wtorek, 29 sierpnia 2017

Cala goopia jestem.

Spokoju mi nie daje wymiar rynsztunku, jaki powinnam zabrac ze soba do Polski. Letnio czy zimowo? Parasol czy moze nie? Sandalki czy buty zakryte i najlepiej nieprzemakalne? Wrrr...
Wymyslilam sobie, ze zajrze w internety, bo kto jak nie one powinny wiedziec, jaka pogoda sie szykuje i kiedy poczytam te prognozy dlugoterminowe, to bede juz wszystko wiedziala. Psiakrew! Wiem teraz jeszcze mniej niz na poczatku. No bo zobaczcie:


Tu obiecuja lekko zachmurzone sloneczko i temperatury calkiem znosne (na rozowo zaznaczylam termin pobytu w Polsce). Mozna sobie kliknac, a obrazek sie powiekszy.



Tu zas strasza nieprzerwanym deszczem i obiecuja mi drugi Szczecin. A poniewaz w Uc nie musze byc juz tak zdeterminowana, bo miasto znam, wiec pewnie nosa z domu nie wytkne. Szlag!


Tu nieco lepiej, zgadza sie jakby z pierwsza prognoza, czyli chmurki i przejasnienia, ale bez deszczu.


Ci z kolei obiecuja znow deszcz bez konca i... nie wiem, co ma znaczyc to we wtorek i w piatek... snieg??? Ale przy temperaturze 20°C? Qrna!!!
Sami widzicie, zem po tych mondrych lekturach jeszcze goopsza niz futryna od drzwi do szaletu. Ja piernicze! No co ja mam zrobic?
A swoja droga skad u kilku meteorologow takie rozbieznosci? Przeciez te prognozy powinny sie jakos mniej wiecej zgadzac. Komu wierzyc?





70 komentarzy:

  1. Wspolczuje, wyglada na to, ze powinnas wziac cala szafe tylko kostium kapielowy mozesz sobie darowac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie, moze jesli nie wezme opalacza, bedzie 35° w cieniu? :))

      Usuń
    2. Chyba mnie zczysci od tego myslenie. :(

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. No jeszcze lepiej! Mrozu jeszcze brakuje. :(

      Usuń
  3. Star ma racje, bier wszystko i bikini bym zabrala (na wszelki wypadek):)
    Ty myślałaś, ze te długoterminowe prognozy sa wiarygodne? Na jutro, pojutrze to tak, ale na dluzej?
    Nie zazdroszczę pakowania, nie lubie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurtke zimowa z czapka i szalem tez? :(
      A jeszcze biore podusie na kark do w miare wygodnego podrozowania niewygodnym autobusem w nocy.

      Usuń
  4. Eeeee no zimy raczej nie będzie,ciepla bluza i długie gacie,jakies adidasy.Dorzucilabym jakies bluzeczki z krótkim rękawem i sandałki
    i tyle!!!! No chyba,ze masz jakieś impry w planie 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dzie! Jade pomagac mamie, moze spotkam sie z kims dawno niewidzianym. Potrzebuje lachow na tydzien i na wszelkie okolicznosci pogodowe.

      Usuń
  5. Żadnej pogodynce nie wierzę bo oni swoje a pogoda swoje. Rozbieżności są takie, że głowa mała. Ponoć ma być ciepło i słonecznie. Ponoć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za co placom tym meteorologom z bobrzej laski?

      Usuń
  6. śledzę akurat pogody bo mam urlop ;)
    I siano suszy się i inne zabiegi na polu trzeba zrobić.
    Pogodynka, accuweather, radar opadów meteo(to na bieżąco dobre jest) i detektor wyładowań (chociaż te rolę spełnia u nas pies, który "wyczuwa" burzę"). Czasami czytam pogody synoptyka na Łowcy burz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A niech to wszystko cholera wezmie. Nie lubie takiego niezdecydowania...

      Usuń
  7. Prognoza to mi sie sprawdza w danym dniu:)
    Weź ubrania do cebuli, wczoraj było rano u nas 10 stopni, a w porze obiadowej 28 i słońce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mam zamiar wlasnie zrobic. U nas jest to samo, rano mroz, a w dzien Sahara.

      Usuń
  8. Aleś Ty mało mądra!
    Kto wierzy w długo- i krótkoterminowe wróżenie z fusów? Pytaj tubylców, oni wiedzą, jak jest. Czyli że jest gorąco, a w sandałach chodzi się do listopada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No przecie juz w tytule napisalam samokrytyke. Sandaly tak, ale jesli bedzie deszcz? Nie za bardzo.

      Usuń
    2. Ja będzie deszcz to skarpety założysz!
      W mojej części nie liczę na deszcz. Schemat od kilku lat ten sam-gorący i suchy wrzesień i październik.

      Frau Be dobrze prawi ;)

      Usuń
    3. DO SANDALKOW??? SKARPETY??? A co ja, Grazynka z PiSu?

      Usuń
    4. Ze dobrze prawisz ma miec do rzeczy?

      Usuń
    5. Po cóż, na litość boską, Ci skarpetki?!

      Usuń
    6. Tez nie wiem, bo nie znosze nosic skarpetek, rajstop i w ogole czegokolwiek na stopach.

      Usuń
    7. O to, że dobrze prawisz (do Frau Be) chodziło mi o sandały.

      A ja nie znoszę czegokolwiek w sandałach chociaż skarpet do nich nie zakładam ;P .
      Rajstop nie cierpię też!!!!!!!

      Pantero! Moja propozycja dla Ciebie to chodzić boso jak nic nie znosisz nosić na stopach :)))).
      A jak będzie zimno to kurierem wyślę Ci swojskiego wina i będzie ciepło :)))))

      Usuń
    8. No to już całkiem nie wiem. Mnożysz niepotrzebne problemy!

      Usuń
    9. Jaska, Ty mi kurierem kalosze wysylaj, a nie winko. :)))

      Usuń
    10. Mialam sandaly w Szczecinie, no i troche mi nuszki podmokly.

      Usuń
    11. No to co? No chyba, że jesteś z cukru (bo że słodka, nie wątpię, he, he). Kontakt z wodą to najpiękniejsze doznanie dla organizmu ludzkiego :)

      Usuń
    12. Ale grzywka mi sie na deszczu loczkuje, nie lubie kiedy pada :(

      Usuń
    13. To parasol zabierz albo nie wychodź z domu!

      Usuń
    14. A nie mogloby slonce swiecic? Zaraz problem sam by sie rozwiazal.

      Usuń
    15. Słońce świeci, to Ty stwarzasz problemy!

      Usuń
    16. JESZCZE swieci, ale juz niedlugo.

      Usuń
  9. Wrzesień jest bardzo trudną ubraniowo porą roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cale tegoroczne lato jest bardzo trudne ubraniowo. :(

      Usuń
  10. Pogoda jest naprawde nieprzewidywalna i zmienna. Od dwóch dni zastanawiam sie czy wstawiać do pralki pranie, czy nie.Rosa u nas rano taka, że bez kaloszy ani rusz a i ponad nimi nogi mokre!Na niebie pełno chmur, ale i słonko przeziera. Wieczory chłodne, jak we wrześniu. Ale zapowiadają jeszcze w czwartek upały i bezchmurne niebo. No zobaczymy - póki nie zobaczę, niczego nie mogę byc pewna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wlasnie, rano Kamczatka, w dzien Afryka, wieczorem tereny monsunowe. I badz czlowieku madry...

      Usuń
  11. O tej porze roku zawsze trzeba mieć wszystko ! ;-)))
    Samo to że już jest duża różnica temperatur między dniem a nocą ... W ciągu dnia też się zmienia co rusz. Wystarczy że słońce zajdzie i jest zimno :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym ja samochodem podrozowala, to wzielabym wszystko. :)))

      Usuń
  12. Oni "piszą" prawdę - kraj mamy co prawda nieduży, ale piekielnie zróżnicowany pogodowo. Już 30 km odległości wystarczy by mieć zupełnie inną pogodę. Poza tym mam nieodparte wrażenie, że Warszawa w jakiś sposób się przemieszcza i podąża zawsze w stronę gorszej, bardziej dokuczliwej pogody.
    Sandałki dużo nie ważą, więc wez je, a oprócz nich adidasy czy inny sportowy "obuw". Po prostu wez tzw. "ciuchy na cebulkę".Ze dwie cienkie bluzki, dżinsy (bo to uniwersalne gatki), sweterek, cienką kurtkę. Wieczory i ranki już są chłodne.
    Jak jadę na tydzień do innego cywilizowanego miasta z reguły pakuję się w małą, lotniczą walizeczkę- kabinówkę.
    Myślę, że ta niska trafność przewidywania pogody jest związana z dużym zanieczyszczeniem u nas powietrza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No przeciez podalam konkretnie miasto Uc, a nie 30 km w te czy w tamta i te wszystkie przepowiednie dotycza tylko i wylacznie Lodzi.
      Oprocz tego, co napisalas, biore jeszcze ponczo, ktore albo posluzy za osobna kurtke, albo jako ocieplacz na kurtke, jakby przyszly mrozy. Ja zabieram najwieksza walize, bo i do mamy cos wioze, i potem od niej do domu tez sporo, a nie chce miec kilku sztuk bagazu. :)

      Usuń
    2. No tak, skoro wieziesz dodatkowe rzeczy w obie strony to fakt- lepiej jedna duża waliza.
      Ale zupełnie różna pogoda jest np. w samej Warszawie,która ostatnio jest rozwleczona na sporym obszarze i w dzielnicy Białołęka może być zupełnie inna pogoda niż w centrum miasta lub np. na Mokotowie. I nie zapomnij wziąć parasolki.

      Usuń
    3. O parasolce myslalam, ale po co mam dzwigac. W Uc moge wziac jedna z parasolek mamy, a po drodze podczas przesiadki i tak brak mi rak do parasolki, tu zas odbierze mnie z dworca slubny. Nie biore!

      Usuń
  13. toż ci pisałam już, ze niestety wszystkie pory roku włącznie z opadami śniegu przewidzieć musisz...nie żartowałam przecież, taki klimat w kraju tutejszym ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Qrna, to wszystko przez ten pis! Kiedys bywaly lepsze pogody, a jak oni zabrali sie za rzadzenie, to czlowiek nie wie, gdzie mieszka i jak sie nazywa, wszystko stoi na glowie. Nawet pogoda.

      Usuń
    2. święta prawda i jeszcze na łeb nam sprowadzają wszelkie możliwe
      kataklizmy, bo nawet bozia ich nie lubi ....

      Usuń
    3. Ale co najmniej nie sprowadza Wam straumatyzowanych bojownikow ISIS.

      Usuń
  14. Mimo nieprzewidywalnej pogody życze Ci Aniu wspaniałego urlopu u mamy (inny u mamy nie może być).I albo troszkę zmarzniesz albo się przegrzejesz, wybór należy do Ciebie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam wcale nie jade na urlop, ino do obowiazku i roboty. Ale jak trzeba, to trza.

      Usuń
  15. Jedziesz przeciez tylko na jeden tydzien. Wzielabym minimum, zawsze tak robilam i dobrze na tym wychodzilam, buty byly najwazniejsze, reszta na cebulke, a bielizna niewiele miejsca zajmuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niby na tydzien i niby w te sama strefe klimatyczna, ale te prognozy tak mnie zdezorientowaly, ze czuje sie jakbym jechala do Ciebie. :)))

      Usuń
  16. Zastosuj się do rad Owocka. Dobrze gada:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wierzyc w prognozy na wiecej niz dwa dni, to jak cygance na targu... :).
    Nam przepowiadali deszcz i choc stolyce zalalo, tutaj skonczylo sie na paru chmurach :(.
    GlodnyOwoc juz Ci dala przepis...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, to w dalszym ciagu susza u Was? Pewnie nieurodzaj sie szykuje? :(

      Usuń
  18. Ale Ty masz problemy, ha ha ha! Z tego co widze to temperatury beda tropikalne z przelotnym deszczykiem. Wez pare koszulek, dzinsy, ze dwie bluzy jak sie boisz zmarznac i jakas lekka kurteczke. Zez cukru nie jestes to sie nie rozpuszcisz :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie rozpuszcze sie, ale fryzura mi sie zmierzwi od deszczu. Znaczy loczkow dostane i moja zmudnie prostowana grzywka bedzie wygladac, jakbym palce w gniazdko elektryczne wetknela.

      Usuń
  19. Kurtka z kapturem, bluza, trzy koszulki, dżinsy + lepsze portki i dwie pary butków - tyla bym wzięła ze sobą. Co do parasolki, to ja ją mam zawsze ze sobą, czyli też bym wzięła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mniej wiecej zamiaruje, plus poncho, ktorym moge sie owinac w autobusie albo uzyc jako kurtke.

      Usuń
  20. Bez sensu targać niepotrzebnie ciuchy, tam i nazad.

    OdpowiedzUsuń
  21. Juz tyle rad dostalas ze nie bede powtarzac, zreszta swoj rozum tez masz :)

    Tylko jesli nie dajbuk bedzie padac, to moze jedna para spodni to za malo? Ja sie tak do Szczecina w czerwcu wybralam (mialas okazje poczuc na wlasnej skorze, jaka cudna pogoda wtedy byla). Mialam dzinsy i krotkie spodnie - najpierw zmoczylo mi te krotkie, potem dlugie, a w domu ziab i nic nie schlo :/ Nameczylam sie zanim wysuszylam, w koncu prasowalam dzinsy zeby je na tylek zalozyc...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no, ten Szczecin to jakas deszczowa enklawa czy cus. Tam wciaz pada, co za miasto! Tak to bardzo piekne, ale klimat ma fatalny. :)))

      Usuń
  22. Matko, az sie zatchnelam z oburzenia. Tak dobre imie miastu niewinnemu psuc, co za ludzie teraz :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tam w ogole swieci slonce? Choc czasem i na chwilke? :)

      Usuń
    2. Dobrze, ze tylko rence, gorzej byloby z biustem. :DDD

      Usuń
  23. Wiesz jak to z pogodą długoterminową... Najbardziej sprawdza się ta wskazywana na najbliższe 2 dni ;) ale wrzesień musi być ładny przecież :)
    Miłego pobytu, Aniu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, Alucha, jak jest. Niby powinien byc ladny, bo to w koncu jeszcze lato, ale roznie bywa, a zalamanie pogody juz jest zapowiadane. Pewnie sie ociepli, kiedy wroce do domu. :(

      Usuń

Chcesz pogadac? Zamieniam sie w sluch.