sobota, 1 lipca 2017

Rain day fever.

Nie tak dawno zaprosilam Was do rozanego parku w Reinhausen, a tu znow szalenstwo tych pieknych kwiatow. Ale co poradzic, jest sezon i roze kwitna na wyscigi, a te szczecinskie przyciagaja nie tylko zwiedzajacych, ale i roznych wykonawcow, wiec chwila spedzona w tej feerii barw, w oszalamiajacym zapachu, przy akompaniamencie nienajgorszej muzyki, byla uczta dla zmyslow.


Coz, pogoda niekoniecznie zachecala, zeby zostac tam dluzej, zreszta nie bylo wolno palic na terenie rosarium, wiec dosc szybko sie zerwalysmy, zwlaszcza ze czekala nas dluga droga do domu, ktora zamierzalysmy pokonac pieszo.

















Kiedy sie dowleklysmy (z ledwoscia) do chalupy, Orka padla na drzemke, a ja wrzucalam zdjecia do lapka i obserwowalam mewy za oknem. Bylo wczesne popoludnie, wiec nie mialysmy zamiaru osiasc na laurach. Trzeba bylo zebrac sily na popoludniowe aktywnosci.




O nich jednak dowiecie sie jutro.





24 komentarze:

  1. Nie godzi sie tak dawkowac po kropelce :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co? Przeciez kazda kropelka wielkosci Pacyfiku. :))

      Usuń
  2. Fajnie sobie spędzacie czas.Ciekawe jak tam zwierzaczki.Jak Toya do kotów.No i oczywoście zdjęcia super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toja z kotami zyje w symbiozie, nie ma mowy o jakiejs szczegolnej przyjazni, choc Bulka czasem podchodzi do niej, zeby sie poocierac. Miecka raczej trzyma sie na dystans, ale ona tak do kazdego, wiec nie jest to miarodajne. Bywa, ze osyczy Toye, kiedy ta za blisko podejdzie, ale na Bulke syczy rownie czesto.
      Jak trzeba, zostaja wszystkie trzy razem same w domu i jest dobrze.

      Usuń
  3. Pieknie, kwiaty, roze, koncert, czy trzeba cos wiecej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Orka chyba tydzień po Twojej wizycie odpoczywała, leżąc bykiem w domu :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A o to juz trzeba zapytac sama zainteresowana. :)))

      Usuń
    2. Nie mogłam bo jeszcze mi zostało w piwnicy 12 kartonów z książkami do rozpakowania a pan od przeprowadzek już się upominał o zwrot onych.Fakt,że po Panterowej wizycie bolały mnie wewnętrzne mięśnie ud.

      Usuń
    3. Skad to? Wewnetrzne miesnie ud bola od nadmiaru szalonego seksu. :ppp

      Usuń
  5. Ależ ty masz kondycję ???
    J bym dawno padła przy tej ilości zwiedzania na piechotę czyli bez roweru :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem zaprawiona w dlugich wedrowkach z psami, wiec wloczenie sie jest mi niestraszne. Gorzej z Orka, bo staruszka Panda juz nie chodzi na dlugie spacery. :)

      Usuń
  6. Taka ciekawostka związana z Różanką.Ten fragment parku Kasprowicza był w tym miejscu odkąd pamiętam.Mam nawet zdjęcia w nim zrobione kiedy byłam nastolatką.I zawsze to była Różanka chodź w tamtych latach nie była tak zagospodarowana jak obecnie.Kiedy zaczęto budować u nas seminarium-jest oddzielone tylko aleją parkową-katabasy zażyczyły sobie Różankę na wyłączność.Miała być otwarta do 18 dla miasta a po tej godzinie jako teren spacerowy dla kleryków.Miasto przekazało Różankę seminarium.Postawili pełen płot odgradzający teren od ulicy i na tym ich praca się skończyła.Seminarium wybudowali,zabierając ludziom działki,które przez ulicę sąsiadowały z onym i czekali aż miasto...uporządkuje Różankę.Niestety nie doczekali się.Po wielu,wielu latach zaniedbana do granic przyzwoitości Różanka wróciła na łono miasta,które doprowadziło oną do obecnego wyglądu.Mam ino nadzieję,że nie będą/katabasy/znowu"marzyć"o miejscu spacerowym dla swoich a w obecnych czasach wszystko jest możliwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te szmaty zawsze wyciagaja swoje chciwe lapy po gotowe, od siebie nic. Niewykluczone wiec, ze teraz, kiedy Rozanka znow jest zagospodarowana i starannie wypielegnowana, znow sie upomna, pazerne sukinsyny.

      Usuń
  7. Z pewnością się upomną o teren spacerowy dla kleryków - przecież muszą gdzieś te ogiery boże spacerować i chłodzić rozgorączkowane łby;) A przecież najmilej jest załapać coś już gotowego, uporządkowanego.
    No to jakieś niedopatrzenie, że nie zrobili w jakimś miejscu ogrodu palarni;)
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Z tym zakazem palenia to jakis skandal, bo faje bardzo smakuja, zwlaszcza wsrod roz. :)))

      Usuń
  8. Róże... podobają mi się prawie tak samo jak Twoja psica

    OdpowiedzUsuń
  9. Zachwycona jestem, szczególnie różami.

    OdpowiedzUsuń
  10. Fantastyczny park, jak wiesz uwielbiam róże. I cudny koncert! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie gdyby pogoda dopisala, nie byloby gdzie tam szpilki wetknac, ale nawet w tym deszczu sporo bylo chetnych do posluchania.

      Usuń

Chcesz pogadac? Zamieniam sie w sluch.