wtorek, 13 października 2015

Zaczyna sie kolor.























A w ogole to dzisiaj 13-ty, wiec lepiej sie z niczym nie wychylac. Ja tam przesadna (przesondna) nie jestem, to juz wiecie, ale ostroznosci nigdy dosc, co nie? :)





54 komentarze:

  1. A kuku - pierwszam?
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I na to konto wygralas zegar z kukulka. :)))

      Usuń
    2. Jeżeli taki, jaki wisi u mnie w przedpokoju - to dziękuję, nie chodzi od 20 lat.
      Ania

      Usuń
    3. A nie, Anulka, kukac to juz bedziesz sobie sama. Jak wyzej :)))))))))

      Usuń
  2. I u nas kolorowo ,ale ten ziąb pewnie zaraz postrąca kolory.
    Dzieńdobrywieczór.Druga!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zimno jest niezwykle.
      Ja chce jeszcze tej zlotej jesieni, a nie zeby zaraz byla zima. :)

      Usuń
  3. Kolejną ciekawostkę wypatrzyłas-to ubrane drzewo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dora ja tam laze od poczatku jak tu mieszkam i nigdy tego nie zauwazylam. Nawet nie wiem, od kiedy to wisi. :)))

      Usuń
  4. Panterko, widzę, że z Ciebie - jak i ze mnie - ranny ptaszek, skowroneczek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otoz nie, jestes w mylnym bledzie! Wstaje, bo musze, fabryka czeka, a w rzeczywistosci to ja jestem ksiazkowym wzorcem sowy. Dlatego wiec, zanim wyjde z domu, wciagam trzy kawy, zeby sie nieco dobudzic. :))))

      Usuń
    2. Oj, to biedne są sowy, które muszą się budzić wcześnie, jakby były skowronkami!

      Usuń
    3. Ja też sowa...i to rasowa! Wieczory uwielbiam...wysypiam się na prawdę, gdy mogę spać do późna. W Weekend o 7 to je się na drugi boczek przewracam;)
      Na szczęście na 9 pracuję, wiec budzik aż tak nie boli...

      Usuń
    4. Tylko, kiedy nadchodzi weekend i moglabym wyspac sie do wypeku, to najczesciej budze sie z przyzwyczajenia jak co dnia. Natomiast czesto robie sobie godzinna drzemke po poludniu. Kocham spac. :)))

      Usuń
  5. Pierwsze zdjęcie jest odlotowo-piękne,tak maźnięte."bordo"dodaje ciepła i magii(nie przyprawę mam na mysli:p-)dlatego.tak bardzo lubię tę strojną na bogato porę roku.
    A czy ja dobrze"paczę"na srajfonie widzę zdjęcie z takim "stateczkiem"drewnianym na polanie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To plac zabaw dla dzieci w ksztalcie stateczku - dobrze widzisz!
      A dwa pierwsze zdjecia to dokladnie to samo, kazde jednak z inna ogniskowa. :))))
      (nadal jesieni nie lubie, choc doceniam jej urode) ;)

      Usuń
    2. Ach,Panterko,pocieszylaś mnie,wszak mój małż czasami wtrąca "no nie widzisz?to idz do lekarza od oczu",u nas motywy rodem z "Misia""czy "Dnia Świra"przeplatają sie w życiu codziennym:-)
      Ten plac zabaw,to świetny pomysł,jeszcze w kształcie stateczka...super :-)

      Usuń
    3. A drzewko ubrane,jaja normalne,teraz dokładnie raz jeszcze obejrzalam fotki:-)Widać tam ludzie mają fantazję,a to akrobata na linie,a to drzewo ubrane,moze spotkasz sarnę w sweterku?:-)

      Usuń
    4. A ja caly czas sie zastanawiam, jak dlugo to ubranko na drzewie wisi, bo wczesniej go w ogole nie widzialam. No dobra, jest w takim zakamarku, ze malo kto tam sie zapuszcza i tylko dlatego, ze robilam te postoje z Kira, tym razem dostrzeglam. Wisi gdzies na wysokosci 3 metrow i o ile dobrze widzialam, jest z pomalowanej sklejki. :)))

      Usuń
  6. Oesu, przeczytalam 'horror', oesu, oesu. Dobrze, ze to tylko kolor. U mnie nawet kolorowe liscie spadly. Kolor jest 'srana' bialoszronowy. Ale dalej cieplo: tylko minus 5. A na niebie ... zielone ZORZE! W ciagu dnia inne zjawiska typu halo. Teraz tez patrze na wschod slonca. Ladnie jest, oesu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo! Tylko raz widziałam halo! O zorzy nawet nie wspominam, bo choć była niedawno i u nas, to mi się nie udało...

      Usuń
    2. Halo Ninka!
      Halo jest fajne choc trwa stosunkowo krotko i nalezy szybko patrzec. Przybiera tez coraz to nowe formy i nigdy nie jest takie samo z poczatku, w srodku i w koncowce. Nagle oziebienia sprzyjaja tym zjawiskom. Trzeba miec tez troche szczescia aby trafic na nie. :))))

      Usuń
    3. No jedno, co masz fajne na tej swojej nieludzkiej Syberii, to te zorze i halouy. Z tym, ze klimat jest okrutny, calkiem nie dla mnie. Jak tam w ogole mozna zyc? Chyba mozna, skoro zyjesz i jeszcze nie zamarzlas. :)))
      W zyciu nie widzialam ani halo, ani zorzy. :(

      Usuń
    4. Halo zielona Pantero! Widzisz?

      Usuń
    5. No widzisz! Nie widzisz. :DDDD

      Usuń
    6. No wlasnie widze! :))))))))))))

      Usuń
  7. Jesień jednak jest piękna .Nie lubię 13 a już jak przypadnie w piątek to pech murowany.Słoneczka życzę bo u mnie coś od niedzieli pochmurno i zimno.Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam nie wierze w zabobony, tak tylko przypomnialam tym, co wierza, zeby nie zapomnieli sie bac. :))))
      Buzka :*

      Usuń
  8. A tam, ale nie piątek. Ja się urodziłam 13tego i żyje... Jeszcze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justyna, to przypomnienie bylo dla tych, co sie boja 13-go. Ja tam nie pekam! :)))

      Usuń
  9. Piękne zdjęcia (ile razy ja to jeszcze powtórzę?)! Kolory, woda i to pióreczko puszyste :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie odmawiam jesieni urody, ale nie lubie francy jak zarazy. :)))

      Usuń
  10. Eee tam, czynasty. Dzień jak inny, tyle, że czynasty ;)
    Pierwsze dwa zdjęcia - mjodzio :))) Kolejne też, zresztą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidus, ja kompletnie sie czynastego nie bojam, ale te, co sie bojajom, moglyby zapomniec... :)))

      Usuń
  11. 13 -stka nie jest jest dla mnie pechowa, a wręcz przeciwnie. Z tego dnia są mój mąż, córka i wnuczka :). Jesień to nie moja pora roku, chociaż jest jeszcze co podziwiać. Są kolory, ale niedługo ich nie będzie i nie nastąpi szarość. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie wyrostek wycinali w piatek 13-go i jakos przezylam, wiec tez nie wierze w pechowosc 13-tki.
      Slonce wlasnie sie skonczylo, wiec focenie tez chwilowo zawieszam na kolku, bo co sie bede wysilac, kiedy pochmurno. Oby do wiosny!
      Buziak :*.

      Usuń
  12. Pięknie!!! Moje klimaty!
    Zdenerwowałaś mnie tym trzynastym. Akurat się na dzisiejsze popołudnie na sabat czarownic umówiłam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to pasuje jak ulal! Bier mietle i w droge! :)))

      Usuń
  13. No zaczyna się, też to zauważyłam w niedzielę jak rowerkiem sobie jeździłam. A u mnie w ogrodzie różne kwiatki jeszcze kwitną i maliny codziennie zbieram :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wy to tam na tych wyspach chociaz zimy takiej paskudnej nie macie, predzej chlapa niz snieg. A nas straszo i straszo, ze bedzie sroga i sniezna. :(

      Usuń
  14. Jak otworzyłam tego posta to było 13 komentarzy ;)
    Takie kolory to ja kocham miłością nieskończoną!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam nie pekam przed 13-tka, ani, ani.
      Czosnkiem w nia, te 13-tke! I kolkiem osinowym dobic! :)))

      Usuń
  15. Kolory piękniste, tylko czemu tak zimno, brrrrrrrrrrr :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale robi sie cieplej, wczoraj skrobalam, a dzisiaj juz nie. :)))

      Usuń
  16. Jak Ci już wcześniej pisałam - uwielbiam jesień, właśnie przez te kolory. Śniegu jeszcze u nas nie ma, ale zimno.
    Od piątku znowu zapowiadają ciepło nawet 17 stopni. Czekam.
    Buziaczki Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie lubie, moze dlatego, ze sama juz jestem w jesieni zycia? :(
      Ciekawe, czy u nas tez bedzie tak cieplutko... ;)
      Buziak :*

      Usuń
    2. W jakiej jesieni życia - sobie wypraszam. Przecież Aniu życie przed nami, ile zostało Ci do emerytury?, tam u Was liczą tak jak u nas? Ja za trzy lata mam zamiar żyć pełnią życia, a Ty mówisz o jesieni - weź przestań, jesteś ode mnie chyba tylko rok starsza.
      Anuśka nie dajmy się.
      Ania

      Usuń
    3. Jakie zycie? Co to za zycie, kiedy bede musiala na emeryturze burke zakladac? U nas tyra sie do 67 lat, ale czy ja w ogole dozyje w takim stanie rzeczy, kiedy praktycznie trwa wojna w Europie?
      Ehhh, obym w tej jesieni zycia miala szanse jeszcze trwac.

      Usuń
  17. Kolorowa jesień, czerwone liście klonu, ostatnie kwiaty, tylko dąb nie wierzy że nadchodzi zima, ale wiosną nie wierzy że nadeszła. :) Ciepła mi jeszcze trzeba na ostanie prace na działce. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ciepla trzeba, zeby zdazylo zakumulowac sie we mnie i wystarczylo na zime. :)))

      Usuń
  18. Odpowiedzi
    1. Nie kocham, nie lubie, ale doceniam jej piekno. :))

      Usuń
  19. Też już się zachwycam kolorami, kiedy mam okazję, ale ostatnio coś za szybko żyję, żeby się nad nimi zatrzymać. Dzięki Twoim sobie przypomniałam, że warto na nie, czyli te kolory znaleźć czas. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj moj zachwyt nieco przyhamowal, bo zaczyna byc za duzo bieli za oknem. :(((

      Usuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe komentarze i tak wpadna do spamu, wiec mozecie sobie oszczedzic pisania, a obrazliwe beda usuwane.