środa, 4 listopada 2015

Ruch w interesie.

Naprawde nie wiem, gdzie te wszystkie ptaszyska pochowaly sie, kiedy bylam nad jeziorkiem ostatnim razem. Bylam sklonna przypuszczac, ze sobie odlecialy gdzies, gdzie woda ciepla i trawa zielona. Tymczasem okazalo sie, ze tylko tamtego dnia sie poukrywaly, w sobote zas wylegly chyba wszystkie, wiec znow zaczynam glowkowac, jak przetrwaja zime w miescie.
Jak zwykle kaczek jest zatrzesienie, wiec nawet specjalnie ich nie foce, bo to nudne. Pelno jest perkozow, lysek, czapli i kormoranow.















Te ostatnie lataly w te i nazad jak nawiedzone, pozwalajac sie fotografowac w locie.
Zdjec narobilam tyle, ze wystarczylo na trzy posty, a i tak nie pokazalam wszystkich, wiec dla ciekawych tradycyjnie juz LINEK do calosci.

I jeszcze: mamy nowe aniolki do podziwiania, TUTAJ.






44 komentarze:

  1. W mieście ludzie zawsze im pomogą, więc poco mają ryzykować i szukać nowego miejsca. Faktycznie, sporo tego ptactwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzie nie tylko im pomagaja, ale wrecz przekarmiaja, stad ptaszyska robia sie szerokokupre. :)))

      Usuń
    2. :-)))) identycznie jak u ludzi...:pppp po przekarmianiu tez kupry "rosnom"w silę i objętość:p

      Usuń
    3. Mnie tez jakby kuper urosl w sile i objetosc. :))))

      Usuń
    4. :-)) no i mój do malych nie należy:-)Ale na pewno Panterko do "murzyńskich"nam daleko:-)
      A jak widzę chuderlaka wcinajacego pączku,to mi sie nóż w kieszeni otwiera...bo ja zapomnialam juz jak to smakuje.:-(
      Ale za to wiem jak smakuje sok warzywny :-)

      Usuń
    5. A ja sobie nie zaluje od czasu do czasu, w koncu raz sie zyje. :)))

      Usuń
  2. Cudne zdjęcie trzecie od dołu...piękne!!!
    No a to ptaszysko na dlugich nogach brodzące w wodzie (czapla?)od razu wprawilo mnie w dobry nastrój:-))
    Buziaki Aniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to czapla siwa, ale mamy w miescie tez biale, choc te sa rzadsze.
      Caluski :**

      Usuń
    2. Dla mnie kazda czapla to egzotyka:-)
      Wiesz,gronostaj z kotem,kot z lisem,już mniejsza egzotyka :-))

      Usuń
    3. Masz jakies lisy i gronostaje w sasiedztwie?

      Usuń
    4. Oczywiscie,w okolicach mojego przyszłego domu,do którego przy dobrych wiatrach,moze w przyszle wakacje sie wprowadzimy są lasy,góry a co za tym idzie,zwierzęta przeróżne.Sarny,na porządku dziennym (kiedyś o malo na zawal nie zeszlam,one tez jak mnie zobaczymy:-)Ptactwo,przeróżne drze sie to jak nie sójki to szpaki,myszołowy mozna zobaczyć,no i drące sie bażanty:-)
      A to mój ślubny widzial jak gronostaj chodzil po podwórku,a kiedy indziej jak kot szedl razem z lisem:-)

      Usuń
    5. To nie pozostaje Ci nic innego, jak zanabyc droga kupna wypasiony aparat z jeszcze bardziej wypasionym teleobiektywem i strzelac foty. Az Ci zazdroszcze tych mozliwosci! :)))

      Usuń
  3. Trzecie od końca to pełen artyzm :)
    Piąte od góry - fajnie się te kropelki wody załapały w kadr :))
    Poza tym, to ........... niech żyje, żyje nam ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, nie ma sie czym chwalic... Ale bardzo dziekuje za pamiec ♥

      Usuń
  4. Lidziu,wlasnie,to trzecie od domu....po prostu nie mam słów...Aniu,to mistrzostwo!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samo sie zrobilo. Przy takim ruchu w powietrzu nie ma czasu bawic sie w ustawienia. :)))

      Usuń
    2. Samo?:-)
      Dobrze,już dobrze
      :*

      Usuń
    3. No samo. O ile bowiem focac kwiatka moge sie bawic w ostrosci i te inne, tak tu czasu nie bylo i lecialam na automacie. :)

      Usuń
  5. Powtórzę za innymi: trzecie od końca! Super! No i całuski z okazji :)))))
    A tego roku w kwietniu moja córa skończyła dokładnie połowę tego, co ja :) Okrągłą połowę mojej okrągłej całości :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Acha, Ty 30, a corka 15 - to jasne! Dziekuje, Ninus, za zyczenia. ♥

      Usuń
    2. Hrehrehre! Jasne :)))))))

      Usuń
    3. Zgadza sie z Twoim opisem? Zgadza! O co wiec cho? :)))

      Usuń
  6. Aniu, spełnienia marzeń, zdrowia, radości.
    Byś ciągle robiła tak świetne posty jak dotąd.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje, Izunia, bede starala sie Was nie zawiesc. ♥

      Usuń
  7. aleś nałowiła tych ptaszorów. podziwiam, bo przede mną to tylko kaczki nie zwiewają :)))
    buziaki :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwiewaja wszystkie rowno i gdyby nie ten go***ny teleobiektyw, tez nic bym nie upolowala. :)))

      Usuń
  8. Piękne :) !

    Warto pomagać wszystkim zwierzętom, ale pamiętajmy, że ptaków nie należy karmić pieczywem - prowadzi to do wielu chorób układu pokarmowego, z czego niewiele osób zdaje sobie sprawę. :( Ziarna słonecznika, przenica, owies, ja często rzucam ryżem czy kaszą gryczaną. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty to wiesz, ja to wiem, a ludziska znosza nad jezioro resztki z wlasnej kuchni, czesto z nalotem plesni i daja ptaszorom, a potem maja poczucie wypelnienia misji, ze uratowali je od glodu. Na kazdym kroku stoja tabliczki, zeby nie karmic, ale bo to cholota czytac umie? :))

      Usuń
  9. Fajnie Ci się trafiło z tym facetem z rurą:)))
    Co do dokarmiania,to moja teściowa uwielbia spleśniałym pieczywem, ofiarowuje mi woreczek ze słowami,że jak będę przechodzić kolo rzeki to rybom albo kaczkom..tjaaaaa, kiedyś tez wywalala gołebiom z okna,ale jej się odmieniło,bo mamy obsrane parapety i okna od tych ptaszków.
    Ale jak nie ona to inne baby rzucają co popadnie. Nie przegadasz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Truja zamiast karmic, ale masz racje, nie przemowisz do rozumu, bo go brak. :(

      Usuń
  10. No i wszystkiego najmilszego z okazji Aniu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki, Dorcia, choc wiek jest przerazajacy. :(((

      Usuń
    2. Nie wymawiaj głośno tego wieku , jako i ja to czynię:)

      Usuń
    3. A w zyciu! Na torturach sie nie przyznam. :)))

      Usuń
  11. Jaki wiek? Jaki wiek Kobieto? Najwzniejsze co nam w duszy gra, a Tobie gra i to bardzo!
    Wszystkiego co najpiekniejsze Anus, a przede wszystkim zdrowka. buziaki:)

    Ptaszydla fajowe, a kaczki juz mi sie przejadly:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W duszy to mi juz gra 80-tka, wiec lepiej nie. ;))
      Ale dziekuje, dziekuje... ♥

      Usuń
  12. Zdjęcie trzecie od dołu bajecznie piękne!
    Masz takie ptasie bogactwo w okolicy aż zazdraszczam.:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jest tego drobiu u nas dostatek, cale jeziorko zas***e. Tak sie rozbestwily, ze nawet odlatywac na zime nie chca. :)))

      Usuń
  13. Aniu ode mnie przyjmij życzenia,ja kompletnie nie w temacie ,dopiero potem zajarzyłam,wszystkiego co najlepsze i dużej tuby zebys mogła jeszcze piękniejsze fotki robić:-)
    I niech Ci nie zaśpiewa Zenek Martyniuk-o oczach zielonych,dziś uslyszałam i padłam..juz nie powstane...disco z pola przeżywa swój renesans ..poraz umierać :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, Owocku, ten wiek to juz nie powod do swietowania. Raczej do wstydu.
      Jak ja sie staro czuje... :(((
      Ale dziekuje bardzo ♥

      Usuń
    2. Aniu,zabraniam Ci tak mówić,myśleć!!!Moja Mama ma 75 lat i uwierz pomimo mnóstwa chorób z ktorymi się zmaga (toczeń,cukrzyca,zastawka sztuczna w sercu)to.kobieta pelna energii,codziennie jezdzi autem,polityką interesuje się aż za bardzo no i weź...blondynka zawsze elegancko.ubrana,buty na obcasie.Wyglada na max 60 lat,a mój ojciec 82 lata i zero siwego wlosa,wlosy czarne,gęste,z kolei on nie ma tyle energii co Mama
      ..ale on cale życie sie nie przemęczał,a teraz przez palenie fajek dodatkowo go osłabia.
      Aniu,przecież Ty jestes dużo mlodsza od mojej Mamy!!Więc proszę mi to nie chrzanic i nie sklamrzeć odnośnie wieku,jestem pewna ze wygladasz na duzoooo mniej niż metryka pokazuje.No a Mamy siostra wyjechala do Niemiec w 80 roku jest mlodsza o 7 lat,tez pelna energii,tez blondi i tez nikt by jej nie dal kalendarzowych lat.
      A ja wnoszę po zdjeciu komunijnym Twoim,po fotkach cór,żeś Ty bardzo ładna kobitka i pewnikiem na 35 lat wyglądasz :*

      Usuń
    3. Z takimi genami Ty bedziesz zyla 200 lat!
      No dobra, juz nic nei bede gadac, bylo, minelo i do nastepnego roku, kirdy znow troche pogderam na poczatku listopada. :)))

      Usuń
  14. Jeszcze nigdy nie podeszłam tak blisko do czapli szarej, żeby zrobić tak piękne zdjęcia, jak Ty. :)
    Niestety chwilowo my na spacer nie poszliśmy. Może jutro.
    Dobranoc i wszystkiego najlepszego jeszcze i tutaj :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje, Iwonka. ♥
      Nasze czaple troche sa obeznane z ludzmi, przyzwyczajone do ich obecnosci, wiec i pozwalaja im blizej podchodzic. Jednak bez tele nie dalabym rady, bo wytrzymalosc czapli ma swoje granice. :)))

      Usuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe komentarze i tak wpadna do spamu, wiec mozecie sobie oszczedzic pisania, a obrazliwe beda usuwane.