poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Co w trawie piszczy.

Tak ogolnie, rzecz jasna, bo przeciez nie pelzalam w poszukiwaniu piszczacych w trawie myszy, tylko znow wybralysmy sie z Kirunia polazic i przekonac sie, jak daleko wiosna zdazyla sie zaawansowac.
Szlysmy sobie walem nad torami szybkiej kolei ICE i tak przy okazji, mimochodem zrobilam maly prezencik Lidii:


Pogoda byla piekna, ale duszna, wiec Kira wywalala jezor do ziemi i pokladala sie malowniczo w kaczencach, niedaleko pasieki, gdzie pszczolki pracowicie znosily nektar do uli.



Pozostalosci po porannym deszczu tworzyly na zdzblach trawy i lisciach lsniace brylantowe kropelki.




Drzewa owocowe sypia wokol platkami jak sniegiem,  wszystko kwitnie na wyscigi.





Zas pobliskie wysypisko odpadow ogrodniczych ozdobil kropla czerwieni pojedynczy tulipan.



Wokolo ruch byl wielki, co zywe pelzalo, latalo i jak umialo, wydawalo z siebie dzwieki.



Bylam swiadkiem podniebnej ganiatyki, kiedy to, najpierw jedna, a pozniej dwie wrony, przepedzaly ze swojego rewiru jakiegos drapieznego ptaka.




 A kilka krokow dalej, na sasiednich drzewach, przysiadly inna wrona i pustulka.




Widywalam juz w naszych okolicach kanie ruda, myszolowa, ale pustulke widzialam po raz pierwszy.





50 komentarzy:

  1. Oj chciałoby się mieć taką szybką kolej. kwiatki ,ptaszki - wszystko cudne , ale Kira najpiękniejsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ba!
      A szybka kolej na tym odcinku juz nie jest taka szybka, bo zaczyna hamowac przed dworcem, do ktorego jest jeszcze kilka kilometrow. Jezdzilam ickiem do Hamburga, tosmy pomykali ponad 200 kmh. :)))

      Usuń
  2. To chyba był piękny wiosenny spacer :-)
    A na ptaszkach w ogóle się nie znam.
    Podziwiam jak Ty je odróżniasz ... :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu, ja tez ani troche nie znam sie na ornitologii, ale niezastapiony wujek gugiel pozwala mi na poznanie latajacego obiektu, ktory nie jest golebiem albo labedziem, bo te akurat znam. ;)))

      Usuń
  3. i ładnie :)
    miłego dzionka :*****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakos mnie dzisiejszy poniedzialek nie raduje, a do tego pogoda jest do kitu :(
      Mimo to, milego, Emko :)))

      Usuń
  4. Dobrze, oj, dobrze tak sobie z pieskiem powędrować i cudami przyrody się dziwować. Boc pieknie jest na tym świecie i pachnie świezościa, choć zimno i znowu ciepłe odzienie trza na grzbiet wkładać a na łebki czapki! Nic to!:-))
    Aniu! Ściskam mocno!:-)***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zebym ja jeszcze umiala przekazywac na blogu zapachy! Wczoraj tak niezwykle pachnialo na spacerze, do zawrotu glowy...
      U nas tez od rana pada i wieje. Bleee...
      Dobrze, ze chociaz weekend byl pogodowo udany, czlowiek zdolal akumulatory naladowac :)))
      Buzinki :***

      Usuń
  5. Dziękuję, Panterko :******
    Nigdy ICE nie jechałam, widziałam tylko olbrzyma na dworcu w Berlinie, kiedyś tam, dawno.
    Piękne okoliczności przyrody masz pod nosem, Kirunia ma gdzie biegać, cała szczęśliwa. I ornitologicznie też się dokształcasz :)
    Ano, poniedziałek, ale jutro już będzie wtorek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mialam juz niejednokrotnie okolicznosc jechac ickiem, zupelnie nie czuje sie tej predkosci. Gdyby nie monitory w kazdym wagonie, pokazujace m.in. aktualna predkosc, czlowiek by nie mial bladego pojecia, ze mknie jak jaka szczala :)))

      Usuń
  6. Jakie cudne tereny... rewelacyjne zdjęcia...
    No ale ta sunia? Jej błysk w oku mówi sam za siebie! :)
    Pozdrawiam,
    jak-pies-z-kotami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kirunia jest zagorzala wielbicielka wedrowek, a ze mamy gdzie lazic, to i lazimy. To uroki mieszkania na skraju miasta :)

      Usuń
  7. W pogoni za kasą, zupełnie zapomniałam jaką frajdą są takie wycieczki z aparatem. Dzięki, ze mi o tym przypomniałaś
    Ps. 26 lat pracowałam w PKP Cargo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tez mozesz sobie przywlaszczyc zdjecie icka w biegu :)))
      Plusem posiadania psa jest obowiazek wychodzenia z nim na dluzsze spacery, a ten aparat tak przy okazji ;)

      Usuń
  8. Aniu szukałam tych kaczeńcy, wydawało mi się za wcześnie dla nich. Chociaż tej wiosny wszystko możliwe. A na łące widzę mniszki, Kira śliczna jak zwykle i uśmiecha się delikatnie. Odwzajemniam.
    Piękne zdjęcia :) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, ze masz racje, to mniszki. A kaczence sa na jednym ze zdjec (chyba?), to te zolte. Ale moge sie mylic. :)))
      Caluchy :***

      Usuń
    2. Te żółte to jak się nie mylę chyba jaskry wiosenne. Nie jestem pewna. Cmok:)

      Usuń
    3. No widzisz, jaki ze mnie botanik? Jak z koziej... :)

      Usuń
  9. Zdjecia sa super.
    Przygnebiaja mnie te widoki bo wzmagaja mi tesknote za cieplem, na ktore grzecznie czekam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyzbys, Lamio, pod kregiem polarnym przebywala? Przeciez wszedzie juz jest wiosna! A z tym cieplem... to chyba przesada, dzis od rana glowe chce urwac i deszcz popaduje, na przemian ze sloncem. :)

      Usuń
    2. Pantero, tylko nie pod kręgiem polarnym :))), nie pod kręgiem... "Pod gwiazdą północną" nie ma jeszcze ani jednego listeczka, brzozy mają dopiero taki wiśniowo-fioletowy kolor ... A wczoraj pokonując trasę, w poszukiwaniu wiosny w deszczu, trafialiśmy na małe jeziorka jeszcze zamarznięte choć większe już się powłoki lodowej pobyły. I jakiś ptaszek "wbił" się w przód samochodu jak broszka. Nawet guglem nie potrafię go nazwać: łepek żółty i nóżki też takie żółtawe, opierzenie szare, wielkość trochę większa niż wróbelek. Nawet nie zauważyliśmy, że frunął, tak tylko cichutko przycupnął i pojechał w dal...

      Usuń
    3. Z opisu wypisz-wymaluj Antarktyda! Bo przeciez w kazdym innym miejscu na ziemi jest juz wiosna. Zamarzniete jeziorko! Jesusmaria, to u nas nawet w zimie nie zamarzlo.
      A ptaszka nie zaluj, jak taki kamikadze, to niech ma! :(

      Usuń
  10. Ja też będę teraz wrzucać na bloga zdjęcia psa. A co!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piesio dzieckow, czy Twoj? Wrzucaj, wrzucaj, bo tego nigdy za wiele. Zwierzaki sa bardzo wdziecznymi modelami. :)))

      Usuń
    2. Nie, nie mój, dzieci. Ja ważę 59 kg, pies 65 kg. Ciekawe, kto kogo będzie wyprowadzał na spacer :) Wolę króliczka ;)

      Usuń
    3. Chcialabym zobaczyc Was oboje na zdjeciu, to musi byc widok! A ten pies rozumie po polsku, czy bedziesz do niego przemawiac w obcym jezyku? :)))

      Usuń
    4. "Idziemy na spacer" i "chodź dostaniesz jeść" zrozumie nawet po chińsku :) Resztę ma gdzieś :)

      Usuń
    5. To prawie jak Kira, ona tez rozumie w obu jezykach :)))

      Usuń
  11. Ale Kirunia szczęśliwa! jak u Ciebie wiosennie, ja jakoś u nas tej wiosny nie widzę nie czuję. Właśnie oglądam, bardziej słucham (bo bloguję) ten dokument o milczeniu kościoła który udostępniłaś... masakra! Uważam, że przez takie jednostki cała instytucja powinna przestać istnieć! I pomyśleć, że ludzie boją się amstaffów, a czarne bydło chwalą. Aż mięśnie się napinają... zgroza! sory za offtop

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jakos w tym roku wczesne, rzepak kwitnie, kasztanowce tez juz maja kwiaty, nawet bez (lilak). Cala wegetacja przyspieszyla o co najmniej 2-3 tygodnie. :)))

      Usuń
  12. Oj lubię ja drapieżne ptaki :). Na spacerach to my tylko wróble i gołębie, gawrony bądź kawki widzim. :)) Ale lubię kawki, bardzo mają niebieskie oczęta zauważyłaś? Zaglądam im w oczy bo nie uciekają. :)) Zdjęcia cudne Kirunia szczęśliwa i pszczółki ładnie śpiewają w ulu. Jest absolutnie cudnie tam u Ciebie wiosennie.
    I zgadzam się z przedmówczynią. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te nasze drapiezne ptaki tez nie sa takie chetne do pozowania, tym wieksza wiec moja duma, ze udalo mi sie te pustulke ustrzelic. Jest zaiste sliczna :)))

      Usuń
  13. kirunia to w mleczach pozuje. ptaków w googlach nie znajdę, bo co mam wpisać???? tu na wsi to z nazwy znam wróble, sikorki, jaskółki, żurawie i bociany. to chyba wszystko.
    a uśmiech kiruni to rozsłoneczni najbardziej smutny, deszczowy dzień!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wpisuje "maly ptak drapiezny" i potem lece po zdjeciach, az znajde. Tak wlasnie bylo z rzeczona pustulka. W locie rozpoznaje kanie ruda, bo ma rozwidlony ogon i jest duza. Jaszczembi i myszolowow nie rozpoznaje ;)

      Usuń
  14. Skąd tak dobrze znasz się na ptakach? Ja umiem rozpoznać tylko podstawowe gatunki.
    Ech, wiosna, panie, że pozazdrościć...:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale sie nie znam, z ledwoscia odrozniam labedzia od wrobla. To wujek gugiel mi podpowiada :)))

      Usuń
  15. Za nic nie podeszłabym do pasieki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buhahaha, ja tez nie! Mam teleobiektyw :))))

      Usuń
  16. Pustułka najśliczna i Kira też :D

    OdpowiedzUsuń
  17. niesamowite wrażenie robi ten tulipan!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki diament w popiele, a raczej rubin. :)

      Usuń
  18. A mnie się podoba, oprócz Kiruni (bo jej zdjęcie jest świetne) ten bączek nad kwiatkiem. Taki jest eteryczny ja Elf...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kirunia to juz prawie zawodowa fotomodelka :)))

      Usuń
  19. Ja tam zostają przy Kirze:)
    Zmarzłam na wieczornym spacerze,mam nadzieję,że długi łykend będzie bez śniegu:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma sie podobno od niedzieli ocieplic. Dzisiaj tez mnie przewialo do szpiku kosci, co za wstretna pododa! :))

      Usuń

  20. Ale masz farta :) świetne zdjęcia :) gratuluję pustuły :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo jestem z niej dumna, pierwszy raz mi sie udalo. :)

      Usuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe komentarze i tak wpadna do spamu, wiec mozecie sobie oszczedzic pisania, a obrazliwe beda usuwane.