poniedziałek, 18 września 2017

Dostalam maila.

Przypominam o glosowaniu! 

W srode dostalam maila od jakiejs firmy o nazwie XY (imie i nazwisko) Küche Designer (wyszukalam, ze ma siedzibe we Frankfurcie nad Menem) o mniej wiecej takiej (po niemiecku rozumie sie) tresci:
Szanowna Pani Anno P.
w zalaczeniu przesylamy pierwsza wizualizacje, tak moze calosc wygladac. Wyraznie widac, ze stol pasuje, jak to omowilismy. Zrezygnowalismy z wyposazenia czesci kuchni w  drewniane fronty, bo byloby za duzo drewna. Wneka bedzie miala szklana tylna sciane, kolor do ustalenia. Uwaga! Kolory tej wizualizacji nie zgadzaja sie z realnymi w 100%. Plyty zostana wymierzone wedlug umowy, bedzie wiec mozna obliczyc ogolne koszty kuchni.
Zameldujemy sie u Pani, ale moze to potrwac kilka dni.
Do uslyszenia, pozdrowienia itd.
XY
a pod spodem jakies linki, w domysle ta wizualizacja kuchni.
Nooo, mysle sobie, chyba zescie sie z glupim na lby pozamieniali, jesli myslicie, ze ja w te linki kiedykolwiek klikne. Rozne juz triki ogladalam, rozne pulapki na mnie zastawiano, zeby wpuscic mi trojany i inne wirusy w lapka, ale musze przyznac, ze to bylo dosc oryginalne. Potem naszla mnie refleksja, ze moze ktos uzyl moich danych, zeby zamowic sobie wypasiona kuchnie, a mnie beda scigac z rachunkami, wiec postanowilam na tego maila odpowiedziec, jednakowoz bez otwierania linkow. Wiadomo, strzezonego... Napisalam krotko i bez zbednych ozdobnikow, a nawet bez podpisu.
Niczego u Panstwa nie zamawialam.
Na wszelki wypadek jednak nie skasowalam maila, ino wpakowalam go do pliku "Proby oszustwa", bo jak cos, to bede musiala miec jakis dowod. Pozniej czyms sie zajelam i nie zagladalam na poczte, a w tym czasie przyszedl od nich drugi mail. Tym razem juz bez "szanownej".
Po co zatem byla Pani u nas ponad godzine na konsultacji? Po co wyrazala Pani swoje zyczenia w sprawie wygladu kuchni? Kiedy Pani wyszla, nie bylo oswiadczenia, ze rezygnuje Pani z planowania kuchni. To dla nas niezrozumiale. Prosimy o kontakt. Pozdrowienia (mimo wszystko)
XY
Nie odpowiedzialam na tego maila, bo jak wspomnialam, nie wiedzialam w ogole, ze nadszedl. Kiedy zajrzalam na poczte, byl tam juz kolejny mail od nich, trzeci.
Hallo, Pani P. (no prosze, od nowa w laskach)
Wystapil blad poczty mailowej, choc imie i nazwisko jest takie samo, a takze operator uslug mailowych. Wlasnie rozmawiam przez telefon z wlasciwa pania Anna P. (czyzby? Wlasciwa to JA jestem!) Prosimy o wybaczenie.
(bez podpisu, choc od nich, bo na "papierze" firmowym)
Na wszelki wypadek cala korespondencja zostala zachowana, a ja rzucilam sie do poszukiwac mojej imienniczki we Frankfurcie. No jest taka, pracuje w Bank of America, wiec stac ja z pewnoscia na zamawianie kuchni na wymiar. Jakie to przypadki chodza po ludziach, co nie?






72 komentarze:

  1. Ile Ann P lazi po swiecie? Jedna juz znalazlas, czas na nastpne ;). Jak dotad nie znalazlam imienniczki, ale wszystko sie moze zdarzyc...
    To ta Twoja pajeczyca?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, to nie moja. Tamta zniknela i wiecej sie nie pojawila.
      Nie wiem, ile jeszcze moich imienniczek tula sie po tym padole, ale cos za czesto krzyzuja sie nasze drogi i burza moj spokoj. ;)

      Usuń
  2. Po mnie taki przypadek nigdy się nie przejdzie, bo w Polsce nie ma nikogo o moim nazwisku poza moja rodziną i nikt nie nosi takiego imienia jak ja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tez tak sie wydawalo, a tu masz! Swiat jest pelen Ann P. a nawet Ann Marii P.

      Usuń
    2. Taaaa, mnie sie tez tak wydawalo, dopoki sobie nie wyguglowalam :-)))

      Usuń
    3. Domniemywam, ze Frau Be zdazyla juz tego dokonac. :)

      Usuń
    4. Czyli Frau Be ma na nazwisko Kiepski :-))))

      Usuń
  3. Matuchno, właśnie sobie uświadomiłam, jaka jestem oryginalna, jedyna, niepowtarzalna i wyjątkowa! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja taka powszechna, jak jaki Jan Kowalski.

      Usuń
    2. Moja kuzynka, z którą ostatnio spotkałam się na weselu, nazywała się Anna i nazwisko jak moje. Też była jedyna w świecie. Po czym wyszła za mąż i pewnego dnia poszła do przychodni.
      - Pani się nazywa?
      - Anna K.
      - Wie pani, ile takich tu mamy? Drugie imię poproszę.
      - Anna Maria K.
      - Aha. Takich mamy tylko 46. To może imiona rodziców i od razu pesel...

      Usuń
    3. No pieknie! Mozna sie zalamac.

      Usuń
    4. To po co zdradzała rodowe nazwisko i to na rzecz takiego pospolitego? A teraz druga, w tej storczykarni.

      Usuń
    5. Ja musialam zrezygnowac z polskiego nazwiska, te niemieckie niedouki nie umialy go wymowic, a mnie juz sie znudzilo po 10-tysiecznym razie ich poprawiac.

      Usuń
    6. Co się czepiasz niemieckich nieuków? Polscy analfabeci, dopóki im nie przeliteruję swojego, to nie są w stanie go przeczytać.

      Usuń
    7. No masz racje. Moje obecne nazwisko chcieli pisac przez AJ. Tez musialam przeliterowywac.

      Usuń
  4. I miałaś rację, że byłaś ostrożna. Te wszystkie pułapki robią się coraz bardziej realistyczne. na spadek w Nigerii pewnie bym się nie nabrała, ale ponieważ interesuje mnie wyposażenie wnętrz(mówiąc najogólniej), to istnieje prawdopodobieństwo, że zajrzałabym do tych linków, choćby po to, żeby sobie pooglądać. W tym przypadku nic by mnie to nie kosztowało, ale nigdy nie wiadomo...
    A spotkania we Wrocławiu mogę tylko pozazdrościć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czlowiek nie zna dnia, godziny ani miejsca, skad moga nadejsc jakies pulapki, z ktorych pozniej nielatwo sie wydostac. Nawet banalne pytanie przez telefon: czy rozmawiam z pania Anna P. i sugerujace odpowiedz twierdzaca, moze byc poczatkiem drogi do piekla.

      Usuń
  5. Gratisowo na przeprosiny chociaż fronty powinnaś dostać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I moze jeszcze odbior osobisty we Frankfurcie? :)))

      Usuń
    2. no już co to, to nie:)))))
      a tak z innej beczki widziałam na fb zdjęcie Włodzimierza Cimoszewicza z kilkunastoma wiaderkami własnoręcznie zebranych grzybów!

      Usuń
    3. Zawsze jezdzilismy regularnie na grzyby, a jakos w tym roku zupelnie nam nie po drodze do lasu. :(

      Usuń
  6. Brawo TY, że nie klikasz w żadne linki. Z drugiej strony nie podoba mi się takie darcie japy na klienta bez sprawdzenia czy to na pewno un czy nie un.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oni byli pewni, ze to ja, dlatego sie wydarli. Dobrze, ze w pore nie widzialam tego drugiego maila, bo tak bym sie wydarla, ze bez posrednictwa poczty mailowej, uslyszeliby mnie w tym Frankfurcie. :)))

      Usuń
  7. człowiek czuje się zagrożony na każdym kroku normalnie
    jestem ostrożna, ale i tak myślę, że jak ktoś bardzo zechce to mnie nabierze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo, zwlaszcza ze ja nie z tego pokolenia, co to z komputrami za pan brat. Ja nawet nie korzystam z online banking, tak sie boje przekretow.

      Usuń
  8. Dobra historia! Znam tez niestety przypadek z pomyłka tożsamości. Co się biedną, niewinną kobiecinę po sądach wyciągali! ale szczęśliwie udało się nie płacić za długi zupełnie innej osoby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytalam o takich przypadkach w Polsce, nawet pesele nie pomogly. Nazwisko sie zgadzalo, imie tez i to wystarczalo, zeby komus niewinnemu komornika na leb zeslac.

      Usuń
  9. A maila Twojego skąd wyczaśli?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypuszczam, ze nasze adresy roznily sie jakims bardzo niewielkim szczegolikiem, np. moj adres ma kropke miedzy imieniem i nazwiskiem, a jej mogl nie miec. Cala reszta byla identyczna.

      Usuń
  10. ładnie z ich strony ))choć przyznam, że nazwiska mogą się powtarzać przecież ale maile???
    zbieżność maili byłaby wyjątkowym zdarzeniem, nieprawdaż? i tu też dałaś mi do myślenia, że nalezy być ostrożnym bardzo ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak juz pietro wyzej odpowiedzialam Hanie, roznica w adresach mailowych musiala byc minimalna, pomylili sie we wpisywaniu i trafili do mnie.

      Usuń
  11. Wlasnie przez te pulapki wole trzymac sie z daleka od emaili.
    Glosowalam wczoraj, dzisiaj, juz jak odruch bezwarunkowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To serduszko od razu na gorze strony bardzo rzuca sie w oczy i od razu przypomina. Taki byl zreszta moj zamysl.
      Ja mam dwa adresy mailowe, jeden publiczny, drugi dla osob zaufanych i na ten drugi praktycznie w ogole nie dostaje sapamu.

      Usuń
  12. No bo Ty Anna Maria jestes, a nie jakas tam Anna P. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale adres mailowy mam bez marii, bo bylby za dlugi. Reszta moich danych zgodzila sie co do joty z tamta kobieta. :)

      Usuń
    2. No wlasnie to jest dziwne, bo normalnie nie mozna zalozyc adresu email takiego samego jak ktos ma, pewnie cos zle podala ta Anna P.

      Usuń
    3. Pewnie jakas niewielka roznica jest, np. jej imie i nazwisko bez kropki, a moje z. Zwlaszcza u tego samego operatora poczty.

      Usuń
  13. Nie otwieram, nie odpowiadam, ale Twój był jednak inny. Niesamowite.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, ze to byla faktycznie tylko pomylka i niespotykany zbieg okolicznosci. Ale w razie czego zostawilam cala te korespondencje.

      Usuń
  14. Gdybym po slubie wziela tylko nazwisko Wspanialego to takich jak ja byloby tu pewnie tysiace jak nie wiecej. Ale ja zrobilam sobie podwojne i tym sposobem jestem jedna, jedyna:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mialam ci ja tez podwojne, ale wszyscy sobie tu na nim jezory lamali, a ja juz nie mialam sily za kazdym razem poprawiac, wiec odrzucilam panienskie.
      I teraz mam za swoje :)))

      Usuń
    2. Nie lubiłam swojego nazwiska i to bardzo, ale mój Bodzio ma jeszcze gorsze, więc zostawiłam sobie też swoje, czyli jestem jedyna z dwoma beznadziejnymi nazwiskami. Imiona obydwa, mam za to super Anna Maria. Z tym drugim też mam kłopoty, bo piszą odruchowo przez "ak", a nie przez "ek". Też jestem wręcz chorobliwie ostrożna, bo się boję, że coś nie tak nacisnę.

      Usuń
    3. Nie ma nic gorszego od przekrecania nazwiska, to kompletny brak szacunku dla godnosci, jak zamiennie nazywa sie nazwisko. Oraz nie ma nazwisk beznadziejnych. Chcialabys nazywac sie np. Kutas? Nie? To nie marudz, ino nos z godnosciom osobistom. :)

      Usuń
    4. Ha, ha, to powinnas uslyszec tubylców, jak sie nad moim znecaja :). Tutaj zwyczajowo zostaje nazwisko kobiety (cos w sensie ruskiego matczestwa) i dodaje sie ostatnie meza. Mozesz sobie tez zazyczyc inaczej, np. zostawienie tylko panienskiego.

      Usuń
    5. Ha ha ha przywykłam, już tyyyyyyle lat. Wkurza mnie, że mieszają mnie z kaszą pęcak.

      Usuń
    6. Czyli wszedzie niedouki, jak swiat dlugi i szeroki. Leciwo, chodzi o to nazwisko na M? A to ono nie jest ichnie?

      Usuń
    7. A ja lubie kasze. Nie lubie przekrecania nazwisk.

      Usuń
  15. No, to wykazałaś się przytomnością umysłu. No, chyba, że chcieliby za darmochę, w ramach promocji firmy:)
    Ja imienniczek mam od groma - tych na "M". Bo takiej na "P" to rzecz jasna w Polsce nie ma. Chyba, że w Hiszpanii - tam od czorta, ale wtedy imię już w hiszpańskiej wersji językowej.
    Za to zdarzyło mi się spotkać w bibliotece panią urodzoną dokładnie tego samego dnia i roku. Pewnie każda z nas się zastanawiała, która wygląda młodziej:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He he, dobre! Stawiam, ze mlodziej Ty wygladalas. :*
      Czasem podwojne nazwisko pomaga wyroznic sie sposrod imienniczek, masz szczescie. Jak wyzej pisalam odpowiedz na komentarz Star, tez sie wyroznialam, a potem przestalam. Zamiast drugiego nazwiska wpakowalam Marysie, bo jakos za krotko mi brzmialo. :)

      Usuń
  16. Heheh, ja dostaję rachunki do opłacenia TV kablowej, i mimo że napisałam, że żadnej umowy z nimi nie podpisałam, nadal posyłają. Imię i nazwisko się zgadza, a adres nie, więc niech się bujają, bo zgłosiłam ich provajderowi próbę wymuszenia płacenia rachunków, możliwe, że za chwilę się ockną, jak im serwer przyblokują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w Irlandii tez takie cuda sie wyprawiaja? :)

      Usuń
    2. Nie, to z Polski mi przysyłają na @

      Usuń
    3. Cos podobnego! Ale Cie wyszukali!

      Usuń
    4. Prawnikiem im pogroz. Zreszta jak adres sie nie zgadza, to tez moze byc zbieznosc imienia i nazwiska.

      Usuń
    5. Też mi co i rusz jakieś dziwne faktury przesyłają do opłacenia, nigdy nie klikaj w załącznik, bo to najczęściej próba przejęcia kontroli nad komputerem. A potem płać, żeby odblokowali!

      Usuń
    6. A w zyciu nie klikne! Ja na wszelki wypadek nawet w zaufane linki malo klikam. ;)

      Usuń
    7. U mnie to klikanie nie przechodzi, akurat tyci mam o tym pojęcie i filtry ustawiam na takich oszustów ❤️

      Usuń
    8. A ja nawet filtrow nie umiem ustawic. Mam antywirusa i on ma mnie chronic, ale poniewaz sicher ist sicher, sama tez nie klikam. :)

      Usuń
  17. Uff, dobrze, że się wyjaśniło. Niby taki głupi mail, a się człowiek jednak zawsze nadenerwuje. Tyle tych oszustów teraz chodzi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam rechtsschutz, wiec w razie czego zalatwia to za mnie sily fachowe. Jak oszusci dostaja pismo od adwokata, od razu koncza sie jakiekolwiek roszczenia.

      Usuń
  18. No to miałaś niezłą zagwozdkę! Dobrze, że już po wszystkim, że sie dobrze skończyło. Ja też byle gdzie nie klikam, bom z tych raczej bojących, choć czasem mnie korci jak mi ni z gruszki ni z pietruszki zasuną esesmana, żem sto tysiączków właśnie wygrała (choć przeca nigdzie nie grałam!), tylko muszę jeszcze im małego esesmanka wysłać i już będę bogaczką, że ho, ho!:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wciaz dostaje albo powiadomienia o milionowym spadku, ktory dostane, ale najpierw musze uiscic jakies oplaty manipulacyjne. Czy jeszcze ktos w ogole w to wierzy? Albo jacys amerykanscy generalowie musza odebrac zadolowany skarb z Afganistanu i ja mam im w tym pomagac za 1/3 wartosci tegoz skarbu.
      Ale meble zamawialam po raz pierwszy. :)))

      Usuń
  19. Bratowa mego męża też miała na imię Anna i pracowała w wydziale mieszkaniowym naszej dzielnicy. Gdy moja córcia trafiła do szkoły, jedna z nauczycielek zawołała ją do siebie i powiedziała: poproś swoją mamę, by załatwiła wreszcie to moje podanie, które złożyłam 3 miesiące temu". Dziecku prawie oczy wyszły na wierzch i powiedziała zgodnie z prawdą, że jej mama to nigdzie nie pracuje.
    Babsko nie chciało uwierzyć ani w to, że ja nigdzie nie pracuję, ani w to,że mała nie zna tamtej pani z urzędu dzielnicowego. Drugi raz trafiłam na odprysk rodziny męża ze dwa lata temu- "odprysk" miał to samo imię i nazwisko, tylko rok urodzenia tak ze 40 lat młodszy. Nie moja wina, że mój mąż był "mało rodzinny" i nie utrzymywał kontaktów z własną rodziną.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ta interesowna nauczycielka nie mscila sie aby na Twojej corce? Co za bezczelnosc wciagac dzieciaka w jakies swoje brudne interesy i wykorzystywac zaleznosc ucznia od nauczyciela.

      Usuń
    2. W czasach kryzysu gdy nie było niemal nic w sklepach ta pani potrafiła powiedzieć dzieciom na lekcji, że skończyła się jej pasta do zębów i może któreś się dowie w domu, gdzie rodzice kupują. Poza tym potrafiła przyjść na lekcję wraz ze swoim trzyletnim wnuczkiem, bo nie miał ponoć z kim zostać w domu, bo opiekunka nie przyszła. A bachor latał jak kot z pęcherzem po całej klasie i rozrabiał. I jakimś cudem uczyła matematyki. W końcu wysiudali ją na emeryturę, do czego się osobiście przyczyniłam składając zażalenie u dyrektorki szkoły.
      Na szczęście przytomnie zebrałam z 80% podpisów rodziców dzieci , które uczyła matematyki.

      Usuń
    3. Ona juz wtedy miala pisowska nature, typowy okaz, ksiazkowy przyklad i wzor z Sevres.

      Usuń
  20. Aniu, ja kiedyś miałam niemal identyczną sytuację! I też z kuchnią ;)
    Mejl trafił na mój adres a powinien trafić do osoby o tym samym imieniu i nazwisku, ale ona w adresie nie miała kropki, a ja mam. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rowniez przypuszczam, ze jej adres mailowy rozni sie od mojego jakims drobnym szczegolem i male omskniecie palca na klawiaturze skierowalo mail do mnie zamiast do tej drugiej Anny P.

      Usuń
  21. A to ciekawe... :/... Dobrze, że się sami zreflektowali ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy zadzwonili do mojej imienniczki z wymowkami, sprawa sama sie wyjasnila. Ona mianowicie nie dostala zadnego maila. :)

      Usuń

Chcesz pogadac? Zamieniam sie w sluch.