poniedziałek, 26 stycznia 2015

Konfiguracje.

Cos te moje zwierzaki maja za duzy wybor miejsc do lezenia! Podsiadaja sie i zajmuja legowiska innym. Wychodza z tego takie konfiguracje i wynikaja takie awantury, jakich swiat nie widzial.
A w samym srodku tego sajgonu latam ja, piorac i zmieniajac reczniki i Kirowe body oraz przeganiajac przeszkadzajace w rekonwalescencji koty. Ratunkuuuu...!!!

Miecka zajela miejsce Bulczyka na parapecie.

Bula rozwalila sie na Kirowym reczniku na sofie.

Pozniej przeniosla sie na materacyk...

... przez co Kira musiala zajac sofe, ale bylo jej tam niewygodnie, wiec...

... poszla na materacyk obok Bulki.

Nie mogla sie jednak wygodnie rozciagnac...

... bo Bulczyk to kawal kota.

Kiedy recznik wysechl, materacyk zajela Miecka...

... wiec Kirze pozostala sofa. Body w praniu, wiec na szyi abazur.

Poszla na materacyk, ale Miecka ani drgnela, wiec Kira wisiala czesciowo na podlodze.

Przegnalam czarnucha, bo to Kira ma miec wygodnie. Az sie oblizala z radosci.
Mam tak przez caly dzien, pranie i suszenie na kaloryferze recznikow i kubraczka, pilnowanie, zeby Kirze bylo wygodnie i zeby te dwa male potwory calkiem jej nie wyeksmitowaly z domu. Kiedy wyzdrowieje, nie bede sie wtracac, niech radzi sobie sama, ale w tej sytuacji musze ja bronic przed zakusami bezczelnych kotow.
Mam wrazenie, ze gdyby koty mialy po cztery tylki, kazdym siedzialyby na innym poslaniu i zajmowaly miejsce na stale. Biednej Kirze pozostalby tylko dywan.  Dodatkowo jeszcze w tzw. miedzyczasie koty poluja na siebie wzajemnie, robia podchody, przeganiaja sie, a Miecka, jak to ona, prycha i posykuje. Dom wariatow!

Ludzie, co sie dzieje z Wami i Wasza tfu!rczoscia? Zostalo juz tylko 5 dni do konca konkursu, a ja mam dopiero dwie prace. Gdzie Wasza wola walki o atrakcyjne nagrody? Czyzby temat byl zbyt wydumany? Przeciez mozna puscic wodze fantazji bez ograniczen! Bardzo Was prosze, skupcie sie i napiszcie cos o zjawiskach paranormalnych. Wiem, ze potraficie! Pliiiisssss.....









70 komentarzy:

  1. No, nie wiem, czy potrafimy...
    Kiruniu, nie daj się tym kociambrom!

    OdpowiedzUsuń
  2. mały sznaucer mojego syna potrafi spać pod stołem na 3 krzesłach jednocześnie.
    mizianki dla kiruni, czas pogonić kota kotom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam wrazenie, ze te koty sa WSZEDZIE. :)))

      Usuń
  3. Niech kotki nie będa takie zaborcze, bo Kirunia jest teraz pod specjalnym nadzorem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze dbac o jej prawa, bo inaczej nie dalaby sobie rady. Ale niech wyzdrowieje, to pogoni kotom kota... :)))

      Usuń
  4. Dom wariatów, czyli... normalny dom!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Acha, no tak. Chyba masz racje. :IIII

      Usuń
    2. NA PEWNO mam rację! :)

      Usuń
    3. Wiesz, ze kto ma racje, ten stawia kolacje? :)

      Usuń
    4. Teraz już wiem. Wbijaj! Czym chata bogata...

      Usuń
    5. ... tym goscie...? :)))
      No dobra, wbijam! Mmmmniammmm....

      Usuń
  5. fajny dom wariatów ;))))
    teraz to juz naprawdę zmykam! :)
    Całuję :*******

    OdpowiedzUsuń
  6. Przynajmniej nie masz nudno he he a z kotami tak juz jest - uwazaja ze sa najwazniejsze - Kirunia lepiej wyglada czyli zdrowieje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabcia nie peka, zdrowieje. Tylko kotow sie boi. :))))

      Usuń
  7. Jestę nietfurcza

    uwielbiam historie o zwierzaksch
    trochę mi cie szkoda jednakowoż:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kto bloga za Cie pisze? He?
      Czylis tfurcza, wiec nie oszukuj. :))

      Usuń
    2. oj oj
      piszę
      bo musze :P

      Usuń
    3. Jak mawia moj maz, MUSISZ placic podatki, sr***c i umrzec. Reszta to Twoja dobra wola.

      Usuń
  8. Oj, znam dobrze tę wszędobylskośc, to klonowanie się zazdrosnych o siebie i wciskajacych w najmniej odpowiednie miejsca kotów. Cieszę sie, że mam w tym wszystkim Zuzie, co to w try miga potrafi zapanować nad fochami kociarstwa i uspokoić rozbestwione towarzystwo.
    Usmiałam sie, czytajac Twego Posta Anuś...tak mi jest to wszystko bliskie...A Kirunia - rekonwalescentka biedna taka i zabawna zarazem iz tym bezradnym i zirytowanym bezczelnością kotów błyskiem w oku......:-)))
    Całusy dla Was wszystkich zasyłam!:-))***♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olenka, Ty mnie tu kotami oczu nie mydlij, tylko pisz opowiadanie. Bo sie poswiece, nawiedze i przemoca zmusze!!!
      Buziaczki :****

      Usuń
    2. Anuś kochana! Chciałabym napisac, ale jakos wyjałowił mi się mózg, albo mi co innego teraz go zaprząta (raczej to drugie)...
      A odwiedzic możesz - nawiedzaj prawem serii! A co!?:-))***

      Usuń
    3. Olenka, taka z Ciebie masochistka? Ja wcale nie przyjade z wizyta w gosci, tylko z misja bynajmniej nie pokojowa.
      No ja sie Tobie troche nie dziwie, skoro za druga edycje do dzisiaj prezentu nie dostalas, ale co ja mogie, skoro poczta polska Was znalezc nie moze? :)))

      Usuń
  9. Piekne zdjecia Kiry i kotkow. Ja uwielbiam patrzec, jak ktores z mojego poczwornego zoo spia razem:):) A Dakotka ( najmniejsza, bo to bardzo drobna koteczka ) czesto lezy pod stolem na dwoch krzeslach:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, taki maly pypec z tej Dakotki, a dwa krzesla naraz zajmuje! Im mniejsze, tym bardziej zaborcze. :))))

      Usuń
  10. Urocze zdjecia z modelkami :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uroczo sie czyta i oglada, ale ja mam prawdziwe urwanie d***y z ta menazeria. :)))

      Usuń
  11. O te maupy jedne, gonić je, paskudy ;) zamiast Kirunię wspierać, to moszczą się z dupskami na jej legowiskach, jakby miejsca w domu było mało.
    Głaski dla Kiruni, a maupy mogą jedynie obejść się ze smakiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przekazalam maupom, ze sa maupami, a w odpowiedzi bylo: PHI ! Raczej nic sobie z tego nie robia, a ja musze stale pilnowac, czy Kira ma gdzie lezec. :)))

      Usuń
  12. Jednym słowem taki normalny dom wariatów.Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Normalnie koty unikaja legowiska Kiry, a teraz przepedzic ich nie mozna.
      Buzinki :***

      Usuń
  13. Podsiadywanie to jedna z ulubionych czynności kocich:)

    Podziwiam ,ze nie są agresywne w stosunku do Kiry i nie boją się jej.
    Przeżyłam horror, kiedy moja kotka była po operacji, obolała z abażurem dochodziła do siebie,a to diable młodsze bało się jej panicznie, i atakowało !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jakos sie Kiry nie boja. Zreszta nikt sie Kiry nie boi, kto ja zna. Ona predzej ustapi kotu, niz go pogoni i kiedy jest zdrowa, to ja sie nie wtracam, niech sobie radzi. Ale teraz jest pod ochrona. :)))

      Usuń
    2. U nas chodziło o abażur i zapach lekarski. Jak ściągnęłam abażur,to już było lepiej,chociaż i tak musiałam pilnować rekonwalescentki.

      Usuń
    3. Abazur Kirunia dostaje na noc i w czasie, kiedy piore body. Tak to chodzi bez, bo nie ma dostepu do rany.

      Usuń
  14. Oooooo kurcze to masz niezłe kongo :-)))
    Ale koty takie są niestety, psy zawsze cierpią w ich towarzystwie,
    bo zajmują najlepsze miejsca
    i wyganiają biedne psy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz Kira jest najwazniejsza i ma prawo polegiwac tam, gdzie chce.
      Bede przeganiac kijem od szczotki! :)))

      Usuń
  15. Tak to jest ze zwierzętami wiem jak mój pies ciągle che w łóżku leżeć.Buziaki.Miłego tygodnia.

    OdpowiedzUsuń
  16. To wygląda jak jakieś manewry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to SA kocie manewry. Ale juz ja je wymanewruje, nie ma ze boli. :)))

      Usuń
  17. Aaaa, konkurs... A i tak nie piszę, czasu nie mam.
    Biedna Kirunia, z kotami nie powalczysz... Ale widać że już jej lepiej :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne te Twoje zwierzaczki. Dużo zdrowia dla Kiry :)

    OdpowiedzUsuń
  19. One czują, że teraz biedna Kira jest słabsza, to korzystają, maupy, jak już wyżej powiedziano.
    A opowiadanie się pisze, zaraz będzie :) Jakie będzie, takie będzie, ale będzie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To drobne ogloszenie to nie do Ciebie, Ninus, tylko do tych leniwcow, co to im sie pisac nie chce. :)))

      Usuń
  20. niechaj Kira zdrowieje w spokoju , niechaj ....
    Daszka dzisiaj została wyniesiona do ogrodowskiego, sama nie miała siły iśc a biedactwo tak bardzo się starało

    jeszcze trochę ja pochoruję i moje szare zwoje się wyprostują


    fajny blogasek , zostawiam komcia i zapraszam na swój blogasek - Gryzmolińcia vel Dosieńka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doska, cos sie tak na mie zawziela z tymi zdrobnieniami?
      Ukochaj od nas swoja sunie. :(

      Usuń
    2. dobrze, że masz wszystko pod kontrolą :)
      tulaski dla Kiruni :)

      Usuń
    3. Ledwo co ogarniam ten armagiedon, ale dla Kiry wszystko. :)))

      Usuń
  21. Może chcą zrobić Kirze okłady z kota ? ;)
    Ucałuj Kirunię od nas :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to som goopie, skoro robia oklad z kota bez Kiry pod okladem. :))))

      Usuń
    2. Bo one wiedzą,że nie mogą się na Kirze położyć to chociaż jej miejsce uzdrawiają:)
      Buła z Kirą na posłaniu fajniście wygląda a i z Miećką też,ale tak na wszelki wypadek pilnuj:)

      Usuń
    3. Caly czas pilnuje. Moze masz racje, ze futra napromieniowuja dobra energia miejsca, na ktore Kira sie kladzie? :)

      Usuń
  22. Z tymi kotami! Biedna Kirunia podsiadywana stale... Ech. Dobrze, że gonisz te futra puchate ;)

    Temat do pisania dla mnie za trudny :P proszę o inny na luty. Może walentynkowy? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moj cykl konkursow jest "strrraszny", jak wiec mozna pisac o walentynkach, motylkach i kotkach? No nie da sie! Nie masz czegos dyzurnego w szufladzie o duchach, czy czyms takim? :)))

      Usuń
    2. To tak przewrotnie - walentynki, ale ma być z pazurem, a nie jakieś tam pitu pitu ble.
      Nie mam, bo siem bojem duchów i innych zjaw! Serio ;))

      Usuń
    3. A ic, Alucha! Duchow nie ma, ale sa o nich opowiesci.

      Usuń
  23. Z czterema tyłkami kotów to mnie rozbawiłaś :)...

    OdpowiedzUsuń
  24. Mus kociambry przeganiać, żadnej empatii nie przejawiają w stosunku do rekonwalescentki i anektują posłania. A szmatą je po futrach:))
    Pantera, ja mam zwis mentalny, fizyczny też i nie zmuszę siem do działania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jaciekrece! Wszyscy majo zwisy mentalno-intelektualne.
      Na koty to ja mam nie szmate, ale spryskiwacz do kfiatkuf. Dziala skuteczniej, a ja trenuje celnosc. :)))

      Usuń
  25. Czyżby to było możliwe, żeby te Twoje panienki to miały takie charakterki, że jak pies ma nowy materac (bez względu na powód), to trzeba go podsiąść albo zepchnąć??
    Nieeeeeeeeeeeee.... chyba nie :-))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Materacyk jest stary, ale wyjety z koszyszka, zeby bylo Kirze wygodniej spac z abazurem.
      A koty to podstepne bestie. :)))

      Usuń
  26. ...widzę, że z kotów to 'bezduszne' futrzaki. ;) Dobrze, że Kira ma taką mamę... :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, no troche "duszne" sa te koty. Taka natura. :)))

      Usuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe i obrazliwe komentarze beda usuwane.