poniedziałek, 19 listopada 2012

Co sie ukazalo na scianie?

Ktoregos wieczoru siedzialam sobie przy kuchennym stole, zajeta komputerem, kiedy nagle Maciejka wskoczyla na plyte kuchenki i intensywnie zaczela sie wpatrywac w sciane. Podazylam za jej wzrokiem, ale nic nie zauwazylam.

A kotka siedziala, jak przyspawana, bez ruchu i gapila sie jak ciele na malowane wrota.



















Nagle poderwala sie na tylne lapki, ale nadal nie odrywala wzroku od jakiegos punkcika na scianie.



Slowem wyjasnienia: ta rozowo-burdelowa poswiata w kuchni to efekt czerwonego klosza na lampce stojacej na stole. Pewnie sasiedzi nadziwic sie nie moga, co tez w tym domu sie wyprawia.
Domek pod czerwona latarnia w pelnym znaczeniu tego slowa. Hmmm, nawet nie zdawalam sobie sprawy z dwuznacznego efektu moich czerwonych dodatkow kuchennych. W pelni zobaczylam go dopiero na tych zdjeciach.

A Miecka nadal nie przestawala slepic na sciane.
Co ona tam widziala?
Ducha?
A moze jakis swiety od kotow jej sie ukazal?

Mysle jednak, ze byla to zapozniona maciupenka muszka, ktorej w polmroku nie bylam w stanie widziec. Ja nie, ale kocica ja dostrzegla!

Potem zeskoczyla z wrodzona jej gracja na podloge i udala sie do swoich zajec.

_________________________________________________________________________________________________________

U W A G A 

Przypominam o rozpoczynajacym sie dzisiaj glosowaniu w konkursie na blogu Krysi  KlubKotaJasna8  na najciekawsza mine kota. Maciejka startuje z numerem 1.


Glosujemy TUTAJ
Głosujemy od 19.11. 2012 godz. 05:00
do 22.11.2012 godz.20:00
 
Maciejka i ja bardzo prosimy o Wasze glosy.
Dziekujemy!

26 komentarzy:

  1. Lubię czerwień.Maciejka dobrze tam coś wyczuła.
    miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez lubie, ale mam tylko w kuchni.
      Wyczula, tylko co?

      Usuń
  2. Koty mają duuuużo lepszy wzrok od człowieka ;-)
    Na czerwono ?? Pantero ?! Niemożliwe :-))))
    A nie pukają ? :-)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Panterko nieraz zwierzęta widzą coś czego my nie dostrzegamy :)
    Lecę głosować na Maciejkę , a potem mam mnuuuuuustwo roboty :)
    No to pa :) ilona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczyla ducha poprzedniego lokatora?
      Dzieki, Ilonus.

      Usuń
  4. Koty posiadają ponoć "szósty zmysł" :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze sie tam jakas matkaboska z zacieku utworzyla?

      Usuń
  5. Jak zostaję sama w domu, zawsze obserwuję Charlotte. Każdy szmer i dziwne coś, ona zawsze pierwsza widzi :)
    :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja mam lepiej, Miecka to cos dojrzy, a Kira w razie czego obroni.

      Usuń
  6. Koty to tajemnicze bestyjki. Co też im tam w głowkach pulsuje, o czym myślą, jak nas widzą, co robią, gdy nocka zapada i znikają nam z oczu?
    Zahipnotyzowana intensywnym lecz pociesznym skupieniem Twej Maciejki zagłosuję na Twojego slicznego Kaszpirowskiego. Niech nas nadal czaruje i zwycięża!:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje, Olenko.
      Miecka nie znika w nocy, wprost przeciwnie, laduje mi sie do lozka.
      I ploszy ewentualne komary.

      Usuń
  7. Coś musiało być, na pewno:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Koty to potrafią wypatrzeć mikrorobaczka i gapią się na niego, i gapią! Zawsze mnie to śmieszy ;))

    OdpowiedzUsuń
  9. Mniejsza o to co to było. Grunt że zostało zbadane i wypłoszone;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolorek rozrywkowy, nie powiem :D, ale jesli Ty lubisz, to sąsiadom nic do tego!
    Spostrzegawczość i czujność kotów jest zdumiewająca - taka muszka ani tupnie ani piśnie, a kotek potrafi ją bezbłędnie namierzyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A potem cap! I muszka zjedzona! Nie ma to jak pelny koci brzuszek po skonsumowaniu takiej mikromuszeczki ;))

      Usuń
  11. U mnie Tosia też tak potrafi czasami siedzieć i się w coś wgapiać, czasami nawet nie widzi pajączka, tylko go słyszy! Takie te koty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Choc koty sa w zasadzie wzrokowcami.

      Usuń
  12. Koty widza wiecej, Toska czasami uparcie wpatruje sie w przestrzen. Mowimy wtedy ze widzi ducha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest najlepsza odpowiedz! Wygrala Pani herbate z szaleju plamistego ;)
      Zawsze mowilam, ze mieszka z nami duch poprzedniego lokatora.

      Usuń
  13. Ja obstawiam, że to były omamy spowodowane tęsknotą za drugim kotkiem! Wiem, wiem, wstrętna jestem, ale przekaż moją diagnozę TwójCiOnemu:(
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juz ja mu wyprawie kiedys niespodzianke przy sprzyjajacych okolicznosciach i postawie pod sciana. I przed faktem dokonanym.

      Usuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe komentarze i tak wpadna do spamu, wiec mozecie sobie oszczedzic pisania, a obrazliwe beda usuwane.