czwartek, 29 czerwca 2017

Z lotu ptaka.

Z restauracji wytoczylysmy sie mocno najedzone i ruszylysmy ogladac rozne ciekawostki w miescie. Tym razem szlysmy wyzej wzdluz Odry. Podziwialam poniemieckie jeszcze budynki Urzedu wojewodzkiego, teatru i komendy policji...









Wiszacego przy jakiejs restauracji rekina, czekajaca na turystow dorozke...



Nudzilam sie, kiedy Orka musiala pozalatwiac telefonicznie nie cierpiace zwloki sprawy urzedowe...


Nie zachwycila mnie bryla nowej filharmonii, ani centrum dialogu...




Mijalysmy pomniki ku czci i z okazji oraz stare bramy portowe...




Orka, niezaprawiona w bojach wedrowniczych, szla noga za noga, wreszcie wpadla na pomysl, jak jednym posunieciem zadowolic moj glod Szczecina. Pociagnela mnie wglab jakiegos hotelu, ktorego nazwy nie zdazylam zapamietac, wepchnela do windy i pomknelysmy z szybkoscia swiatla na najostatniejsze pietro, gdzie miescila sie panoramiczna kawiarnia. Zdjecia sa niestety slabej jakosci i to nie tylko ze wzgledu na brzydka pogode, ale tez na odbicia w szybach swiatel kawiarni lub nas samych.












Pochlonelysmy tam jakis milion kalorii, bo od diety tez wzielam sobie urlop, niech tam, raz sie zyje!


Po czym udalysmy sie na zasluzony odpoczynek, ktoremu dopomoglam kilkoma lykami boskiej naleweczki. Przemaszerowalysmy tego dnia ok. 10 kilometrow, jak wskazal moj smarkfonowy krokomierz.





44 komentarze:

  1. Macie kondycje, choc i te pysznosci pewnie sporo energi dodaly ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wprost przeciwnie, bo mnie pysznosci tylko zamulaja i chce mi sie po nich spac i odpoczywac. Najlepiej bowiem wedruje sie na glodniaka. :)))

      Usuń
    2. Na mnie też słodycze działają zamulająco i usypiająco.

      Usuń
    3. Zgadzam sie wedrowac najlepiej na pusty zoladek, lub z naprawde niewielkim conieco:)

      Usuń
    4. Cale szczescie, ze prosto stamtad pojechalysmy juz do domu odpoczywac. :))

      Usuń
  2. Oesu no to ładnie Pantera Orkę przeorała. Dziesięć kilosów dla niezaprawionego wędrownika to maraton - zatem naleweczka jak najbardziej wskazana. :D Zgadzam się z Tobą - bryła filharmonii wygląda jak stodoła (kilka budynków do kupy) lub jak namiot w stylu 1001 chińskich drobiazgów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A juz najlepiej widac ja z gory, wyroznia sie biela posrod budynkow miasta i pasuje mniej wiecej jak kawalek mydla wetkniety w pyszny tort. :))

      Usuń
    2. Balum,w ucho kcesz?;)Jak myślisz komu się lepiej chodzi:panterze na czterech łapach czy orce na odonie?:)a po za tym ona jest ciut młodsza i ciut wyższa,znaczy ona jeden krok a ja dwa.

      Usuń
    3. Oj tam, nie taka znowu mlodsza, kilka dni zaledwie. I tylko kilka centymetrow wyzsza. Za to zaprawiona w wielokilometrowych marszach z psami. :))

      Usuń
  3. Jakie kalorie!
    Same witaminy i magnez: )

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, że trafiłam na Twojego bloga. Mogłam zobaczyć Szczecin w pigułce. I od razu budynek filharmonii nie spodobał mi się. Nie rozumiem tej nowoczesnej architektury, nie moje klimaty (cóż jestem nie z tego wieku). Pozdrawiam serdecznie. Zapraszam nieśmiało na mojego bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, witam! Kawke czy od razu pol litra? :)))
      Nie generalizowalabym, ze cala nowoczesna architektura jest psu o kant tylka rozbic, bo trafiaja sie perelki, ktore nie tylko sa ladne, ale pasuja do otoczenia. W przypadku filharmnii szczecinskiej bylo to niestety pudlo, ten "bialy kwiat" posrod poniemieckiej i nowoczesnej zabudowy stanowi zgrzyt. Ale to jest moje subiektywne zdanie.

      Usuń
  5. 10 km na piechotę to ja bym umarła :-)))
    Uuuuuu to wysoko zaszłyście, też bym chętnie popodziwiała z tej wysokości...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zaszlysmy, ino winda szybkobiezna nas dowiozla. ;) Chyba nawet ja, zaprawiona w wedrowkach po plaskim, nie wdrapalabym sie na to 22 pietro bez trzech zawalow po drodze. :)))

      Usuń
  6. Co Ty się przejmujesz jakością zdjęć. Pokazałaś kawał fajnego świata i to się liczy. Każdy sobie "odrzuci" zamglenia i zobaczy to, co ma zobaczyć. Budowle Filharmonii i Centrum Dialogu zdobyły wiele prestiżowych nagród, w tym międzynarodowych. Zwłaszcza Centrum Dialogu za piękne wkomponowanie w miejską infrastrukturę i użyteczność.Lubię nowoczesne budynki, chociaż bardziej zachwyca mnie stara architektura.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze to centrum dialogu jest strawne, ale filharmonia zupelnie mi sie nie podoba. Mowcie, co chcecie, ale dla mnie to paskudztwo, mimo tych nagrod. Stara architektura to jest to.

      Usuń
  7. Ale z punktu widokowego filharmonia prezentuje się bardzo ładnie.
    Orka, jakie miałaś ciacho czekoladowe! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alucha, to nie bylo byle jakie ciasto, ino sam tort Sachera. No!

      Usuń
    2. Nooo,szczekoladowe:)Uwielbiam.Unikam takich zestawów jak Pantery,zbita śmietana działa na mnie jak lek na przeczyszczenie:)

      Usuń
  8. Nie ma to jak stara, poniemiecka architektura zawsze bedzie mnie zachwycac.
    Szczecin rzeczywiscie jest zadbanym, ciekawym miastem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mowie Ci, Mari, czulam sie jak w domu. :)))

      Usuń
  9. Te trzy zawały po drodze na 22 piętro mnie ubawiły. No i po co mam gdzieś łazić, zwiedzać, jak Ty mi wszystko pokażesz? i nogi mnie nie boleją.
    Super. Czekam na dalszą relację i zdjęcia.
    Buziaki dla Ciebie i Orki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, Bezowa, Ty leniu! No ale czego sie nie robi dla przyjaciol. :))

      Usuń
    2. Przy słonecznej pogodzie z okien tej kawiarni widać jezioro dąbskie,place z ulicami,które są tak samo rozbudowane jak place paryskie.Widać również cmentarz największy w Polsce i jeden z trzech największych w Europie.

      Usuń
    3. Jezioro widzialam, choc mocno zamglone, ale cmentarza zapomnialas mi pokazac. :pp

      Usuń
    4. Anuś fakt, jestem trochę leń, ale nogi to mój najsłabszy punkt. Mamy to z siostrą po rodzicach. Na siłę się nie da.

      Usuń
    5. Nie wiesz, ze trening czyni mistrza? Codziennie po kilka krokow wiecej, a dojdziesz do Australii. :))

      Usuń
  10. Jak by nie bylo winda czy z buta to Szczecin jest generalnie piekny, no z wyjatkiem tej filharmonii, ktora faktycznie do niczego nie pasuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedys takie 22 pietro to bylby dla mnie maly pikus, ale teraz... :)))

      Usuń
    2. Kiedys to bylo.... kiedys:)))

      Usuń
    3. Kiedys to ja jeszcze mialam pluca. :pp

      Usuń
  11. Mnie też się nie podoba ta filharmonia. Kiedy na tvn24 (meteo?) oglądałam prognozy pogody, to w Szczecinie właśnie ją pokazywali. I nie podobała mi się kompletnie. A myślałam, że jestem wyjątkiem :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak juz cos dobudowuja do tego, co jest, to powinno jakos pasowac wygladem, a nie bic po oczach. Moze jak sie podbrudzi, to bedzie wygladala lepiej. ;)

      Usuń
    2. Tez mysle, ze z czasem jak przybedzie nowoczesnych budynkow to i filharmonia zyska na wygladzie. Narazie to tak "kluje w oko":)))

      Usuń
    3. E tam, ta filharmonia nie doczeka nowych nowoczesnych budynkow, zanim je postawia, ona zdazy sie rozleciec. :))

      Usuń
  12. Od dzieciaka nie byłam w Szczecinie, a pamiętam to jako piękne miasto. Zabudowania historyczne faktycznie iście niemieckie. Budynki nowoczesne, szczególnie te z elementami geometrycznymi odpowiadają temu, co teraz buduje się w Niemczech. Proste, kwadratowe lub podłużne. Ozdabianie jest passee. Panorama wspaniała! Nie przeszkadzają mi Wasze odbicia.
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komu ozdabianie przeszkadza? Za duze koszty czy co? Fajnie kiedys budowano, dlatego jest na co popatrzec w starej architekturze. Po nas pozostana betonowe klocki bez charakteru.

      Usuń
  13. :)... Pomysł Orki iście szelmowski :D... ;)... a dieta podczas takich wyjazdów nie ma sensu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orka za dobre rzeczy na stol serwowala, wzglednie do restauracji zapraszala, zeby sobie odmawiac. Ale juz wrocilam do diety, wiec bedzie dobrze. :))

      Usuń
  14. Lubię się też tak powłóczyć w nowym miejscu i popatrzeć z góry na panoramę miasta, a po takiej wędrówce należała się Wam taka przyjemność. Zdjęcia choć deszczowe i tak oddają widoki miasta. Mnie też nie zachwyciła filharmonia, wygląda jak strasznie sztuczny twór wklejony tam nagle bez powodu. Centrum dialogu ma ładną gładką fasadę, ciekawa jestem, jak wygląda cały budynek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To centrum dialogu jest bardzo oryginalnym budynkiem, jest jakby "wbudowane" pod plac, ktory jest jego dachem. Tu masz wiecej fotografii: https://www.google.de/search?q=centrum+dialogu+szczecin&client=firefox-b&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjp3tP9kfDUAhVLwBQKHbwLC_sQ_AUICigB&biw=1366&bih=635

      Usuń
    2. Dzięki, zajrzę zaraz.

      Usuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe komentarze i tak wpadna do spamu, wiec mozecie sobie oszczedzic pisania, a obrazliwe beda usuwane.