środa, 28 listopada 2012

Niebo sie zasnuwa.

Kiedy rano wyjrzalam przez okno, niebo bylo wprawdzie czyste i bardzo klarowne, ale samochod niestety pokryty warstewka szronu. Znow skrobanka! Jak ja tego nie lubie! W zasadzie nie wolno skrobac auta przy zapalonym silniku, ale ja to robie, bo przynajmniej tylna szyba odtaja szybciej po wlaczeniu jej ogrzewania, a ono pracuje wylacznie razem z motorem. Powoli przyzwyczajam sie do wychodzenia rano te 10 minut wczesniej, zeby dokonac aborcji lodu na szybach. Kiedy wsiadam do nie rozgrzanego jeszcze samochodu, zaraz mam pare wodna na szybach w srodku. Zanim to wszystko sie unormuje i choc troche rozgrzeje, musze jezdzic "po omacku".
- Nic to jednak - pomyslalam sobie - skoro jest tak piekna pogoda.
Wprawdzie niskie slonce swieci prosto w oczy i przy zaparowanej szybie uniemozliwia w ogole jakakolwiek widocznosc, ale co to dla nas, starych harcerzy. Grunt, ze ladna pogoda!
Taaa, ladna to ona byla, ale krotko. Jakis podstepny wiatr zaczal przyganiac na niebo coraz wiecej chmur. Z minuty na minute niebo



pokrywalo sie coraz wieksza zaslona z chmur.
Nie powiem, wygladalo to dosc malowniczo, bo brzegi chmurek byly rozowawe, wygladaly jak namalowane. Ale bylo ich coraz wiecej i wiecej. Sloneczko nie mialo sily przebic sie przez ich gestniejaca warstwe.




Coraz wieksza powierzchnia blekitu znikala pod zimno-sinymi chmurami...











... by wreszcie calkowicie pod nimi zniknac.











Kiedy wrocilam do domu, niebo przybralo kolor szaro-siny, jakby zaraz miala nastapic sniezyca. Zerwal sie silny wiatr i bezlitosnie targal nagie delikatne galazki naszej brzozy. Juz myslalam, ze jakis armagiedon nastal i ze Majowie pomylili sie w obliczeniach terminu konca swiata i, zamiast przed swietami, jezdzcy apokalipsy przybyli wczesniej.

Jak szybko jednak przyszlo, tak jeszcze szybciej zniknelo, a ja z Kirunia wybralam sie polazic.
























Zaprocentowal nam ten spacer, ustrzelilam obiektywem slicznego kosa.

32 komentarze:

  1. A u nas jeszcze ciemnawo i jest wielka niewiadoma,co do dzisiejszej aury i ...nastroju.
    Od jutra ma się podobno bardzo ochłodzić. Trzeba się na to mentalnie i fizycznie przygotować.
    Podoba mi się to zdjęcie, na ktrym widać to targane podmuchami, bezlistne drzewo.Tyle już zdążyłaś dzisiaj zaobserwować i zrobić, podczas gdy ludziska śpią w swych domach z betonu...
    Pozdrowienia zasyłam i życzenia dobrego dnia!:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olenko, Ty mnie chyba przeceniasz! Nie moglam tego wszystkiego DZISIAJ ogarnac i zaobserwowac, bo i u nas jeszcze ciemna noc, a ja znow spac nie moge.
      To bylo w poniedzialek.
      Tobie i Cezaremu rowniez wspanialego dnia!

      Usuń
    2. Ja też mam problem ze snem już od dłuższego czasu. Od czwartej rano pokutuję...I głupoty ludziom na blogach, jak widać, wypisuję! No bo nie pomyślałam, że Niemcy w rej samej strefie czasowej leżą co Polska i u Ciebie też wciąz przecież ciemny ranek. Ot, co zmęczony niewyspaniem mózg z człowiekiem wyprawia!:-))
      Ale czas się przestać mazać i do roboty codziennej lecieć. Koty już nakarmione, teraz czas na kury.
      Pa, pa Panterko bezsenna!:-))

      Usuń
    3. Wprawdzie strefa czasowa jest ta sama, ale my "lezymy" ok. godziny pozniej na zachod. U Was sloneczko wczesniej wstaje.
      Dobrego dnia!

      Usuń
  2. Oj niedobrze jak człowiek nie może spać,może masz kłopoty?Dzisiaj obudziłam się o 4 ale to z racji wyjazdu na badanie kontrolne .Zdjęcia piękne szczególnie uroczy kos.
    miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dotychczas sypialam jak niemowle, od jakichs 2 lat borykam sie z przespaniem calej nocy. Bardzo czesto budze sie o jakichs niecywilizowanych nocnych jeszcze godzinach i nie moge dalej spac. Moze to wiek?

      Usuń
  3. Piękne niebo, a najśliczniejsza brzoza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ta nasza podworkowa brzoza jest wdziecznym obiektem do fotografowania.

      Usuń
  4. Witaj Panterko
    Patrząc na tego kosa , myślę o wiośnie czy one czasem nie migruję do ciepłych krajów u nas dawno kosa nie widziałam :)
    Dzięki za wczoraj , nawet nie Wiesz jak bardzo mi to pomogło :))
    Miłego dzionka Ilonus

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ilonus, u nas jest zatrzesienie kosow w miescie. Nawet nie wiem, czy w ogole odlatuja, bo stale je widze.
      Fajnie sie gadalo!
      Milego!

      Usuń
  5. U nas jeszcze nie ma przymrozków na szczęście, a kos śliczny :-)))
    Nie odróżniam ptaszków...
    Ptaszek jest duży albo mały...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przesadzaj, na pewno znasz golebia, wrobla i wrone, a to juz duzo. A czarne z zoltym dziobem to pan kos. Tyle i ja znam, a to juz wiele, jak na mieszczucha.

      Usuń
  6. A u mnie trzeci dzień leje jak z cebra. Dobrze, że chociaż ciepło w miarę jest i nic nie muszę skrobać ;-)
    Kos cudnej urody!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj tez u nas deszcz, tak se plasam po ulicach ;))

      Usuń
  7. Uwielbiam Twoje historie obrazkowe. Czekam codziennie z niecierpliwością.
    U mnie mgła jak w szweckim filmie kryminalnym.
    Piękny kos :)
    :*

    OdpowiedzUsuń
  8. ...a u nas mgły jak w Anglii...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W radiu juz strasza ochlodzeniem.

      Usuń
    2. ...o to tempka w biurze spadnie do +13, normalnie miodzio...

      Usuń
  9. Nadciągają zimowe chmurzyska. Mimo wszystko miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kos prześliczny!
    Żałuję, że przez te przeziębienia prawie nie wychodzę ostatnio z domu, ale dziś i tak muszę do pracy, więc od jutra zaczynam znów grzecznie spacerki po lesie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj juz sobie nie powychodze, bo pada.

      Usuń
  11. u mnie przymrozków jeszcze niet. Dziś też się obudziłam jakoś około czwartej , piątej... ale nei byłam tak konstruktywna jak Ty. A może powinnam wziąć z Ciebie przykład?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas tez przymrozki sa sporadyczne. Jak dotad skrobalam 2-3 razy.

      Usuń
  12. Oj nie zazdraszczam tego skrobania! Też tego nie cierpię, tylko że nic nie wiem o przepisie mówiącym, że u nas tego nie wolno robić przy zapalonym silniku, więc zawsze go włączam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi o emisje spalin, stojacy samochod nie ma prawa miec wlaczonego silnika. Niektorzy wylaczaja nawet na czerwonych swiatlach, a juz przed przejazdem kolejowym mus. Tak ucza w szkolach jazdy.

      Usuń
  13. Ale śliczne fotki. A za tego kosa - gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ależ to piękna ptaszyna! :) Lubię takie niebo. Lubię fotografować czarne kontury wieży transformatorowych na takim tle. Wyglądają wtedy tak ażurowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam kawalek drogi do takiej wiezy, a pogoda nie sprzyja.

      Usuń

Chcesz pogadac? Zamieniam sie w sluch.