wtorek, 19 czerwca 2018

Aj waj!

Spoznilismy sie i to o cale dwa tygodnie, jesli nie wiecej. Ale tak to zwykle bywa, kiedy pogoda nie chce wspolpracowac i wyjazd odklada sie z weekendu na weekend. Od dluzszego juz czasu zachwycaly mnie zdjecia na naszej lokalnej grupie fotograficznej, z Germerode, gdzie na 25 hektarach rosna maki, glownie gatunku mak lekarski (Papaver somniferum), ale i zwyklych polnych makow tez nie brakuje.  Przegladalam tez czesto strony internetowe, gdzie byly informacje o tym obiekcie i zdjecia (KLIK) i obiecywalam sobie, ze w tym roku juz na pewno tam pojade. Z natura jednak nie ma dyskusji, ona nie dziala od... do... pola makowe nie kwitna nigdy w tym samym czasie, a w tym roku zawirowania pogodowo-klimatyczne rozregulowaly wegetacje jeszcze bardziej. No i kiedy wybralismy sie tam w koncu w miniona niedziele... bylo juz praktycznie po ptokach i tylko gdzieniegdzie jakies pojedyncze niedobitki makowe pozwalaly sie domyslac, ze kiedys bylo tam kwitnace pole. Ale co tam, moze uda sie w przyszlym roku, wtedy na pewno wyszykujemy sie na calodniowa wycieczke, bo niedaleko jest wart obejrzenia park krajobrazowy.
Zdjec jak zwykle narobilam jak powalona, postaram sie je troche posortowac. Wprawdzie maki juz nie kwitly, za to kwitlo wszystko inne, a krajobrazy zapieraly dech w klatce z piersiami.


Rumiankowy urodzaj

Ostatnie niedobitki

Jakis lokal czy cus, ale zamkniety na glucho


Gotowa ramka, przez ktora mozna focic pejzaze albo siebie

A co to tam stoi w szczerym polu?

Nie do wiary! Prawdziwe lozko i na dodatek przepiekne

Tosmy se z Toyka polezaly, a potem przez godzine slubny mi slomki z tylka wydlubywal

Tego kwitlo cale krocie...

... ale nie wiem, co to za roslina

Rownie duzo bzykadelek latalo wokol

Albo to paczek, albo juz przekwitly mak



Pelno wszedzie wszelakich bzykadel

Pacze ci ja, a tu drugie lozko w polu po makach

Tym razem tylko Toyka zlegla na krotki odpoczynek



Sezon na chabry



Wiecej robali niz kwiatkow

Ladne widoczki


Rurka pali, trzeba czesto pic

Jaszczomp albo inny myszolap




Piekna jestem nieslychanie w tych kfiotkach, co nie?





Coraz mniej slonca, coraz wiecej chmur

Kolejna spora laka z tym fioletowym



Czeresnie bardzo malutkie, ale jakie pyszne. Troche sobie narwalismy i posililismy sie




Nie wiem, co to jest, ale fajnie wyglada

Na koncu trasy pole, gdzie bylo jeszcze troche makow, ale bardzo juz przerzedzonych

Za to sporo juz gotowych makowek


Chabry w polu jeczmienia - gotowy motyw malarski




Trasa niespecjalnie dluga, ale niezwykle malownicza. W ogole okolica jest sliczna.
Mam nadzieje, ze Was nie zanudzilam na smierc, i tak polowe zdjec tylko zamiescilam.

EDIT: Ktos mi wczoraj zwrocil uwage, ze te pola JESZCZE nie zakwitly. To ja juz nic nie wiem, bo wygladaly na przekwitniete. Ale ja nie jestem w koncu botanikiem. Czyli tytul powinien byc: Aj waj! Pospieszylismy sie.




46 komentarzy:

  1. Taka wycieczka w nature to sama przyjemnosc dla oczu i ciala.
    Widoki oszalamiajace, i dalekie i bliskie, ukwiecone pola sa jednak najpiekniejsze.
    I taki nie z tej ziemi przerywnik w postaci lozka, pieknie zapozowalyscie, takie pamiatki z wycieczki to ja rozumiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jednak wole stac za obiektywem, a nie przed. Niewyjsciowa jakas sie zrobilam. :)))
      Mam teraz dylemat, czy znow tam jechac, czy odpuscic? ;)

      Usuń
    2. Jezeli nie jest to daleko, jezeli mieliscie tam fajny czas, jezeli bedzie dobra pogoda, to mozna jechac. Lozko wygodne, a jak zdrowo byloby pospac tam, taka wycieczka calodniowa z wyzerka, jakies kanapki, termos z herbatka.

      Usuń
    3. Po polach to nie za bardzo jest gdzie chodzic, cala trasa przez makowe pola to troche ponad 4 km. Wiem, ze w poblizu jest park krajobrazowy i na reszte dnia mozna by sie tam wlasnie wybrac. Problem tylko, ze na weekend zapowiadaja drastyczne ochlodzenie i mozliwosc deszczu, to po jakiego grzyba mam jechac, zeby zmoknac. :(

      Usuń
  2. Zazdrosc mnie zezarla, ino kosteczkek kupka zostala, grrrrrrrrr...

    OdpowiedzUsuń
  3. Nareszcie ktoś pomyślał o strudzonych wędrowcach! Szkoda tylko, że nawalił na to łóżko siana - nie sądzę, żeby się dało na tym wyleżeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Da sie, przeciez kiedys spalo sie tylko na sianowych materacach. Gorzej z wydlubywaniem slomek.

      Usuń
    2. No... Nie wiem, u Reymonta coś było, ale mnie szczęśliwie ominęło. Przecież to na pewno kłuje!

      Usuń
    3. Kiedys ludzie nie byli tacy delikatni, za to byli zdrowsi. :)

      Usuń
    4. Ja tam nie narzekam, fizycznie jestem zdrowa. Za to jeden maleńki okruszek na prześcieradle daje mi poczucie, że jakiś świder przewierca mnie na wylot. Brrr!

      Usuń
    5. To z Ciebie jest prawdziwa ksiezniczka na ziarnku grochu. :)))

      Usuń
  4. Piękna okolica, a zdjęcie gotowego pejzażu z chabrami bardzo mi się podoba. Wspaniały pomysł z łózkami, czyżby aluzja do nasennych właściwości maków? Trzeba się było przyjrzeć czego więcej, pąków czy makówek, wiedziałabyś czy warto jeszcze raz przyjechać.Chociaż i tak chyba warto dla pięknych krajobrazów. Bardzo Wam było do twarzy z Toyką na łóżku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toyka zaliczyla obydwa lozka, ja tylko jedno, bo z drugim juz nie chcialam ryzykowac od nowa slomek w tylku. :))) Teraz odnalazlam strone tych pol makowych na fb, oni polecaja ten nadchodzacy weekend, bo z powodu suszy wegetacja bedzie skrocona i za dwa tygodnie moze byc po ptokach.

      Usuń
  5. Ale fajnie z tym łóżkiem!
    A Toya to i bez kfiatkuf wygląda pięknie 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo ladnemu to we wszystkich okolicznosciach ladnie. :)))

      Usuń
  6. U nas maki juz przekwitły. Ladnie wam obu i osobno, w tym ein Bett im Kornfeld 📣

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od razu, jak je zobaczylam, zaczelam to spiewac. :)))

      Usuń
  7. Nie zanudziłaś! To zwiśnięte w dół, co nie wiedziałaś czy to przekwitnięte czy nie, to właśnie pąk maka. Przekwitnięte maki mają makówki i nie są one zwisające w dół, one są obrócone do słońca, bo muszą przecież dojrzeć.Zresztą nawet gdy są jeszcze malutkie różnią się nieco kształtem od pąka.
    To łóżko w polu wymiata- super pomysł. Tylko ta słoma mało zachęcająca do poleżenia. I ta ramka do zdjęć też mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz to ja wiem, jaka jest roznica miedzy paczkami i makowkami, bo se poszukalam w guglach, ale na tym polu wszystko mnie zaskoczylo. No i bylam pewna, ze sie spoznilam na te maki, wiec w paczkach widzialam makowki.
      Ta sloma nawet wygodna, nie powiem, ale wbija sie w ubranie jak nie wiem co.

      Usuń
  8. Ta roślina to facelia :) Na miodek, poplon, a potem się ją przyora i jest zielonym nawozem.
    Nie mam teraaz czasu, ale po południu pozachwycam się zdjęciami :))
    A Ty na łóżku - prawdziwa gwiazda, Diana, bogini, czy co nie tylko. Modelki razem z Toyką obie jesteście piękne :))) Piszę to szczerze i jaj sobie nie robię z Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robisz, robisz. Przeciez widze sie w lustrze co rano i do Diany troche mi daleko, co najmniej wzgledem figury. :)))
      Aaa, i dziekuje za wskazowke botaniczna, nie znalam w ogole tej rosliny, ale na Was zawsze mozna liczyc. :*

      Usuń
    2. Ależ nie robię :)) Jak paczysz na się przez szkło powiększające, to wiadomo, że wszystko widać ;) a zdjęcie jest bardzo fajnie zrobione, kojarzy się mi z XIX-wiecznymi sielankowymi obrazami :)
      Zdjęcia obejrzałam na spokojnie w powiększeniu, kupa robactwa się na nie załapała :))

      Usuń
    3. Tam na tych lakach faceliowych wystarczylo sie troche pochylic, a slyszalo sie wyraznie wieloglos bzykaczy. Strasznie duzo ich tam bylo, ale nie wszystkie zdjecia wyszly, bo to wiercipiety.

      Usuń
  9. Pięknie, prawie jak u mnie w Soniczkowie :) Też mamy maki, chabry, rumianki oraz koliberki , no prawie koliberki, które od dwóch dni obserwuję u siebie na balkonie,
    łóżko CUDNE !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pierwsze lozko jest naprawde przecudne, chcialabym moc na takim sypiac. Krotkie troche, chyba nie moglabym sie na nim rozprostowac. :)))
      Pieknie masz w tym Soniczkowie, jesli krajobrazy i ukwiecenie sa podobne. I jeszcze te koliberki cmowe. :)))

      Usuń
  10. Te fioletowe kfiotki to facelia, roślina miododajna zdaje się :)
    Łóżka kapitalne i wśród maków mają dodatkową wymowę, pewnikiem sesyjki fotograficzne sobie tam robią :)
    Piękne zdjęcia, najbardziej podoba mi się to z chabrami w jęczmieniu, to gotowy obraz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te lozka naprawde robia wrazenie, oprocz tego, ze sa fajne same w sobie, to jeszcze ta ich lokalizacja. Chyba sa chowane na zime, bo by nie przetrwaly pogody i mrozow. Na sesyjki, np. slubne, jak znalazl.

      Usuń
  11. Wyszczalowe!!!! A czemu cie w ramce nie ma?????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Giembe mam niewyjsciowa, wole stac za obiektywem, a nie przed. :)))

      Usuń
  12. No ja nie wiem, czy długo u nas postałoby takie łóżko w szczerym polu. Moim zdaniem maki już przekwitły. I w ogóle piękne miejsca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie przekwitly, jak donosi ich strona na fb, ale dopiero zaczynaja sie otwierac. Pisza, ze ten weekend moze byc pierwszy i ostatni z makami, bo jest susza, wiec szybko przekwitna.
      https://www.facebook.com/MeissnerMohnbluete/

      Usuń
  13. Cudne miejsca!!! Szczegolnie to lozko (Ty jak dama z lasiczkiem u boku)i ta ramka to swietny pomysl:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasz lasiczek to urodzona modelka, ja juz dawno wyszlam z wprawy i nie lubie ogladac sie na zdjeciach. Ramka tez bardzo mi sie spodobala. Kiedy wracalismy, akurat dwie malolaty robily sobie wzajemnie fotki w ramce, wyglupialy sie i chichotaly, ehhh... mlodosc... :)))

      Usuń
  14. Te fioletowe koszyczki to facelia. Pachnie podobnie obłędnie jak maciejka. Świetne widoki do pozazdroszczenia.
    A tak apropo....żeby tylko z takim czymś się spóźniać...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej pospieszyc. :)))
      Jeszcze nigdy o tej facelii nie slyszalam, jak zyje.

      Usuń
    2. ja mam w ogródku. Wabi pszczoły, by te inne warzywa zapylały.Lidia znakomicie ją opisała.

      Usuń
    3. http://wkuchniwpiwnicywogrodzie.blogspot.com/2016/07/nie-ma-jak-to-wasne-czyli-ogrodkomania_9.html

      Specjalnie Tobie wynalazłam u siebie w ogródku. Może jest w jest jeszcze w starszych lub nowszych postach, ale nie mam czasa by szukać ;))

      Usuń
    4. Owadow na taj facelii bylo zatrzesienie, wystarczylo sie troche pochylic i slychac bylo jednostajne gromadne brzeczenie, pszczoly, trzmiele i jeszcze jakies inne gatunki blonkowek.

      Usuń
  15. Lozka super, to dla tych co sie szybko nacpawaja zapachem maku, pamietasz co sie stalo w krainie Oz?:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A swoja droga dziwie sie, ze jeszcze tam nie dotarli domorosli narkomani, przeciez to wlasnie TEN mak. :))

      Usuń
  16. Jejku jak Ty mi się spodobałaś na tym łózku,Toya też.Ze słomki się uśmiałam.Ale też bym usiadła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to lozko bylo takie zapraszajace, no to posadzilam tylek, bo co mi szkodzilo. :)))

      Usuń

Chcesz pogadac? Zamieniam sie w sluch.