sobota, 23 kwietnia 2016

Wplyw technologii na koty.

1. Drzemka na telewizorze.



2. Zawlaszczanie terenow ludzkiego personelu.



3. Ogrzewanie sie.



4. Polowanie na mysz.



5. Obserwacja ptakow.



6. Platanie sie.




 7. Lowienie ryb.



8. Rozmnazanie.



9. Randkowanie.



10. Zabawa.



Zrodlo 

 





44 komentarze:

  1. Teraz na telewizorze kot się nie wyśpi, niestety...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety. :( Biedne futra...

      Usuń
    2. Mój poprzedni kot uwielbiał wysypiać się na starym monitorze ;) Dzisiaj niestety by już nie pospała....

      Usuń
    3. Ale stary monitor zajmowal 3/4 biurka i nie bylo miejsca na kwiatki. :)))

      Usuń
    4. Zawsze coś szkotem czegoś :) Zamiast kwiatka był rozwalony kot :D

      Usuń
  2. Lol. Wlasnie przegladajac BorrePanda na chwilke zajrzalam do Ciebie i co widze... Moja zolza przynajmniej nie wisi na tv, bo wyrzucilam w cholere juz jakies 6 lat temu - trzeba kotu oszczedzac przykrosci :). (Leciwa)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co za ekstremalne poswiecenie, wyrzucic telewizor tylko dlatego, ze zabraklo na nim miejsca dla kota! :))))

      Usuń
  3. moja śpi grzecznie w fotelach. a dziś poszła gdzies na noc i nie spimy, czekamy na kocicę. niektórzy ludzie to jednak porąbani sa.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to lachudra! Takie przykrosci moscic mamie i tacie... :)))

      Usuń
  4. Przegryzanie kabelków to ulubione zajęcie Cebuli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, kiedys zostanie ze szczekosciskiem na wiecznosc na tym kacelku... ;)))

      Usuń
  5. nikomu ta technologia nie służy.... :))))))
    uśmiechniętej soboty :) :********

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie przesadzaj, Emka, bez tej technologii nigdy bysmy sie nie poznaly... :))))
      :*****

      Usuń
    2. no fakt! na dobre też wychodzi! ;)
      myślałam o uzależnieniach od monitorów :)

      Usuń
    3. Nooo, uzaleznia to cholerstwo, wiem po sobie. :)))

      Usuń
  6. Słodkie te koty.Na moim to by się jeszcze jaki kot wyspał, bo mam odbiornik stary, ale ponieważ wciąż dobrze działa to go nie wyrzucam.
    Miłego,;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My zrobilismy sobie prezent na przeprowadzke na nowe mieszkanie i kupilismy telewizor cienki, a stary zabrala corka na dobicie. :)))

      Usuń
  7. a chacha cha świetne, oraz koty na wsi, to królowie życia, w dobrych domach u kochających ludzi oczywiście!! oraz Lucynka jest analogowa pomimo warszawki i nie rozumie idei rybek w tablecie )))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie dorobilam sie tableta, wiec koty obserwuja ptaszki przez siatke na balkonie, a na rybki na ekranie lapka w ogole nie reaguja. Czyli moje nie poszly z postepem. :)))

      Usuń
  8. Świetne! Od razu przypomniało mi się, jaki Songo był zawiedziony, kiedy zmieniliśmy telewizor; ani pospać nie było na czym, ani po czym wskoczyć na regał... Strasznie mi go było żal., chyba bym zostawiła ten stary telewizor, ale wcześniej nie pomyślałam, że zabieramy kotu taki fajny sprzęt:))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie barbarzynstwo w stosunku do kota! :))) Miecka nigdy nie wlazila na telewizor, kiedy mielismy jeszcze taki kineskopowy, wiec specjalnie nie miala czego zalowac, kiedy nabylismy cienki. Dobrze, ze Bulki wtedy jeszcze nie bylo, ona lazi po krawedzi tego nowego jak po plotku, tylko polozyc sie nie moze. :)))

      Usuń
  9. Dobre :))) Mój kot jeszcze aż tak technologiczny nie jest :)) i dobrze ;)
    Woli na balkonie ptaszki obserwować i na nie mruczeć niż w telewizji, którą zresztą baaaardzo rzadko włączamy ostatnio.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje obie nie reaguja na wirtualne ptaszki i rybki. Sa tradycjonalistkami, jak mamusia. :)))

      Usuń
    2. Moje futro tez nie technologiczne, wirtualne rybki zupelnie olewa, a odkad sasiedzi zaintalowali panele sloneczne, boi sie na dach wylazic :(. Miala do dyspozycji dachy z chyba 20 budynków (historyczna czesc miasta). Ma to tez i dobra strone - mniej wróbli i gekonów (czy ich szczatków) musze po domu wylapywac.(Leciwa)

      Usuń
    3. Jakie to szczescie, ze moje nie wychodza. Kotka znajomych bez przerwy znosi im do domu truchla myszy, malych ptaszkow, a ostatnio nawet kosa. Wciaz musza sprzatac trupy. Bleee... :)))

      Usuń
  10. takie posty oglądam zawsze razem ze synem, uśmialiśmy się po pachy!
    kot w kaloryferze mnie rozwalił :pp

    OdpowiedzUsuń
  11. No dobra, fajne, ale jestem ostatnio przesycona postami o kotach. Mam wrażenie, że cały świat skociał :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeciez ja tak rzadko o kotach pisze, nawet zdjecia wlasnych wklejam sporadycznie, wiec taka kocia zatkajdziura raz na sto lat nie powinna budzic sprzeciwow. Ale pewnie bylam ta ostatnia kropelka, ktora przelala czare Twojej goryczy. :))) Juz nie bede! :ppp

      Usuń
    2. Lepiej, ze skocial :), co by bylo gdyby swiat sie spsil?
      A swoja droga, kazdy ma kota... na jakims punkcie, wiec dlaczego nie miec kota na punkcie kota?
      Wszystkie zwierzaczki (nawet malpy) sa sympatyczne dla jednych (nawet wtedy gdy dla drugich nie sa).

      Usuń
    3. Pamietasz te piosenke? https://youtu.be/TysnLQegEag :))))

      Usuń
    4. Nie, nie znalam. :))) Poznalam, tanks za link. Przy okazji obejrzalam film ... "Buleczka". Widzialas?

      Usuń
    5. Nie, bo to nie o mojej. :))

      Usuń
  12. Kotów nigdy nadmiar (a mam tylko 1) - samograje :P (Leciwa)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niby masz racje, ale kiedy na wszystkich blogach, forach i portalach widzisz same koty, to ulegniesz przekoceniu. :)))

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Ja tez kiedys stawialam budowle z drewnianych klockow, a teraz gram w tetrisa. ;)

      Usuń
  14. Ciekawe, czy mu obecna mysz smakuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, lapanie myszy to sztuka dla sztuki, a nie po to, zeby sie pozywic. :)))

      Usuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe i obrazliwe komentarze beda usuwane.