wtorek, 6 czerwca 2017

Niejednemu psu Burek.

Pewnego pieknego dnia wstalam rano w dobrym humorze, spojrzalam w niebo bez jednej chmurki, co wrozylo piekny dzien i pomyslalam sobie, ze taka jestem wyjatkowa. Siadlam do lapka, przeczytalam poranne wiadomosci, gdzie jak zwykle wojny, katastrofy, oszustwa, zabojstwa i takie tam. Ale nawet to nie wybilo mnie z samozadowolenia. Poczytalam nowe wpisy na zaprzyjaznionych blogach, zajrzalam na Pudelka, bo przeciez musze byc na biezaco z nowymi fryzurami i ciazami prominenckimi, zajrzalam na poczte, zeby znow dowiedziec sie ze spamowego zalewu, ze jedna pigulka poprawi moja erekcje(!). Nuuuda...
Az tu nagle... na fejsuniu wzrok moj przykul mesendzer, gdzie swiecila sie nowa wiadomosc. Wlazlam i w pierwszej chwili nie bardzo skumalam, co i jak. Szukalam tej nowej wiadomosci, ale przed oczami mialam wlasne nazwisko. Zanim zajarzylam, ze to nadawca, minelo troche czasu, bo ja rano slabo jakos rozumuje, a poza tym ten moj kolor wlosow, tak ze tego...
Czytam i oczom nie dowierzam:


Ojacie! Tylko mala kreseczka nas roznila, poza tym te same imiona i identyczna pisownia nazwiska. Od razu moje samozadowolenie i poczucie wyjatkowosci diabli wzieli. Wrzucilam swoje dane na wyszukiwarke gugla, a tam jeszcze wiecej tego towaru! Druzyne pilkarska mozna by sformowac, tyle ze niektore AMP byly juz nieboszczykami.
Na razie dalej zastanawiam sie, czy w ogole odpowiedziec na te bezczelna prowokacje, ale wtedy od razu moje dobre samopoczucie poszlo sie bujac. Na szczaw.






62 komentarze:

  1. Jakoś mnie ten wpis tamtej Anny wzruszył

    OdpowiedzUsuń
  2. No to chyba żem pierwszy po raz pierwszy. Niestety sam myślałem, że jestem jedyny w swoim rodzaju, do czasu. Z imienia i nazwiska znalazł się piłkarz, który nawet gole strzelał. Z tego co pamiętam to zazwyczaj stałem na bramce i gole puszczałem bo miałem wywalone na wszystko i na wuefistę też.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja rozumiem imie i nazwisko, ale zeby dwa imiona i nazwisko sie zgadzaly? :)))

      Usuń
  3. No popacz! Ja mam tak banalne nazwisko po pierwszym, byłym mężu, ze jest na 5 miejscu w rankingu najpopularniejszych w Polsce. Nie zmieniłam po rozwodzie, bo myślałam sobie, że lepiej się nazywać tak samo jak córka. Żebym ja wiedziała, że jeszcze trafi mi się trójka z różnymi nazwiskami:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty to masz bogate zycie towarzysko-malzenskie! Tylko ja tkwie przy jednych spodniach z uporem godnym lepszej sprawy. :))

      Usuń
  4. Weź to przetłumacz, bo ja niemieckiego ani w ząb :-)))
    Aczkolwiek rozumiem przesłanie wpisu,
    też bym była zaskoczona :-)))
    Nie będę szukać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysia, przeciez to po angielsku i kobita tlumaczy sie, ze nie zna niemieckiego. :))

      Usuń
  5. Bezczelna prowokacja ze strony wszechświata :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Czlowiek zyje zludzeniami, ze jest jedynym egzemplarzem, a tu takie rozczarowanie. :)

      Usuń
  6. Gdy jeszcze używałam nazwiska panieńskiego miałam sporo "dublerek" w różnym wieku, ale rzecz dotyczy tylko pierwszego imienia, bo na ogół mało kto używa obu imion wpisanych do dowodu osobistego.
    Na chrzcie otrzymałam aż 3 imiona, co mnie potem w trakcie ślubu mało z nóg nie zwaliło ze śmiechu, gdy urzędnik z całą powagą wymieniał za każdym zdaniem owe trzy imiona.
    Gdy wyszłam za mąż moją "dublerką" była bratowa mego męża, (już nie żyje)a jeśli idzie o nazwisko po mężu, to w Polsce jest zaledwie kilka osób o tym nazwisku i to wszystko dalsza rodzina mego męża- nawet ich nie znamy, tylko wiemy, że są.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce jest niewiele osob z naszym nazwiskiem i to raczej rodzina meza. Zdarzaja sie tez z pojedynczym S, takie nosi jedna z dosc znanych aktorek. Tutaj rzecz ma sie inaczej, choc pisownia bywa inna, przez ß lub ss. Ale zeby zaraz obydwa imiona sie zgadzaly?

      Usuń
    2. Bo połączenie Anna Maria jest, a może raczej było, bardzo popularne.Też mam w dowodzie Anna Maria (z trzeciego łaskawie zrezygnowali urzędnicy), ale wszędzie jestem wpisywana jako Anna. Pani w urzędzie kiedyś mi powiedziała,że gdybym miała wpisane w metryce i dowodzie Anna-Maria, to wtedy by pisali obydwa imiona.
      Mam znajomą, która ma w metryce i w dowodzie wpisane Maria-Teresa i tak ją wszędzie rejestrują, co ją jakoś cholernie denerwuje."Dowcipni" koledzy w pracy mówią na nią Matka Teresa.

      Usuń
    3. W Polsce tak wlasnie jest, ze uzywa sie jednego imienia, nawet urzedowo, tutaj inaczej. Jezeli w dokumentach sa dwa, to ZAWSZE dwoch sie uzywa. :)

      Usuń
  7. No cóż, tak to czasem bywa, ale nie jesteś wyjątkowa poprzez imie i nazwisko a poprzez to, co masz w serduszku :) http://granica-istnienia.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyz prawda! Wolalabym byc jednak jedyna na swiecie. :)))

      Usuń
  8. Oj,Aniu! A czy ona też jest Panterą??? Nasza Pantera jest jedyna na świecie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie jest, mam nadzieje. Jeszcze by tego brakowalo! :)))

      Usuń
  9. E tam, wywal takie cos. Pewnie to i prawdziwa Anna Maria jest, ale po co sobie nerwy psuć?
    Ja od urodzenia nie czułam się wyjątkowa, bo moja starsza kuzynka nazywała się tak samo jak ja, a potem jak wyszłam za mąż to otrzymałam popularne nazwisko, więc wiesz...
    ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce to co innego, z takim nazwiskiem bylismy raczej wyjatkowi. Dopiero ten fejzbuk, diabelski wynalazek, uswiadomil mi jak bardzo sie mylilam ze swoja wyjatkowoscia. :)))

      Usuń
  10. Anusia też wrzuciłam w wyszukiwarkę i wyszło mi oho ho, ale tylko z pierwszym nazwiskiem. Bodzia nazwisko robi robotę, jest unikatem, jak on sam hahaha. Nawet w Twoim mieście Uć coś ze trzy kobity som takie same.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, ja tez swego czasu mialam podwojne i ide o zaklad, ze bylo jedyne na swiecie. Tyle, ze Niemcy nie umieli tamtego wymowic, wiec dokonalam urzedowej zmiany nazwiska na pojedyncze. To teraz mam za swoje. :))

      Usuń
    2. Anusia, ja nie posługuję się drugim naszym wspólnym imieniem, chociaż w dowodzie figuruję jako Anna Maria + dwa nazwiska /przesada/. Nigdy nie lubiłam swojego nazwiska, ale to drugie wydało mi się jeszcze bardziej beznadziejne, więc zostawiłam swoje. Nie trafił mi się żaden Kowalski, ani Wiśniewski...

      Usuń
    3. Kiedy mialam podwojne nazwisko, tez uzywalam tylko jednego imienia, pozniej zrobilo mi sie pusto z sama Anna i krotkim nazwiskiem, wiec wygrzebalam ze smieci Marysie. :))

      Usuń
    4. Tylko nie ze śmieci, ja mam w zanadrzu, na zapas.

      Usuń
    5. Jak zwal, moze byc z wykopalisk. :))

      Usuń
  11. Cóż, moje nazwisko jest jedyne w Polsce i na świecie, dlatego każdy, kto je nosi, to moja rodzina. Ze względu na niepowtarzalność duble prawie się nie zdarzają, a jeśli już, to wszystko zostaje w rodzinie. Moja kuzynka nazywa się identycznie jak nasza babcia nieboszczka, dlatego pytałam ją, jak się czuje, oglądając swoje imię i nazwisko na nagrobku. Mówi, że stara się nie identyfikować :) Podobnie wujek, a jej ojciec - nosi takie samo imię jak jego ojciec, a nasz dziadek. Też się stara :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja srednia corka tez oglada swoje na nagrobku w Uc, bo tam lezy babcia meza o tym samym imieniu. :))

      Usuń
  12. No masz, sprawdzialam i wujek gugiel powiedzial, ze jestem jedna jedyna, niepowtarzalna i wyjatkowa.
    No to niech tak zostanie:)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Tez tak mialam, kiedy jeszcze bylam panienka i zmarla zona mojego brata, miala 21 lat a ja 24, tez Teresa, to stalam nad jej grobem i plakalam i za nia, i nad soba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesu, co tak mlodo? W glowie sie nie miesci!

      Usuń
    2. Wada serca, miala operacje i zmarla podczas.

      Usuń
    3. To nie pozyla biedaczka. Niesprawiedliwe bardzo.

      Usuń
  14. Wprawdzie zarówno panienskie, jak i mezowskie nazwiska sa bardzo popularne, ale juz imiona (zwlaszcza drugie) wykluczaja powtarzalnosc :))).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak masz na drugie? Zdradzisz?
      Nie powiedzialabym, ze Twoje nazwisko jest popularne, chyba ze w Twoich stronach. :)

      Usuń
  15. W moich stronach malzenskiego na tony :(. Seweryna :))) Trzecie tez w Polsce popularne. W moim grajdolku uzywa sie zawsze pelnego zestawu, wlacznie z "matczestwem", wszyscy klna, jak musza to wypisywac. W Polsce zas darli wlosy z glowy, jak musieli wypisywac panienskie mojej matki :(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce moje niektore tluki pisaly przez AJ, czyli tak, jak sie wymawia. Zawsze musialam literowac. Wrrr.
      Masz bardzo oryginalne drugie imie, bardzo mi sie podoba.
      No u Was to w prawie jazdy miejsca brakuje na calosc nazwiska. :)))))

      Usuń
    2. Na szczescie starcza, bo w 2 linijkach, ale w innych miejscach czesto jest klops :(. Ja juz literuje nawet przez sen :))). Malz za to do tej pory nie bardzo sobie z tym radzi. Wlasnie dzisiaj, w pewnym urzedzie, musieli szukac po jego akcie urodzenia, bo nie byl w stanie calego im podac. Usmialam sie jak norka, jak mi to opowiadal :))).

      Usuń
    3. Jej nazwiska nie zmiescilyby sie NIGDZIE: http://swiattodzungla.blogspot.de/2015/02/ile-mozna.html :)))

      Usuń
  16. Hahaha .... dobre z tymi nazwiskami.
    Wydawać by się mogło, że ja z moim podwójnym jestem jedyna i niepowtarzalna, a tu kiedyś podkusiło mię, by sprawdzić i zonk otusz .... Żyje se w Polsce, a nawet Wielkopolszcze kobieta o takim samym nazwisku! Dobrze, ze imiona inne są.
    Tak więc chyba każdy ma swojego Doppelgängera ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym pozostala przy moim podwojnym nazwisku, jakie przyjelam po slubie, tez bylabym jedyna na swiecie, ale skoro pozbylam sie panienskiego, ktorego zaden Niemiec nie umial prawidlowo przeczytac, to teraz mam. :))

      Usuń
    2. No fakt z dobrze polskim nazwiskiem w Niemczech może być mordęga. :) Mimo wszystko praktyczność chyba ma wyższą cenę niż naruszone ego :)

      Usuń
    3. Twojego nazwiska, choc latwiejsze od mojego panienskiego, Niemcy tez chyba nie wymawiaja do konca prawidlowo, ale z moim robili juz takie cuda, ze w koncu je zlikwidowalam. :)

      Usuń
  17. Hej Aniu,
    moje samopoczucie musiałoby spaść poniżej poziomu Rowu Mariańskiego i jeszcze niżej, gdybym się przejmowała, ile osób nazywa się tak jak ja! :) Mam jedno z najpopularniejszych nazwisk w PL. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No fakt, sporo Was jest w statystykach. :)))
      Ale Iwon na pewno nie az tak duzo.

      Usuń
  18. :) Ja po wpisaniu w google swojego imienia i nazwiska - jestem jedyna. a moja córcia nosząc rzadkie imię i podwójne nazwisko - też. :)))

    OdpowiedzUsuń
  19. Wpisałam swe panienińskie nazwisko plus imię do fejsbunia i znalazłam jedną w Duseldorfie, nie kojarzę takiej w rodzinie, samo nazwisko już znalazłam, jedno w Indonezji,potem w Quito a na koniec moje 3 bratanice i bratową, co siedzo w UK. Moje nazwisko panieńskie jest takie ni to włoskie ni węgierskie, ale raczej włoskie. Po mężu mam takie, że strach je wymawiać...można w ryj zarobić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ufff... Juz co najmniej nie sama musze zmagac sie z rozdwojeniem jazni.
      No coz, nazwiska sie nie wybiera, ale gdybym ja tak sie nazywala, to chyba bym jednak zmienila. :)))

      Usuń
    2. Przyzwyczaiłam się, a do certolenia w urzędach nie mam siły. Za dużo zachodu, wszak ma ładną końcówkę...

      Usuń
    3. Nie no, teraz jeszcze moze Ci sie przydac. Przekraczasz predkosc, lapie Cie policja, patrzy w dowod i... wypuszcza. :)

      Usuń
    4. Hmmm, a to mnie Maszaikasza zaciekawila, bo mam wegiersko-wloskich przodków wlasnie.

      Usuń
    5. Zajrzyj na tych moichkrewnych, tam jest nie tylko Polska, ale tez inne panstwa. Moze obie jestescie spokrewnione? :)

      Usuń
    6. juz tam lazilam i wypluwa ze wstretem :). W innych panstwach - mam pewne rozeznanie, ale za dalekimi krewnymi zupelnie nie tesknie :).

      Usuń
    7. Moje panienskie tez ma tam bana czy cus, jedynie obecne przyjelo. :))

      Usuń
    8. A to mnie Leciwa zaciekawiła, Leciwa nazywasz/łaś się na B?

      Usuń
  20. Portal Moi krewni twierdzą, że moje panieńskie nazwisko jest rozmieszczone w Polse tak: W Polsce jest 210 osób o nazwisku xxxx.
    Zamieszkują oni w 43 różnych powiatach i miastach. Najwięcej zameldowanych jest w Rawicz ,a dokładnie 31.
    Dalsze powiaty/miasta ze szczególnie dużą liczbą osób o tym nazwisku Ostrów Wielkopolski (28), m. Opole (17), Krotoszyn (11), Warszawa (10), Świętochłowice (8), Legionowo (6), Nowy Dwór Mazowiecki (6), Leszno (5) i Tomaszów Mazowiecki z liczbą wpisów 5.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlazlam na tych moich krewnych. Noszsz... w Polsce jest tych P. sporo, a juz w Niemczech od zaje... W samym powiecie getynskim od 6 do 10, w tym piecioro nas. Kto jeszcze? Ide sie pochlastac.

      Usuń
  21. I jeszcze takie znalazłam: In Deutschland gibt es 124 Telefonbucheinträge zum Namen xxx, In der Schweiz gibt es 15 Telefonbucheinträge zum Namenxxx. Trochu ich jest...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znaczy Twoje panienskie? A nie to, za ktore mozna oberwac po twarzy? :)))

      Usuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe komentarze i tak wpadna do spamu, wiec mozecie sobie oszczedzic pisania, a obrazliwe beda usuwane.