czwartek, 24 września 2015

Znow odkrywam.

Jak na pewno zdazyliscie zauwazyc, w ostatnim czasie wlocze sie gdzies po perypetiach mojego miasta, poznaje zakamarki, o jakich nie mialam pojecia, ze w ogole istnieja. Korzystam sobie z Google-Earth, wyszukuje sciezki spacerowe, sprawdzam, dokad wioda, podjezdzam tam, a na miejscu czasem okazuje sie, ze z oczekiwanych panoramicznych widokow nici, bo drzewa i krzaczory zdazyly wszystko zarosnac. Ale co sie po lesie nalaze, to moje.







No to znow poznaliscie inny zakamarek miasta. Co prawda niewiele widac przez te zarosla, ale co najmniej mielim atrakcje w postaci przelatujacego Christopha.
A potem bylo to:






36 komentarzy:

  1. Miałaś rację - smutne niebo u Ciebie.
    Na ostatnim zdjęciu to naleśnik czy proziak?
    Trza spać - pa - Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anula, ksiezyca nie rozpoznalas?
      A o tej porze, kiedy komentowalas, to ja juz dawno snilam sny kolorowe. :))

      Usuń
    2. Poznać to ja go poznałam, ale byłam głodna i skojarzyłam go z naleśnikiem bo lubię. Jestem nocnym Markiem i uwielbiam długo siedzieć, a potem śpię do 10-tej. raz w tygodniu wstaję o 4.15.
      Buziaki - Ania

      Usuń
    3. Ja budzik mam nastawiony na 6.00, ale czesto wstaje, zanim zadzwoni. :(

      Usuń
  2. O, w mordę misia! Genialne to zdjęcie księżyca!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ma za dużo perypetii na tych peryferiach - i dobrze! Za to obserwacje ciekawe są i przestrzenie oszałamiające i kolory. No a twarz ksiezyca tak wyrazista, jakbyś lunetę astronomiczna miała! Też bym sie na twoim miejscu tak włóczyła, bo lubię się włoczyć(żeby mnie tylko ostroga do spółki ze ścięgnem achillesa nie przesladowała, zakłócając tym złośliwie miłe włóczęgi!).
    Uściski serdeczne zasyłam Ci Anusiu, udanego dnia oraz dobrego humoru życząc!:-)***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olenko, mnie tez dokuczaja ostrogi, a dodatkowo jeszcze od kilku miesiecy meczy mnie bardzo bolesnie hallux, ale co mozna na to poradzic? Musialabym zalec w domu i nie ruszac sie na krok, a ja tak lubie lazic. Szlajam sie wiec na tych bolacych stopach, poki jeszcze moge. :)))
      U nas dni zaczynaja sie bezchmurnym niebem, a pozniej zasnuwa sie i czesto pada. Tak juz od tygodnia. Kiedy wiec wracam z fabryki, na ogol pozostaje mi siedziec w domu. Zla jestem na takie niesprzyjajace okolicznosci. Z zazdroscia czytam o polskim babim lecie, u nas ani sladu, calkiem jesiennie i zimno.
      Serdeczne buziaczki :****

      Usuń
    2. Anuś! Przyjdzie i do Ciebie jeszcze babie lato - miedzy naszymi krajami ta pogoda jest jakaś wymienna. A i dolegliwosci, jak czytam, także! No kruca fuks z tymi nozyskami obolałymi! Gdzie te czasy, jak człowiek biegał jak jaka kozica? No, ale jak piszesz, póki jeszcze da sie ruszać - ruszajmy się, bo lepiej to już chyba z girami naszymi nie będzie!
      Całuski!***

      Usuń
    3. Dołączę do was i pobiadolę na nogi, które nie chcą nosić - nie przez ostrogi, ani przez hallux. Mnie puchną w kostkach, a lewa noga od biodra, aż po palce.
      Ania

      Usuń
    4. Starosc nie radosc, najpierw jakies bagatelne ostrogi i halluxy, a w koncu w ogole przestaniemy chodzic, a wtedy juz pora umierac. Bo po co zyc, kiedy nie mozna wyjsc w nature?

      Usuń
    5. A przykro sie z tym pogodzic, że tak człowiek wciaz się porusza jak po równi pochyłej...IMoja mama od kilku lat z powodu chorych nóg prawie nie wychodzi z domu. Ale moze czytać, ogladac, słuchać. Człowiek potrafi dostosować sie do wszystkiego i wykorzystywac wszystkie zmysły by zrekompensować sobie brak czegoś...A wiec kochane Anie dwie- jakkolwiek by nie było, damy rade, bo musimy dać. I wyciskać to zycie jak cytrynę aż do końca!Pozdrawiam i dobrej nocy zyczę!:-)***

      Usuń
    6. A co ja bede fotografowac w domu? Sciany? No bo ile mozna pstrykac koty?
      Eee tam, co to za zycie... :(
      Dobrej nocy, Olenko :***

      Usuń
  4. Fotki FANTASTYCZNE. REWELACJA, SZCZEGÓLNIE TA Z KSIEZYCEM!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się, że tak zwiedzasz zakamarki miasta. Ja naszą niewielką (choć od 1.01 pod względem wielkości 6 w PL) Zieloną Górę poznaję cały czas! Najfajniej rowerem :)
    Księżyc znów boski!!!!! Jak Ty to robisz? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogniskowa 270, ekspozycja 1/125, f/6.3, ISO 800 - tak to zrobilam, no a potem sformatowalam, bo jednak na zdjeciu byl malutki. :)))

      Usuń
    2. Ho, piękny on. Przepiszę sobie te dane. Rozdzielczość maksymalna, jak sądzę?

      Usuń
  6. Trochę smutno w komentarzach bo też odczuwam.....
    Ale najważniejsze Boski Księżyc:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesien to dla mnie nielatwa pora. Jesli tylko pogoda dopisuje, staram sie jak najwiecej przebywac na zewnatrz, ale ta jesien nie jest dla mnie szczegolnie laskawa. :)

      Usuń
  7. Księżyc Ci się udał znakomicie :D
    Przydałby mi się taki nauczyciel do robienia zdjęć ;) A skoro nie mam nauczyciela to nawet nie porywam się na lustrzankę :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nadal jestem na etapie uczenia sie. To zdjecie bardziej mi sie udalo, niz swiadczy o mioch umiejetnosciach. :))

      Usuń
  8. Ależ piękne zdjęcie księżyca! Rety! Z ręki robiłaś??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie! Jeszcze nie dorobilam sie statywu. ;)

      Usuń
    2. No w tym momencie akurat nie drgnela, ale roznie bywa. :)))

      Usuń
  9. Czy to dzis mial by czerwony ksiezyc?

    U nas ciagle bardziej letnio, niz jesiennie. Wysylam cieple pozdrowienia;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, Kasiu, bedzie w nocy z niedzieli na poniedzialek, tak ok. 2.00 do 6.00.
      Nie mogl se, qurna, lepszej pory wybrac? :))

      Usuń
  10. ...a ja na to zrobię auuuuuuu. Dobrze, że weekendzik za pasom....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie ciezki mialam tydzien, a weekendzik tez nie bedzie lepszy, bo w sobote jedziemy znow pomagac naszemu przyjacielowi, wiec sie narobie. W niedziele zas chcemy skoczyc do lasz, sprawdzic, czy grzybow juz nie ma. :))) Dobrze, ze mam poniedzialek wolny.

      Usuń
  11. Szacun za zdjęcie księżyca...ja robiłam dziś zdjęcia zaćmienia...wrócę z roboty to wrzucę, ale wyszło tak, że szkoda gadać;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten akurat dobrze wyszedl na zdjeciu, ale wczoraj... tez szkoda gadac.

      Usuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe i obrazliwe komentarze beda usuwane.