niedziela, 27 listopada 2016

Obciachowe nakrycia glowy.

Frau Be wpadla na pomysl, ale juz jego realizacje wrzucila na moje przygarbione barki. No niech Jej bedzie, ja tam zgodna jestem i uczynna, przeciez mnie znacie! ;) A chodzilo o obciachowe nakrycia glowy, im bardziej obciachowe, tym oczywiscie lepiej. Zaraz sama przyslala kilka wlasnych obciachow:




















Troche mi zeszlo z tym postem, bo najpierw bylam w Polsce, a potem musialam pogrzebac w przepastnych szufladach pelnych moich starych zdjec, zeskanowac... no wlasnie, nie mialam za bardzo czego skanowac. Bo otoz okazuje sie, ze ja jestem zwolenniczka golej glowy, a nawet, jesli cos na niej nosilam, to albo nie bylo to obciachowe, albo akurat nikt mi nie zrobil zdjecia. Ludzie, ja prawie nie mam zdjec z czymkolwiek innym na glowie, oprocz wlasnego owlosienia. Z najwiekszym trudem udalo mi sie odnalezc kilka, dwa z najwczesniejszego dziecinstwa z chustka do nosa taty i w beretce i dwa starsze, kiedy pracowalam w modzie i ubrano mnie w jakies kapelutki.





















I to by bylo na tyle, choc ostatniego kapelutka nie nazwalabym obciachowym, podoba mi sie i bylo mi w nim nawet do twarzy.
Jaska to solidna firma, zawsze mozna na Nia liczyc. ;)


 Jaska doslala jeszcze zdjecie z nitka(?) we wlosach (no nie widze, chyba osleplam) i najbardziej obciachowy kapelutek na swiecie.






Ja zas odnalazlam dwa wlasne obciachy, ale to byly tylko wyglupy w domu. Po ulicach tak nie latalam. :)



Amyszka jak widac uwielbia sie przebierac.






Ania Bezowa kokietuje nas, ze to obciach, a wyglada nadzwyczaj slodko.




















Masza poszla po calosci w uzywaniu peruk i kominiarek. :)





































Marija jak widac bardzo dbala o glowe. :)








Za to Kjujewna dbala w kowbojskim stylu.


Nakrycia Maszowej.
























Alucha jako czapka tiara przydziału z Harego Potera ;)


Iwonka doslala. No lepiej pozno, niz wcale. ;)










Razem, z Frau Be zapraszamy zatem do zabawy. Poszperajcie we wlasnych archiwach i jesli znajdziecie jakis fajny obciach naglowny, przysylajcie, a ja bede zamieszczac, ku uciesze gawiedzi.
A tak zupelnie przy okazji, zgromadzilam wszystkie nasze wspomnieniowe zdjecia w zakladce u gory "nasze twarze" - zapraszam do ponownego ogladania. Sa tam nasze twarze, moje fryzury, komunistki i nasza chmurna mlodosc, a dojda kapelusie.



90 komentarzy:

  1. Aleśmy się wszczeliły z tematyką! U mnie dzidziowatość, u Ciebie kapelutki. Nawet nie mam co szukać, nigdy nie nosiłam i nie noszę niczego na głowie. A jeśli się zdarzy, to nie mam zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to dokladnie tak, jak ja. Moze wygrzebiesz cos z dziecinstwa, kiedy jeszcze za Ciebie decydowano?

      Usuń
    2. Razem macie kompozycję ramową ;)
      Galia Anonimia

      Usuń
    3. Galia, a jak tam u Ciebie z nakryciami? Ty lepiej przysylaj zdjecia, zamiast gadac. :)))

      Usuń
    4. Ja mam takie zdjęcie z dzieciństwa kiedy na głowie mam coś obciachowego, może jeszcze zdążę znaleźć po powrocie do domu.

      Usuń
    5. Koniecznie. Zreszta posta zostawie na dluzej, zeby wszyscy zdazyli nie tylko przeczytac, ale i wyszukac i przeslac zdjecia.

      Usuń
  2. A, ostatnie dwa Twoje kapelutki są bardzo twarzowe. Ni ma obciachu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no, wez! Ten z lewej to jakas kozacka czapka czy cus.

      Usuń
    2. Kurde!!! W podobnej kozackiej czapce pomykam do roboty. Kolor ecru i biały. Śmigałyśmy na zmianę z córką.Poszukać z zrobić slit-focię? ;D

      Usuń
  3. Buuuu, absolutny brak jakichkolwiek nakryc glowy :((( (Leciwa)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No masz! To takich jak ja jest wiecej na tym swiecie... :))

      Usuń
  4. Hehehe...z czasów bachorstwa nie wiem czy mam. Ale mam takie sprzed kilku lat(2011). Byłam wtedy pasibrzuch,ale pokażę się, bo jak się bawić to się bawić-majtki zgubić frak zostawić ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaska, na Ciebie zawsze moge liczyc!
      Wiesz co? Ja normalnie wina nie lubie jak diabel swieconej wody, ale to od Ciebie sprobowalam i popijam, takie pyszne. :))

      Usuń
    2. No widzisz! Smak dzikiego wschodu ;D

      Usuń
    3. Tak, widze tu ogromne wplywy chinsko-wietnamskie. :)))

      Usuń
  5. Na obu ostatnich zdjęciach wyglądasz świetnie!!
    Kurde, ja we wszystkim na łbie wyglądam fatalnie. I nie jest to moja opinia tylko. Od czasu, gdy mieszkam na wsi i piździ tu jak za cara, dwa razy przymierzałam się do zakupu czegoś na czerep. T., mąż znaczy, który mi towarzyszył w tych poszukiwaniach (i przymierzaniach) bawił się kapitalnie.
    Ale takie z dzieciństwa gdzieś mam. Poszukam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektorzy tak maja, ze wloza na glowe kosz na smieci i tez beda dobrze wygladac, a inni w najpiekniejszych i najdrozszych dizajnerskich kapelusiach jak gupki. Moze dlatego nie nosze nakryc glowy... :)))

      Usuń
    2. No i witaj w klubie ;))

      Usuń
    3. Piateczka! :)))
      A kiedy jest tak zimno, ze uszy odpadaja, wzuwam, acz z wielka niechecia, opaske, co by te uszy zakryc. No troche szkoda by mi bylo tych organow podsluchowych. :))

      Usuń
  6. O, kurczaki! Ciężko będzie, ale poszukam. Bo i ja na ogół nic, poza zimowymi czapkami, na głowie nie noszę, a w nich za nic nie daje sobie zrobić zdjęcia. Cóż, obciach - nie obciach poszukam. A co do Twoich zdjęć to, jak mówi przysłowie, przystojnemu i w rondlu do twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bylo pincetplus lat temu, teraz juz tak dobrze nie wygladam, wiec tego... nie nosze niczego na glowie. :)))

      Usuń
  7. Nie wiem czy znajdę zdjęcia z dzieciństwa z czymś na głowie. Ale mam trochę zdjęć sprzed kilku lat z przebieranych imprez ;-) Jak może być to poszukam ?
    Ale z Ciebie laska była , no,no ...;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byla - to slowo klucz. :)))
      Racja! Przebierane imprezy! Chyba bede musiala jeszcze w innych zdjeciach pogrzebac, moze cos wynajde. :)))

      Usuń
    2. To słać , czy nie słać ? ;-))

      Usuń
    3. Pytanie retoryczne, oczywiscie slac jak najszybciej. :)

      Usuń
    4. Juz wkleilam. Wprawdzie z opoznieniem, bo bylam na spacerku, ale lepiej pozniej niz nigdy, co nie? :))

      Usuń
    5. A wcale że nie "była", tylko nadal jest. Ja to nawet nie mogę o sobie powiedzieć, że byłam. Proponuję, tytułem ostatecznego zdołowania, zamieszczać w kostiumach kąpielowaych:))

      Usuń
    6. Obecne? Chyba bym sie nie odwazyla.
      Oraz mam lustro w domu, a na nielicznych zdjeciach, ktore mi ktos znienacka ustrzeli, nie moge na siebie patrzec.

      Usuń
  8. juz to pisałam, żeś kobieta bardzo przystojna i zgodnie z powiedzeniem we wsiem ci do tańca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teatralno, Ty mnie tu nie smaruj mniodem, ino dawaj zdjecia. Podobno je ostatnio sortowalas, wiec nie powinno byc problemow z odszukaniem odpowiednich. ;)

      Usuń
  9. Na tym prawym dolnym zdjęciu wyglądasz zupełnie jak manekin!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki ze sklepu "Tekstylia" z końca ulicy Obrońców Stalingradu... Bałam się ich.

      Usuń
    2. Nie od rzeczy modelka po francusku nazywa sie mannequin. Ale za to jaka mialam fajna figure... nie to co dzisiaj.

      Usuń
    3. A ja nigdy nie miałam fajnej figury, nie mam, mieć nie będę i muszę z tym żyć, nie pytana zresztą o to, czy chcę.
      Kurwa, niech się to wszystko raz na zawsze skończy!

      Usuń
    4. Nosz...a kto mnie będzie kochał?
      Kiedyś ktoś mi powiedział,że ciekawa osobowość nie mieści się w małym ciele(nie mylić z cielakiem).
      Tego się trzymam mimo,że do 90 dobijam.

      Usuń
    5. Mnie tez nikt nie pytal, czy mam przytyc. Samo sie dokonalo po 50-tce, bez konsultacji ze mna.

      Usuń
    6. Mnie nikt nie pytał ani nie pyta, czy chcę żyć.doszłam do punktu granicznego, więcej nie pociągnę.

      Usuń
    7. Frau Be, wcale mi sie nie podoba to, co piszesz.

      Usuń
    8. Przybj piąteczkę, Frau Be!

      Usuń
    9. Frau Bee-granice są ruchome. To my je ustalamy/tworzymy w naszych głowach. Myślisz, że sięgasz dna, a potem pochłania cię muł...
      Znam z autopsji...
      Ale trzym się pewnego twierdzenia, a dokładnie cytatu:
      "Za to siebie cenię, że w największej kurwa gnojówie życia, na dnie dna ciągle potrafię emanować poczuciem humoru.”
      Dorota Masłowska (z książki Dwoje biednych Rumunów mówiących po polsku).
      Książki jeszcze nie czytałam,tylko słuchowisko odsłuchałam. Ale trzymam się tego i tyle.

      Usuń
    10. Ja piernicze! Dziewczyny, co z Wami? Bo zaraz zachce mi sie do Was dolaczyc.

      Usuń
    11. A masz pierniki? To ja chętnie!

      Frau Be mnie kocha i dlatego tak filozofuję.
      W kupie siła w dupie dziura ;)
      Idę album stary przejrzeć.

      Usuń
    12. Frau Be ma ostatnio rozterki, a teraz widze, ze Errata dolANcza. Zaraz mi sie smutno robi, bo ja z tych takich wspolczujacych.

      Usuń
    13. Pacz email i nie smęć !

      Usuń
    14. Hehhe! Wygrywam chyba z tym obciachowym kapelutkiem ;P
      On zazwyczaj robi jako nakrycie słoika z nalewką, a włożyłam go dla obciachu, bo akurat głupawka mnie wzięła ;P
      Chłop mój zapierał się kiedyś,że nigdzie ze mną nie pojedzie jak będę mieć kapelusz na głowie, a wtedy nad Bug pojechał.Dziwne te męskie plemię...
      http://takietampstrykanie.blogspot.com/2015/09/bug-wysychacd.html

      A tu jest kapelutek na słoiku z nalewką.Oryginalne nakrycie głowy, prawda? ;)))
      http://dziewczynazewsi.blogspot.com/2014/11/i-wez-tu-nie-wierz-w-sny_9.html


      A nitka jest! Na bank! Cała szkoła śmiała się ze mnie.Tzn ze zdjęcia-tak sobie wtedy tłumaczyłam. Już jako 7-latka byłam intelygentna,no nie? ;))

      Usuń
    15. Oj tam, nic na glowie nie masz oprocz wlosow i pewnie chcialas sie tylko wylansowac. :))))))
      Kapelutkiem mozesz konkurowac z pomaranczowym cudem FrauBe. ;)

      Usuń
  10. Natomiast Jaśkę pokochałam od pierwszego wejrzenia!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Phi, ja Jaske kocham juz od lat, bo Jej nie da sie nie kochac. :)))

      Usuń
    2. Olaboga!!!!!! Nawet mój Chłop tak nie przemawia do mnie!!!!!

      Usuń
    3. To wez mu to pokaz, niech sie nauczy, bo na nauke podobno nigdy nie jest za pozno. :))

      Usuń
  11. Panterka jaką Ty byłaś piękną kobietą.I oczywiście jeteś.Już kiedyś na innych zdjęciach zauważyłam Twoją nietuzinkową urodę.A co do czapek.Ja miałam taką jedną Takie pozwijane loki fioletowe.Jak tylko wyszłam w niej z domu to fru za kiosk i ściągałam ją z głowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dzie tam! Bylam, bylam, ale sie zmylam i utylam. :)))
      Gosia, nurkuj w albumy, moze Ci sie uda cos wyszperac.

      Usuń
  12. Witajcie w klubie. Ja panicznie nie lubię czapek od dzieciństwa, zawsze kupuję kurtki z kapturami "w razie czego", płaszczy też nienawidzę.
    Ślę dwa zdjęcia z dzieciństwa, bo potem to już nie mam zdjęć.
    Bezowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okazuje sie, ze jest nas wiecej z obrzydzeniem do nakryc glowy. Jako dzieci nie mielismy wiele do powiedzenia, bo sie matki nad nami znecaly, zebysmy zdrowi byli. Z chwila dorosniecia koncza sie zasoby zdjec w kapelutkach. :))

      Usuń
    2. Ja tam noszę czapki , choć był okres buntu w młodości że nie ubrałam chocby miały uszy odpaść ;-))
      Jak zaczęłam mieć problemy z zatokami to już nie była ważna fryzura , ani wygląd ;-)
      Choć teraz jest taki wybór czapek że można naprawdę fajnie wyglądać :-)
      Gorzej jak się czapkę sciągnie , a włoski są ulizane ;-)))
      Kaptur też niezłe rozwiązanie ;-)

      Usuń
    3. No wlasnie, gdyby nie fryzury, to by czlowiek te czapki nosil zima. Ja zreszta najczesciej jezdze samochodem, wiec po co mi czapka. A kiedy chodzilam z Kira, to mialam dyzurna opaske, ktora mi wlosow nie przyklapywala.

      Usuń
    4. Też miałam etap opaskowy ;-))

      Usuń
    5. Ja mialam w Polsce kapelusze, taka bylam elegancka. Niestety, nie mam ani jednego zdjacia i bardzo tego zaluje.

      Usuń
  13. Nie ma szukać w moich zdjęciach, bo ja nie znosiłam i nie znoszę mieć cokolwiek na głowie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie mam raczej...Szkoda, bo można by mieć niezły ubaw. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mama Cie nie katowala nakryciami w dziecinstwie? :)))

      Usuń
  15. Zgłaszam sprzeciw, dzie jest Ania Bezowa "komunistyczna"? przeciem była, a wyrzuciłaś mnię. Buuuu
    Proszę uprzejmnie o umnieszczenie w zakładce komunistycznej Ani Bezowej, cobym się napawała jej pięknością.
    Jezdem smutna, a mówiłaś, że mnię kochasz.
    Bezowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oesu, Ania! Nie wiem teraz, o ktore zdjecie Ci chodzi. Przyslij jeszcze raz, to natentychmiast poprawie ten niewybaczalny blad.
      No co, bladzic jest rzecza ludzka, ale kochac Cie nie przestalam ani na chwile. :))

      Usuń
  16. Aniu, jaka z Ciebie piękna modelka!!!! Wow, wow, wow! No normalnie nie mogę z zachwytu.
    A swoich nakryć muszę poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szukaj, Alucha, a bedzie nam dane (sie posmiac). :)))

      Usuń
  17. To białe na mej głowie, to papier tualetowy. Gorąc był niemiłosierny, bałam się, że udaru dostanę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tych niepewnych czasach gdybys w czyms takim pokazala sie na ulicy, pewnie by Cie odprowadzono w kajdankach. :)))

      Usuń
    2. Tualetowy papier na głowie Mnemo mnie olśnił, przypomniało mi się moje niecodzienne nakrycie głowy ino nie bardzo mi się chce album wyciagać, jest wielgi, ciężki i przywalony innymi.
      No dobra wyciągnę ;) Ino to bedzie zdjęcie zdjecia.

      Usuń
    3. Niechta bydzie. Wazne, ze papier toaletowy przyjmuje sie w polskiej modzie. Buhahaha.

      Usuń
  18. Tutaj też zdjęcia? Fajne czapusie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też nie toleruję czapek. Na duże mrozy mam przepaski i kominy. Nawet jako dziecko, potrafiłam ściągnąć czapkę i ją próbowałam wyrzucić do kosza - tak wspomina moja Mamcia. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jestes lepsza ode mnie, bo ja nawet kominow nie uzywam, a opaske zakladam, jak mi chca uszy poodpadac z zimna. :))

      Usuń
    2. To ja jestem jeszcze lepsza od Was. Żadnego komina, ani szalika, ani opaski, tym bardziej czapki. Nawet przy minus 10 chodzę z gołą głową, a w uszy nie marznę, bo zawsze mam zakryte włosami.
      Bezowa

      Usuń
  20. Jakie fajne zdjecia :) A ja znalazlam swoj kapelusz kowbojski. Nadal go mam, lezy na szafie i zbiera kurz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kapelusz powinien spoczywac w okraglym pudle na kapelusze, owiniety bibulka. Dopiero wtedy mozna wrzucac na szafe. :)))

      Usuń
    2. To jest kowbojski kapelusz a wiec twardziel! Nic mu nie bedzie ;)

      Usuń
    3. A to Ci sie tylko tak wydaje. :)

      Usuń
  21. wpadłam... poczytałam wszystkie zaległości i zostawiam buziaków 102 ;) świetnie kociaki buszowały w prezentach :))))))))
    :*************

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to ja - emka ;)na pracowym koncie :)

      Usuń
    2. TO TY JESZCZE PRACUJESZ ??? Kiedy Ty na to znajdujesz czas? :)))

      Usuń
    3. zostało mi takie... bardziej oficjalne ;) pracowałam do czasu aż się urodziła Hania, a ponieważ pod koniec ciąży większość rzeczy już robiłam zdalnie to mi takie konto było potrzebne :)
      pracy teraz już sobie nie wyobrażam :)
      nawet własnego bloga przestałam ogarniać... :)

      Usuń
    4. To kwestia organizacji. Niedlugo Hanus pojdzie do przedszkola, a Ty zaczniesz powoli ogarniac wszystko, jak przedtem. :)

      Usuń
  22. Wyslalam Ci tez. Spoznione, ale som!

    OdpowiedzUsuń

Chcesz pogadac? Zamieniam sie w sluch.