poniedziałek, 11 lipca 2016

Co nowego na Kiessee?

NIC - to samo, co w ubieglym roku, dwa lata temu i wczesniej. Drob tokuje, laczy sie w pary, a potem ma male drobiki. Niby nuda, ale mnie nieodmiennie wzruszaja te malenstwa. Niektore tegoroczne "malenstwa" dorownuja rozmiarami rodzicom, inne chyba dopiero co zdolaly wykluc sie z jajek. O nowej siodemce abondziontek pisalam TUTAJ, wiec nie bede sie powtarzac, bo dosc jest innych do ogladania.
Perkozy dopiero tworza pary. Kiedy zdaza wychowac mlode? I czy w ogole zniosa w tym roku jajka?



Mala gaska tym tylko rozni sie od rodzicow, ze jej dziobek nie jest do konca wybarwiony. Wielkoscia prawie im dorownuje.



Po raz pierwszy mialam bliskie, bardzo bliskie spotkanie z kaczuszka i jej dziecmi. Stala na drozce parkowej, jakby na mnie czekala. Zupelnie nie okazywala strachu. Przykucnelam i zaczelam do niej mowic, a ona powoli zblizala sie do mnie. W tym samym momencie z wody jedno po drugim wyszly piskleta, ktorych wczesniej nie zauwazylam. One od razu do mnie podbiegly, podszczypywaly dziobkami moja torebke, nogawki spodni i palce reki, ktora do nich wyciagnelam. Nawet nie moglam w tamtej chwili fotografowac. Co za uczucie!





Zarowno dzikim gesiom, jak i kaczkom, zdarza sie popelniac mezalianse i laczyc w pary z drobiem domowym. Wychodza z tego  fajne niekiedy hybrydy.


Gesi nilowe tym razem nie chcialy mi pozowac, siedzialy daleko na plywajacych pniach albo byly pochowane gdzies w trzcinach.



Najwieksza frajde sprawily mi piskleta lysek i kurek wodnych. Te ostatnie juz calkiem spore, choc jeszcze daleko im bylo do wygladu rodzicow, male lyski dopiero co wyklute, z charakterystyczna czerwonawa mordka i zoltym dziobkiem, zmiete i potargane i slodkie do pozarcia. Wyglad pisklat lyski moglby sugerowac, ze sa to dzieci kurki wodnej, ona tez ma buzke czerwono-zolta. Jej piskleta natomiast spokojnie moglyby pochodzic od lysek ze swoim bialo-szaro-czarnym upierzeniem. Jak to natura czasem bawi sie zmianami w ubarwieniu ptaszkow.












Wszystkie doskonale radza sobie w wodzie, plywaja, nurkuja i swietnie sie bawia.






30 komentarzy:

  1. Pierwsza bo mecz oglądałam do końca.Jak to nic.Same cudeńka.Przygodę z kaczuszkami miałaś Super.Takie dzidzię Ciebie skubały.Ciszę się że mogłąś odpocząć po ciężkim tygodniu.A łyski z czerwoną czupryną wymiatają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dziwne, bo na ogol dorosle kaczki, same oswojone z obecnoscia ludzi nad jeziorkiem i karmione przez nich, nie pozwalaja zblizac sie do dzieci. A tutaj kaczatka same do mnie przylecialy na pieszczoty i matka nie wpadla od razu w panike. :)

      Usuń
  2. Ożesz, ale Ty masz oko, a wszyscy Ci pozują. One Cię lubią.
    Super, u mnie takowych nie ma.
    Bezowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaczki krzyzowki sa wszedzie, to chyba najpopularniejszy gatunek drobiu wodnego. :))

      Usuń
  3. Male kaczusie sa absolutnie przepiekne :). Dziwne, ze perkozy jeszcze nie mialy mlodych, bo ich okres legowy to kwiecien - lipiec :S Pokarmu za malo? (Leciwa)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, ze nie interesujesz sie, ale mimo to - GRATULACJE! Pewnie w nocy spac nie moglas, bo wszyscy swietowali, zreszta bylo co swietowac. :))
      W ubieglym roku albo dwa lata temu udalo mi sie ustrzelic mame perkozowa plywajaca z piskletami na grzbiecie. :)

      Usuń
    2. Hmm, igrzyska sa, ale chleba jakos nie widac... (Leciwa)

      Usuń
    3. A to zupelnie jak w POlsce, jedne igrzyska juz sie odbyly, nastepne koscielne za pasem. :))

      Usuń
  4. Piękne te zdjęcia Muszę jakiś kurs i Ciebie zamówić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie mozesz zamawiac ;) a co do kursu, to ja sama jeszcze niedoksztalcona, choc bardzo sie staram. :)))

      Usuń
  5. Piekne zdjecia, piekne kaczuszki duze i male, a te pisklaki z czerwonymi lepkami sa rozbrajajace. Masz piekna okolice i wiesz jak spedzac czas, cudo relaks. Teresa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, te pisklaki lysek sa naprawde wzruszajace, jak psu z gardla wyciagniete. :)))

      Usuń
  6. Piękny spacer i śliczne zdjęcia pierzastych.Spokojnego i miłego poniedziałku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wypoczelam w weekend, mam wiec sily na nowe wyzwania. :))

      Usuń
  7. czyli masz swoje kaczki )))
    oswojone znaczy )) i powiem ci, że bardzo fajnie mieszkasz, towrzystwo bardzo piękne )) bardzo , ja wole takie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby jeszcze te uciekiniery nie paletaly sie wszedzie, byloby znacznie lepiej. I bez watpienia bezpieczniej. ;)

      Usuń
  8. No tyle dzieci ptaszecych, ze psedskole mozna by zalozyc ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co roku mamy jeziorne psedskole, a mnie sie to chyba nigdy nie znudzi. :))

      Usuń
  9. Ale miałaś farta do skubiacych maluszków:)
    Po naszej Nysie też pływają malusie kaczunie krzyżówek,a i nawet po stawie mojej wiejskiej koleżanki:)

    dora

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaczek jest najwiecej, ale jeszcze nigdy, jak mieszkam to blisko 30 lat, nie mialam tak bliskiego z nimi spotkania. :))

      Usuń
  10. Młode jak to młode rozczulające, ale te łyski takie fajnie cudaczne rozczochrańce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale sama powiedz, lyski z kurkami moglyby spokojnie zamienic sie na mlode. :)))

      Usuń
  11. Wszystkie małe dzieci są cudne rozbrajające. :) Zdjęcia super, mam zdjęcie z łabędziem sięgającym mi ręki próbującym zabrać z ręki to co trzymam. To nie zwyczajny łabędź ale Szkocki :)). Przyzwyczajony do karmienia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A potem z malych dzieci wyrastaja takie kaczynskie i pawlowskie. Nie lepiej to od razu nie pozwolic sie wykluc? :)))

      Usuń
  12. Fajnie tak zostać podszczypanym przez małe kaczusie :) Zazdroszczę troszkę.
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sama sobie zazdroszcze. Bylam tak zaskoczona, ze nawet nie zdazylam aparatu odpalic. :))

      Usuń
  13. Fotogeniczny ten drób. Zdjęcia przy pełnym świetle słabo wychodzą, dlatego nie narzekaj, kiedy są małe chmury. Najlepiej zdjęcia robić rano i późnym popołudnie. Nie grozi prześwietleniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Male chmury tak, ale nie takie, ktore zaslaniaja mi slonce na pol godziny. :)

      Usuń
  14. Ciebie drób a mnie żaby w jeziorze dopadła i chcą żeby je focić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i dzie te zaby? Na blogu nie widze.

      Usuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe i obrazliwe komentarze beda usuwane.