sobota, 26 kwietnia 2014

Przedwieczornie.

Tak se wczoraj skoczylismy na spacer nad jeziorko w godzinie przedwieczornej.

Te dwa w powietrzu to abondzie. Ile halasu czynia podczas lotu!

Kiessee jest pokryte w znacznej czesci jakimis algami. Zupa.

Slonce odbija sie w oknach budynku. Wrony obsiadly drzewa i szykuja sie spac.

A tu sobie zachodzi...

... zachodzi...

... zachodzi...

... az zajszlo.

Jeziorko spokojnieje.

A ludziska jeszcze grilluja.

Taka cisza...

Nieruchoma tafla wody.

Odbite swiatla...

... rysuja na wodzie podluzne wzory...

... a zakwit czyni ja odrazajaca.

Lodzie odpoczywaja.






36 komentarzy:

  1. fajny wieczór...
    sielski :)
    miłego weekendu :*******

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo byl mi ten spacer potrzebny po dosc ciezkim dniu.
      Wam rowniez pogodnego weekendu :***

      Usuń
  2. Piękny wieczorny spacewr tylko Kiruni brak. Miłej soboty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byla tez z nami Kirunia, musiala karnie na smyczy chodzic, bo po pierwsze nie wolno jej biegac, a po drugie gesi i kaczki prowadzaja juz mlode. Po trzecie i najwazniejsze jest w Niemczech przepis o obowiazku smyczy od 1 kwietnia do konca lipca, wlasnie ze wzgledu na okres wylegow. Kary sa dotkliwe, jesli zlapia psa bez smyczy :(
      Pogodnego weekendu, Halinko :***

      Usuń
  3. Dobrze, że masz tam takie cudne miejsce w pobliżu. Możesz odetchnąc, nasycić sie innym nastrojem, spokojem, ciszą, zapachami natury (szkoda, że i grillowania, ale to teraz wszechobecne!). Piekne odbicia świateł uchwyciłaś Aniu!
    Uśmiech serdeczny zasyłam z mokrego po wczorajszej sążnistej ulewie Podkarpacia!:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, Olenko, ze ja lubie zapach wegla drzewnego, on zupelnie nie przeszkadza w odbiorze innych zapachow natury. A pachnie wszedzie odurzajaco, wszystko kwitnie na potege, skoszona trawa przyprawia o zawrot glowy. Jedynie zakwitla woda roztacza nieprzyjemny odorek, ale to rzadkie zjawisko, pierwszy raz widzielismy cos takiego na Kiessee. Widocznie wczesna wiosna byla sprzyjajacym warunkiem do rozwoju alg czy wodorostow, nie wiem, co to jest.
      Pieknego dnia! :***

      Usuń
  4. Piękny wieczór i cisza, tak potrzebna w dzisiejszym rozkrzyczanym i hałaśliwym świecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo zmeczenia ciezkim dniem, cos mnie pchalo na ten spacer. Przyniosl oczekiwane ukojenie i spalam po nim jak niemowle :)))

      Usuń
  5. :)...... Piękny taki spacer przedwieczorny i wieczorny... :). Bardzo bym chciała aby gdzieś niedaleko była woda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Woda wodzie nierowna, Abi. Nasza Leine w swoim gornym biegu to uporzadkowany kanalik, gdzie praktycznie nog zamoczyc nie idzie. A jeziorko zas***ne przez drob z zakazem kapieli.
      Mozna jedynie popatrzec. :)

      Usuń
  6. Piękny zachód i zdjęcia piękne - ja to nie mam wody w zasięgu wzroku:( a miała być tam, gdzie ten nieszczęsny płot-co-wiesz...No, ale z pokorą się godzę - nie można mieć wszystkiego, a szkoda:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze masz chociaz horyzont, bo jak widac, ja go nie mam, wszedzie drzewa i nawet zachodu slonca porzadnie sfocic nie idzie. :)

      Usuń
    2. Na horyzoncie mam las, ale on od wschodu. Zachód lepszy do fotografowania, bo późniejszy:)

      Usuń
    3. To prawda. Czasem mi sie uda sfocic wschod slonca, ale to tylko zima, bo slonce wstaje pozniej ode mnie :)))

      Usuń
  7. Też lubię takie miejsca. a moją ulubioną porą spacerów jest właśnie wieczór.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tego bezpieczenstwo, co tak bardzo sobie cenie.
      Zreszta, mamy psa bojowego he he he! :)))

      Usuń
  8. A mnie się zawsze kojarzy ,że w Niemczech nie ma wody i jezior,
    że tam tylko autostrady i autostrady :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Meklemburgia-Przedpomorze to jak Mazury, jezioro na jeziorze i jeziorem pogania. A w naszej malej Getyndze rzeczek i jeziorek do wypeku, ale wszystko w skali mikro :)))

      Usuń
    2. urocze takie nie wielkie zbiorniki wodne....

      Usuń
    3. Niby to niewielkie, ale trzeba sie troche nakopytkowac, zeby obejsc wokolo. :)

      Usuń
  9. Abondzie ha ha ha ha, ekran kawą zaplułam, Ty to masz pomysły ha ha!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co, no co! Niech Ci bedzie swans. :)))

      Usuń
  10. Uwielbiam te Twoje zdjęcia:) Nawet ta woda wygląda ładnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje, Izunia.
      Ale woda teraz jest okropna i pachnie nieladnie od tego zakwitu. :)

      Usuń
  11. Pięknie!! no po prostu pięknie. I fajne te Niemcy ze chronią młode pisklaki. W Szkocji też widziałam nad rzeczką mnóstwo młodych gęsiąt i łabądków :) a pieski karnie na smyczy pomiędzy nimi. Za to nad zatoką latają pieski samo się i próbują całować co niższych nie szkockich obywateli. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszyscy niestety sie stosuja. My Kire tez puszczamy wolno, bo ona nie zalatwi se na smyczy. Ryzykujemy mandat, ale co zrobic. Na szczescie Kira nie ma instynktu lownego i jest bardzo posluszna. :))

      Usuń
  12. ...odpocząłem, dzieki...

    OdpowiedzUsuń
  13. Miejsce przeurocze, fotorelacja świetna, a zachód słońca? Chyba nie muszę komentować, jestem po prostu zachwycona! Uwielbiam takie cudne okolice.
    Jak mają się kotki?

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koty psoca i maja sie doskonale, za to Kiry lapka nie wyglada najlepiej. Dzisiaj na spacerze chyba za bardzo ja znow nadwyrezyla, bo miala nie hopsac, a hopsala.

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. To piekne, bardzo zielone miasto, zawsze jest co ogladac i gdzie spacerowac. :)))

      Usuń

    2. Jakie to miasteczko, bo ja nie jestem na bieżąco ? :)

      Usuń
    3. To Getynga w Dolnej Saksonii w Niemczech, a nie, jak myslales, "cus" na Slasku. :)))

      Usuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe i obrazliwe komentarze beda usuwane.