiek Barki, natomiast moj zoladek wola o pomoc i wywraca sie na nice.
Klamliwa papka dla naiwnie wierzacych, ze cuda sie zdarzaja i wstawiennictwo trupa moze spowodowac nagle uzdrowienia, ma zatuszowac kontrowersje wokol kanonizacji osoby, ktora z uporem godnym lepszej sprawy, dzialala na szkode nie tylko samego kosciola, ale przede wszystkim na szkode wiernych i ofiar koscielnych niegodziwosci i przestepstw.
Wojtyla blogoslawi swojego podopiecznego Maciela
Wiadomo ogolnie, ze moja koscielna kariera zakonczyla sie na bierzmowaniu, pozniej zaczelam myslec samodzielnie i krytycznie. Skloniona okolicznosciami, ochrzcilam jeszcze dzieci, czego teraz bardzo zaluje. Jednak kiedy Wojtyla zostal wybrany na papieza, poczulam w tamtym momencie jakas dume i radosc, nie tylko dlatego, ze to Polak, ale mialam nadzieje, ze cos drgnie w skostnialych strukturach koscielnych. Ze ten stosunkowo mlody czlowiek, wyksztalcony i wladajacy wieloma jezykami, nowoczesny na pozor i duzo podrozujacy, zechce kosciol zreformowac. Nie zeby zaraz stawial na glowie dwuwiekowa tradycje, ale by poszedl z duchem czasu i choc troche zechcial kosciol unowoczesnic. Tymczasem on nie chcial przyjac do wiadomosci, ze czasy sie zmienily, ze wierni sa coraz bardziej wyksztalceni, swiadomi nieprawidlowosci, myslacy samodzielnie, a media coraz bardziej sprawne i docierajace prawie wszedzie. Jemu zbyt podobalo sie srednowiecze i tamtejsze poddancze relacje. Nie tylko nie zreformowal kosciola, ale cofnal go w rozwoju.
Moja duma ulatywala z czasem, nadzieja poszla sie bujac, a pozostalo jedynie zazenowanie, kiedy tak kurczowo trzymal sie tronu Piotrowego, zamiast z godnoscia odejsc jak jego nastepca. Godnosc niestety tez uleciala, pozostalo niewyrazne mamrotanie i obwozenie chorego ciala po swiecie.
Wojtyla i Pinochet
Wazniejszym dla niego bylo chronienie wlasnych purpurowych przydupasow od dobra skrzywdzonych przez nich dzieci. Wazniejsza calosc koscielnego majatku od umozliwienia ksiezom zakladania rodzin. Wazniejsze koscielne dogmaty o zakazie prezerwatyw od umierajacej tysiacami na AIDS katolickiej Afryki. Wstrzymywal dochodzenia w kwestii koscielnej pedofilii, jak w przypadku swojego przyjaciela Hansa Hermanna Groera, podejrzanego o molestowanie ponad 2 tysiecy dzieci. Co tam dzieciece d***y i skaleczona psychika, priorytetem bylo bronic hierarchy. Podobnie rzecz sie miala z meksykanskim zalozycielem zgromadzenie religijnego Legion Chrystusa, Marcialem Macielem, molestujacym dzieci i bedacym sprawca ciaz u doroslych kobiet. Wojtyla rowniez  beatyfikowal (ponad 1300) i kanonizowal (blisko 500) tasmowo, w tym takich zbrodniarzy jak Alojzy Wiktor Stepinac. Byl zamkniety na rozsadne doradztwo w sprawie celibatu, dopuszczenia kobiet do urzedow koscielnych, przez litosc nie wspomne o finansowych aferach najciezszego kalibru, wspolpracy z mafia, praniu brudnych pieniedzy.
I teraz ktos taki ma byc swietym? Dopiero rozkwitnie biznes handlu relikwiami. Juz do tej pory rozkawalkowano trupa na tyle czesci, ze powinien byc za zycia wielkosci sporego dinozaura, z hektolitrami krwi w swych papieskich zylach. Wykonawca jego testamentu nie uszanowal nawet ostatniej woli Wojtyly i nie zniszczyl jego notatek. Skoro mozna je bylo przekuc w zywa gotowke...
Relikwie, lobrazecki, pomniki na kazdym rogu, zmieniane nazwy ulic, skradzione notatki - grunt, ze kasa dzwoni!
Swoja droga, dziwi mnie ten pospiech, z jakim przeprowadza sie proces kanonizacji Wojtyly. Czyzby chodzilo o to, ze raz kanonizowany nie moze byc tej swietosci pozbawiony? Czy w razie zwloki wyszlyby na swiatlo dzienne czynniki te kanonizacje uniemozliwiajace?
A ja naprawde ze strachem otwieram lodowke i sedes...






96 komentarzy:

  1. Brawo! W końcu jakiś rozsądny głos. Podpisuję się obiema rękami.
    Pozdrawiam,
    Hanna Piasecka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, Haniu, w moich skromnych progach. Milo Cie goscic.
      Ludzi o takich pogladach jest wiecej, ale wszechobecna cenzura na polskich platformach, zmusza do milczenia.

      Usuń
  2. Dostały psychozy, bo TO WIELKI POLAK,któremu zawdzięczamy zmianę ustroju i nowe czasy. Nie mam czasu na oglądanie telewizji, więc mnie te wiadomości nie drażnią.
    Szanuję Jana Pawła II, jestem szczęśliwa,że mogłam żyć w "jego czasach". I nie zgadzam się z Tobą Aniu. Nie będę jednak podejmować dyskusji, gdyż obecnie mam mało czasu i zaraz wychodzę do mpracy. Ale... możliwe,że wrócę do tematu. Przesyłam, serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przecze, Dorotko, ze to byl wielki Polak. Jednak czy w obliczu tego, o czym pisze powyzej, jego kanonizacja nie budzi watpliwosci?
      Buziaki

      Usuń
  3. Aniu , a jak się kłócą w rządzie i tasują to tez nie da się słuchać. i zastanawiam się czyż już nie ma mądrych Polaków? Czy zmieniają się poglądy , myślenie na piedestale, bo kiedyś chyba byli inni?????
    Telewizji prawie nie oglądam. A dziennikarze zawsze jak podchwycą temat to końca nie ma , nie mają pomysłów wiec łapią co na czasie i powtarzają się. Chyba jest ich za dużo a każdy patrzy na temat który da im zarobić

    Fanatyczką nie jestem ale podobnie jak DD jestem szczęśliwa, że mogłam żyć w tych czasach i zobaczyć go na żywo.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest wlasnie psychoza, o ktorej pisze i ktora zaszla tak daleko, ze swiecki sejm swieckego panstwa chce sie zajmowac tematami stricte religijnymi.
      Moj post nie neguje wyjatkowosci Wojtyly, jest wylacznie protestem przeciwko jego kanonizacji, nic wiecej.
      Buziaki

      Usuń
  4. A ja, po przeczytaniu tytułu, naiwnie pomyślałam, że Strach otworzyć lodówkę bo zaraz tam Bułka 'wlyzie'. Focham się i nie czytam ... ble, ble, ble ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie! Mimo wszystko mniej ostatnio w moim zyciu Bulki, w porownaniu z wszechobecnoscia w nim papieza.
      Milego!

      Usuń
  5. Mam takie samo zdanie co DD. A to co piszesz - czy jest poparte jakimiś dowodami ? , czy to tylko takie pogłoski przekazywane przez osoby które nie znoszą kleru. Jesuuu skąd masz takie dokładne wiadomości ? Tak szczerze mówiąc nie mogę w to uwierzyć . Jest taka mała grupka na FB która nie znosi kleru i upaja się swoją nienawiścią. Mam wrażenie że mają radochę jak coś się złego dzieje bo mogą się wyładować. Wszędzie są żli ludzie , ale wierzę że więcej jest dobrych. I też jestem wściekła że Berdadetta nie siedzi , ale nie każda siostra jest Bernadettą i nie każdy ksiądz jest pedofilem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie przyszlo Ci czasem do glowy, ze grupa antyklerykalna nigdy by nie powstala, gdyby kler trzymal sie w ramach? Powstanie grupy bylo pewnym nastepstwem.
      Coz, mam dokladne wiadomosci, bo czasem czytam rzeczy niepopularne. To nie ja wymyslilam, to fakty, o ktorych zwlaszcza w Polsce dyskretnie sie milczy, by nie zepsuc sielankowego wizerunku Wojtyly. Co wiecej, nawet watykanscy teologowie sprzeciwiaja sie bezkrytycznemu pedowi do jego kanonizacji. Gdybys poszukala w necie czegos wiecej od kotkow, pewnie z czasem bys sie ze mna zgodzila.
      Nigdy nie twierdzilam, ze kazdy ksiadz jest pedofilem, natomiast jest rzecza ogolnie wiadoma, ze Wojtyla pedofilow chronil i tolerowal ich zbrodnie, to jest fakt niezaprzeczalny. Bo w cuda, za jego rzekomym wstawiennictwem, mozna wierzyc lub nie.
      Moj post nie jest akurat ani o pedofilach w sutannach, ani o siostrze B., a jedynie o watpliowsciach dotyczacych kanonizacji.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Grupa antyklerykalna była,jest i będzie - nawet jak nic się nie będzie działo oni i tak coś wyniuchają.
      Takich grup odkąd nastał FB bardzo dużo się pojawiło - główny cel - psioczyć na wszystko. Nie chodzi tylko o kler. Anty pisowcy,anty po , anty sld itd. Nie piorą się już po pyskach tylko wyładowują się na forach. Ubliżają wszystkim - aktorom,pisarzom - wszystkim jak leci - zawsze są na nie.

      Usuń
    4. Gdyby ksieza byli tak swieci, za jakich chca uchodzic, naprawde nie byloby o czym pisac.
      A hejterzy sa wszedzie i czepiaja sie wszystkiego, czy jest do tego powod, czy tez go nie ma.

      Usuń
    5. Ja tam się nie obraziłam za to co napisałas - tylko pamiętam jak się cieszyłam że papieżem został polak,pamietam jak do nas przyjechał, pamiętam te tłumy i radość i wcale nie pamiętam nienawiści w oczach ludzi tylko radość - Ja też stałam w tym tłumie i chciałam go zobaczyć - to było wielkie wydarzenie, pamiętam jak umierał , pamietam dym , pamiętam jak chodziłam na ulicę Jana Pawła zapalić świeczkę i pamiętam pustkę i żal i dlatego jak piszesz takie rzeczy coś we mnie się buntuje i chce się zaprzeczyć bo jak to ? nasz papież był złym człowiekiem ? aż się wierzyć nie chce. Ja już od dawna do kościoła nie chodzę , ale wierzę w Boga bo ksiądz mi do tego nie jest potrzebny

      Usuń
    6. Jesli uwaznie czytalas moj post, powinnas wiedziec, ze i ja bylam dumna mimo, ze juz wtedy bylo mi z kosciolem nie po drodze. Tyle, ze ja nie dalam sie poniesc ogolnopolskiej histerii, za to uwaznie przygladalam sie wszystkiemu z dystansu.
      I jeszcze jedno wyjasnienie, bo znow nie czytasz uwaznie tego, co ja pisze. Nie wspomnialam w powyzszym poscie ani slowem o Twoim blogu, na ktorym zreszta sama chetnie bywam. W zwiazku z tym nie bardzo rozumiem Twoj sarkastyczny wpis o tym, jak to innym nie podoba sie jego tematyka. Zadalas pytanie, skad mam takie wiadomosci o Wojtyle, odpowiedzialam, ze internet jest pelen wpisow na ten temat i wystarczy poczytac cos innego niz tylko o kotkach. A co robisz Ty? Smarujesz wpis pelen oburzenia, sugerujacy, ze niektorzy (czytaj: ja) maja cos do Twojego bloga. Czy za kazdym razem musze Ci osobno tlumaczyc, zebys uwaznie czytala to, co ja pisze, a nie odbierala tak, jak Tobie dowolnie sie wydaje. Juz po raz drugi musze Ci tlumaczyc z polskiego na polski, ze nie jestem wielbladem, a Twoj odbior to przesadzona nadinterpretacja.

      Usuń
  6. Stanowczo mówię "NIE" takiej pisaninie , obrażasz moje uczucia i wiarę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, ze nie chcesz przyjac faktow do wiadomosci, Halinko.

      Usuń
  7. tekst wysoko nie na miejscu to mój komentarz, opinię można wyrazić zawsze, ale właśnie podpisuję się pod powyższym komentarzem, obrażasz wiarę i uczucia wielu z nas

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hutosiu, powtarzasz jak katarynka, zamiast odniesc sie do tematu. Fakty pozostaja faktami i dla jednych Wojtyla bedzie swiety, a wedlug innych nie bedzie na kanonizacje zaslugiwal. Pozwolisz jednak, ze na wlasnym blogu bede wyrazala swoje osady. Czymze ja Cie tak obrazilam? Zacytowaniem faktow, ktore mialy miejsce i cenzurze nie udalo sie ich zatuszowac? Czy ja wystapilam przeciwko Twojej wierze albo Twojemu bogu? Kochaj swojego papieza, przeciez Ci tego nie moge zabronic. Mnie natomiast nikt nie zabroni przytaczania faktow, chocby byly dla katolikow bardzo niewygodne.

      Usuń
  8. ...ja w tym całym nagłośnieniu wyczuwam tylko jedno - parcie na kasę. Telewizja bo na reklamach zarobi, stawiam stówę, że będzie ich od groma. Kościół bo kasę zarobi na nowym "świętym" i uwagę od spraw pedofilii choć na chwilę odwróci. Tak jak ktoś kiedyś powiedział: świat się kręci koło gołej dupy i kasy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano wlasnie! Mnie jakos bardziej lezy na sercu krzywda setek istot, wtedy dzieci, teraz osob doroslych, ktore kiedy odwaza sie mowic o swojej przeszlosci, placza rzewnymi lzami. Dla mnie to wielka niesprawiedliwosc uznawanie za swietego czlowieka, ktory tej krzywdzie jest wspolwinien.
      Kasa, misiu, kasa...

      Usuń
  9. Właśnie ostatnio rozmawiałyśmy z córką na ten temat. Kanonizacja "dla odmiany" zamiast katastrofy smoleńskiej. Na dodatek to samo w kółko, wszędzie i bez przerwy. Nie jestem tak bezkompromisowa w opiniach, jak Ty, ale moje uczucia są, najdelikatniej mówiąc, mieszane. A całego tego szumu wokół mam dość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie Ty jedna, Ninko, masz dosc. Co mnie tam do jakichs kanonizacji, beatyfikacji i lukrowania. Jesli ktos zasluzyl, niechze go pakuja na oltarze, ja na pewno nie bede sie do niego modlila. Jednak skoro postac budzi tak wiele kontrowersji, moge chyba wyrazic swoje zdanie, prawda?

      Usuń
  10. Pospisuję sie pod tym lewą i prawą ręką. A także jedną z nóg. Ostatnie zdanie zwaliło mnie z nóg hehehe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No coz... takie mam wlasnie pomieszane odczucia...

      Usuń
  11. Dla tego ja nie mam telewizora, wczoraj byłam u sąsiada, który z racji że mieszka sam ma cały czas telewizor włączony - nie dziwię się że go krew zalewa od tej kanonizacyjnej hucpy! Ileż można! To trochę o kabaret wadzi, gdyby nie nadmiar mogło by nawet śmieszyć: ta oto brama, przez nią przeszedł... - trochę jak Dobro Dobro hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy czym caly ten proces kanonizacji jest wiecej niz kontrowersyjny, jak i dwuznaczna jest postac papieza. Mnie to juz przestalo smieszyc, a budzi tylko wielkie zazenowanie.

      Usuń
  12. Wszyscy "wią" (noooo dobra, nie wszyscy), że mieszkam w najbardziej katolickim kraju na świecie chyba. Faktów o których piszesz nie znam i chyba nawet nie bardzo mię interesują z powodu, że zawsze nadchodzi taki czas, że historia rozlicza, a ta jest bezwzględna i sprawiedliwa. Więc nie mogąc nic zrobić teraz, cierpliwie czekam. Sprawiedliwość dosięnie każdego.
    Papieża Wojtyłę widziałam na wyciągnięcie ręki, kiedy przyjechał z pierwszą pielgrzymką do Polski. Był to człowiek o wielkiej haryzmie i fantastycznym poczuciu humoru, czego w transmisjach telewizyjnych widać nie było, gdyż działo się poza wizją. Było tym ciekawiej i fajniej, że Częstochowa podczas tej pielgrzymki była miastem zamkniętym, więc nie było nieprzebranych tłumów.
    Ale ja w sumie nie o tym. Tutejsza telewizja, chociaż nadaje z powodu kanonizacji dwóch papieży filmy fabularne upamiętniające ich życie, pozwalające zobaczyć papieży od drugiej bardziej ludzkiej strony i przypomina o transmisji mszy kanonizacyjnej obydwu to jednak nie przesadza. Dzięki temu nie mam odruchu wymiotnego.
    Oraz jako ciekawostkę dodam, że tutaj papież traktowany jest jednak bardziej po ludzku. W moim ulubionym programie "striscia la notizia" papież Franciszek jest pariodowany (znakomicie zresztą) i nikt się z tego powodu nie oburza. Chyba jest po prostu inne podejście do tematu.
    A kanonizacja dla wielu ma konkretny finansowy wymiar i temu też się nie dziwię.
    Z jednym muszę się bezwględnie zgodzić, gdyż nie podoba mi się tak głębokie rozpanoszenie się religii. Szkoła, sejm, senat ...to nie jest w porządku, zwłaszcza, że nawet w Polsce, kraju na wskroś katolickim, żyją wyznawcy innych wiar oraz niewierzący i właśnie oni, mogą się czuć wykluczeni, a to nie jest w porządku.
    Telewizji polskiej nie oglądam już od dłuższego czasu. Obraziłam się na nią z powodu, że ma mnie za idiotkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przecze, ze Wojtyla mial charyzme, nie neguje, ze moze i sporo dobrego zrobil. Sa jednak fakty, ktore budza moj sprzeciw w uznawaniu go swietym, bo za takiego moze byc uznany czlowiek nieskazitelny, a tu nie ma o tym mowy.
      Ja staram sie nie obrazac ludzi, co mi tutaj juz zarzucono, wyrazam jedynie swoje zdanie i jestem pewna, ze gdyby tylko mieli taka wladze, zamkneliby mi usta na ament. Nie jest bowiem przyjemne czytac nieprzychylne opinie o swoim idolu, zwlaszcza, ze zarzuty sa prawdziwe. Mam przeczucie, ze niejeden z radoscia przyjalby powrot swietej inkwizycji i widzial moje truchlo na stosie. Nic dziwnego zreszta, to taka religia milosierdzia.

      Usuń
  13. Panterko nie rozumiem Twojej zaciekłości w pisaniu, na temat Papieża, księży, kleru, choć też wiele rzeczy mi się w kościele nie podoba, mam je w sercu, jasne Twój blog, możesz pisać co chcesz, ale liczysz się chyba z tym że ranisz uczucia wielu osób, które to czytają, ja osobiście się bardzo cieszę z kanonizacji, przez wiele lat Papież był obecny i jest nadal w moim życiu, i jestem z tego dumna.
    Wiem że to nie pierwsze takie teksty u Ciebie, wiele razy nie zabierając głosu w tych tematach czułam się jak Judasz, że potakując za innymi że się z Tobą zgadzam, choć naprawdę tak nie było, dziś się z Tobą nie zgadzam, podobnie jak Halszka napiszę że ranisz moje uczucia, wiem że piszesz że nie zgadzasz się na kanonizację,i to jest główny temat posta, lecz myślę że nie tolerujesz wszystkiego co się wiąże z kościołem, wiarą, czy jakąkolwiek symboliką z tym związaną.
    Od dzieciństwa, byłam blisko kościoła, oazy, pielgrzymki,dały mi ucieczkę od mojego koszmarnego dzieciństwa, dostałam tam wsparcie na które nigdy w domu nie mogłam liczyć, poznałam wielu ciekawych ludzi świeckich, jak siostry zakonne, braci Franciszkanów z niektórymi mam kontakt do dziś, nieraz błądziłam jako człowiek, ale z tych swoich zawirowań życiowych, zawracam na właściwą drogę, a daje mi to że wierzę w Boga, a to że Ty nie nie daje Ci to prawa do deptania uczuć innych, sama Wiesz że jeśli byś tak pojechała dajmy na to w Islam.....ale póki co dowalasz chrześcijanom.

    Myślę że powyższe wyrażenie mojego zdania, nie wpłynie na naszą dość długą znajomość, i nie podasz mi czarnej polewki z powodu komentarza niezgodnego być może z Twoimi oczekiwaniami, jak lubią to czynić co niektóre osoby, coś nie tak to wypad ....



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiam sie, dlaczego przytaczanie niewygodnych faktow, zaraz kojarzy sie z jakas zaciekloscia. Nie, nie jestem zaciekla, wszystkie wyznania sa mi generalnie jednakowo obojetne, ale szanuje wiernych i ich wiare, nie probuje namawiac do przejscia na ateizm. Jesli komus wiara jest potrzebna, co mi do tego? Nie rozumiem tylko, dlaczego krytyka czlowieka jest odbierana przez wielu z Was jako atak na wiare i ranienie uczuc? Oczywiscie, wygodniej byloby milczec o zbrodniach kosciola. Tylko dla kogo wygodniej? Dla tych wykorzystywanych dzieci? Dla bezkarnosci ludzi w sutannach i habitach?
      Szykuje sie wielkie katolickie swieto, zwlaszcza dla polskich katolikow. Czy jednak mozna tak bezkrytycznie wyspiewywac hosanny, kiedy wiadomo, ze kandydat na swietego nie byl do konca krysztalowy? Tym wlasnie ranie Wasze uczucia, ze pisze niewygodna prawde?
      Dlaczego nikt sie nie oburzal, kiedy dowalalam islamowi? Tak, tak, wbrew temu, co piszesz, byly tez i takie posty. Ja sie nie czepiam konkretnej religii, a wylacznie niegodziwosciom z religii wynikajacym.
      Ilonko, tym razem to Ty mnie obrazasz, sugerujac, ze Twoje odmienne zdanie mogloby miec jakikolwiek negatywny wplyw na nasza znajomosc. Ja zdaje sobie sprawe, ze kiedy wkladam kij w mrowisko, moge zostac pokasana przez broniace swojego terytorium mrowki. Glupio wiec byloby z mojej strony miec do nich pretensje. Cenie sobie szczerosc komentarzy, juz wczesniej pisalam, ze nieszczerego potakiwania nie znosze. Jednak prosze mi nie zarzucac obrazania kogokolwiek, bo to nie jest prawda. Ja nawet nie mialam w zamiarze obrazania Wojtyly, pisze jedynie o dotyczacych go kontrowersyjnych w obliczu kanonizacji, faktach. Czy to tak trudno zrozumiec?

      Usuń
  14. Ktoś napisał o obrażonej wierze. Wiarę można obrazić? Wszak wiara to uczucia i jak rozumiem z tego komentarza że uczucia ma ktoś obrażone. Czyli ten ktoś się obraża i żąda by inni go nie obrażali, by nie musiał być obrażony. :)) Masło maślane jest.:) Prawdziwej wiary nie można obrazić. Tylko że prawdziwie wierzących nie ma wcale. Ludzie wierzą w Kościół i kościelnego Boga, nie prawdziwego.
    A ja złych słów używam twierdząc że wierzę w Boga, który jest wszędzie i we wszystkim. Tak naprawdę to wierzę w Energię i to ona czy chcę czy nie chcę, jest wszędzie i we wszystkim. No i niema gorszej lepszej złej dobrej energii, jest tylko jedna Energia a zatruwają ją myśli świadomości, nieżyczliwe i podłe myśli, jej przekonania, i strach. To energia zatruta niszczy ciało.
    Generalnie Aniu zgadzam się z Tobą we wszystkim oprócz jednego.
    Obrazek, zdjęcie, może uleczyć pod jednym warunkiem jednakże. Jeśli się WIE że za obrazkiem za zdjęciem stoi Świadomość, żywa, prawdziwie żyjąca Energia świadoma. Skomplikowane? Ciało tworzą myśli, mowa i uczynki, chore myśli = się chore ciało. Jan Paweł II nie był zdrowym człowiekiem, coś spowodowało że świadomość Jego (myśl jest energią), zatruła ciało. Zatruta energia nie może nikogo uzdrowić.
    I jeszcze Aniu energii nie idzie zabić, w żaden sposób jest wieczna.
    Od papieża i naszych "świętych", wolę hinduskim mistrzów, którzy do samego swego odejścia, byli zdrowi i w pełni sprawni fizycznie umysłowo i psychicznie a odchodzili bo chcieli i świadomie wybierali co innego.
    Coś skomplikowanie mi wyszedł ten wywód ale rozśmieszył mnie komentarz o obrażonej wierze. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No coz, latwiej przeciez strzelic focha, niz podjac merytoryczna dyskusje. Zauwaz, ze nikt, doslownie nikt nie odniosl sie do zarzutow, natomiast kilka osob poczulo sie obrazonych. Czym, ja sie pytam? Prawda? Nie zdziwilabym sie, gdyby ktos napisal na mnie donos do administracji bloggera, to takie typowe zamiast podjac dyskusje, pozbyc sie niewygodnego przeciwnika cudzymi rekami. W Polsce to przeciez normalka, te wszystkie pozwy do sadow o obraze uczuc religijnych. Na fb zamyka sie niewygodne strony.
      Ehhh, szkoda gadac!

      Usuń
  15. A ja nie golądam TV , więc nie wiem nawet co się na świecie dzieje :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale moze sluchasz radia, czytasz gazety, wchodzisz do internetu. Nie da sie niestety uniknac hiciora medialnego w postaci kanonizacji. Uwazam tez, ze swiadomy obywatel powinien interesowac sie polityka, nie tylko lokalna, ale i swiatowa. Chowanie glowy w piasek tego nie zmieni.

      Usuń
    2. Haha! Mozna uniknac hiciora, no chyba ze sie trafia na twoj blog ;) Osobiście jeste dumna z tego że mieliśmy papieża Polaka, przynajmniej swiat się dowiedział, ze jest taki kraj jak Polska. I to tyle. Uważam że wybor Polaka na papieża w tamtych czasach, to był wybór polityczny, żeby zwrocić uwagę na to co się dzieje w komunistycznych krajach. Świętym dla mnie nie będzie, chociażby dlatego że wcześniej był człowiekiem. Chociaż wolę jak z twojego bloga wyskakuje Bułczyk :)

      Usuń
    3. Moze kanonizujemy Bulczyka? :)))

      Usuń
    4. Jestem za, a nawet przeciw! :D

      Usuń
    5. Bulczyk grzeszy na potege, nie bedzie wiec santo, ani tym bardziej subito :)))

      Usuń
  16. Popatrz, a w mojej lodówce nie ma Papieża! Nie mam też przesytu, bo po prostu nie pozwalam wchodzić kłamliwym, manipulującym mediom do mojego domu i zatruwać sobie życia. Domyślam się jednak tego szaleństwa. Co do kanonizacji, to wiem, że żaden człowiek nie może być przez innych ludzi uznany za świętego, to wręcz śmieszne! Choć nie jestem katoliczką Papieża Jana Pawła II szanuję za to jakim był człowiekiem, a że jest postacią w pewnych aspektach kontrowersyjną to cecha ludzi wielkich. Każdy z wielkich nie jest tylko biały, wystarczy, że popatrzysz na swoje autorytety o których tu pisałaś, jak np. Urban czy Jaruzelski - bardzo kontrowersyjne postaci.
    Kanonizacja jest dla mnie tylko ludzkim wymysłem, kolejnym wypaczeniem tego czego nauczał Chrystus, a odciąć się od niej mogę z wielką łatwością, co też z radością czynię. Polecam! Wtedy nie strach zaglądnąć do lodówki, a i sedes nie straszny. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, nie zawsze da sie uniknac tej hucpy, kiedy czlowiek ma ochote dowiedziec sie, co tez sie na swiecie dzieje. Jestem zaangazowana politycznie, wiec nie do zaakceptowania dla mnie byloby zupelne odciecie od mediow.
      Nigdy nie twierdzilam, ze Wojtyla nie jest wielkim czlowiekiem, natomiast jego swietosc budzi moj sprzeciw i te opinie wyrazilam w swoim poscie. Ani wiecej, ani mniej.

      Usuń
  17. Pięknie to ujęłaś Panterko :D
    Podzielam Twoje zdanie !

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj, Pantera, Ty to lubisz kłaść głowę pod topór :D Takie poglądy głosić po polsku to jak wydanie na siebie wyroku śmierci. Jako ateistka nie zabieram głosu na takie tematy, bo mnie zwyczajnie nie interesują. Tym komentarzem chcę właściwie tylko powiedzieć, ze czytam z zainteresowaniem Twoje posty także na tematy religijne.
    Jeżdżę po świecie, spotykam bardzo różnych ludzi wierzących w najróżniejszych bogów. Czasami rozmawiam także na temat ich wiary. Tylko katolicy i islamiści mówiąc o swojej wierze, swoim bogu i swoich świętych, mają nienawiść w oczach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tam zaraz pod topor! Ja tylko kijem w mrowisku krece.
      Cudne jest Twoje ostatnie zdanie, w pelni sie z nim zgadzam. Ament!

      Usuń
    2. Tak, tak Pantero, Ty sobie tak tylko kijkiem w mrowisku a tu zanim sie obejrzysz to juz topor nad Twoja glowa:) bo to przeciez nie Ty z tym toporem:)))
      Ja to nawet nie wiem czy jest jakas kanonizacja i nie daj buk kiedy, bo moje media jakos nic nie mowia na ten temat. A niech se tam robiom co kcom jak im malo swietych.
      Mnie to ani ziebi ani grzeje;)))

      Usuń
    3. A bo te Twoje media to nawet nie bardzo wiedza, gdzie Polska lezy i co to w ogole za kraj. ;)
      W niemieckich wiadomosciach tez nie bylo slowa na temat, moze cos wapomna regionalnie na Bawarii, bo tam jest najwiecej katolikow. Polski dziennik natomiast byl jedynie monotematyczny, jakby nic innego na swiecie sie nie dzialo.
      Mnie niby tez jest obojetne, ilu jeszcze swietych naprodukuja, smieszy mnie tylko orgiastyczny entuzjazm i obrazanie sie za kilka slow prawdy. :)

      Usuń
  19. Również nie pozwalam mediom włazić mi do domu, kiedy chcą. Do tego stopnia, że jakiś tydzień temu doszło do mnie, że Jan XXIII będzie również kanonizowany.
    Nie dyskutuję na tematy religijne, w Polsce ciężko się przebić do ludzkiej świadomości, różnym informacjom o niegodziwości Kościoła i jego namiestników.
    Moja rodzina jest "kościółkowa", niestety i nie jestem w stanie zmienić ich myślenia. Nawet nie próbuję, bo to nie ma sensu. Bo, co, o religię jakąś tam mamy się pokłócić? Czysta paranoja.
    Dobrze, że męża podobnego do mnie "wywrotowca" mam ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja rodzina jest na szczescie podobna w pogladach do mnie ;)

      Usuń
  20. kurde, napisze później, bo teraz sie pienię od niektórych komentarzy! po co ja je czytam!!!???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam lubie, kiedy komentatorzy nie zgadzaja sie z moim zdaniem, przynajmniej dyskusja jest ciekawa, o ile oponenci dyskutowac potrafia, zamiast sie obrazac.

      Usuń
    2. moje odejście od katolicyzmu było dokładnie takie jak twoje. miałam nadzieję...i zawiodłam się.
      kanonizacja? po jakie licho! i za co? za tolerowanie pedofili, za przymykanie oczu dla przekrętów w banku watykańskim? w życiu nie uwierzę w żadne cuda. zresztą w watykanie długo trwały spory, wreszcie lobby kanonizacyjne przechyliło szalę na swoją stronę. żeby lepiej wyglądało, to teraz zrobią również świętym jana XXIII.
      dziwie się ludziom co nie oglądają telewizji, nie słuchają wiadomości. nie interesuje ich to, co sie w ich kraju dzieje?
      całe szczęście, że cała moja rodzina podziela moje zdanie. będziemy na majówce robic grilla i dobrze sie bawić. bez papieża.

      Usuń
    3. Ja takiego szczescia nie mam i w majowy piatek musze pomykac do fabryki, nie ma to-tamto. Ale tydzien znow jest krotki, wiec przetrwam jakos te niedogodnosci.
      A wracajac do tematu, cuda potwierdzone przez papieskiego lekarza z papieskiej kliniki (co za zbieg okolicznosci!) jakos mnie nie przekonuja. Podobnie jak cud z zakonnica chora na parkinsona, do ktorej zreszta choroba powrocila. Wiecej cudow nie pamietam...

      Usuń
    4. w majowy piątek to sobie pomykaj. kanonizacja jest 27 kwietnia, w niedzielę.

      Usuń
    5. Przecie to Ty pisalas o majowce. Mialas na mysli kwietniowke papieska? :)))

      Usuń
    6. papieska wódka? bleeeee.
      w niedziele to już moja rodzina zaczyna świętować majowo i dlatego tak napisałam.
      cały tydzień, lenie jedne!w
      dodatku u mnie.

      Usuń
    7. Nie wodka, tylko kwietniowka, kwietniowy weekend :)))

      Usuń
  21. Taaaaa,ino po jaką anielkę do utrzymania w"katolikach"wiary i zgodności postępowania z jej zasadami,potrzebne są...przepisy i akty prawne obowiązujące w danym państwie czyli również w mojej Ojczyźnie???Szkoda,że słowa,które głosił Papież zostały tylko słowami,bo nasi"katolicy"są katolikami przez moment bycia w kościele i to jak jakiś katabas sobie nie zamarzy go zamknąć/Jasienica/-jakim trzeba być"księdzem"żeby zamknąć kościół przed takim świętem jak Wielkanoc???Czy tylko"katolicy" mają uczucia a co z resztą ludzi i innych wyznań???To tak po"katolicku":moje się liczy a ty to jesteś nikt.....
    Już kiedyś miałam napisać taki wiele mówiący o katabasach kawał:
    Do bram Raju puka Duszyczka i prosi św.Piotra o wpuszczenie.Święty pyta Duszyczkę czy przyjęła ostatnie sakramenty.Duszyczka się tłumaczy,że szybko musiała odejść ze świata żywych i nie ma wymaganych sakramentów,ale na pewno nie popełniła żadnego ciężkiego grzechu.Święty rozłożył ręce i niestety nie chciał wpuścić Duszyczki do Raju.Chodzi Duszyczka koło bramy i myśli,myśli,myśli.Puka ponownie.Święty otwiera bramę:
    -Święty Piotrze,to ja sobie tu,pod bramą poczekam i jak będzie do ciebie szedł jakiś ksiądz to poproszę o ostatnie namaszczenie!
    Święty zrobił zafrasowaną minę i drapiąc się po brodzie odpowiedział Duszyczce:
    -Oj,odkąd ja otwieram wrota bramy to jeszcze nie spotkałem żadnego księdza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry ten kawał :)) Pewnie dlatego, że wielu z nich nie wierzy w żadne niebo, czy piekło, o czyśćcu nie wspominając ;)

      Usuń
    2. Kawal przedni i taki prawdziwy.
      No wlasnie, czy ja, jako ateistka, jestem gorszym czlowiekiem od gorliwego katolika? Czy moje jasno wyrazane poglady musza byc zaraz kwalifikowane jako ataki na kosciol i wiare?
      A co do ustawy... to panstwo powoli zmierza do statusu panstwa talibo-katolickiego. Czys bylby sie opamietac, poki nie jest za pozno.

      Usuń
    3. Wystarczy popatrzeć jak sami żyją a jak każą żyć swoim"owieczkom":)))

      Usuń
    4. Niech ci"gorliwi"katolicy postępują zgodnie z przykazaniami i o ileż mniej zła było by na świecie,Sami nie szanują swoich przykazań,krzyża,ale od innych domagają się szacunku dla tychże,trzymając w ręku miecz i ognień...Najbardziej zakłamana,fałszywa,obłudna,judaszowska,złośliwa,przepełniona pychą kasta facetów w sukienkach czyli księża i lodowate baby-zakonnice....

      Usuń
    5. Piateczka, Orko!
      Ale my tu akurat o swietosci papieza-Polaka, a nie o ksiezach i zakonnicach, ktorzy nie kandyduja na bywalcow oltarzy oraz patronow od roznych roznosci. :)))

      Usuń
    6. Myślisz,że mając takie cechy charakteru jak wymienione wyżej, można zostać świętym?:)

      Usuń
    7. Nie mozna i stad wlasnie watpliwosci ujete w powyzszym poscie. :)

      Usuń
  22. Rozkwitnie? Mam wrażenie, że handel relikwiami JPII kwitnie w najlepsze. Cieszę się, że rzuciłam TV dziesięć lat temu, z tego co napisałaś wnoszę, że jest gorzej niź źle. Co do tej świętości... nie wiem jak można uznać świętym kogoś, kto przymykał oczy na pedofilę, przestępstwa finansowe, itd. Nie rozumiem tego świata. Przepraszam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam rozumiem, ze forsa moze oslepic i zabic w czlowieku podstawowe poczucie moralnosci. Nadal jednak nie rozumiem, jak mozna wynosic na oltarze czlowieka o watpliwej moralnosci. A dodatkowo przyklepywac to w sejmie.
      I nie masz za co przepraszac, Margarithes, to oni powinni sie wstydzic. ;)

      Usuń
    2. ech, masz rację, ale jednak wstydzę się... tak po ludzku, tych wszystkich moich związków z KK, chociaż od dawna są martwe.

      Usuń
    3. Ja z ulga wypisalam sie z tej wspolnoty, ale tutaj jest to drobna formalnosc, nawet nie musialam isc z tym do kosciola, wszystko w urzedzie za niewielka oplata.

      Usuń
    4. Myślę, że gdyby w Polsce wprowadzono odpowiedni podatek, wtedy okazałoby się jaka jest rzeczywistość :)

      Tak, my też mamy już za sobą te frormalności :)

      Usuń
    5. Kosciol nie dopusci, woli bazowac na klamliwych statystykach. Wiernym tez jest tak wygodniej, zostawiaja sobie furteczke w zaswiaty, bo kto wie, co tam jest... ;)

      Usuń
    6. http://www.polishupdate.com/blog/2014/04/new-york-times-o-janie-pawle-ii-nie-zasluguje-na-swietosc/

      “New York Times” konkluduje, że Jan Paweł II mógł być rewolucyjną postacią w historii Kościoła, ale człowiek, który odwraca wzrok w momencie moralnego kryzysu, nie może być świętym”.

      ściski

      Usuń
    7. Powiedz to tym nawiedzonym histerykom, dla ktorych sam fakt, ze byl papiezem, byl madry i mily, wystarcza, zeby byl swiety. Rece opadaja!

      Usuń
    8. Pamiętna afera z Paetzem?! I co? I nic. Klerycy sobie wymyślili molestowanie.. a Pralnie Magdalenek? tego jest tak dużo... 300 mln zł zakonniece zarobiły na handlu dziećmi, przecież nie dla siebie. e tam, lepiej odwracać głowę i udawać, ładnie się uśmiechać. Przecież był miły. Stalin też był miły, do dzisiaj babuszki za nim wylewają łzy.

      ciao

      Usuń
    9. Jednakowa histeria zapanowala po smierci Batiuszki, jak i Wojtyly.
      Jeden wart drugiego.
      ;)))

      Usuń
  23. Obrażanie uczuć to śmieszne stwierdzenie ludzi słabej wiary. Robienie z człowieka świętego to bałwochwalstwo jakieś. Papa był zwyczajnym człowiekiem który zrobił karierę i żył w luksusach a i kryształowo czysty zapewne nie jest więc ta kanonizacyja to komercyjna szopka.dobrze że od lat nie mam tv ale i tak nie sposób uniknąć tej informacyjnej papki i psychozy. katolicy chętnie skaczą do gardeł odmiennie myślącym,to już prawie sekta. Ja się na szczęście uwolniłam jeszcze przed bierzmowaniem ;) zapewne są dobrzy księża i zakonnice a i papa miał swoje zasługi i poziom ale to nie zmienia meritum. pozdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, nie ma sie gdzie schowac przed kanonizacja, ten temat jest wszedzie, stad moj strach przed lodowka ;)

      Usuń
  24. Ja również nie oglądam TV i omijam z daleko informacje na ten temat..., ale nie da się nie zauważyć szumu...
    Przykre to trochę, bo obrzydza, skądinąd przecież całkiem mądrego faceta... ;/.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madry tak, ale zeby zaraz swiety? To wlasnie budzi moj bunt.

      Usuń
  25. Media mają tę specyfikę, że zawsze w możliwie pełny eksploatują aktualny temat. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego; zwykle zresztą dość szybko zainteresowanie ich przenosi się w inne rejony.



    Można by się zastanawiać nad zasadnością podejmowania tematu wiary przez osobę niewierzącą. Z drugiej jednak strony, każdy ma prawo interesować się tym, co uznaje za odpowiednie ku temu. Tym niemniej podejmując temat o tyle trudny, iż kontrowersyjny, zawsze należy liczyć się z reakcją odbiorców. Tym bardziej, jeśli piszemy w sposób nacechowany osobistymi emocjami. Bardzo łatwo wtedy urazić czyjeś uczucia, bo czymże innym owocować może deprecjonowanie autorytetu osoby ważnej dla ogółu ludzi wierzących. I to wcale nie jest śmieszne, jak to w komentarzach zasugerowali poniektórzy z nas.

    Merytorycznie odnoszenie się do stawianych zarzutów jest procedurą normalną. Inaczej zgoła rzecz ma się w przypadku inwektyw o podłożu emocjonalnym, odnoszących się głównie do czyjegoś wyglądu, czy sposobu ekspresji. Jak również stanu zdrowia.

    Moja całkowita niemal izolacja od telewizji i innych popularnych mediów skutkuje nieraz kompletnym brakiem informacji o ważnych wydarzeniach. W sumie niewielka strata, wszystko i tak w swoim czasie do mnie dochodzi, może tylko z pewnym opóźnieniem.

    Dziękuję Ci za sygnały. Posłużyły mi za sugestię, by w tym gorącym czasie nieco pilniej śledzić programy telewizyjne.

    Niestety, okazało się, że ma za bardzo czego śledzić. Jak dla mnie za mało jest filmów dokumentalnych o Papieżu, nie mogę również stwierdzić, by programy publicystyczne zasypywały nas nadmiarem informacji na w/w temat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to wlasnie chodzi, ze nie ma dokumentow, a jedynie przeslodzone filmy fabularne. Nie ma krytyki, bo krytykantow nie dopuszcza sie do glosu, grozac sankcjami za obraze uczuc. W internecie cenzura zamyka strony. Jedynym glosem, jaki mzna uslyszec, jest cukierkowy obraz, nierzadko przeklamany. Malo komu chce sie szperac w internecie, zeby poznac druga strone medalu.

      Usuń
  26. Dzień dobry Anno Mario,tu Maria Anna.
    Nie będę się rozpisywała,tylko opowiem Ci prawdziwą historię z życia mojej śp.mamy.Otóż moja mama miała fajną koleżankę (jeszcze z lat szkolnych) trwała kilkadziesiąt lat (ta ich serdeczna koleżeńskość)moja mama bardzo wierząca (mówiła,że za wiarę może nawet życie oddać) a ta koleżanka podobnie jak Ty;powiedziała,że nie wierzy w żadnego Boga itd,itp.ale to nie przeszkadzało się im kolegować,bo moja mama i tak Ją bardzo lubiła i zawsze szczerze gościła itd,itp.Aż pewnego razu Irena (tak miała na imię) idzie do szpitala i ma mieć operację na "kamienie".I tak rozmawiają ze sobą .Słuchaj Irena idziesz na operację,ale jesteśmy już w takim wieku,że inaczej się myśli teraz,niż jak się było młodym.A operacja to poważna sprawa,a jak się nie obudzisz? bo są takie sytuacje,że nieraz człowiek nie wybudzi się po operacji i co? a jeżeli jest Bóg? i w tym momencie patrzą a idzie ksiądz i wtedy Irena się poderwała z ławeczki i podbiegła do tego księdza.Dalej się okazało,że po tej operacji wkrótce zmarła (były przeżuty).I kiedyś za parę lat przyśniła się mojej mamie i znów moja mama wspominała swoją kumpelkę.Ja uważam,że księża będą sami za siebie odpowiadać i każdy z nas sam za siebie i n d u w i d u a l n i e.A JPII uważam,że był wspaniałym, mądrym dobrym z poczuciem humoru człowiekiem i do tego Polakiem.To się niektórym w głowie nie mieści.A to,że będzie kanonizowany to lata przejdą i wieki przeminą a następne pokolenia będą się dowiadywały kim jest błogosławiony JPII i z jakiego kraju pochodzi.
    Pozdrawiam M.A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MarioAnno, ja nie neguje, ze Wojtyla byl madrym czlowiekiem i mial poczucie humoru, ale to jeszcze nie grunt, zeby oglaszac go swietym, zwlaszcza w obliczu jego bledow i niegodziwosci, ktorych sie dopuscil i o ktorych pisze w poscie.
      Nie licz tez na to, ze sie nawroce, nie ma takiej opcji.
      Uklony

      Usuń
  27. Wiem,że nie negujesz ale popatrz tyle" narodu" wali do Rzymu z całego świata.Tak ładnie sfociłaś ostatnio zachodzące słoneczko,przecież samo to słoneczko się nie stworzyło.
    No i inne cuda też same się nie stworzyły.tak myślę.
    Również ukłony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to wedlug mnie zle myslisz, ale nie bede tu robila wykladu o teorii wybuchu.
      Nie probuj mnie przekonywac, w bajki przestalam wierzyc w dziecinstwie.

      Usuń
  28. Ty wierzysz w teorię wybuchu? to skąd się ten wybuch wziąl?

    OdpowiedzUsuń
  29. siedzisz przed kompem a komp stoi na stoliku.Przecież ktoś zrobił ten stolik i tego kompa też ktoś zaprojektował i zbudował.Przecież sam się nie stworzył,ani z żadnej czarnej dziury nie powstał.To są proste pytania?
    Najbardziej w tych sprawach tj,teorii wybuchu i wogóle kosmosu dyskutują mój mąż (który jest b.sceptyczny ds wiary) i mój wnuczek 18 letni,który( dopiero wkracza w życie)i bardzo interesuje się tematyką kosmosu,gwiazd itp.No więc podczas imienin lub świąt powraca temat "pyłu kosmicznego i czarnej dziury" dokładnie nie znam tej teorii.Tak więc "czlowieczek" chce zrozumieć i wiedzieć ale cóż..........musi poczekać.
    Nie wiem co mnie dzisiaj kopnęło,że tyle tutaj piszę.Z reguły się nie udzielam,tylko czytam ciekawe blogi.A dzisiaj chciałam wiedzieć jakie jest Twoje stanowisko w sprawie kanonizacji.
    Dziwne jakieś to wszystko.Kochasz zwierzęta,swoje koteczki i pieska,a księży i zakonnice do jednego worka wrzucasz.Chyba jakąś przykrość doznałaś w dawnych latach od któregoś z nich?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym doznala jakiejs osobistej szkody od kleru, pewnie bym calej tej choloty szczerze nienawidzila, a tak moge na zimno analizowac cala ich podlosc i hipokryzje. Ja po prostu mysle, wiec jestem, cytujac klasyka. Mnie nielatwo wmowic metafizyke, jestem realistka do bolu.
      Masz ochote poznac, co mam na ten temat do powiedzenia, poczytaj wszystkie posty pod etykieta "kosciol". Nie bedzie mnie uczyc moralnosci garstka niemoralnych knurow, ja kieruje sie swoim sumieniem, a nie strachem przed jakims mzimu. Chyba jestes slepa i glucha, skoro nie widzisz, nie chcesz widziec calej tej koscielnej niegodziwosci i skrajnego zaklamania.
      A zwierzeta kocham, bo SA i maja wieksze dusze od niejednego czlowieka, wbrew naukom kleru.

      Usuń
  30. Są ludzie i ludziska .Wszędzie się trafi czarna owca i w sądzie i w Rządzie i w kościele.Też słyszałam o przypadkach niegodnych wśród duchowieństwa, ale słyszałam też o godnych pochwały.
    Odnośnie zwierząt to się zgadzam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgoda, tylko innych czarnych owiec nie wynosi sie na oltarze. Taki maly detalik ;)

      Usuń
  31. "wstawiennictwo trupa możne spowodować nagle uzdrowienia' no właśnie,od jakiegoś czasu wnikliwie studiuję Biblię,nie mogę zrozumieć czemu w wielu sprawach Kościół tak kłamie,wstawiennictwo zmarłych, Raj w niebie,relikwie i inne bajki
    opisałaś dokładnie to,co i ja czuję,uściski za odwagę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba nie jestes wierzaca, skoro studiujesz biblie. Oni pismo swiete totalnie lekcewaza.
      Jaka tam odwaga, pisze, co mysle. :)))

      Usuń
    2. jeżeli chodzi o KK to przestaję wierzyć,
      można powiedzieć,że odradzam się na nowo :)
      będę tu zaglądać,pozdrawiam :)

      Usuń
    3. Ja sie juz odrodzilam i oficjalnie wystapilam z tej przestepczej organizacji stojacej ponad prawem. Od kilku lat jestem bezwyznaniowa. Tra la la! :))) Jakze mi ulzylo!

      Usuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe komentarze i tak wpadna do spamu, wiec mozecie sobie oszczedzic pisania, a obrazliwe beda usuwane.