sobota, 7 września 2013

Dialogi na cztery nogi 11.













26 komentarzy:

  1. Ale super - można zajrzeć tu i tam .... no i na oku pawie piórka mam :)))))))

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja sobie wczoraj myślałam, że strasznie dawno nie było u Ciebie zwierzakowych dialogów! A tu, myślisz - masz! :))))
    I to jaka figlarna Miecia! ;) Ale z Luckiem to dam jej pofiglować tylko przez internet, bo nie puszczę go tak daleko ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, Ty lepiej nigdzie nie wyjeżdżaj!

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, co to będzie? Ta Wasza Miećka juz sie postara by nie było jej nudno!:-)
    Ciekawam, gdzie wyruszyliście? Masz rację, ze czas na wycieczke. Póki dobra pogoda jest trzeba korzystać.
    Serdeczności sobotnie zasyłam!:-)))
    P.S.
    A u mnie znowu nie widać najnowszego postu. Buuuuuu.....

    OdpowiedzUsuń
  5. Taaak... Kto to wie, co robią koty, kiedy nikogo nie ma w domu... A pawie piórka lepiej schowaj:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nareszcie służba wyjeżdża! Kot w ich obecności, bywa skrępowany ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawe kto będzie sprzątał po tej balandze...

    OdpowiedzUsuń
  8. O chata wolna , co to będzie :-)))
    A ja znowu nie miałam Internetu wrrr...

    OdpowiedzUsuń
  9. Wrocilismy szczesliwie, chalupy cala, a Mietelka steskniona.
    Cala reszte opowiem jutro, bom padnieta, co sie zowie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawa jestem, gdzie byłas i co robiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawosc to pierwszy stopien do piekla ;)

      Usuń
    2. He, he, niby tak, ale ja bez ciekawości jestem czasem na drugim stopniu ;)

      Usuń
    3. Cierpliwoscia i praca ludzie sie bogaca :)))

      Usuń
    4. Ucz się i pracuj, a garb sam ci wyrośnie ;)

      Usuń
    5. Przeciez juz wiesz, dokad w koncu pojechalismy :)))

      Usuń
  11. A już myślałam, że pawie piórka stroszą się spod kociego ogona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakos Miecia wziela sobie do serduszka przestrogi Kiry i nie ruszyla piorek. Miala przeciez swoje niebieskie. ;)

      Usuń
  12. I co? Był ten bal z Luckiem? Ależ kocisko lubi drażnić Kirę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj komentarz Maskotki, nie puscila Lucka z domu ta wiedzmowata tesciowa ;)

      Usuń
  13. ...starych w domu nie ma, to kot baluje, he he he...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnie, kiedy kota nie ma, myszy harcuja :)))

      Usuń
  14. Zaległości sobie w czytaniu przez te moje imprezy narobiłam. Nadrabiam, nadrabiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sa rzeczy wazne i wazniejsze. Real przede wszystkim, wirtual nie zajac, nie ucieknie :)))

      Usuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe komentarze i tak wpadna do spamu, wiec mozecie sobie oszczedzic pisania, a obrazliwe beda usuwane.