poniedziałek, 2 listopada 2015

Ostatni dzien zlotej jesieni.

Zaczyna sie listopadowe przedzimie. Jeszcze kilka dni, a drzewa calkiem sie ogoloca z lisci i nastanie najsmutniejsza chyba pora roku.
Czytam na blogach i wiem z rozmow telegonicznych z rodzicami, ze pogoda w Polsce jest sloneczna, a u nas slonce nie moze sie przebic przez szczelna warstwe chmur. Wreszcie w sobote w poludnie JEST! Na nic juz nie czekalam, zlapalam aparat i w plener! Lapac sloneczne widoczki, poki jeszcze mozna. Wprawdzie niewielka mglistosc pokrywala horyzont, ale to tylko dodawalo uroku.





Pojechalam sobie nad Kiessee, ale od strony przeplywajacej obok Leine, tam, gdzie latem chodzilismy z Kira na kapielisko. Dopiero pozniej dotarlam nad samo jeziorko i bylam swiadkiem wspanialego spektaklu natury, ale o tym napisze jutro.





















Niedaleko malego kapieliska jest niewielkie wzniesienie, oblozone ozdobnie kamieniami, z laweczkami. Widok stamtad na jezioro z jednej strony i male kapielisko z drugiej, wiec zawsze ktos tam sobie siedzi i duma. Tym razem jednak zauwazylam cos niezwyklego, na wpuszczonych w ziemie glazach ktos poukladal kolorowe kamienie, starannie pomalowane z poprzyklejanymi na nich odlamkami lusterek. Po prostu sobie tam leza i nikt tak naprawde nie wie, kto je tam poukladal i czemu maja sluzyc. Padly nawet te pytania na naszej lokalnej stronie na fb - nikt nie zna odpowiedzi.



Calosc wyglada naprawde fajnie i mam nadzieje, ze nikt tej instalacji przedwczesnie nie zniszczy.

 Na pewno część z Was, zwierzolubnych, robi dla swoich zwierząt zakupy w Zooplusie. Jeśli tak jest, wchodźcie tam TYLKO przez banerek u Gosianki na blogu (górny prawy róg). Wam przecież wszystko jedno, a za każdy zakup przez Was zrobiony na konto Gosianki wpływa jakiś grosz. Nieduży, ale wiecie przecież, że grosz do grosza... Gosia prowadzi swój koci dom tymczasowy za własne pieniądze, nie korzysta z żadnych funduszy, nie zasila swojego "kociego" budżetu ze Skarpety. Zwierzolubni wiedzą, że wykarmienie i - przede wszystkim - szczepienia, odrobaczanie, kastracja i ewentualne leczenie, to są ogromne koszty. Możemy napełnić puste, kocie brzuszki nie ponosząc żadnych, najmniejszych nawet kosztów! Dziękuję!

Ja pozwolilam sobie upitrasic banerek, wiec prosze sobie dowolnie pobierac (ten drugi juz jest zmniejszony do 250 px) i podlinkowany umieszczac na swoich blogach oraz prosic o dalsze udostepnianie, bo im wiecej osob bedzie w ZOOplusie kupowac, tym podopieczni z DT wiecej dostana.








34 komentarze:

  1. piekne zdjecia :) moze kiedys i ja naucze sie tak fotografowac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje pieknie.:)
      Maugoshu, chcialam zajrzec do Ciebie na blog, bo jestes u mnie po raz pierwszy. Niestety moj antywirus wszczal glosny alarm. Musialam w pospiechu od Ciebie wyjsc. Masz fatalnie zawirusowany blog i powinnas cos z tym zrobic.

      Usuń
  2. Jak pięknie i kolorowo jeszcze.
    Kamyki ułożone.ciekawią.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzien byl naprawde przepiekny, nawet ta mglistosc nie przeszkadzala.
      Buziaki, Iza :*

      Usuń
  3. Pomysł z tymi kolorowymi kamykami,rewelacyjny:-)
    Ja tam kocham mgły,majaczący krajobraz,nieoczywisty,bajkowy..
    Lubię tę porę roku w takim wydaniu,a u nas jest przepięknie,codziennie slonce,temperatura idealna....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim wydaniu jesien moze byc, tylko ile takich pieknych dni kazda jesien zawiera? Malo, za malo! :))

      Usuń
    2. Jesien jest najpiekniejsza w sloncu, na szczescie u mnie pochmurne dni mozna na palcach jednej reki policzyc. Zreszta kazda pora roku jest piekniejsza w sloncu niz bez.
      Moze ja nie w jesieni zakochana ale w odpowiedniej ilosci slonca?:))) Kto wie?

      Usuń
    3. O to to! Bez slonca to ona, ta jesien, jest calkiem do niczego. A w promieniach to az chce sie zyc! :))

      Usuń
  4. A czemu ostatni? Czy dzisiaj znowu u Ciebie pogoda zachmurzona?
    u nas rzeczywiscie od wielu dni słonecnzie i ciepło. Z tego, co pamietam to już któryś z kolei listopad - tak przyjemnie ciepły i kolorowy. Wszystko przełamie sie chyba około piętnastego.Ale i potem zdarza sie jeszcze piękne, choc chłodne dni. No i cudne wschody słońca. Życzę Ci Anuś kochana aby i Twój listopad pokazywał jeszcze przez jakis czas swoje przyjazne oblicze!:-)***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A temu ostatni, ze od 1.11. zaczyna sie przedzimie, co najmniej u mnie. Niech tam sobie kalendarze inaczej gadajo, u mnie jest juz kolejna pora roku. Jest rownie pieknie jak w sobote, slonce bez proszenia razno przyswieca, jest bosko! Ale to jednak juz nie jesien. :))
      Sciskam :***

      Usuń
  5. Banerek porwałam i zaraz umieszczę, gapa ze mnie, że jeszcze tego nie zrobiłam. Ładną miałaś pogodę na tym spacerku i fajne widoki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pogoda trwa i choc poranne przymrozki troche dokuczaja, bo trzeba skrobanki uskuteczniac, to chce sie zyc w takich okolicznosciach, kiedy juz od rana slonko zacheca. :))

      Usuń
  6. To się w końcu doczekałaś słońca.
    Ale masz rację, listopad to już prawie zima ..... a zdjecia - fajne :) w słońcu zaraz wszystko inaczej wygląda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zima jak zima, ale przedzimie na pewno. Mam w pamieci te sniegi po pas, kiedy chodzilam jako male dziecko z dziadkami na cmentarz. Jak ntak sie zastanowic, to rzeczywiscie klimat sie ocieplil. :))

      Usuń
    2. Też pamietam głównie zimno na 1.11.

      Usuń
    3. Bylo, bylo. A wczoraj mielim 16°, pelne wariactwo. :)))

      Usuń
  7. Kolory jesieni zwłaszcza w słońcu zapierają dech w piersi
    ale czemu ta jesień takie wczesne wieczory ma? ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez sie zastanawiam, a jeszcze ukradli mi godzina ta zmiana czasu na zimowy... :(

      Usuń
  8. Nie musi być słonecznie aby było malowniczo i tajemniczo.pomysł z kamykami i lustereczkami super.Pewnie jak świeci słońce to się pięknie mienią.I mają w sobie ukryta moc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Caly czas jednak zastanawia mnie kto i po co te kamyki najpierw pomalowal, poprzyklejal skrawki lusterek i poustawial wlasnie tam? Zagadka. :)))

      Usuń
  9. ciekawe skąd te kamienie sie tam wzięły, ot zagadka...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciiiiiiii,na razie jet pięknie i tego się trzymajmy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Takie dni to ja lubie, sa wprawdzie duzo za krotkie, ale przynajmniej zdazy mnie naslonecznic. :)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne zdjęcia pięknych pejzaży... Jak ja lubię takie kamienne progi na rzece :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Akcja "zniszcz"zniszczyla mi dzisiaj nerwy...co nas podkusilo z mamą,zeby pojechac na cmentarz...:-(
    Przyszłam raz jeszcze pooglądać Twoje fotki i odstresować sie,moze pomogą na moją migrenę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo kto to na cmentarze jezdzi? Moglyscie rownie dobrze za tydzien.

      Usuń
  14. Kolorowe kamyki są zastanawiające. Może to jakiś performence? Albo inna prowokacja?

    OdpowiedzUsuń
  15. A może ktoś poukładał kamyczki, aby cieszyły kolorami, gdy już nie będzie nawet barw jesieni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zagadkowa sprawa, ale wyglada fajnie. :))

      Usuń
  16. Dziękuję, Aniu:**

    Zdjęcia bajeczne! A te lusterka pewnie pięknie odbijają światło i wygląda to super. Fajny pomysł. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysl niezly, ale caly czas zastanawiam sie, czemu ma sluzyc.
      A moze jest tylko just for fun? :)))

      Usuń

Chcesz pogadac? Zamieniam sie w sluch.