sobota, 18 sierpnia 2018

A niech ich wszystkich piorun trzasnie!

Niebieski - trasa Republikanow, zielony - antydemonstracje, czerwony - zamkniete dla ruchu kolowego, zolty - ja tu mieszkam

Wszystkich to znaczy: durnych Republikanow, ktorzy zapowiedzieli na dzisiaj jakas swoja chora demonstracje. Prosze uprzejmnie, niech sobie demonstruja do wypeku, az im zylka w dupie peknie, tylko dlaczego na miejsce swoich chorych praktyk wybrali akurat moja dzielnice? Sie pytam? Jakby nie mogli sobie przejsc przez srodmiescie albo przez przedmiescie, ale nie, nasza dzielnica im sie spodobala, a ze Niemcy (w kazdym razie teoretycznie) to panstwo demokratyczne, mozna sobie demonstrowac kiedy dusza zapragnie i gdzie tylko demonstranci chca, pod warunkiem jednakowoz, ze demonstracja zostanie w pore zgloszona. No to zglosili i padlo na nas.
Drudzy w kolejce do trafienia piorunem sa u mnie antydemonstranci czyli szkolone i oplacane przez rzad gowniarskie bojowki lewackie, ktorym jakos zawsze wolno wiecej. Cos mi mowi, ze szykuje sie niezly sajgon, bo gowniarze nie popuszcza okazji, zeby sie wyzyc i to nie tylko na legalnej prawicowej demonstracji, ale przy okazji na przypadkowych oknach czy samochodach. Ja juz kilka razy przezylam takie wojenki, po ktorych zostaja tylko zgliszcza po spalonych smietnikach, autach, porozbijanych szybach i spladrowanych sklepach (jak na szczycie G-ilestam w Hamburgu).
Trzecia na cel pioruna jest policja, ktora juz od kilku dni obiecuje, ze dzielnica zostanie zamknieta i odcieta od swiata oraz ze przepraszaja mieszkancow, ale sila wyzsza.
No i obawiam sie, ze caly nasz misterny plan wyjechania sobie gdziekolwiek w sobote pojdzie wpizdu, a z psem tez bedzie strach wychodzic, bo zanim sie czlowiek jakos wydostanie z miejsca razenia, moze przypadkiem oberwac. Jeszcze sie zastanawiamy, czy nie przestawic samochodu gdzies dalej, bo zakupy juz poczynilismy. Zeby nie umrzec z glodu, jak nas odetna od swiata ;)
A nam przyjdzie kwitnac w chalupie i modlic sie, zeby nikt w okno kamieniem nie trafil.
Na oslodzenie i pocieszenie:









A jak sie mocno wqrwie, to poleze w samo jadro zadymy i bede robic zdjecia. Jakbym sie do poniedzialku nie zglosila, to szykujcie slonine i cebule oraz drobne na kaucje.







60 komentarzy:

  1. Auc, to sie Wam dostalo :(. Jesli na kaucje, to raczej grube ;). Samochód przestawic i do okien sie nie zblizac za bardzo :(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogo byc grube, ja tam biere fszystko. ;)
      Na szczescie nasza uliczka nie jest na trasie pochodu, wiec jak cos, to tylko jakies ganiatyki niedobitkow beda sie odbywaly. Juz wczoraj glowny wjazd do dzielnicy byl zablokowany przez policje, mozna bylo wjezdzac tylko z drugiej strony. Autobusy tez nie kursuja, trza dojsc kawal drogi.

      Usuń
  2. pchac sie w pole razenia to raczej nie jest dobry pomysl, moze lepiej z teleobiektywem na dach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ekhem... dachy u nas spadziste, wiec tego... dopiero bym sie zsunela. A poza tym, jak pisalam wyzej u Leciwej, nasza uliczka lezy troche z dala od jadra wydarzen. Z naszego dachu bym pewnie nic nie zobaczyla. :)

      Usuń
  3. Jeżu kolczasty! Ty w Germanii mieszkasz w XXI wieku?! W środku cywilizowanej Europy niby?!
    Nosz qerwa wierzyć się nie chce.
    Dowiedz się, może w pobliżu są jakieś czynne schrony...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic mi o tym nie wiadomo. Jak sa zadymy, to i schrony nie pomoga.

      Usuń
    2. Zyje i zapraszam na jutro na bloga po szczegoly. :)

      Usuń
    3. Na szczescie!
      A po co dwa Kundgebungi?? Tu i tam?

      Usuń
  4. Ja ostatnio byłam w więzieniu to mam wszystko przygotowane 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to dobrze! I nawet nie masz tak daleko do mnie. Takie wiezienne doswiadczenie ma duze znaczenie, bedziesz juz wiedziala, co i jak.

      Usuń
    2. Żarty żartami ale to święta prawda
      Jak we wszystkim- doświadczenie rzecz bezcenna

      Usuń
    3. No ba! Ponoc wszystkiego w zyciu trzeba sprobowac.

      Usuń
  5. Najgorsze sa wlasnie te bojowki lewackie, pelne ekstremalnych, nawiedzonych stracencow. nie musi byc nawet demonstracja, wystarczy ze gdzies jest jakies spotkanie nie po ich mysli i oni juz sa, demonstruja, napadaja, niszcza, tak bylo w Melbourne kiedy przjechala Lauren Southern i miala spotkanie wewnatrz w budynku, lewaccy ekstrymisci na zewnatrz demonstrowali, napadali tych co szli na spotkanie, kiedy zjawila sie policja byli tak agresywni ze narobili zniszczen na 67 tysiecy i mimo ze tylko bojowka lewacka rozrabiala zaplacic musiala Southern.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doczytalam dzisiaj, ze zapowiedzianych uczestnikow legalnej demonstracji bedzie ok. 50 osob, a lewakow ma sie zebrac 1000. Stad tyle policji, musza chronic te garstke przed agresywnymi i gotowymi na wszystko chuliganami.

      Usuń
  6. omatkoicórko współczuje ale wiesz z drugiej strony, jak bym miała takiego wqurwa porządnego, to sama bym dołączyła do takej rozpierduchy, że komuś/czemuś bezkarnie przy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam nie jestem biegla w walkach ulicznych, wiec lepiej zrobie, jak zostane w domu. Widze przez okno w kuchni te glowna ulice, ktora juz zostala zamknieta dla ruchu, jezdza nia w te i nazad jedynie wozy bojowe policji.

      Usuń
  7. Wiesz co? Jeśli Cię to pocieszy, to demonstracja zdarza się raz na jakiś czas. Tymczasem pod moimi oknami (a to oznacza niemożność przedostania się na drugą stronę ulicy, paraliż komunikacji, blokada dojścia do sklepów) co parę dni biegną jacyś popierdoleńcy albo jadą na rowerach/rolkach/wrotkach/motocyklach i tylko dlatego nie strzelam do nich przez okno, że jeszcze nie nabyłam broni. Jak ktoś ma owsiki w d... to niech się leczy albo idzie się wybiegać na stadion, a najlepiej w szczere pola, a nie obrzydza życie innym ludziom!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale cos takiego, ze demonstracja odbywa sie na peryferiach, a nie w srodmiesciu, przezywam po raz pierwszy w zyciu. I to akurat musialo pasc na moja okolice, ktora normalnie jest raczej spokojna, choc kilka ulic dalej jest osiedle tych bardziej opalonych i tam policja, straz i pogotowie bywaja czesciej.

      Usuń
    2. Tez sie zdziwilam, ze nie w centrum, przeciez bylaby wieksza publika i sila razenia, a Gänseliesel tez stoi i sie nudzi normalnie... ;)

      Usuń
    3. Nie mam bladego pojecia, dlaczego zrobili Gesiarce taki afront. Ona by miala swoja radoche, a ja swiety spokoj.

      Usuń
  8. Piekna Buleczko, w dniu urodzin wszystkiego najlepszego,
    duzo zabawy na nowym drapaku i gdzie sie da,
    pociechy z Rodzicielstwa, Toyki i moze polepszenia ukladu z Miecka.

    OdpowiedzUsuń
  9. No to się porobiło.... Mam nadzieję, że jakoś przeżyjecie to wszystko, bez strat żadnych i nerwów.
    A na kaucję się złożymy, wiesz przecież 😉 pójdziesz tam w słusznej sprawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zla jestem, bo alert trwa juz od wczoraj, a dzisiaj od rana to juz w ogole latajo jak kot ze spyrka. Wlasnie przywiezli wielka ciezarowka takie metalowe ploty, jak u Was pod sejmem stoja i grodza nimi wszystko, co sie da.

      Usuń
  10. Bo Niemcy to toeretycznie panstwo prawa- wiec udaja ze pozwalaja na demonstrache, ale jednoczesnie uwala ja w zarodku lapami chuliganow - a pozniej w swiat pojdzie negatywny obraz tych co demonstrowali i to przeciw nim zwroci sie gniew spoleczensta za demolke i straty. Zawsze byli mistrzami propagandy .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak samo jest w Australii, nawet za zniszczenia placa pokrzywdzeni.

      Usuń
    2. I to mimo, ze demonstrantow legalnych ma byc 50, a antydemonstrantow co najmniej 1000. U nas np.ubezpieczalnie nie placa za szkody powstale na skutek wandalizmu, wiec gdyby mi podpalili samochod, to na drugi nie bedzie mnie juz stac.

      Usuń
    3. Schowalas auto w glab dzielnicy? Chyba trzeba na wszelki zisier ( sicher)!😊!

      Usuń
    4. Zostawilismy auto zaparkowane pod balkonem. Niby nasza uliczka nie lezy na trasie pochodu, ale jak lewaki zaczna sie ganiac po osiedlu z policja... Mam jednak nadzieje, ze nic zlego sie nie wydarzy.

      Usuń
  11. Pantero , szczerze radze nie podkladac glowy jesli to nie jest Twoja demonstracja- jesli tak, to poszlabym . Bede wieczorem ogladac niemieckie wiadomosci! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, to nie jest absolutnie moja, ani jedna, ani tym bardziej ta anty.

      Usuń
  12. Współczuję, ja dalej powolutku próbuję doprowadzić chatę do porządku, ale idzie jak po grudzie.
    Dzięki za zdjęcia Mećki w poprzednim poście, mogłam sie choć na Nią napatrzeć.
    Wszystkiego naj dla Bułki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bukzapkac, Boguska. :*
      Jak tam Twoja nuszka?

      Usuń
  13. To ja się skoncentruje na pszczółkach bo są śliczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbys nie zauwazyla, to mala osa tez tam jest.

      Usuń
  14. Nie znam sie na Waszych sposobach demonstracji, u nas owszem zamkniete ulice ale nikt nic nie dewastuje poki co, moze to jeszcze przed nami. No ale u nas to panstwo policyjne jest wiec wiadomo.
    Mam nadzieje, ze przezyjesz bez wiekszych szkod.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas ci z legalnej demonstracji tez nie dewastuja, ale zawsze przyplacze sie jakas chuliganska holota, ktora w takiej demonstracji widzi okazje do wyzycia sie i niszczenia co im w lapy wpadnie. Bo potem sie nazywa, ze podczas demonstracji Republikanow spalono np. kilka aut, nikt sie nawet nie zajaknie, ze lewaki narozrabialy. Policja zas ma za zadanie ochraniac legalnych demonstrantow.

      Usuń
  15. No to atrakcje jak jasny gwint!W Warszawie wszelakie marsze ONRowców i innych extremalnych prawicowców zawsze się kończą rozróbami.Nie rozumiem tylko dlaczego władze Twojej dzielnicy zgodziły się by tu był ten marsz? To, że Twoja uliczka nie jest na trasie to żadna gwarancja, że rozwydrzone młokosy nie rozlezą się po osiedlu niczym mrówki po lesie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze znajda sie wandale i chuligani, ktorzy w zamieszaniu usiluja sie wyzyc na przedmiotach martwych.
      Moja uliczka jest chroniona z obu koncow przez radiowozy, ktorymi zastawiono cala dzielnice, wiec jakos jestem spokojna.

      Usuń
  16. E tam Aniu....kffiatuszki i pszczolki wielkiej pieknosci! sama przyjemnosc patrzenie na takie cudnosci!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko skonczylo sie szczesliwie, nie zostalam zamknieta w tiurmie. :)))
      Teraz juz mozna zachwycac sie pszczolkami. ;)

      Usuń
  17. Dotarłam tu już po kłopocie, wiem, że przeżyłaś, kwiatuszki śliczne, bzykadełka też, ale wolę jak się trzymają z daleka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byle ich nie rozwscieczyc, a nic nie zrobia.

      Usuń
  18. Dobrze, że wszystko dobrze się zakończyło.
    Kolano dalej leczę, ale dłużej nie mogę za bardzo łazić, bo puchnie. Najgorzej wychodzi mi chodzenie po schodach, boli jak diabli.

    OdpowiedzUsuń
  19. Przeżyjesz, zawsze mogło być gorzej, wszak mogli demonstrować kilka dni, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na to by sie miasto nie zgodzilo. Tyle tylko, ze demonstranci zachowywali sie w porzadku, a antydemonstranci usilowali wywolac zadyme. Na szczescie policji bylo tyle, ze im sie nie udalo.

      Usuń
  20. U was tez u kociejfrani wyskakuje dziwna strona?
    Wie ktos moze co sie stalo?

    Dobrze, ze demonstracja sie skonczyla i nie bylo u was zadnej zadymy, :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam jej w czytelni, ale poszlam sprawdzic przez gugle i rzeczywiscie, strona pokazuje sie na moment, a pozniej wchodza jakies chore reklamy i nie mozna do niej w zaden sposob wrocic.

      Usuń
    2. No wlasnie cos sie stalo, ostatnio o ksiazce u niej czytalam, eh :(

      Usuń
    3. Mnie tez proponowali recenzje tej ksiazki, ale mi sie nie chcialo, odmowilam.

      Usuń
    4. No, dobrze, że już po wszystkiemu. Ja siedze dupą na piasku i marudzę, chyba sie rozpiescilam zbytnio, bo akurat to miejsce jest najnudniejsze i nieciekawe ze wszystkich, no ale trudno, jak juz tu przyjechalismy to co poradze,plan byl inny, ja wole bardziej dzikie miejsca , no ale J.chcial polezec to niech lezy, a ja zuzywam internetowe minuty z abonamentu w smartfonie.

      Usuń
    5. Mi nie proponowali :P A szkoda :)

      Usuń
    6. Dorka, chyba nas starosc lapie, bo mnie tez zaczyna coraz wiecej przeszkadzac. Zrobilismy dzisiaj maly piknik z corkami i wnukami, a czuje sie zmeczona, jakbym maraton zaliczyla.

      Kocur, no szkoda. Gdybym wiedziala, to bym te kobitke wyslala do Ciebie. O kotach to ja pisze sporadycznie i nie wiem, jak mnie wyszukali.

      Usuń
  21. Moim zdaniem każda skrajność jest zła. Zarówno totalna lewica jak i prawica ma takich bandytów, że strach wychodzić na ulice, gdy dzieje się coś z nimi związanego.

    W Warszawie w latach ubiegłych było parę sporych imprez takich jak Euro 2012, parę szczytów NATO, jakieś pomniejsze spotkania na szycie. Wtedy najlepiej było uciec z miasta i wrócić po wszystkim. Bo też spotykali się ci co są za, ci przeciw, a także osoby będące za zwolennikami, za przeciwnikami, za zwolennikami przeciwników itp. itd.

    Bo jeśli o mnie chodzi to nie ma specjalnie co oglądać. A co do innych zdjęć jakoś specjalnie nie czuję się dobry w te klocki na tyle, by dawać na blog swoje zdjęcia czegokolwiek.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, Piotrek, chodzi o dokument, a nie fotografie artystyczna, w koncu nie walczysz o nagrode, a dokumentujesz rzeczywistosc.
      W niemczech, odwrotnie niz w Polsce, najwieksze szkody wyrzadzaja wlasnie bojowki lewicowe. Prawicowa ekstrema jest tak bardzo na cenzurowanym (wciaz jest mowa o delegalizacji partii prawocowych), ze nie moze sobie na podobne ekscesy pozwolic.

      Usuń

Chcesz pogadac? Zamieniam sie w sluch.