środa, 25 czerwca 2014

Naraz czytam jedna ksiazke...

... a dostalam w prezencie milionpincet zakladek do ksiazek. Cuuudnych i slodkich sówkowych zakladek. I jeszcze sówkowa torbe.
Ale od poczatku.
Mialam zly dzien, bylam smutna, zla, bezsilna. Odcielam sie od wszystkiego, zarzucilam kordle na glowe i mnie nie bylo. Poplakalam sobie, co mnie wprawdzie oczyscilo z toksyn, ale nastepnego ranka wygladalam jak swoja wlasna prababcia, slepia jak po ciezkim przepiciu, ledwie moglam otworzyc.
Poszlam do pracy, przyszlam z pracy, troche automatycznie, bez zaangazowania,bez usmiechu.
Potem deszcz padal, a mnie dalej nic sie nie chcialo.
Az moj domowy listonosz, ten co to ze skrzynki zawodowo wyjmuje, przyniosl mi koperte, ktora to koperta w sama pore nadejszla, zanim zdazylam sie powiesic. Jeszcze chwila, a przesylka bylaby post mortem, zmiast post scriptum.
Paczuszka byla wprawdzie zaanonsowana, ze jest w drodze, wiedzialam nawet, co bedzie na kartce pocztowej, ale co poza tym, bylo dla mnie zagadka. Nie, nie jestem jasnowidzem, ale nadawca kartki onej poniewczasie zorientowal sie, co ta kartka zawiera i targany strachem przed moja ewentualna reakcja, mailowo sie przyznal, a nawet przepraszal za wielki nietakt, ktory niechcacy popelnil.
Juz wyjasniam.


Sama pewnie nie zwrocilabym na to szczegolnej uwagi, tylko podziwialabym koninskie zabytki oraz budownictwo blizszych nam czasow, ale juz wiedzialam! Wiedzialam, ze (lojesu!) sa na niej cale trzy koscioly!!! No jak w ogole mozna antychrysta kosciolami zasypywac? - to nie moje wnioski, ino samego nadawcy, a jest nim 3xL prowadzacy bloga Moj swiat w rozmiarze 3xL.
Tak zle jeszcze ze mna nie jest, zebym dostawala bolu tylka na widok krzyza, zreszta mam zrozumienie, ze w Polsce prawdopodobnie trudno kupic kartke BEZ kosciola he he he!
No i szlag trafil moje autodestrukcyjne zamiary, ba, nawet humor mi nieco powrocil na swoje miejsce, kiedy z lupa tych kosciolow szukalam.
A oto sówkowe torba i zakladki do ksiazek:



Czyz nie urocze? A zakladek dostalam strrrasznie duzo, z kazdego rodzaju i koloru po kilka. Bede sie z Wami dzielic, sobie zostawie po jednej, co i tak w ostatecznym rozrachunku da piec sztuk, a jak w tytule posta wspomnialam, i tak jestem w stanie czytac naraz tylko jedna ksiazke, ergo uzywac jedna zakladke.
Pawelku, bardzo Ci dziekuje, zrobiles mi prawdziwa frajde i niechcacy wyciagnales z dolka.










94 komentarze:

  1. ufff bo już się poważnie martwiłam! dziękujemy 3XL :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Mu dziekujemy, to jest ja dziekuje :)

      Usuń
  2. Wow czyli to nie moje oczy mnie wczoraj zawiodly, tylko to Twoje celowe dzialanie.

    Nie posylam slow otuchy :)

    A sowki sa nieziemskie i do tego te ich kolory i minki! Cudo! Torba tez idealna.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Celowo "sie zamknelam", bo czasem slowa otuchy moglyby mnie do reszty dobic. :)

      Usuń
    2. ...sówki można było u mnie wygrać w konkursie zabawie, która promowała pewien portal. Był tylko jeden wymóg, rejestracja na portalu...

      Usuń
    3. A ja do takich krokow niechetna. Nie chce, by mnie bylo za duzo w sieci, ograniczam sie do minimum, a i tak zasypywana jestem spamem. ;)

      Usuń
    4. ...wiem Panterko jam taki sam. Informowałem Sylę, że takie cós miało miejsce, he he he...

      Usuń
  3. Ja też mam od Pawła :)) Fajnie, że już wylazłaś. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nie pochwalilas sie? Bo nie pamietam. :)

      Usuń
    2. Chwaliłam się, tylko, oj ja durna, sfotografowałam je od strony d... :((
      http://zamoimidrzwiami.blogspot.com/2014/01/prezenty-dary-niespodzianki-i-totalne.html

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dla mnie to "niewiele" to bylo w tej sytuacji naprawde duzo. :)

      Usuń
  5. Ani mi się waż znów tam się gramolić! Do tego doła, znaczy:))).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gramolic nie, ale czasem sie wpada przez nieuwage albo niedopatrzenie. :)

      Usuń
  6. Ten koniński koń jest jest rzeźbą mojej Przyjaciółki Zosi K.!!! Jaki ten świat mały!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hanka, to Ty masz znajomosci w sferach wyzszo-rzezbiarskich? No no! :)

      Usuń
  7. Faaajne sa takie niespodzianki .... :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Klawy gosci z tego Pawla! normalnie terapeuta!
    Koscioly, hrehrehrheher ja osobiscie uwielbiam koscioly - moim marzeniem dawno temu byla historia architektury, poza tym zawsze lubilam ogladac rozne ceremonie (nie mam za duzo zrozumienia dla ceremonii), tajemnicze rozne rzeczy co inni robia, zapach. ale glownie sztuke czy to wlasnie architektoniczna czy to zwykla, czyli jak zajdziesz d Santa Croce we Florencji to tam zobaczysz od czego renesans sie wzion.
    Mysle, ze "Twoje" koscioly Cie rozweselily od reki! A ja, przeprasza, ale moja noga tak mi glowe zawrocila, ze mi Twoje wilcze doly minely a przeciez byc bylo uleczajaca drabinke w kwiatki podrzucic. niedobra Krysia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pawel chyba nawet jeszcze o tym nie wie, ze z niego taki terapeuta i cudotfu!rca :)))
      A koscioly kiedys lubilam zwiedzac, ale pozniej kler mi je tak obrzydzil, ze nawet nie zwracam uwagi na architekture i omijam szerokim lukiem. Wszystkie, nie tylko katolickie.
      Zreszta ich wyglad, zapach, ceremonie to nic innego jak manipulowanie ludzmi, zeby wzbudzic ich strach i poddanczosc. :)

      Usuń
    2. ...proponuje Ci zapoznanie się z historią kościoła (jako zabytku) w Gosławicach. Ciężko o wiedzę fachową. Jeśli chcesz to mogę Ci podesłać opracowania z naszych konińskich regionaliów, a i trochę jest na stronie muzeum [klik].

      Usuń
    3. TO sklepienie u Andrzeja Apostola! Pieeekne, podsylaj ciekawe rzeczy, Pawle! To sa troszke rodzinne okolice, a moze raczej w kierunku rodzinnym...

      p.s. Moj bart, jako male pacholatko, w polowie lat 50 chodzil do przedszkola do zakonnic. No i spiewam, co ich tam nauczyly zakonnice. i bylo cos tam cos tam, kochac Boga sercem szczerem apostolem chcialbym byc...no i JAK Jacus to spiewal? Oczywiscie, ze "a pod stolem chcialbym byc"....
      ceremonia to moze jest manipulowanie ludzmi, bo ludzie tego wyraznie potrzebuja (jak wiary w cos/kogos. Pisze specjalnie w "w cos" bo to do mnie sie odnosi. A ceremonie mnie fascynuja bez wzgledu czy to koscioly, krolowie, i takie tam
      No to ide ceremonialnie zjesc sniadanie...

      Usuń
    4. ...biorę się do pisania o tym kościólku bo to kawał historii, biorę się tak od dwóch lat i cały czas się boję, że nie podołam. Mało jest też jakiś dokumentów na ten temat. Chyba trzeba będzie do muzeum zajrzeć...

      Usuń
    5. zagladaj, zagladaj ....... :)

      Usuń
  9. Jesteś Anusiu, witaj!
    Ściskam Cię!***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano jestem, potrzebowalam dnia wolnego i dystansu, czasem tak bywa, ze czlowiek chce byc sam. :)
      Buziaczki :***

      Usuń
    2. Ba, kazdy tego POTRZEBUJE. Nawet zeby sobie poplakac i nie bycia pocieszanym.

      Usuń
    3. Co nie znaczy, ze nie doceniam Waszych slow otuchy, kiedy jest mi zle, ale rzeczywiscie, czasem pocieszenia wbijaja jeszcze glebiej. :)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Show must go on, zycie na mnie nie poczeka, musze je dogonic. :)
      :***

      Usuń
    2. kurcze... skąd ja to znam ;))))

      Usuń
    3. Chyba kazdy tak miewa od czasu do czasu... :)

      Usuń
  11. ...to ja, sprawca tego wszystkiego i kościołufff i sowufff i torbufff. Jak ja się przestraszyłem, kiedy do mojej łepetyny do tarło co tam w świat do Pantery poszło. Czekałem tylko komandosów i pałowania. Bardzo się ciesze, że ta skromna przesyłka sprawiła Ci tyle radości, jak już pisałem zazwyczaj działam impulsywnie i wysyłam. Dopiero później przychodzi opamiętanie i gryzienie się czy aby na pewno dobrze zrobiłem, czy ktoś się nie obrazi. Ufff jednak tym razem wyszło dobrze, pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko! Jakos tym razem nie mialam komandosow pod reka, ale wszystko przed nami. :)))
      A przesylka sprawila mi nie tylko radosc z otrzymanych prezentow, ale sama swiadomosc, ze dla mnie, ze komus sie chcialo, jest nie do przecenienia.

      P.S. Dla uspokojenia Cie dodam, ze mnie samej zdarzalo sie popelnic koscielne fotografie, rzadko bo rzadko, ale zawsze. ;)

      Usuń
    2. Widze kościół Maksymiliana :) - często tam bywam, ale osobiście wole klasztor w Bieniszewie.
      Jak widzę prezenty trafiły głownie do Wielkopolski, bo ja też mieszkam na tym terenie.
      Jeszcze raz dziękuję Annie Marii za frajdę którą mi sprawiła.

      Usuń
    3. Cala przyjemnosc po mojej stronie, Karola. :))

      Usuń
  12. To się, Pawle sprawiłeś, jak należy :)) I przy okazji Panterkę z dołka wyciągnąłeś - chwała Ci za to :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Calkiem niechcacy, bo kiedy wysylal, to ja jeszcze w dolku nie siedzialam, jednak koordynacja czasowa nadejscia przesylki z moim dolkiem nie mogla byc lepsza. Moze to Pawlowy szosty zmysl? :)

      Usuń
    2. ...a zdziwię Cię Panterko bo miałem takie jakieś przeczucie, że jednak to ten czas, że trzeba wysłać bo szykowałem się, szykowałem i zawsze było cóś. A wtedy myk szybciutko, biegiem na pocztę i poszło. Nie minęło nawet z pięć minut a do poczty z piętnaście się idzie, cheba jakąś mietłe pożyczyłem czy co, he he he...

      Usuń
    3. Masz tego szostego zmysla i juz! :))

      Usuń
  13. Fajnie się złożyło, że Paweł tak trafił; cieszę się, że już Ci lepiej. A sówki cudne, mam znajomą amatorkę tychże, uwielbia sowy w każdej postaci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Som na swiecie czlowieki, co to majom talenta Kaszpirowskiego, calkiem o tym nie wiedzac. :)))

      Usuń
  14. Jak widac nawet heretykowi czasem sie koscioly do czegos przydaja ;-) )))) a czasem nie, jak mi kiedys: Pojechalam Ci aj do Przemysla i mialam sie udac do jadnej szkoly na spotkanie w sprawei pracy. Wyszlam ze stacji i zapytalam jednej babki w kiosku ruchu o droge i dowiedzialam sie ze mam isc prosto i minac jeden kosciol z prawej, a potem drugi z juz nie pamietam ktorej, a potem trzeci i cos tam ... Poszlam i jakos zaden uswiecony przybytek mi sie na oczy nie rzucil, wiec uszlam kawalek i wracajac do punktu wyjscia pomyslalam sobie ze nie ma to jak zapytac o droge nawiedzonej baby. Na szczescie zaraz kolo tego kiosku byl postuj taksowek wiec zapytalam jedengo znudzonego taksowkarza i on objasnil mi dorge po ludzku i trafilam jak po sznurku ))))
    A co depresyjnych nastrojow, to mam podobnie jak Ty jestem nadwrazliwa i czasem potrafi mnie dobic calkiem niewinna sytuacja. Teraz czekam na SMS-a ze szkoly o terminie egzaminu i bebechy mi sie przewracaja, troche pomoglo jak wyrzucilam to z siebie na swoim blogu, ale jednak nie do konca ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, ze akurat te koscioly mi pomogly, uwazam za daleko idaca nadinterpretacje :)))
      To sówki mnie uleczyly, a koscioly tylko rozsmieszyly. ;)

      Usuń
  15. Ciesze sie bardzo Panterko, ze wyszlas spod tej kordly i jestes z nami.
    Prezenciki sowkowe fajowskie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo ile mozna pod ta kordla siedziec? Duszno bylo, to wylazlam. :))

      Usuń
  16. no kolekcja zakładkowo sówkowa powalajaca ja czytam na raz ze dwie ksiązki i a zakladki kolekcjonuje , zwasze przywoże z wojazy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisz zatem adres na priva, to sie z Toba podziele. :)

      Usuń
  17. A ja czytam kilka książek na raz ;-)
    Oraz sówki są urocze, tym bardziej, że zadziałały na Cię pozytywnie nad wyraz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tos Ty, Akular, jest Napoleun! Mnie by sie watki pomylili.
      Musze jedno doczytac do konca, zeby drugie zaczac. :))

      Usuń
    2. Kwestia wprawy, oraz trening czyni mistrzem, tudzież czytanie to jeden z moich rozlicznych nałogów ale jakoś nie mam ochoty z nim walczyć, zbyt dużo radochy mam z czytania ;-)

      Usuń
    3. No ja tez bez ksiazek raczej bym zyc nie mogla, ale trzy po kolei, a nie naraz :)))

      Usuń
  18. No i uśmiałam się :-)))
    Chcesz nie chcesz musisz być czynna, bo coś dobrego się pojawia w Twoim życiu.
    Chcesz nie chcesz kościoły pukają do Ciebie :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A niech pukaja, i tak nie otworze he he he! :)))

      Usuń
  19. Pięknie tak dostać prezent w chwili, kiedy tego człowiek najbardziej potrzebuje :)))
    Pozdrowienia i uściski z uśmiechem, żeby Ci się udzielał!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie tak, ze ustaly przyczyny, ktore mnie w dolek wpedzily, ale przynajmniej juz tak nie przezywam.
      No i rozbawil mnie koscielny strach Pawla. :))

      Usuń
  20. Oj to Ty może mojego dzisiejszego wpisu nie czytaj :-)
    Chciałam Ci wczoraj nakopać dla dodania otuchy ale się nie dało, a dzisiaj widzę, już nie trzeba. To czubek buta przynajmniej zaoszczędziłam :-)
    Cieszę się że już Ci lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na takie dictum od razu polecialam czytac, znana wszak jestem z przekory i wscibstwa.
      Jakos przezylam, a nawet mnie zainteresowalo :)))
      Acha, na takie okolicznosci, jak ustawianie mnie do pionu, polecam kupic korki pilkarskie, bardziej boli kopniecie, a szpilek szkoda. :)))

      Usuń
  21. Ja chcę! Jakby co :)! Czytam czasem i trzy książki jednocześnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dobrze, że już podniosłaś się na nogi po chwilowym dołku. Zakładki są urocze, ja lubię takie kolorowe rzeczy. :)

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to w zyciu, raz na wozie, a raz pod.
      Inaczej czlowiek zanudzilby sie na smierc :)))
      Buziaki :**

      Usuń
  23. Dobrze że są tak piękni ludzie.
    Aniu fajnie że wylazłaś z dołka nie wpadaj tam za często, albo podnieść głowę w dziurze do góry i zobacz błękitne niebo. :) Wiśta wio łatwo powiedzieć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy jest sie w dolku, niebo lezy na plecach i przygniata nizej. Jest olowiane i gradowe, nie ma na co patrzec. :)***

      Usuń
  24. To dobrze widziałam, że wczoraj komentarze były zamknięte. Czasami tak trzeba, telefony wyłaczyć, drzwi nie otwierać.......

    Z "kościółkowych" opowieści to mam taką, córka sąsiadów (praktykujących) miała przywołać kota z podwórka, więc mama do niem mówi, weź kawałek szynki i zwab go do domu. Dziecko wzięło szynkę i poszło zwabiać kota do domu, ale przychodzi za jakiś czas i mówi " mamo a Puszek nie dał się zbawić"...........

    Nie lubię ceremonii i innych ceregieli (nuda) natomiast kościół sam w sobie, jako bryła, obiekt architektoniczny, jak najbardziej. A im starszy tym lepiej, lubię zwiedzać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie sie juz nawet zwiedzac nie chce, tak mi obrzydli i za skore zalezli, co najmniej w Polsce, bo tutaj jest troche inaczej. O, na przyklad tutaj: http://swiattodzungla.blogspot.de/2012/09/lunden.html

      A dzieciaki bywaja czasem naprawde zabawne. Corka mojej psiapsioly wyleciala z religii z zazazem powrotu, bo sugerowala, ze ksiadz to wampir i kanibal, skoro je cialo i pije krew. :))

      Usuń
    2. O, to miałaś taką, przygodę, jak ja w DŹwierzutach http://de-kupa-ge.blogspot.com/2013/11/opowiem-wam-o-dzwierzutach_3.html, choć nie ksiądz nas oprowadzał.....
      A miałam też okazję poznać niemieckiego,katolickiego księdza w małym mieście blisko granicy francuskiej, fajny facet, niestety zmarł pod koniec ubiegłego roku..........

      Usuń
    3. Zaiste, podobnie wszystko przebieglo. I tu nasuwa mi sie wniosek, ze 1. ewangelicy sa znacznie sympatyczniejsi, 2. ich koscioly sa bardziej na moj gust skrojone, 3. wiecej u nich ludzi z pasja. :)))

      Usuń
  25. Świetne prezenty! No tak kościołów ci u nas dostatek. Chociaż czasami zwiedzam te starutkie, jak też cmentarze, bo ciekawią mnie od strony architektury, sztuki.
    Cieszy ,że dołek został pokonany!









    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym powiedziala, ze kosciolow jest nie dostatek, a przesadny nadmiar ;) W Polsce juz nigdy moja noga w kosciele nie postanie, nie mam ochoty na kontakty z aroganckim klerem. Nie lubie w ogole calej tej koscielnej atmosfery. :))

      Usuń
  26. Pacz jak sie tymi kosciolami nawrocilas. ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tfu, tfu, tfu!!! Ja sie nie nawrocilam. Ani nawet tak nie zartuj! :)))
      Apage!
      Koscioly mnie jeno rozsmieszyly,a sowy z dolka wyprowadzily.

      Usuń
  27. Fajnie Aniu, że trafił Ci się dobry terapeuta. Niespodzianki miłe zawsze cieszą nas tak bardzo, ze stajemy się dziećmi, tak to wygląda u mnie.
    Kler to kler a kościoły to kościoły a wiara to jeszcze coś innego. Wszędzie znajda się źli , bardzo źli i dobrzy. Nawet lekarze .......chociaż powinni zawsze nieść tylko pomoc. Nie powiem nic na temat pielęgniarek. W każdym fachu znajdzie się mieszanka różnych osobowości , nawet zboczeńców. Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosciol to budynek, jak kazdy inny. Mozna go przerobic na knajpe, dyskoteke albo apartamenty mieszkalne. Kler natomiast jest jak sperma, na kilka milionow trafi sie czlowiek. ;)

      Usuń
  28. Pantero, Tyś jak 'wańka wstańka' albo jakiś fenix :), albo trzcina: wiotka ale niełamliwa, choć czasem mokra ... albo ... albo...
    A jak zadnia łapa Kiry?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lapa bez zmian, caly czas chodzi na trzech. :(

      Usuń
  29. No to ja Ci zaśpiewam..."miłaaaa,czemu jesteś taka smuuutna,pojedziemy dziś do Kutna"....a dalej nie wiem jak było:)))
    Miej się dobrze:)))

    OdpowiedzUsuń
  30. No to ja Ci zaśpiewam..."miłaaaa,czemu jesteś taka smuuutna,pojedziemy dziś do Kutna"....a dalej nie wiem jak było:)))
    Miej się dobrze:)))

    OdpowiedzUsuń
  31. ooooo nawet dwie zwrotki mnie wyszły:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miła, czemu jesteś taka smutna,

      gdy jedziemy już do Kutna złączyć nasz los?

      Pomyśl - kiedy już będziemy w Kutnie,

      może będzie jeszcze smutniej? Tak dzień i noc.

      Szkoda, jesteś jeszcze taka młoda,

      autentyczna twa uroda przykuwa wzrok.

      Lecz choć siedzę o krok, ty patrzysz w okno,

      a za oknem cały rok drzewa mokną,

      a za oknem wciąż deszczem pluszcze złowieszczy wiatr.



      Pomyśl - wszystko szybko tak przeleci,

      przyjdą potem na świat dzieci smutne, jak ty.

      Pomyśl - zaczną potem się dramaty:

      dzieci z mamą, z żoną taty, zaczną się łzy...

      Miła, czemu jesteś taka smutna?

      Dojeżdżamy już do Kutna złączyć nasz los.

      Pomyśl - kiedy już będziemy w Kutnie,

      może będzie jeszcze smutniej? Tak dzień i noc.

      Pomyśl - kiedy już będziemy w Kutnie,

      może będzie jeszcze smutniej? Tak dzień i noc.

      Tak dzień i noc. Tak dzień i noc. Tak dzień i noc?

      Usuń
  32. Odpowiedzi
    1. Może jednak nie wybierajcie się do tego Kutna, co?
      Lepiej po tuwimowskiemu: "A może byśmy, tak najmilsza, wpadli na dzień do Tomaszowa..." Tam obiecuj ciszę...

      Usuń
    2. Mnie tam ani jedno, ani drugie jakos nie po drodze :)))

      Usuń
  33. W takich chwilach, czyz zycie nie jest piękne? Buziaki na dobranoc przesyłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest! Dla takich chwil warto zyc :)))
      Dziendoberkowe buziaki :***

      Usuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe komentarze i tak wpadna do spamu, wiec mozecie sobie oszczedzic pisania, a obrazliwe beda usuwane.