środa, 16 kwietnia 2014

Miasto kwitnie.














Jak ja kocham te pore roku, kiedy cala natura eksploduje zielenia. Na kazdym skwerku, czy kawalku trawy rozdzielajacej jezdnie, trwa rywalizacja miedzy zonkilami, narcyzami, tulipanami i mniszkiem o palme pierwszenstwa w urodzie i ilosci radujacych oczy kwiatow. Miasto zdaje sie byc bialo-rozowo-zolte od kwitnacych na kazdym kroku drzew i krzewow. Zewszad dochodzi bzyczenie owadow, szczegolnie pekate i wlochate trzmiele krzataja sie w poszukiwaniu najlepszego pylku kwiatowego. Pracowicie zapylaja, zeby cykl mogl trwac dalej. Rano i wieczorem ptaki az zanosza sie od spiewu, nadal trwaja toki i wybieranie najlepszych partnerow, walki o samiczki i dobre miejsce na budowe gniazda.
Co roku niby to samo, ale mnie jakos nie zdazylo sie znudzic. Nieodmiennie zachwycam sie kazdym nowym kwiatkiem, uroda drzew uginajacych sie pod ciezarem kwiecia, ta swiezoscia w powietrzu, sloncem, wydluzonym dniem, wszystkim tym, z czym wiaze sie nadejscie wiosny.






41 komentarzy:

  1. piękne zdjęcia. U mnie nie jest tak kolorowo jak u Ciebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakos w tym roku wiosna bardzo przyspieszyla swoje nadejscie. Jak nigdy, kwitna jednoczesnie jablonie z wisniami i czeresniami.

      Usuń
  2. U mnie też! Jeszcze ze dwa tygodnie trzeba, by dogonić! Ale i tak jest cudnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego roku wszystko wyjatkowo wczesne. Juz po forsycjach i magnoliach, kwitna za to bzy i kasztanowce.

      Usuń
  3. ja też kocham tę porę roku, choć u mnie jeszcze trochę...dostałam dzis zdjęcia od dzieci. tam wiosna całą gebusią się śmieje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trafila wiosenka jeszcze na Mazury?

      Usuń
    2. idzie, idzie....
      w miasteczkach jest mniej wietrznie i tam wiosna całą gębą. nawet w moim gminnym, 3 km ode mnie.
      u mnie na polach wietrznie i chłodniej. czekam cierpliwie

      Usuń
    3. Oby tylko nie zbladzila z tej prostej drogi do Ciebie :)))

      Usuń
    4. oj, nie. idzie prosto na nas.
      ciekawa jestem dlaczego ten post wcale się u mnie nie wyświetla, tylko poprzedni. hmmm.....

      Usuń
    5. A bo blogger czasem tak swiruje, nie przejmuj sie.
      Zawsze mozesz w ciemno o polnocy wpasc na nowe wiadomosci :)))

      Usuń
    6. no wpadam, tylko nie zawsze od razu komentuję:)

      Usuń
    7. No to nie potrzebujesz aktualizacji :)))

      Usuń
  4. I jak tutaj wiosny nie kochać? Nie zachwycać się?

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ u Ciebie jest pięknie, kolorowo:) Urocze zdjęcia. Wiosna jest piękna i ten piękny zapach świeżych kwiatów:)Pozdrówki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie mam mozliwosci przesylac Wam zapachow, musicie mi wiec wierzyc na slowo, ze pachnie oszalamiajaco. :)

      Usuń
  6. u nas ostatnie dni jakieś szare bure i wiosna budzi się trochę wolniej.... ale ja zachwycam się moimi kochanymi magnoliami i pięknie mi kwitną forsycje :)
    ehhhh... wiosna ach to Ty :))) :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas juz po magnoliach i po forsycjach. Kwitna bzy.
      Natura zwariowala :)))

      Usuń
  7. Jak mieszkałam w Warszawie to tego nie widziałam. A teraz co roku zachwycam się wszystkimi porami roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie sa uroki zycia na wsi albo na miejskich perypetiach, jak ja. Tu czlowiek przezywa live wszystkie pory roku :)))

      Usuń
    2. A wiesz ? że Twój post u mnie się nie pojawił ? weszłam z FB

      Usuń
    3. Ewie z Mazur tez sie nie pojawil, caly czas ma wczorajszy. Blogger oszalal znowu.

      Usuń
  8. A mnie Twój blog zawiesił się w wykazach na wczorajszym wpisie ??
    I tak myślę i myślę, aż wymyśliłam ,że jednak sprawdzę to dokładniej...
    No wiecie ? Ten Internet mnie do rozpaczy znowu doprowadzi wrrr....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba wszystkim sie zawiesilam, bylo wiecej skarg, ze sie nie aktualizuje. Wrrrrr.......

      Usuń
  9. kwitnie pięknie, ale słoneczko by się przydało:)
    Tylko te gwiazdki spadające z muszki trochę grudzień mi przypominają;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzis u nas przepiekna pogoda, ale rano zdejmowalam szron z szyb samochodu.
      Kocham te moje gwiazdeczki, mam sie czym bawic i jeszcze mi sie nie zdazylo znudzic ;)

      Usuń
  10. Mnie rss na bieżąco aktualizuje i Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiosna jest moją najulubieńszą porą roku, więc doskonale Cię rozumiem. Wprawdzie u nas ani słychu, ani tym bardziej widu o tych cudnościach, które nam dziś u siebie zaserwowałaś, ale i tak się cieszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzyc sie nie chce, ze tak niedaleko, a wiosna jeszcze w pelni nie dotarla do Was.
      Ja chwytam nasza wszystkimi zmyslami. Gdybym tak mogla zatrzymac czas o tej porze roku...

      Usuń
  12. I ja zaliczam się do grona osób szczerze kochających wiosnę. Lato jest dla mnie za gorące, jesień za mokra. :) Zima do zniesienia o ile jest śnieg.
    Wszystko kwitnie, rodzi się na nowo i samo w sobie jest motywacją do rozpoczęcia wielu rzeczy pierwszy/enty raz. :)

    Pozdrawiam,
    http://www.jak-pies-z-kotami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piateczka, Jagoda! Ja tez tylko wiosna, no moze jeszcze wczesne lato, a pozniej cierpie coraz bardziej.
      Az do nastepnej wiosny.

      Usuń
  13. Wiosna najpiękniejsza pora roku, moja ukochana pora. Patrzę przez okno na listki wierzby młodziutkie jasno zielone. Dalej kasztan powoli rozwija swoje duże liście. z drugiej strony tuż pod oknem w kuchni kalina niedługo zakwitnie, przestała już kwitnąć karłowata brzuska a wielki głóg zaczyna mieć pączki.Ten głóg sadziliśmy z mężem ze 20 lat temu tuż przy wejściu do klatki schodowej, to miejsce na zabawy wróbli a kasztan córka posadziła ze 30 lat temu jako mała dziewuszka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiosna to dla mnie pora roku, kiedy wraz z natura zakwitam od nowa, a potem juz coraz smutniej...

      Usuń
  14. Pięknie w Twoim mieście Aniu. Ani wyjeżdżać nigdzie nie trzeba, gdy tuż obok takie cuda!Ciesze sie, ze możesz sie tym wszystkim napawać i nabierać blasku w oczy oraz nowych marzeń w serce. Człowiek tez jakoś młodziej sie czuje, gdy wszystko wokól pączkuje, zieleni sie i ukazuje swą nieugiętą wolę trwania, odradzania się i upiekszania tej rzeczywistości. Niech to trwa jak najdłużej - choćby i cały rok!
    Całusy Anusiu zasyłam!:-))***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszkanie na skraju miasta ma swoje dobre strony, nie wyobrazam sobie, bym musiala zyc w srodmiesciu, choc Getynga to bardzo zielone miasto z wieloma parkami. Mnie potrzebny jest jednak spokoj, coraz wiecej spokoju, bliskosc natury, samotnosc.
      Buziaczki, Olenko :**

      Usuń
  15. ...ale tam u Ciebie kwieciście. Też uwielbiam tę porę roku. Przed chwilą wróciliśmy z małego spaceru. Schmurzy się i robactwo gryzie...

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

  17. O tak, wiosna buchneła w kwietniu :)

    Wesołego Alleluja :)

    OdpowiedzUsuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe i obrazliwe komentarze beda usuwane.